Reklama

Rokitno

Pierwszy Odpust

2017-06-18 16:56

Ks. Adrian Put

Ks. Adrian Put
Szczególni goście rokitniańskich uroczystości: kard. G. Müller z Rzymu, abp Andrzej Dzięga ze Szczecina i bp Antoni Stankiewicz z Rzymu

W niedzielę 18 czerwca, po raz pierwszy od pamiętnej koronacji obrazu Matki Bożej Rokitniańskiej w 1989 roku, diecezja zielonogórsko-gorzowska mogła obchodzić uroczystość ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna. Uroczystościom przewodniczył kard. Gerhard Müller, Prefekt Kongregacji Nauki Wiary.

- Dotychczas diecezja nasza uroczystość odpustową ku czci swej Głównej Patronki obchodziła w dzień Wniebowzięcia Matki Bożej. Dzięki życzliwości Stolicy Apostolskiej od dziś dzień Matki Bożej z Rokitna obchodzić będziemy w każdym kościele i każdej kaplicy naszej diecezji – powiedział bp Tadeusz Lityński, biskup zielonogórsko-gorzowski.

Pierwszy, czerwcowy, odpust w Rokitnie zgromadził w największym sanktuarium maryjnym Pomorza Zachodniego i Ziemi Lubuskiej ponad pięć tysięcy pielgrzymów. Obok kard. Müllera, szczególnym gościem uroczystości był pochodzący z diecezji zielonogórsko-gorzowskiej bp Antoni Stankiewicz, emerytowany dziekan Roty Rzymskiej z Rzymu oraz abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, oraz biskupi z całej metropolii szczecińsko-kamieńskiej.

Na program rokitniańskiego odpustu złożyły się następujące elementy:

Reklama

09.00 – Spowiedź

10.00 – Powitanie i różaniec

11.00 – Montaż słowno-muzyczny o Rokitnie

11.30 – Litania do MB Rokitniańskiej

12.00 – Msza św. odpustowa

Po Mszy św.

Posiłek dla pielgrzymów

Festyn rodziny na błoniach

Koncert w wykonaniu zespołu „Siewcy Lednicy”

Obchody w Rokitnie to była okazja, aby upamiętnić 20 rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w Gorzowie Wlkp., 45-lecie diecezji gorzowskiej i jej reorganizację w 1992 roku. Dzień uroczystości stał się także dniem Diecezjalnej Pielgrzymki Rodzin i dziękczynienia za 25-lat Stowarzyszenia Rodzin Katolickich i 25 lat Domu Samotnej Matki w Żarach. W Rokitnie swój finał miały tegoroczne Diecezjalne Dni Młodzieży oraz 13. Diecezjalna Piesza Pielgrzymka Powołaniowa przez Paradyż do Rokitna.

* * *

Homilia kard. Gerharda Müllera, Prefekta Kongregacji Nauki Wiary podczas Mszy Świętej w czasie pierwszych diecezjalnych obchodów ku czci Patronki Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej

Rokitno, dnia 18 czerwca 2017 r.

Bądź pozdrowiona, Matko Cierpliwie Słuchająca!

Najdostojniejszy Księże Biskupie Tadeuszu, Pasterzu tutejszego Kościoła Diecezjalnego,

Najdostojniejsi Księża Arcybiskupi i Biskupi,

Szanowni Przedstawiciele Władz Państwowych i Samorządowych,

Czcigodni Kapłani i Osoby Konsekrowane,

Drodzy Alumni,

Drodzy Bracia i Siostry!

Sercami przepełnionymi synowską miłością pozdrawiamy dziś Matkę Bożą, która wiernie zachowuje w swym Niepokalanym Sercu „wielkie dzieła, które uczynił Jej Wszechmocny” (por. Łk 1,49) i z uwagą słucha Boga i ludzi. Wraz z Nią, z tego miejsca naznaczonego modlitwą wieków, oddajemy dziś cześć Jezusowi Chrystusowi – Bogu, który stał się człowiekiem i narodził się z Maryi Dziewicy.

Z wielką radością pozdrawiam „trwający dziś jednomyślnie na modlitwie z Maryją” (por. Dz 1,14) Kościół zielonogórsko-gorzowski z jego Pasterzem – Księdzem Biskupem Tadeuszem. Jednocześnie poprzez obecnych tu Księży Biskupów, pozdrawiam cały Kościół, który jest w Polsce. Serdeczne słowa kieruję do wszystkich uczestników tej uroczystości. Dziękujemy Bożej Opatrzności za to, że możemy – dzięki decyzji Stolicy Apostolskiej – wspólnie świętować uroczystość Patronki tej diecezji.

Odnajdujemy się wszyscy w wierszach dzisiejszej Ewangelii, gdzie pasterze z pośpiechem pielgrzymowali do miejsca, w którym Bóg zstąpił z nieba. Celebrując Eucharystię, dzielimy się nawzajem tą prawdą, że oto tutaj sam Bóg jest obecny wśród nas. Zstąpi na ten ołtarz i będzie karmił nas swoim Ciałem i swoją Krwią. Ten sam Bóg karmi nas swoim Słowem i pragnie, byśmy je przyjmowali i żyli nim w codzienności. Wzorem w zasłuchaniu w Słowo Boże i w realizacji Bożej woli jest dla nas Maryja, która w tym przepięknym obrazie z Rokitna, z odsłoniętym uchem, przymykając delikatnie oczy z uwagą wsłuchuje się w bicie serca Zbawiciela, w głos Boży, ale też w prośby ludzi.

Zasłuchana w Boży głos

„Gdy nadeszła pełnia czasu” (Ga 4,4) w Nazarecie Bóg zwiastował Maryi swój odwieczny plan. Wsłuchiwała się uważnie w głos Anioła, a następnie z ufnością zgodziła się na Bożą wolę. Swemu Fiat z Nazaretu pozostała wierną na zawsze. Stąd też słowa Chrystusa, że „błogosławieni [są] ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,28), odnoszą się najpierw do Niej. Ona przecież „zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu” (Łk 2,19).

Wspominając zanotowane przez Ewangelistów momenty, w których Maryja z uwagą wsłuchiwała się w Boży głos, nie sposób nie przywołać tajemnicy Golgoty i godziny Bożego Miłosierdzia. Wśród ostatnich słów, wypowiedzianych przez Zbawiciela, usłyszała również i te wyznaczające Jej nową rolę we wspólnocie Kościoła: „Oto Matka twoja” – „Oto syn Twój”.

Maryja trwa również na modlitwie z Kościołem na przestrzeni dziejów. Wyprasza potrzebne dary Ducha Świętego uczniom Chrystusa i uczy ich, jak wsłuchiwać się w Boży głos, by go słyszeć; i jak wprowadzać w codzienność to, co Bóg mówi do każdego człowieka. Mówiąc o postawie Maryi Ojciec Święty Franciszek tłumaczył nam, że „to nie jest zwyczajne, powierzchowne «słuchanie», ale jest to «słuchanie», na które składają się czujność, przyjęcie i dyspozycyjność wobec Boga. [...] Maryja jest czujna na Boga, słucha Boga. Ale Maryja wsłuchuje się także w fakty, tzn. potrafi odczytywać wydarzenia swojego życia” (31 maja 2013 r.). Bądź więc pozdrowiona, Matko Cierpliwie Słuchająca!

Zasłuchana w potrzeby ludzi

Papież Benedykt XVI uczył nas, że „kto zmierza ku Bogu, nie oddala się od ludzi, ale staje sie im prawdziwie bliski. W nikim innym, jak w Maryi, nie możemy tego dostrzec wyraźniej” (Deus Caritas est, nr 42). Od Anioła w Nazarecie Maryja dowiedziała się, że Jej krewna została obdarowana nowym życiem. Jak wielka jest wrażliwość Serca Maryi! Nikt nie musiał Jej tłumaczyć, że Elżbieta potrzebuje pomocy. Odpowiedzią Matki Bożej była wędrówka do Ain Karim i posługa wobec rodziny Elżbiety i Zachariasza. Podobnie w Kanie Galilejskiej nikt nie musiał Jej nic mówić. Dostrzegła, usłyszała, wyczuła i przyszła z pomocą. Tak już od dwóch tysięcy lat cierpliwie słucha ludzkich spraw i z ufnością przedstawia je Chrystusowi. Z wdzięcznością powtarzamy więc za św. Janem Pawłem II: „Przyzwyczailiśmy się mówić o tym wszystkim Tej, która w szczególny sposób jest obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła, w tajemnicy każdego człowieka” (17 czerwca 1999 r.).

Czytaliśmy dziś w Księdze proroka Izajasza: „Pan sam da wam znak…” (Iz 7,14). Od kilku już wieków Matka Boża w tutejszym Sanktuarium wsłuchuje się w modlitwy przybywających tu licznie pielgrzymów. Wędrowali tu mieszkańcy tych terenów, ale też Pomorza, Wielkopolski i z innych stron. Król polski Michał Korybut Wiśniowiecki chciał, by Cudowny Wizerunek z Rokitna był obecny w miejscach, skąd rozlegało się wołanie o pokój. Usłyszała je Maryja i zesłał Bóg upragniony dar zgody i pojednania. Król polecił umieścić na obrazie Białego Orła i błagalny napis: „Daj, Panie, pokój dniom naszym”. Potężną moc Matki Cierpliwie Słuchającej rozumiał dobrze powojenny administrator apostolski – ks. Edmund Nowicki. Zawierzył Jej całą diecezję, której stała się Patronką. Mówił wówczas: „Macierzyńską opieką otocz rodzinę polską i strzeż jej świętości”. Sługa Boży bp Wilhelm Pluta nazywał tutejsze Sanktuarium „duchowym sercem diecezji”. A jak zliczyć tę ogromną rzeszę wierzących, którzy na przestrzeni wieków tutaj, w tym Sanktuarium, szeptali do ucha Matki Bożej o swych bolączkach, pragnieniach, nadziejach i potrzebach? Iluż odeszło stąd przemienionych, podniesionych na duchu i wysłuchanych! Z wdzięcznością więc wołamy do Niej z tego rokitniańskiego wzgórza: Bądź pozdrowiona, Matko Cierpliwie Słuchająca!

Wskazująca na Chrystusa

Uczestnik wesela w Kanie Galilejskiej, św. Jan Ewangelista, opisując pełną delikatności inicjatywę Maryi, zanotował też wskazówkę, której udzieliła sługom weselnym: „Zróbcie wszystko, cokolwiek [Chrystus] wam powie” (J 2,4). To ostatnie Jej słowa, jakie zanotowali Ewangeliści. Są więc niejako Jej testamentem. Trzeba nam dzisiaj tutaj na nowo usłyszeć te słowa i podjąć wyznaczone nam zadanie. Naśladujmy w tym Matkę Cierpliwie Słuchającą.

Raz jeszcze powróćmy do sceny z dzisiejszej Ewangelii. Oto Pasterze, którzy przybyli na spotkanie z nowo narodzonym Zbawicielem, opowiadali o Nim wszystkim, których spotkali. Czyż dzisiaj Chrystus nie oczekuje od nas tego samego? Czy Maryja tego nie pragnie? Dwadzieścia lat temu mówił w Gorzowie św. Jan Paweł II: „W naszych czasach, […] tym bardziej czytelne musi być świadectwo codziennego życia. O Bogu winno się świadczyć słowem i czynem, wszędzie, w każdym środowisku: w rodzinie, w zakładach pracy, w urzędach, w szkołach, biurach. W miejscach, gdzie człowiek się trudzi i gdzie odpoczywa. Winniśmy wyznawać Boga przez gorliwe uczestniczenie w życiu Kościoła; przez troskę o słabych i cierpiących, a także poprzez podejmowanie odpowiedzialności za sprawy publiczne, w duchu troski o przyszłość narodu budowaną na prawdzie Ewangelii” (2 czerwca 1997 r.). Ale święty Papież przestrzegał jednocześnie: „Nie można ukazywać Chrystusa innym, jeżeli wcześniej się Go nie spotka we własnym życiu. Tylko wówczas świadectwo to będzie miało prawdziwą wartość. […] Nie bójcie się dawać świadectwa. Nie lękajcie się świętości” (tamże). Pokochajmy więc z nową mocą Chrystusa! Bądźmy Jego świadkami!

Dołóżmy starań, by Ewangelia znalazła należne miejsce w naszym życiu osobistym i społecznym. Rozważajmy każdego dnia Boże Słowo i – naśladując Maryję – zachowujmy je wiernie. Szukajmy Bożej woli i wypełniajmy ją!

Ze szczególną troską myślimy dziś o naszych rodzinach. Niech przenika je wzajemna miłość i troska o skarb wiary. Niech będą silne Bogiem! Dołóżmy starań, by w codziennym zabieganiu nie zagubić rodzinnej modlitwy. Wpatrując się w piękne Oblicze Matki Bożej z Rokitna postanówmy dzisiaj, że nie będzie w naszym życiu niedzieli bez Mszy świętej. Niech ona będzie źródłem, które pomoże Wam umacniać wspólnoty małżeńskie i rodzinne. Bądźcie otwarci na dar życia i przyjmujcie go z miłością!

Naśladując Matkę z Rokitna umiejmy z cierpliwością słuchać siebie nawzajem i znajdujmy czas na umacnianie rodzinnych więzi. Bądźmy ludźmi cierpliwego dialogu. Sługa Boży bp Wilhelm Pluta mówił, że „człowiek w człowieku umiera, gdy go dobro uczynione nie raduje, a zło nie boli”. Miejmy wrażliwość, która będzie odpowiedzią na przykazanie miłości Boga i bliźniego. Tutejsza Diecezja ma wspaniałą Patronkę. Naśladujcie Ją w słuchaniu Boga i siebie nawzajem. Przy Maryi proszę każdego z Was: budujcie cywilizację miłości i pokoju!

„Posłuchaj, Córko, spójrz i nakłoń ucha […]. Król pragnie Twojej piękności […]” (por. Ps 45,11-12). Więc bądź od nas dziś pozdrowiona, Matko Cierpliwie Słuchająca!

Amen.

Tagi:
odpust Zielona Góra

Wspólne świętowanie w Rokitnie

2018-05-23 10:54

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 21/2018, str. IV

W ubiegłym roku 18 czerwca po raz pierwszy obchodziliśmy historyczny odpust ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna. Jak pamiętamy, wcześniej był on obchodzony 15 sierpnia w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, jednak data ta z racji rangi liturgicznej przesłaniała święto Patronki naszej diecezji. Na prośbę bp. Tadeusza Lityńskiego watykańska Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ustanowiła nową datę uroczystości Patronki diecezji właśnie na 18 czerwca

Ks. Adrian Put
17 czerwca odbędą się główne uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny z Rokitna

Sama data nie jest przypadkowa. Tego dnia bowiem w 1989 r. został ukoronowany Cudowny Obraz Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, której koronę poświęcił w Rzymie dziś już św. Jan Paweł II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z maminego dziennika

2015-05-19 13:51

Zakochana mama
Niedziela Ogólnopolska 21/2015, str. 52

© Christin Lola/ Fotolia.com

Wtorek, przed 6. rano

Sprawdzę tylko, czy śpi Kubuś...

Wszystko w porządku.

Wracam do pracy... Na razie powoli i z niewielką liczbą godzin. Czas spędzony w domu dał mi bardzo dużo. Dużo pragnień, energii. Chciałabym chodzić i wszystkim wokół mówić, że życie jest piękne. Że nie warto go poświęcać na kręcenie się w kółko. Że każdy ma w sobie ogromne pokłady dobra, że każdy może wyjść ze swojego kokonu i spojrzeć na świat innymi oczami...

Czwartek, po 21.

Są takie chwile, kiedy nie potrafię przestać wpatrywać się w Kubusia. Jak uroczo przechyla główkę i patrzy mi prosto w oczy. Z pasją odkrywam go wciąż na nowo. To właśnie on rekompensuje mi każde zmęczenie, każdy stres. Daje chęć do życia i nowe siły, kiedy już myślę, że nie dam rady.

Poniedziałek, kilka minut po 5.

Gdy patrzę na moją rodzinę, chce mi się walczyć o nieprzeciętną codzienność.

A ponieważ nie jestem w stanie zmienić niczego i nikogo poza sobą, zaczynam od tego najtrudniejszego pola bitwy. Walczę z ograniczeniami – tymi we mnie i tymi zupełnie niezależnymi od czegokolwiek. Ale w tym wszystkim odkrywam siebie na nowo. I nowe marzenia. Albo te stare zaczynają nabierać innego kształtu... Myślę sobie, że Pan Bóg jeszcze dużo dla mnie wymyślił. I za nic nie chcę tego stracić!

Niedziela, po 23.

Bardzo bym chciała przekonać Kubusia, że bycie z drugim człowiekiem i dla drugiego człowieka ma sens. Że zapraszanie do swojego życia tego, który potrzebuje naszego wsparcia i naszej pomocy, jest tym, co poszerza serce, co – mimo zmęczenia i czasem trudnych wyborów, poświęcenia – przynosi dużo radości.

I swego rodzaju satysfakcji – dobrze przeżytego życia.

Nie wiem, co Kubuś będzie robić w przyszłości, jak będzie żyć... Nie wiem, co będzie jego pasją. Chciałabym tylko, żeby w każdym potrafił dostrzec człowieka.

Środa, grubo po 1.

Życie mnie zaskakuje. Już zgodziłam się na to, że plany mogą się zmienić w najmniej odpowiednim momencie.

Że moje życie niekoniecznie jest tylko moje. Zgodziłam się, ale coraz bardziej mi się to podoba. Bo coraz wyraźniej widzę, że pewnych rzeczy po prostu nie przewidzę. I nie dlatego, że jestem krótkowidzem, ale że życie niesie wciąż nowe – wyzwania, sytuacje, ludzi. I to właśnie tutaj moja ufność Panu Bogu ma największe pole do popisu. Ode mnie przecież niewiele zależy...

Sobota, przed północą

No i Pan Bóg wymyślił dla mnie, mojej rodziny i grupy przyjaciół kolejne zadania. Zaskoczył pomysł, który dojrzewał od wielu lat. Chcemy pomagać ludziom. Pokrzywionym. Poranionym. Nieumiejącym radzić sobie z życiem. Początek.

Czekam, co dalej.

Wtorek, po 22.

Już maj. Nawet nie wiem, kiedy minęła zima. Tyle się u nas dzieje. Odkrywamy świat. Drzewa pełne liści, kwiaty, które zaczynają kwitnąć wszystkimi barwami świata, kaczki, które po zimnie wróciły do stawu, dzieci na placu zabaw. Motory. I miłość Kubusia do puzzli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Dziś święcenia kapłańskie w całej Polsce

2018-05-26 18:32

oprac. pgo, dg / Warszawa (KAI)

26 maja w wielu polskich diecezjach biskupi udzielili diakonom święceń prezbiteratu. Do tego dnia kandydaci do kapłaństwa przygotowywali się przez formację w Wyższych Seminariach Duchownych. Dziś neoprezbiterzy otrzymali dekrety przydzielające ich do posługi w poszczególnych parafiach.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Najwięcej nowych kapłanów w tym roku zyskała diecezja tarnowska. Tu bp Andrzej Jeż wyświęcił 27 diakonów z Wyższego Seminarium Duchownego. Nowi kapłani przygotowując się do swojej posługi mieli praktyki w parafiach, szpitalach, uczestniczyli m.in. w oazach i pielgrzymkach. Dziewięciu nowych kapłanów było w czasie formacji seminaryjnej na misyjnych stażach. Pracowali fizycznie, poznawali specyfikę pracy na innym kontynencie.

Liczna grupa nowych kapłanów zasili także szeregi duchownych w archidiecezji warszawskiej. Dziś z rąk kard. Kazimierza Nycza święcenia kapłańskie otrzymało 21 diakonów. – Przez posługę Kościoła i biskupa wierzymy, że Jezus was widzi w pierwszych latach kapłaństwa, w tych miejscach, do których was posyła i powierza wam współprace w parafiach do których pójdziecie. Myśli także i troszczy się o was, żebyście znaleźli środowisko rozwoju kapłaństwa, rozwoju swojej osobowości, środowisko przyjazne do budowania wspólnoty. Ale to nie wy jesteście na pierwszym miejscu. Parafianie i wspólnoty, do których idziecie są najważniejsze – mówił hierarcha podczas posłania nowych kapłanów do pierwszych parafii.

Prymas Polski abp Wojciech Polak udzielił w sobotę święceń kapłańskich dwóm diakonom gnieźnieńskiego seminarium duchownego. W sposób szczególny powierzył im młodzież i prosił, by nigdy nie stali się źródłem i przyczyną podziałów. W krótkim słowie wygłoszonym po zwyczajowym pouczeniu, abp Polak wskazał na Jezusa Dobrego Pasterza jako wzór kapłańskiego pasterzowania, zachęcając neoprezbiterów, by w swoim życiu i posłudze coraz bardziej się do Niego upodabniali.

„Dzisiejsza Ewangelia przypomniała nam o trzech podstawowych cechach tego Chrystusowego pasterzowania. Pierwsza z nich – Dobry Pasterz daje swe życie za owce. Druga – Dobry Pasterz zna swoje owce, a one Go znają. I wreszcie trzecia cecha – Dobry Pasterz szuka owiec zagubionych, także tych, które nie są z tej owczarni. A zatem wraz z Chrystusem, który oddał za nas wszystkich swoje życie w ofierze, mamy przeżywać swoje kapłaństwo jako szczególną okazję do tracenia, do wydawania swego życia, do dawania go za innych” – mówił abp Polak.

Łódzki metropolita abp Grzegorz Ryś wyświęcił pięciu prezbiterów. W homilii mówił: "Jezus dziś w swoim słowie daje wam wyraźną wskazówkę: patrzcie na chorych, patrzcie na grzeszników, miejcie czas dla tych, którzy są daleko. Miejcie czas i serce dla tych, którzy są zbuntowani. Szukajcie tych, którym zarosła krzakami droga do Kościoła. Ich szukajcie. Zostawcie dla nich dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych. Idźcie szukać tej owcy, która się zgubiła. Szukajcie tej drachmy, która gdzieś leży pod szafą, a nie kontemplujcie tych dziewięćdziesięciu dziewięciu, które macie w sakiewce". - Nie będziecie mieć pensji, ale będziecie żyć z jałmużny i to najczęściej jałmużny ludzi biednych, bo ci wam najwięcej dadzą. Będziecie ciągle dłużnikami. Darmo dostaliście, darmo dawajcie. Niech wam do głowy nie przyjdzie czegokolwiek sprzedawać - dodał kaznodzieja.

W kieleckiej bazylice katedralnej bp Jan Piotrowski udzielił dzisiaj święceń kapłańskich dziesięciu diakonom. Podczas ceremonii został użyty należący do bp. Czesława Kaczmarka gremiał – szata liturgiczna wykorzystywana podczas Mszy pontyfikalnej w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego.

W diecezji bydgoskiej do grona duchownych przybyło dwóch nowo wyświęconych diakonów. „Księża nie powinni się skarżyć na swój los, ale wejrzeć na trud życia ludzi świeckich” – mówił w katedrze podczas udzielania święceń bp Jan Tyrawa.

W homilii bp Jan Tyrawa odwołał się do patrona dnia – św. Filipa Nereusza, prezbitera, który działał w Rzymie, wyróżniając się wesołym usposobieniem i talentem zjednywania sobie ludzi. – Miał on gorąco modlić się do Boga o to, aby powstrzymał powołanych do kapłaństwa, bowiem wówczas wydawało się, że tych księży – zwłaszcza w Rzymie jest zbyt wielu. Wyczytuję z tego skuteczność modlitwy. Bóg go wysłuchał, bo dziś narzekamy na brak powołań. Ale to jest dla nas bardzo radosna wieść, że jeśli tak samo gorąco będziemy prosić Boga o przymnożenie powołań kapłańskich, to Bóg nas wysłucha jak św. Nereusza – powiedział biskup.

Z kolei abp Józef Kupny wzywał dziś 10 nowo wyświęconych kapłanów z archidiecezji wrocławskiej aby wychodzili do ludzi i otwierali się na nich. - Jesteście posłani, by budować jedność, nieść nadzieję, pomagać małżonkom w odkrywaniu piękna miłości małżeńskiej. Troszczcie się o chorych, niepełnosprawnych, rodziny wielodzietne, bezdomnych i opuszczonych. Bądźcie miłosierni, bez miłosierdzia nie da się wejść w świat ludzi poranionych, potrzebujących zrozumienia i miłości – tłumaczył. - Bez miłosierdzia nawet do nich nie podchodźcie. Jeśli nie potrafisz się pochylić nad ich nieszczęściem i ich zrozumieć - nie podchodźcie do nich – dodał.

Bp Jeż zachęcił nowych kapłanów, by troszczyli się o duchowe Westerplatte współczesnego człowieka. „Przyjmujecie święcenia kapłańskie w roku, w którym nasza Ojczyzna Polska dziękuje Bogu za dar odzyskania niepodległości. Jako kapłani będzie walczyć o niepodległość ludzkich serc” – podkreślił bp Jeż.

Z kolei święceń kapłańskim w archidiecezji poznańskiej siedmiu diakonom udzielił abp Stanisław Gądecki. - Każdy kapłan jest zobowiązany do zdobywania doskonałości, ponieważ został w nowy sposób poświęcony Bogu przez sakrament kapłaństwa. Kapłan całym swoim życiem ma być szczególnym przykładem ewangelicznego radykalizmu – podkreślał w katedrze poznańskiej Przewodniczący KEP. W homilii metropolita poznański mówił o roli Ducha Świętego w życiu kapłana. Podkreślił, że radosne wydarzenie święceń odbywa się w 1050. rocznicę ustanowienia pierwszej polskiej diecezji w Poznaniu i w stulecie odzyskania niepodległości. Abp Gądecki rozważał obecność Ducha w dziele stworzenia, w przywódcach Izraela, w Jezusie i w kapłanach Nowego Przymierza.

Do tego, by dłonie nowych kapłanów stawały się dłoniami samego Boga zachęcał abp Stanisław Budzik. Dziś w katedrze lubelskiej udzielił on święceń sześciu diakonom. Metropolita lubelski zaznaczył, że powołanie do kapłaństwa jest wezwaniem do występowania w imieniu i osobie Chrystusa. „On chce wypełniać swoje kapłaństwo przez nas. Sam nałożył na nas swoje ręce i teraz chce naszych rąk. Tak, aby w świecie stały się jego rękami. Chce, żeby nie były już narzędziem brania rzeczy, ludzi, świata dla siebie, ale by przekazywały światu jego boski dotyk” – powiedział arcybiskup.

"Bóg rozda przez waszą posługę wiele słów prawdy, wiele czynów miłości, wiele dobra" - mówił biskup kaliski Edward Janiak podczas święceń czterech kapłanów diecezji kaliskiej. Święcenia prezbiteratu odbyły się w katedrze pw. Św. Mikołaja w Kaliszu. W homilii zachęcał księży, aby siłę do służby czerpali z codziennej Eucharystii. – Życzymy wam, byście każdą Mszę św. odprawiali, jak Mszę św. prymicyjną albo też jakby jedyną w życiu, zawsze z wielki namaszczeniem – powiedział. Zaznaczył, że w życiu kapłana bardzo ważna jest służba w konfesjonale. Dodał, że sprawy Boże w życiu księdza powinny być na pierwszym miejscu. – Jak będziecie pilnować modlitwy, karmić się Słowem Bożym, jak będziecie pokorni i odważni to Bóg rozda przez waszą posługę wiele słów prawdy, wiele czynów miłości, wiele dobra – stwierdził hierarcha.

„Życie kapłana winno być skromne, miłosierne i rozmodlone” – mówił z kolei w homilii biskup świdnicki Ignacy Dec, zwracając się do sześciu nowo wyświęconych kapłanów. Bp Dec zwrócił uwagę, by nowo wyświęceni kapłani, z gorliwością służyli Kościołowi Bożemu, pełniąc uczynki miłosierdzia. „Idźcie na służbę kapłańską przyjmując Boże miłosierdzie ze skruchą i wdzięcznością oraz przekazując to miłosierdzie w gorliwej służbie sakramentu pokuty i w uczynkach miłosierdzia” – podkreślał. W dniu Matki, szczególne słowo skierował bp Dec do matek kapłanów nowo wyświęconych: „Dziękujemy wam drogie mamy za trud wychowania, rozmodlone serce, wszelkie dobro, jakie przekazałyście waszym synom. Pamiętajcie, nigdy nie będziecie zwolnione z wychowania waszych kapłanów. Do końca waszych dni, będą waszymi dziećmi, i nadal troszczcie się o ich rozwój. Towarzyszcie im także na drodze kapłańskiego życia, i zawierzajcie ich naszej wspólnej Matce-Maryi”.

Metropolita warmiński abp Józef Górzyński udzielił święceń prezbiteratu sześciu diakonom. "Ogromna radość i Boży pokój w sercu. Przed święceniami przeżywaliśmy wspaniały czas rekolekcji w Gietrzwałdzie, po nich jestem wypełniony takim Bożym pokojem i wiem, że to nie jest mój pomysł na życie tylko faktycznie wypełnia się to, czego chce Pan Bóg wobec mojego życia" - powiedział neoprezbiter Andrzej Stankiewicz.

„Bądźcie zawsze po stronie biednego grzesznika i uzależnionego, dotkniętego taką lub inną chorobą. Szukajcie dróg wyzwolenia z tego, co go zniewala i poniża. Modlitwa, pokuta, szukanie dróg wyzwolenia to wasze wyposażenia do walki nie z człowiekiem, ale ze złem i ze Złym” - powiedział bp Roman Pindel do sześciu diakonów, którym udzielił święceń prezbiteratu, by posługiwali w diecezji bielsko-żywieckiej

Sześciu prezbiterów wyswięcił również arcybiskup białostocki Tadeusz Wojda. W homilii powiedział: „Kiedy kapłan przemienia chleb i wino w Ciało i Krew Jezusa, a potem je rozdaje innym, to rozdaje je jako swoje ciało. Czyni dar z siebie dla innych. Bądźcie świadomi tego daru z siebie.”

Biskup warszawsko-praski udzielił święceń dwóm diakonom ze Zgromadzenia Zakonu Małego Dzieła Opatrzności Bożej (Orinistów). Uroczystość odbyła się w prowadzonej przez zakonników parafii św. Józefa Robotnika w Wołominie. "Pokora i posłuszeństwo Kościołowi są fundamentem kapłańskiego posługiwania" powiedział w kazaniu hierarcha.

Zakon Św. Pawła Pierwszego Pustelnika ma trzech nowych kapłanów, których na Jasnej Górze wyświęcił metropolita częstochowski abp. Wacław Depo.

W bazylice NSPJ w Trzebini bp Adam Włodarczyk udzielił święceń prezbiteratu pięciu diakonom z Towarzysta Boskiego Zbawiciela (salwatorianie).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem