Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Święte oburzenie

2017-06-12 07:38

Maria Fortuna- Sudor

Od kilku dni obserwuję reakcje różnych osób na udostępnione rozmowy
ks. Kazimierza Sowy i jego dobrych znajomych. Nie ukrywam, że to, co usłyszałam i przeczytałam, bardzo mnie zbulwersowało. Zwłaszcza ten nonszalancki styl kapłana (często bez koloratki).

Ks. Kazimierz Sowa

Polub nas na Facebooku!

To „kolesiostwo”, które, moim zdaniem, polskiemu duchownemu rzymskokatolickiemu, dziennikarzowi, publicyście, byłemu dyrektorowi Religia.tv nie przystoi. Bez względu na to, czy głosi on homilię, występuje w mediach czy wreszcie spotyka się w lokalu…

Ale czy powinniśmy kierować nasze oczekiwania i uwagi oraz propozycje do przełożonych ks. Sowy? Czy to jest nasza rola – pisać, co ma uczynić Kościół z „niezależnym” kapłanem? Wczytuję się w te komentarze i wciąż trudno mi uwierzyć, że jesteśmy tak mściwi i bezwzględni. Aż się prosi przypomnienie słów Jezusa: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień…” Tymczasem te kamienie, całe lawiny spadają i wyrządzają zło. Nie tylko ks. Sowie. Również nam samym. I uświadamiają, jak słabo znamy Ewangelię.

Reklama

Jest też druga grupa wypowiadających się. Oni powtarzają popularne hasło – „Polacy, nic się nie stało!” i próbują wybielać winę księdza. Wyjaśniają, że to była prywatna rozmowa i wówczas kapłanowi wolno mówić, co chce. Czy istotnie? Czy duchowny wykonuje swą pracę, załóżmy od 8.00 do 16. 00? Niestety albo właśnie „stety”! Ksiądz jest księdzem 24 godziny na dobę. Broniący ks. Sowy idą jeszcze dalej. I ostro atakują, bo tak się nauczyli, iż odwrócenie uwagi od głównego tematu to skuteczna obrona, a że przy okazji dołożą temu i owemu? A to i dobrze!

Tym sposobem mamy na portalach internetowych przegląd spostrzeżeń nie tylko na temat zachowania i postaw ks. Sowy, ale w ogóle – kapłanów. W tych wpisach nie zauważyłam pozytywnych uwag o duchownych, których znamy, których spotykamy, z którymi się przyjaźnimy. Jest tylko ks. Sowa i nasze „święte oburzenie”, i nasze problemy, które przy tej okazji próbujemy „załatwić”.

Działy: Społeczeństwo

Tagi: komentarz

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Tragiczny staje się świat, który odrzuca Boga EDYTORIAL

Święta miłości kochanej Ojczyzny... – oto najprostsza, a zarazem najbardziej wymagająca definicja patriotyzmu. »
Bp Piotr Libera

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas