Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

IV Chrześcijański Kongres Społeczny

2017-06-17 18:30

Sylwia Niedzieska

Sylwia Niedzieska

Chrześcijanie od zawsze, na każdym kontynencie, wyrażali głębokie poczucie odpowiedzialności społecznej. To, jakie wzorce kształtowały się w kulturze i społeczeństwie miało bezpośredni wpływ na istnienie pokoju i ładu w życiu publicznym - podkreślają organizatorzy IV Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego.

W Polsce od kilku dziesięcioleci trwa walka i konfrontacja między kontrkulturą śmierci a cywilizacją życia. Atakowane są te wymiary dobra wspólnego, które są fundamentem zdrowego i szczęśliwego społeczeństwa: małżeństwo, rodzina, zdrowie, edukacja, prawo do życia, prawo rodziców do wychowywania dzieci wg chrześcijańskich wartości. Te najważniejsze płaszczyzny dzisiejszej polityki angażują chrześcijan do wzięcia za nie odpowiedzialności i wypowiedzenia się w głównym nurcie debaty publicznej.

– Spotykamy się w szczególnym momencie, kiedy świat wchodzi w bardzo dynamiczne, groźne zmiany, wobec których Polska będzie musiała zająć stanowisko – powiedział europoseł Marek Jurek w czasie IV Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego. Wydarzenie jest platformą porozumienia dla środowisk katolickich i konserwatywnych. Polityk Prawicy Rzeczpospolitej zwrócił uwagę na próby zmiany definicji małżeństwa, ataki na rodzinę, naciski na zmianę praw człowieka i wywieranie wpływu na kształt polityki imigracyjnej. – Mamy w Polsce sprawy, z którymi musimy się zająć: zbudowanie pozycji Polski w Europie, kryzys demograficzny, który zaczął się w l. 90 i przerodził się w katastrofę demograficzną, kryzys rodziny – wyjaśniał poseł. – Dobrze, że jest 500 +, ale przyszło o 10 lat za późno – dodał i podkreślał konieczność przywrócenia głosu polskiej opinii publicznej. – Polska na nowo musi zacząć decydować, musi w sposób aktywny wywierać nacisk na sprawy Państwa – przekonywał i dodał, że wolność polityczna jest składnikiem dobra wspólnego.

Wolność narodu jest - zdaniem organizatorów Kongresu - kluczową sprawą we współczesnej Polsce i z tego powodu zdominowała tematykę wydarzenia. - W istotnych sprawach dla państwa i społeczeństwa nie może decydować wiara i zaufanie. My musimy podejmować decyzje – twierdził Marek Jurek. – W tym parlamencie doszło do zbudowania ogromnej koalicji przeciwko życiu, jakiej przez 28 lat w historii niepodległej Polski nie było, a została z tego wyłączona opinia publiczna. Odrzucono projekt ustawy chroniącej życia – dodał i podkreślał, że obecny rząd w tej kwestii zawiódł większość nadziei jakie pokładał w nim prawicowy wyborca. - Prawo do życia jest fundamentem demokratycznego państwa prawa – zaznaczał i apelował też by na nowo zawrzeć porozumienie Prawicy zaangażowanej w sprawy Polski.

Reklama

– Tym co oddaje istotę wolności jest przebaczenie. Wyłamanie się z cyklu zemsty jest największym aktem wolności – zaznaczał chrześcijańską perspektywę ujęcia wolności ks. prof. Piotr Mazurkiewicz. – Kwestia wolności wewnętrznej człowieka jest sprawą fundamentalną – podkreślał. Wyjaśniał też, że tylko dobro, wybrane w sposób wolny, ma wartość w sensie moralnym. Człowiek, z natury jest istotą społeczną, a dwie najbardziej naturalne dla niego społeczności to rodzina i naród. – Przyjmuje on pewne zobowiązanie wobec wspólnoty i wspólnie z innymi jest za jego wypełnienie we wspólnocie odpowiedzialny – podkreślał ks. Mazurkiewicz. – Stan wolności człowiekowi gwarantuje państwo wolne od zewnętrznej ingerencji. Człowiek, żeby był wolny, musi być obywatelem, musi cieszyć się zagwarantowanym stanem wolności – dodał. Jego zdaniem przestrzeganie Dekalogu jest pierwszym warunkiem tego, by człowiek mógł się cieszyć prawem do wolności.– Izraelici kiedy zakładali swoje własne państwo, nie opierali go na ustroju egipskim, czyli systemie niewoli, ale na wolności, którą otrzymali od Boga. Kiedy więc patrzymy na zmiany, które dzieją się w zachodniej cywilizacji, musimy powrócić do stanu wolności, jaką niesie dekalog, do czasów sprzed ustanowienia prawa do aborcji. To zasadniczo zmienia sposób myślenia o człowieku – zaznaczał.

Na Kongresie debatowano również o kształcie polskiej Konstytucji i potrzebie odbudowy solidarności narodowej. – Konstytucja powinna chronić nas przed presją struktur międzynarodowych oraz przed presją oligarchii medialnej i partyjnej – podkreślał Marek Jurek. – Powinna utwierdzać podstawowe prawa człowieka, takie jak prawo do życia od momentu poczęcia. Powinna zagwarantować rodzinie stałe prawo do świadczeń z okazji wychowywania każdego dziecka. Takie instytucje jak 500+ powinny być nieodowoływalne i mieć wyraźne sformułowanie w konstytucji. To czy władza będzie służyć dobru wspólnemu, będzie zależało od praw, które będą w konstytucji ustalone. Zmiany konstytucyjne muszą nasze prawa utwierdzać a nie podważać – dodał. Wśród innych pilnych zagadnień wymienił odblokowanie zmian w prawie wyborczym, wzmocnienie mandatu posła i wzmocnienie kontroli społecznej. – Trzeba też wyraźnie określić, że na forum międzynarodowym wspieramy wartości cywilizacji chrześcijańskiej – dodał. Jego zdaniem Kongres ma zachęcić do debaty, znalezienia wspólnej drogi, okazania wzajemnego szacunku, przywrócenie zasad wartości w życiu publicznym. – Nasz kongres jest odpowiedzią na zaproszenie prezydenta do debaty o konstytucji.

Prof. Aleksander Stępkowski z Ordo Iouris podkreślał w czasie debaty, że konstytucja nie jest panaceum na wszystkie bolączki i nie zagwarantuje tego, że w państwie wszystko będzie dobrze. Jego zdaniem by prawo przyniosło dobre owoce potrzeba kultury stosowania tego prawa, jego implementacji w społeczeństwie i odpowiedniego stosowania w praktyce.

Wśród prelegentów znaleźli się politycy m.in. Kazimierz Michał Ujazdowski (poseł do Parlamentu Europejskiego), Tomasz Rzymkowski (Kukiz’15), Marian Piłka i Krzysztof Kawęcki (radni sejmiku województwa mazowieckiego Prawicy Rzeczypospolitej). Wśród publicystów Weronika Kostrzewa (Radio Plus, TVP Info), Tomasz Krzyżak (“Rzeczpospolita”), Paweł Milcarek (“Christianitas”), Bogumił Łoziński (Gość Niedzielny) czy Łukasz Warzecha (“Do Rzeczy”).

Trzy poprzednie Chrześcijańskie Kongresy Społeczne odbyły się w Warszawie, Poznaniu i Krakowie.Za każdym razem w wydarzeniu uczestniczą przedstawiciele środowisk opinii chrześcijańskiej również z zagranicy. Spotkanie jest możliwością do wymiany wzajemnych doświadczeń, ale też nawiązania i zacieśnienia współpracy pomiędzy poszczególnymi podmiotami biorącymi udział w ChKS.

Tagi:
społeczeństwo kongres

Dla wspólnego dobra

2018-05-09 10:54

Anna Zboch
Edycja małopolska 19/2018, str. VI

Po raz drugi Dębica gościła związkowców i pracodawców z Małopolski i Podkarpacia na Diecezjalnym Kongresie Ludzi Pracy. Odbył się on pod hasłem „Wiara, Praca, Patriotyzm”

Anna Zboch
Prelegenci II Kongresu Ludzi Pracy Diecezji Tarnowskiej

Tosą trzy wartości fundamentalne, które muszą iść razem, nigdy osobno dla dobrego, zdrowego rozwoju społeczeństwa – mówił Waldemar Cieśla, kierownik oddziału dębickiego Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Małopolska, organizator kongresu. Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli bp Andrzej Jeż, ordynariusz diecezji tarnowskiej i Władysław Ortyl – marszałek województwa podkarpackiego.

Rynek pracownika

Na spotkanie zostali zaproszeni także pracodawcy. – Chcemy zwrócić uwagę na to, że związki nie tylko stają w postawie krytykanta do pracodawców i mają tylko pretensję. Doceniamy uczciwych pracodawców, którzy stosują kulturę zatrudnienia i pracy – zaznaczał Cieśla. Wśród prelegentów i zarazem współorganizatorów kongresu był Stefan Bieszczad, prezes firmy Suret, zatrudniający kilkaset osób. – Ważne są takie spotkania, bo mamy okazję wzajemnie się posłuchać, przedyskutować ważkie i czasem bardzo trudne tematy. Dla dobra nas wszystkich pracujących potrzebny jest dialog i współpraca przedsiębiorców ze związkami zawodowymi – podkreślał Bieszczad. Jednocześnie odniósł się do coraz częściej komentowanego „rynku pracownika”. I przekonywał: – Ten był zawsze, jeśli pracodawca i pracownik wzajemnie się szanowali. Oczywiście, to także kształtuje podaż i popyt, ale wydaje się, że teraz poszukuje się ludzi do pracy, przygotowanych zawodowo. Nadal są osoby bezrobotne, ale u nich bardzo często jest problem z mentalnym przygotowaniem do pracy. Owoce pracy

Jak ważna jest praca i jakie są jej owoce, mówił w czasie wykładu ks. dr hab. Ireneusz Stolarczyk. – W „Laborem exercens” Jan Paweł II pisał m.in. o tzw. nieprzechodniej wartości ludzkiej pracy. Oznacza to, że czynności, które składają się na to celowe działanie, jakim jest praca, pozostawiają we wnętrzu człowieka jakieś owoce. To jest bogactwo, które zmienia wewnętrznie człowieka. Praca nadaje sens, bo rodzi w człowieku owoce, które służą wewnętrznemu ubogaceniu. Dzięki temu sens życia można głębiej przeżyć. Co ważne, te owoce pracy budują dobro wspólne – wyjaśniał Ksiądz Profesor.

Kongres zorganizowano w ramach obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Jak podkreślali uczestnicy, dzisiaj już nie ma potrzeby przelewać krwi za Ojczyznę, aby być patriotą. Można nim zostać, wykonując solidnie prace.

Zastępca przewodniczącego komisji krajowej NSZZ „Solidarność” Tadeusz Majchrowicz zauważa: – My, jako związki, nie tylko wymagamy od pracodawców. Często także w trudnych sytuacjach rozmawiamy z pracownikami, aby zgodzili się dla ratowania firmy np. na zawieszenie Zakładowego Funduszu Socjalnego. Była także sytuacja, gdzie pracownicy jednego z podkarpackich szpitali przystali na obniżenie wynagrodzeń o 10 proc. To jest przykład współczesnego patriotyzmu.

***


Mówi ks. Józef Dobosz, diecezjalny duszpasterz ludzi pracy:
Spotkaliśmy się w roku 100-lecia odzyskania wolności naszej Ojczyzny, z szacunku dla Niepodległej oraz z wdzięczności Panu Bogu, że mamy wolny kraj, wolne związki zawodowe „Solidarność” i wartości. Stąd też nasz kongres w temacie ma trzy słowa „Wiara, Praca i Patriotyzm”.
Chodzi o ukazanie pracy jako powołania człowieka. Już Stwórca mówił: „Czyńcie sobie ziemię poddaną”. Mamy więc dawać dobre owoce tej pracy. Wykonując ją, wzajemnie się uszlachetniać. To jest właśnie powołanie. Mamy być ludźmi pożytecznymi, wtedy wypełniamy swoją rolę religijną, zbawczą, ale także patriotyczną.
Kongres był okazją do spotkania się związkowców z całej diecezji tarnowskiej, ale i pracodawców. Mogli wysłuchać wykładów, tak znakomitych mówców, jak ks. prof. Tadeusz Guz z KUL-u, ks. dr hab. Ireneusz Stolarczyk czy Tadeusz Majchrowicz – zastępca przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Mówili oni o pracy w aspekcie społecznym, religijnym i filozoficznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Nowy Jork: amerykańscy Żydzi przeciwni beatyfikacji kard. Hlonda

2018-05-24 14:01

st (KAI/www.ajc.org) / Nowy Jork

American Jewish Committee - organizacja istniejąca w celu obrony praw Żydów poza USA wystosował list do Watykanu, wyrażający głębokie zaniepokojenie ogłoszeniem heroiczności cnót prymas Polski kardynała Augusta Hlonda.

Dział Dokumentacji Życia Społecznego Biblioteki Publicznej w Oławie
Wizyta prymasa Polski kard. Augusta Hlonda i towarzyszącego mu prymasa Anglii kard. Griffina w Oławie, kwiecień 1947 r.

American Jewish Committee przestrzega, że postęp procesu kanonizacyjnego kard. Hlonda „będzie postrzegany w społeczności żydowskiej i poza nią jako wyraz aprobaty niezwykle negatywnego podejścia kard. Hlonda do społeczności żydowskiej” – czytamy w liście podpisanym przez dyrektora AJC ds. Międzynarodowych Relacji Międzyreligijnych, rabina Davida Rosen do kardynała Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Stosunków Religijnych z Żydami.

Rosen cytuje listy pasterskie kard. Hlonda z okresu przedwojennego, w których miał on wzywać do bojkotu instytucji żydowskich, czy też kupowania w sklepach żydowskich. Mowa jest także o okresie powojennym i zarzutach odmawiania kontaktów z przedstawicielami społeczności żydowskiej, czy braku reakcji na pogrom kielecki - seria napadów na ludność żydowską, jaka miała miejsce 4 lipca 1946 roku w Kielcach.

American Jewish Committee przesłał kopię listu do Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej oraz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Paglia: wynik irlandzkiego referendum to owoc hiper-indywidualizmu

2018-05-26 15:06

st (KAI) / Watykan

Konieczne jest przeciwdziałanie kulturze hiper-indywidualizmu, prowadzącej do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę – tak skomentował wyniki referendum w Irlandii abp Vincenzo Paglia. Prezes Papieskiej Akademii Pro Vita w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego odniósł się do faktu, że 68 proc. uczestników opowiedziało się za depenalizacją aborcji. Jak zaznaczył, powinno to nas jeszcze bardziej pobudzać nie tylko do obrony życia, ale także jego promowania.

TV Trwam

Abp Paglia zaznaczył, że wynik irlandzkiego referendum nie może być dla nikogo powodem do świętowania, bo zawsze odbieranie życia jest dramatem, a zwłaszcza gdy chodzi o istnienie niewinnej istoty ludzkiej, uśmiercanej przed urodzeniem. Przypomniał słowa bł. Óscara Arnulfo Romero, który przypominał, że Sobór Watykański II wzywa wszystkich, by byli męczennikami, to znaczy by dawali życie, a nie je zabierali. Podał przykład matki, która przyjmuje w swym łonie dziecko, rodzi je, troszczy się o nie. Ta matka jest męczennicą, bo oddaje życie. „A dzisiaj, w świecie, gdzie jakże łatwo dopomaga się brudnemu dziełu śmierci. Wolałbym radować się za każdym razem, gdy ludzkie jest bronione, wspierane i promowane. Tego rzeczywiście potrzebuje cały świat” - stwierdził prezes Akademii Pro Vita.

Abp Paglia wskazał, że przyczyną takiego wyniku irlandzkiego referendum jest postawa indywidualizmu, która zaciemnia i pobudza do zapomnienia o prawach wszystkich ludzi, w tym tych, którzy powinni się urodzić. Dlatego trzeba wspierać tych, którzy stoją w obliczu pokusy targnięcia się na życie swoich nienarodzonych dzieci i odwieść ich od tak dramatycznych kroków. Konieczne jest także umocnienie praw wszystkich, zwłaszcza osób najsłabszych. Nikogo nie można porzucać. „Jest to kultura, która musi być promowana przeciwko temu, co nazwałbym «hiper-indywidualizmem», prowadzącym do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę” – powiedział włoski hierarcha kurialny.

Abp Paglia zauważył, że dramat współczesności polega na tym, że mamy do czynienia z kulturą, która na drugi plan spycha prawo do życia, a na plan pierwszy wysuwa tych, którzy chcą wyeliminować drugiego, by ocalić samych siebie. „Dlatego konieczne jest, aby zdecydowanie wspierać obronę, towarzyszenie i promocję życia ludzkiego w każdym jego momencie” – stwierdził prezes Papieskiej Akademii Pro Vita.

.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem