Reklama

Akcja "Himalaje muzyki": wciąż jest potrzebne wsparcie

2017-06-19 17:59

zk / Poznań / KAI

Archiwum organizatorów akcji

Nepalczycy kochają muzykę. Ich tradycja nierozerwalnie złączona jest z instrumentami. Umiejętność grania na nich może przynieść dużo korzyści. Wiele dzieci w Nepalu jednak nie ma możliwości takiej nauki. Dlatego wciąż trwa inicjatywa „Himalaje muzyki”, którą zorganizowała oblacka redakcja „Misyjnych Dróg” i portalu misyjne.pl.

Nepal to kraj, który leży w Himalajskim pasie górskim. Północ kraju ze względu na atrakcję, jaką jest Mount Everest odwiedzana jest przez rzesze turystów, którzy chcą zdobyć ten najwyższy szczyt. Mimo tego, Nepalczycy są niezwykle ubogim społeczeństwem. Edukacja najmłodszych jest wciąż jednym z wielu wyzwań, jakiemu państwo stara się sprostać.

Akcja „Himalaje muzyki. Instrumenty dla Nepalu” ma wspomóc edukację muzyczną w jednej z nepalskich szkół, która klasę o profilu muzycznym już posiada. Jednak nie ma wielu środków na kupno nowych instrumentów, a te obecne znajdują się w bardzo złym stanie. Szkoła współpracuje z projektem „Misja Szkoła”, która umożliwia finansowanie całorocznej edukacji dzieci z różnych części świata.

Dla nepalskiej kultury muzyka jest bardzo ważnym elementem. Potrafi wyrażać przywiązanie do środowiska i szacunek dla nieobliczalnej natury, która wpisana jest w istnienie tego kraju. Muzyka sprawia również, że dzieci są radośniejsze, a przede wszystkim, że mają pasję, którą mogą się dzielić z innymi. Dla dzieci z niższych warstw społecznych jest to ogromna szansa na lepszą przyszłość.

Reklama

Pieniądze umożliwią kupno takich instrumentów, jak bębny table czy flety bansuri. By usłyszeć tradycyjną nepalską muzykę, można to zrobić chociażby za pośrednictwem zespołu Kutumba, który od 2004 r. koncertuje na całym świecie i pokazuje, jak piękna może być muzyczna tradycja Nepalu: https:// youtu.be/4y2y3CGtDmE.

Aby pomóc dzieciom w Nepalu, potrzeba około 650 euro, czyli około 3000 zł. Kwoty w dowolnej wysokości można wpłacać za pośrednictwem portalu misyjne.pl ( misyjne.pl/nasze-akcje) bądź za pomocą tradycyjnego przekazu bankowego z dopiskiem „Himalaje muzyki”: Misyjne Drogi, ul. Ostatnia 14, 60-102 Poznań, Nr konta PL: 18 1020 4027 0000 1202 0031 7198.

Kontakt pod adresem e-mail: redakcja@misyjnedrogi.pl; +48 511-493-653.

Tagi:
akcja

Węgiel z Wrocławia już grzeje w Pelplinie

2018-02-17 16:24

Agnieszka Bugała

Wrocławska Caritas rozdała 100 ton węgla w diecezji pelplińskiej. Węgiel trafił do ponad 300 osób (84 rodziny) z 10 parafii poszkodowanych w sierpniowej nawałnicy.

Agnieszka Bugała

W Brusach, Chojnicach i Sępólnie Krajeńskim w piątek 15 lutego ustawiły się kolejki po opał. To efekt akcji „Rozpal Ciepło”, w którą włączyli się Dolnoślązacy przekazując ponad 70 tys. zł. Odbiór opału odbył się w tzrech oddziałach firmy KAPOST w Brusach, Chojnicach i Sępólnie Krajeńskim. Beneficjenci zgłaszali się z talonem otrzymanym od Caritas i umawiali miejsce i godzinę dostawy opału. Potrzebujący zostali zgłoszeni przez księży proboszczów i Parafialne Zespoły Caritas, które znały potrzeby ofiar sierpniowego huraganu.

Akcję od samego początku poparł i aktywnie wspierał metropolita wrocławski, abp Józef Kupny.

Agnieszka Bugała
Więcej o akcji pisaliśmy tutaj
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieskie rekolekcje: pragnienie Boga lekarstwem na acedię, chorobę duszy

2018-02-20 17:11

RV / Ariccia (KAI)

Musimy uczyć się rozpoznawać pragnienie Boga, które jest w nas, abyśmy mogli je kontemplować, doświadczać go i tym samym dowartościować duchowość pragnienia – zachęcał ks. José Tolentino de Mendonҫa. W trzeciej nauce rekolekcyjnej wygłoszonej do papieża Franciszka i jego współpracowników wczoraj po południu przestrzegał przed zbytnim intelektualizowaniem wiary.

Grzegorz Gałązka

Bywa, że bardziej przejmujemy się racjonalnym uzasadnieniem prawd wiary niż jej wiarygodnością na poziomie egzystencjalnym, antropologicznym, czy emocjonalnym. Zostawiamy na boku bogactwo życia uczuciowego, a bardziej zwracamy się w stronę rozumu. A warunkiem tego, by otrzymać wodę życia, jest uznanie, że jest się spragnionym. Dopiero wtedy, gdy sobie to uświadomimy, trzeba je odpowiednio zinterpretować i odróżnić pragnienie od zwykłej potrzeby.

„Nie mylmy pragnienia z potrzebami. Pragnienie to pewien brak, który nigdy nie jest całkowicie zaspokojony, to napięcie, rana ciągle otwarta, to bezkresne otwarcie się na wieczność. Pragnienie to aspiracja, która nas przekracza, ale nie determinuje, tak jak konieczność, koniec. Konieczność jest brakiem wpisanym w podmiot. Nieskończoność pragnienia jest pragnieniem nieskończoności” – mówił ks. de Mendonҫa.

Dlatego papieski rekolekcjonista zachęcił, aby skupić się na poszukiwaniu zaspokojenia pragnienia w Bogu bardziej niż na strukturach.

„Musimy bardziej szukać pragnienia, jego nieuchwytności i otwartości, niż skodyfikowanej rzeczywistości, gdzie wszystko jest przewidywalne, ustalone, zabezpieczone. Doświadczenie pragnienia nie jest rodzajem własności czy posiadania: odwrotnie, jest warunkiem żebractwa. Człowiek wierzący jest żebrakiem miłosierdzia” – mówił portugalski kapłan.

Na dzisiejszej, porannej medytacji ks. Tolentino mówił o przeciwieństwie pragnienia, którym jest acedia, rodzaj choroby duszy, „duchowa depresja”, zniechęcenie. Powoduje ona utratę smaku życia, entuzjazmu i w swej istocie jest głębokim niezadowoleniem.

Innym przeciwieństwem pragnienia – kontynuował papieski rekolekcjonista – jest duchowe wypalenie. Pozostaje pustka, którą się wypełnia lękiem, albo fałszywymi półśrodkami, jak światowość, alkohol, konsumizm, hiperaktywność. Jako przykład osób, które żyły dynamiką acedii, podał biblijnego Jonasza, człowieka kapryśnego, który przeciwstawiał się woli Boga, oraz bogatego młodzieńca, który odszedł smutny i wybrał swoje dobra, a nie przygodę z Jezusem.

Odpowiedzią na taki stan ducha jest tylko Jezus. Życie z Nim w sposób oczywisty prowadzi przez Mękę i Krzyż. Wskazał tutaj na słowo z Apokalipsy: „Przyjdź”, które wyraża głębokie pragnienie Kościoła.

Portugalski kapłan stwierdził, że w słowie tym jest ślad tego, czego potrzebujemy, racja naszego wołania, fundament naszej nadziei, a także wiele razy, racja naszej desperacji, pomyłki, zmęczenia i konieczność przezwyciężenia tego w Bogu.

Ten, do którego mówimy dziś: «Przyjdź» jest tym samym, który mówi «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie» (Mt 11, 28)” – powiedział ks. Tolentino.

Rekolekcje, które obywają się w Ariccii pod Rzymem, potrwają do 23 lutego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem