Reklama

Rzym: jutro rajd śladami Karola Wojtyły

2017-06-16 20:39

RV / Rzym

GRZEGORZ GAŁĄZKA

W sobotę, 17 czerwca, odbędzie się rajd „Rzymskimi śladami Karola Wojtyły”. Uczestnicy tego wydarzenia odwiedzą miejsca, z którymi związany był późniejszy Papież Jan Paweł II. Zobaczą m.in. Papieski Uniwersytet św. Tomasza z Akwinu, Papieski Uniwersytet Gregoriański, Papieski Instytut Kościelny, Radio Watykańskie oraz kościół św. Stanisława, biskupa i męczennika.

Spotkanie zakończy wykład Stanisława Grygla, przyjaciela Karola Wojtyły, profesora Uniwersytetu Laterańskiego w Rzymie.

Rajd organizuje ambasada Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej, a jego przewodnikiem będzie ambasador Janusz Kotański. Zainteresowanych udziałem prosi się o przesłanie zgłoszenia na adres e-mailowy ambasady: watykan.amb.sekretariat@msz.gov.p

Tagi:
Jan Paweł II Rzym rajd

Boże dziecię, święty z wadowic i Nasze dzieci

2019-01-02 11:07

Agnieszka Czajkowska
Niedziela Ogólnopolska 1/2019, str. 18-19

Grzegorz Gałązka

Homilie o dorastaniu

Co rano słucham fragmentów homilii św. Jana Pawła II przypominanych przez radio. Te powroty do przeszłości mają wartość nie tylko sentymentalną – można dzięki nim na nowo przeżywać chwile pełne uniesienia, do tego pochodzące z własnej młodości. Ale pokawałkowane wypowiedzi Papieża kierowane do nas kiedyś słuchane dziś brzmią jak prawdziwe proroctwo. Mają niezwykłą wartość poznawczą w odniesieniu do teraźniejszych czasów, do naszej codzienności. Kilkanaście lat po śmierci Karola Wojtyły jego słowa precyzyjnie nazywają cywilizację, w której żyjemy, definiują zjawiska, z którymi przychodzi nam się mierzyć każdego dnia.

Papieska lekcja młodości

W nadawanym któregoś dnia fragmencie Papież wspominał swoją pracę podczas okupacji w kamieniołomach, na których terenach stoi obecnie łagiewnickie sanktuarium Bożego Miłosierdzia. To znamienna cecha słów Papieża, przynajmniej tych kierowanych do Polaków, ale myślę, że także do wiernych z innych państw: obfite czerpanie z własnych doświadczeń, naturalne sięganie do dziejów narodowej wspólnoty, śmiałe przywoływanie historii przeżywanej przez niego samego i bliskich mu ludzi, włączanie w przestrzeń duchową ludzkiej twórczości, śladów inwencji poetów, pisarzy, malarzy, muzyków. Te w pełni człowiecze świadectwa i zdarzenia w połączeniu z dokonującą się na oczach wiernych hermeneutyką Pisma Świętego tworzyły niezwykły efekt papieskich homilii – zarazem osobistych i uniwersalnych, szczególnych i ogólnych.

Niemodne buty

Tym razem było o pracy podczas okupacji i drodze do niej, pokonywanej w drewnianych butach. „Takie się wtedy nosiło” – wyjaśniał z uśmiechem stary człowiek, mając na względzie współczesne przyzwyczajenia ludzi poddawanych presji zmiennych trendów w modzie. Pomyślałam wtedy nie o humorze Papieża i jego dystansie do siebie, ale o tym, że w swojej biografii uobecnia on los tych wszystkich biednych i krzywdzonych, cichych i ubogich, którzy, w młodości poddawani upokorzeniom, egzystujący najniżej w hierarchii społecznej, w urągających warunkach higienicznych i społecznych, dzięki własnej pracy, ale przede wszystkim realizując Boży zamysł, stali się bohaterami swoich i przyszłych czasów. Nie trzeba tworzyć fikcji w rodzaju „Milioner z ulicy” – wystarczy się przyjrzeć losom Karola Wojtyły. Śmieszne, niewygodne (jak one musiały obcierać stopy, jak musiało być w nich zimą zimno!), koszmarnie brzydkie buty w przeszłości – i robione na zamówienie przez najlepszego włoskiego szewca buty papieskie! Najwyższy hierarcha, w miejscu swojej niewolniczej pracy konsekrujący świątynię Bożego Miłosierdzia! Co za precyzyjny plan, jaka pointa do historii XX wieku! Ale też jaka determinacja Papieża, by przez własny los powiedzieć wszystkim: to siła wiary i odwaga ducha są ważne, nie osobiste wygody i zapewniony komfort codzienności. W swoim wspomnieniu z młodości wyartykułował wyraźnie: prawdziwa wielkość powstaje z małości i nędzy.

Skończył się Adwent. Znów wszyscy trwaliśmy w oczekiwaniu na narodziny Boga w biedzie i poniżeniu, by uświadomić sobie, co jest autentyczną wartością.

Odnaleźć swoje dziecko

Program adwentowego przygotowania do świąt 2017 r. szczególną uwagą otaczał św. Józefa. To jego oczami próbowaliśmy patrzeć na historię Jezusa. Jednym z ważniejszych fragmentów biografii Zbawcy jest moment, w którym podczas powrotu z jerozolimskiej świątyni ginie On z oczu Rodzicom. Przez trzy dni Jego opiekunowie nie wiedzą, gdzie jest ich Dziecko. Zawsze gdy o tym słucham, próbuję sobie wyobrazić niepokój, a potem narastające przerażenie Matki i Ojca szukających zagubionego Syna. Myślę też o swoich oczach, które w przeszłości ciągle były skierowane na dzieci. Zastanawiam się wówczas, jak można było nie upilnować ukochanego członka rodziny!

Ten fragment Ewangelii według św. Łukasza jest dobrze znany i często komentowany. Mówi się, że to nie Chrystus się zgubił, a my, i to my – ludzie – mamy powracać do kościoła, w którym On na nas czeka.

Zastanowiło mnie coś, na co wcześniej – pełna próżności, bo nigdy przecież nie zgubiłam swojego dziecka! – nie zwracałam uwagi. Najciekawszy w tej historii wydał mi się moment odnalezienia Jezusa w świątyni. Mały Chłopiec z pełną powagą dyskutuje z uczonymi w Piśmie. I jest przez nich słuchany. Dorośli szanują Malca, który do nich przemawia. Trwa to trzy dni. Przez cały ten czas Jezus musiał sobie radzić, coś jeść, gdzieś spać...

Czy to jeszcze nasze dziecko?

Powracający do Jerozolimy Rodzice jakby z dystansu spoglądają na swoje Dziecko. Widzą w Nim coś nowego, czego wcześniej nie dostrzegali – a może czego się tylko domyślali? Co wtedy czują? Dumę czy poczucie obcości? Czy mają świadomość, że w tej chwili niejako stracili Syna, który stał się osobą publiczną? Na nic słowa Ewangelisty, że po powrocie do domu Jezus stał się posłuszny Józefowi i Maryi. Widok własnego Dziecka w jerozolimskiej świątyni na zawsze pozostał w Ich sercach, pewnie wzbudził niepokój. Był już przez wszystkie kolejne dni jak tykająca bomba zegarowa, jak zapowiedź niezwykłego losu Odkupiciela świata.

Doświadczenie Rodziców 12-letniego Zbawcy jest niezwykłe i zarazem typowe. Każdy, kto ma dzieci, przeżywa moment, w którym ujawniają się ich tożsamość, odrębność, jakaś dorosłość. Czasem jest to nagły i niespodziewany przebłysk talentu, czasem oświadczenie młodego człowieka o dokonanym wyborze czy powziętym zamiarze. Dotyczy to szkoły, modelu życia lub – co gorsza – ujawnia się przez niewłaściwe związki i złe czyny. Iluż rodziców przeciera oczy ze zdumienia, gdy dowiaduje się, że ich grzeczne dziecko ma na sumieniu całkiem groźne przestępstwa! Ale też zdarza się, że – widząc młodego człowieka na scenie czy odbierającego znaczące wyróżnienie – ocierają łzy dumy i wzruszenia.

Zawsze w takim momencie poznajemy własne dziecko na nowo, żegnamy się ze swoim wyobrażeniem na jego temat. Jesteśmy wtedy zmuszeni do akceptacji jego podmiotowości i samodzielności. Tracimy przy tym własną naiwność, a nasza miłość do syna czy córki staje się trudniejsza i dojrzalsza.

Dr hab. prof. nadzw. UJD Agnieszka Czajkowska
Wykładowca akademicki, miłośniczka literatury i kultury XIX wieku, uczestniczka życia parafialnego, szczęśliwa żona najlepszego męża i matka trójki kochanych dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Dec o zabójstwie Pawła Adamowicza: nie przypisujemy winy Bogu

2019-01-17 17:09

ako / Świdnica (KAI)

- To nie jest czyn Pana Boga tylko ludzi, którzy są Bogu nieposłuszni, dlatego nie przypisujemy winy Bogu za to, co się stało, to człowiek jest winny. Ale Pan Bóg dopuszcza zło, czasem potrafi z tego wyprowadzić dobro. Skoro Pan Bóg dopuścił, by w naszym narodzie się to wydarzyło, to trzeba zadać sobie pytanie, co nam przez to chce powiedzieć. Odpowiedzi trzeba szukać na modlitwie - mówił bp Dec 16 stycznia w Świdnicy, podczas spotkania świąteczno-noworocznego z przedstawicielami Organizacji Kombatanckich i Żołnierskich.

BP KEP
Bp Ignacy Dec

- Jesteście synami i córkami zniewolenia wojennego, ale też tego powojennego, które było bardzo trudne. Było dla was przyczyną wielkich cierpień, dlatego składam szacunek Kościoła katolickiego wszystkim wam, kombatantom, którzy walczyliście o wolność Ojczyzny, o godność dla Polaków. Serdeczne wyrazy uznania - mówił bp Dec do przedstawicieli organizacji kombatanckich i żołnierskich.

W okolicznościowym przemówieniu pasterz diecezji świdnickiej mówił również o wydarzeniach, które są przed nami. Jak zaznaczył bp Dec, w tym roku odbędą się uroczystości z okazji 15-lecia powołania diecezji, a także w 13-14 czerwca kolejne zebranie Konferencji Episkopatu Polski w Świdnicy.

Uczestnikami spotkania byli przedstawiciele organizacji kombatanckich i żołnierskich działających na terenie miasta i okolic Świdnicy. W spotkaniu uczestniczyli ponadto: Tytus Czartoryski, przewodniczący Komisji Kultury, Nauki i Edukacji Sejmiku Województwa Dolnośląskiego oraz Julian Golak, szef Solidarności Polsko-Czeskiej.

Tytus Czartoryski wręczył odznaczenie odznaczenie "Zasłużony dla Dolnego Śląska" majorowi Bogdanowi Zdrojewskiemu – jednemu z ostatnich żyjących Żołnierzy Wyklętych oraz Prezesa Zw.Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego i prezesa Oddziału Zachodniego Zrzeszenia WiN.

Na spotkaniu został wręczony w imieniu organizacji kombatanckich i żołnierskich obraz z podziękowaniem za 15 lat posługi dla bp Ignacego Deca, który został wykonany przez świdnickiego malarza Roberta Kuklę.

W okresie świąteczno-noworocznym pasterz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec co roku uczestniczy w około 40 spotkaniach opłatkowych przed i po świętach. Pasterz diecezji świdnickiej spotyka się z przedstawicielami różnych grup społecznych m. in. z służbami mundurowymi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Autonomia i współpraca - samorządowcy u kard. Nycza

2019-01-17 20:45

Biuro Prasowe Archidiecezji Warszawskiej, lk / Warszawa (KAI)

Szkoła i działalność na rzecz potrzebujących to główne pola współpracy Kościoła i samorządów – podkreślił kard. Kazimierz Nycz 17 stycznia podczas spotkania świątecznego z samorządowcami w Domu Arcybiskupów Warszawskich. Obecny na spotkaniu prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadeklarował wolę współpracy oraz „życzliwy dialog i poszanowanie tradycji”.

Episkopat.pl
Kard. Kazimierz Nycz

Pierwsze po wyborach samorządowych spotkanie kard. Nycza z prezydentami miast, burmistrzami, wójtami i przewodniczącymi rad gmin rozpoczęło się od modlitwy za tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, jego rodzinę oraz gdańszczan.

Metropolita warszawski wyjaśnił, że spotkanie to ma służyć współpracy Kościoła i samorządów – w tych obszarach, gdzie jest ona ważna, przy poszanowaniu wzajemnej autonomii. Przywołując zasadę pomocniczości wspomniał, że jest ona zapisana w bardzo wielu konkordatach i konstytucjach, również Polski.

- Jeżeli gdzieś byłoby za mało autonomii a czasem za dużo współpracy sygnalizujcie mi – prosił kard. Nycz samorządowców dodając, że i on również zwróci im uwagę, jeśli „gdzieś byłoby za dużo autonomii a za mało współpracy”. - Pilnujmy się nawzajem, żeby tę zasadę pomocniczości kontynuować – zaznaczył.

W ocenie kard. Nycza współpraca na linii: archidiecezja, parafie - samorządy układa się dobrze. Mamy wiele dobrych doświadczeń. Służymy tym samym ludziom – zauważa metropolita warszawski. We współpracy z miastem stołecznym np. warszawska Caritas prowadzi hospicjum stacjonarne, 2 zakłady opieki zdrowotnej i schroniska dla bezdomnych.

Kard. Nycz poprosił samorządowców o wspólną refleksję nad wyzwaniami, w związku z planami budowy nowych osiedli w Warszawie i w podwarszawskich gminach oraz rozeznawanie potrzeb, jeśli chodzi o budowę nowych kościołów.

Dr Tomasz Sławiński, przewodniczący głównej komisji urbanistyczno-architektonicznej, zwrócił uwagę na trend rozwojowy następnych dziesięcioleci. W przyszłości liczba mieszkańców Mazowsza utrzyma się na tym samym poziomie 5,4 mln, natomiast znacznie wzrośnie liczba osób powyżej 60. roku życia.

W związku z tym, że obszar metropolitalny Warszawy przyciąga użytkowników realizowane są nowe osiedla i inwestycje skupiające miejsca pracy, jak też projektowany centralny węzeł komunikacyjny. Dr Sławiński podkreślił też, że w planowaniu osiedli niezbędne jest uwzględnianie lokalizacji kościoła parafialnego na bardzo wczesnym etapie i w tym względzie niezbędna jest współpraca samorządów z proboszczami.

Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera powiedział, że samorządowcy są po to, żeby służyć, każdy w innym stopniu i w innym zakresie, ale temu samemu człowiekowi. – Nie szukajmy różnic, szukajmy tego, co nas łączy, szukajmy współpracy i porozumienia - zaapelował.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski uznał za najważniejsze to, aby ze sobą współpracować w duchu otwartości. – Wychowałem się tu nieopodal i zawsze ceniłem sobie tego ducha, który charakteryzował to miejsce na Miodowej: ducha otwartości, posługi dla Warszawy – mówił. - I dokładnie taka jest moja deklaracja: chcę współpracować. Wbrew temu, co czasem słyszymy, nie jestem zwolennikiem żadnej rewolucji światopoglądowej, jestem zwolennikiem rozmowy – zapewnił prezydent Trzaskowski, dodając, że „dzisiaj to właśnie w Kościele szuka sojusznika, jeśli chodzi o rozmowy o tolerancji”. Zadeklarował też „życzliwy dialog i poszanowanie tradycji”.

- Jesteśmy również otwarci na współpracę, jeśli chodzi o planowanie przestrzenne. Zawsze staramy się przewidywać i mówić jasno, jakie są potrzeby nowych osiedli: edukacja, usługi, połączenia transportowe, ale oczywiście posługa duchowa jest również bardzo istotna, dlatego że większość naszych współobywateli po prostu tego potrzebuje – dodał prezydent stolicy. - Naszym zadaniem wspólnym jest odpowiadanie na potrzeby mieszkańców Warszawy i wsłuchiwanie się w ich głos, bez cienia jakiegokolwiek zabarwienia ideologicznego. Po prostu takie są potrzeby i również w tej kwestii będziemy ze sobą współpracować – zapewnił Rafał Trzaskowski.

W spotkaniu w Domu Arcybiskupów Warszawskich wzięło udział ponad stu przedstawicieli samorządów lokalnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem