Reklama

Papież otrzymał rosyjski medal ku czci św. Mikołaja

2017-06-14 21:11

sal (KAI Rzym), kg / Watykan

Grzegorz Gałązka

Po audiencji ogólnej 14 czerwca na Placu św. Piotra papież otrzymał pamiątkowy medal wybity w 2011 roku przez Federację Rosyjską ku czci świętego Mikołaja. Przekazali mu go ambasadorowie Zakonu Kawalerów Maltańskich i Rosji przy Stolicy Apostolskiej Antonio Zanardi Landi i Aleksandr Awdiejew. Byli oni niedawno w Moskwie świadkami powitania przez wiernych prawosławnych relikwii świętego Mikołaja, wypożyczonych Patriarchatowi Moskiewskiemu z Bari na życzenie Franciszka.

Informując o dzisiejszym spotkaniu w Watykanie dziennik „L'Osservatore Romano” napisał, powołując się na obu dyplomatów, że obecność relikwii tego świętego w Moskwie okazała się wielkim krokiem naprzód w dziele zbliżenia obu Kościołów. Pismo wspomniało też w tym kontekście o "emocji duchowej", jakiej doświadczył Franciszek, oglądając na zdjęciach wielkie kolejki Rosjan, pragnących zobaczyć relikwie z Bari. Przypomniano również uścisk, jaki wymienili na Kubie przed rokiem Następca św. Piotra i patriarcha Cyryl.

Dziennik watykański wspomniał, że obecny ambasador rosyjski przy Stolicy Apostolskiej był w przeszłości ministrem kultury swego kraju, bardzo wyczulonym na dialog duchowy między Wschodem a Zachodem. Przytoczył ponadto wypowiedź amb. Zanardiego Landiego, iż postać św. Mikołaja na medalu została pokazana na tle zarysów dwóch świętych miejsc chrześcijańskich: Siergijew Posadu w Rosji i Bari we Włoszech. W ten sposób "medal wybity przez władze rosyjskie uznaje we wspólnej czci oddawanej temu świętemu siłę jednoczącą katolików i prawosławnych" - podkreślił ambasador Zakonu Maltańskiego.

Tagi:
Franciszek medal

Medal św. Brata Alberta dla Agaty Kornhauser-Dudy

2018-03-19 17:04

prezydent.pl / Kraków (KAI)

Jest to dla mnie przede wszystkim zobowiązanie, ale też naprawdę głębokie i wzruszające przeżycie - napisała Pierwsza Dama w liście do uczestników 18. Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie ALBERTIANA, dziękując za wyróżnienie.

Grzegorz Jakubowski?KPRP

Agata Kornhauser-Duda została uhonorowana Medalem św. Brata Alberta za działalność społeczną na rzecz organizacji pozarządowych i osób niepełnosprawnych. Gala Finałowa odbyła się w poniedziałek w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie. Nagrodę w imieniu Małżonki Prezydenta odebrał Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski.

- W ciągu minionych dwóch lat starałam się odpowiadać na zaproszenia i prośby płynące z organizacji pozarządowych i środowiska osób niepełnosprawnych, które zachęcały mnie do poznania ich działalności, ale też potrzeb i problemów, z jakimi muszą się mierzyć na co dzień - napisała Pierwsza Dama w liście odczytanym przez ministra. - Wielokrotnie spotykałam się z osobami niepełnosprawnymi, które pokazały mi jak aktywnie, wspaniale i dzielnie radzą sobie w życiu, jak wiele spraw i ważnych rzeczy ich interesuje i obchodzi, ile dobrego i pożytecznego robią dla siebie i swojego najbliższego otoczenia - kontynuowała.

Pierwsza Dama złożyła gratulacje pozostałym laureatom Medalu św. Brata Alberta. W tym roku wyróżnieni zostali także windsurferka Zofia Klepacka-Noceti, piłkarz Jakub Błaszczykowski oraz rodzina Wadowskich. - To dla mnie prawdziwa przyjemność dzielić z Państwem tę prestiżową nagrodę - zakończyła Agata Kornhauser-Duda. Projekt medalu wykonał Krzysztof Sieprawski, niepełnosprawny intelektualnie podopieczny Fundacji im. Brata Alberta ze Schroniska w Radwanowicach.

ALBERTIANA 2018 odbyła się w roku 100-lecia Odzyskania przez Polskę Niepodległości i odbyła się pod Honorowym Patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Pierwsza edycja wydarzenia miała miejsce z inicjatywy Anny Dymnej w 2001 roku, a od momentu powołania do życia w 2003 roku Fundacji "Mimo Wszystko” jest ona, razem z Fundacją im. Brata Alberta, organizatorem Festiwalu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości rozpoczęli szkolenia

2018-04-23 19:22

mm / Warszawa (KAI)

Pierwsza grupa 80 uczestników Rejsu Niepodległości zakończyła tygodniowe szkolenie, a 23 kwietnia trening rozpoczęła kolejna. Już 20 maja na pokładzie Daru Młodzieży wyruszą oni w rejs dookoła świata, którego kulminacyjnym punktem będą Światowe Dni Młodzieży w Panamie, zaplanowane na styczeń 2019 r.

Akademia Morska

Uczestnicy wyprawy to laureaci konkursu Rejs Niepodległości organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W jego ramach młodzi ludzie przygotowywali kampanie w mediach społecznościowych, promujące ich „małe ojczyzny”. Do finału zakwalifikowało się 400 osób i wszyscy będą mieli szansę przemierzyć jeden z etapów rejsu na Darze Młodzieży.

Ważnym celem rejsu jest edukacja historyczna, kształtowanie hartu ducha i postaw patriotycznych u młodych ludzi, a także promocja Polski na arenie międzynarodowej. Po drodze statek będzie cumował m.in. w Kopenhadze, Bordeaux, Lizbonie, Dakarze, Kapsztadzie, Szanghaju, Singapurze, Osace, San Francisco i Londynie.

Podczas postoju w poszczególnych portach będą organizowane koncerty, spotkania i konferencje promujące Polskę i polską kulturę. Na Darze Młodzieży będą się też spotykać dyplomaci i biznesmeni. Statek powróci do portu w Gdyni 28 marca 2019 r.

Organizatorami Rejsu jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem