Reklama

Polacy wierzą, że miłość na całe życie jest możliwa

2017-06-05 20:24

Sylwia Niedzieska

Sylwia Niedzieska

Prawie 90 proc. Polaków wyraziło przekonanie, że miłość na całe życie jest możliwa, a ok. 70 proc. uznawało rozwód za porażkę i wirus trawiący polskie społeczeństwo

Organizacja Pożytku Publicznego, założona w 2010 r. przez trzy matki – fundatorki zatroskane o kondycję polskich rodzin, od 7 lat informuje, inspiruje, motywuje do działania na rzecz zmiany kulturowej w społeczeństwie. – Założyłyśmy „Fundację Mamy i Taty” wspierane przez naszych mężów i grono przyjaciół, po to żeby rozmawiać w społeczeństwie o wartościach, które są nam bliskie, mianowicie o rodzinie – mówiła Zofia Snażyk, fundatorka, na konferencji prasowej zorganizowanej z okazji 7. urodzin „Fundacji Mamy i Taty”. – Wychodziłyśmy z założenia, że jest to temat ważny również dla społeczeństwa. Chciałyśmy wywołać dyskusję i pokazać, że kultura czy pewne jej aspekty mogą szkodzić rodzinie, np. aspekt hedonistyczny, konsumpcjonizm. Chcieliśmy stawiać pytania i próbować szukać na nie odpowiedzi – podkreślała.

Od 2010 r. Fundacja Mamy i Taty przeprowadziła ważne dla społeczeństwa kampanie. Pierwsze z nich skierowane były na trwałość rodziny: „Rozwód – przemyśl to!” oraz „Miłość – lepiej na całe życie”. Kolejne zachęcały do aktywnego uczestnictwa w życiu dzieci („Wychowanie to rozmowa”) i pokazywały pozytywny wpływ posiadania rodzeństwa na rozwój dziecka („Pomyśl o dziecku”). Dwie ostatnie dotyczyły macierzyństwa („Nie odkładaj macierzyństwa na potem”) i ojcostwa „Fajnie być Tatą!” – kampania dotycząca wartości ojcostwa.

Reklama

–Staramy się być aktywni również na gruncie międzynarodowym – podkreślał Marek Grabowski, prezes Fundacji. – W grudniu podpisaliśmy deklarację z Cape Town, która mówi o tym, że naczelną wartością jest rodzina składająca się z małżeństwa kobiety i mężczyzny. W marcu, jako pierwsza polska organizacja, zaapelowaliśmy do Parlamentu Europejskiego o Ochronę Dzieci przed Szkodliwymi Treściami Audiowizualnymi – podkreśla i dodaje, że apel ten podpisało kilkanaście organizacji w Europie. – Byliśmy również partnerem inicjatywy „Mama, Tata i Dzieci” mającej na celu utrzymanie autonomii państw członkowskich Unii Europejskiej w obszarze prawa małżeńskiego i rodzinnego –zaznacza Grabowski i opowiada o planach na 2018 r. – Prowadzimy aktywne działania, by posiadać oddziały Fundacji Mamy i Taty również poza granicami Polski. Na razie myślimy o krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Dane GUS dotyczące rodziny nie są pozytywne: rocznie notuje się 68 tys. rozwodów (w miastach rozpada się 43 małżeństwa na 100), co czwarte dziecko rodzi się poza związkiem małżeńskim, mamy też ujemny bilans małżeństw (większość z nich ma przyczyny naturalne – śmierć jednego z małżonków. Kolejnym czynnikiem są rozwody i migracje poza granice kraju). – Może się wydawać, że sytuacja rodziny w Polsce jest dobra, tym bardziej, że większość Polaków deklaruje, że rodzina jest dla nich największą wartością Jednak, jak pokazują dane GUS sytuacja nie jest najlepsza – podkreśla Grabowski i dodaje, że dzietność w Polsce jest bardzo niska, obecnie wynosi 1,3.

Badania przeprowadzone pod kierunkiem prof. Dominiki Maison, Dziekan Wydziału Psychologii UW, wskazują, że aż 30 procent osób rozwiedzionych uważa, że ich małżeństwo można było uratować. 88 proc. proc. badanych wyraziło przekonanie, że miłość na całe życie jest możliwa, ok. 70 proc. uznawało rozwód za porażkę i wirus trawiący polskie społeczeństwo. Dane pokazały również druzgoczące skutki rozwodu zarówno dla dorosłych jaki i ich dzieci: w sferze psychologicznej, emocjonalnej, zdrowotnej, braku pewności jutra, zerwanie więzi w gronie znajomych i bliskich.

Jednocześnie okazało się, że przyczyn kryzysu małżonkowie powinni szukać znacznie wcześniej, zanim nastąpił ostateczny kryzys. Jednak często nie byli świadomi powodów rozstania, lub ignorowali pierwsze sygnały takie jak problemy z codzienną komunikacją czy nierozwiązywane konflikty. Ci, którzy mieli świadomość, że nad związkiem trzeba pracować, nie wiedzieli, na czym ta praca polega. Niska jest świadomość możliwości skorzystania z pomocy, metod jej udzielania oraz wiedza o miejscach, do których można się po nią zwrócić, co sprawia, że pomoc dociera do osób jej potrzebujących sporadycznie, za późno, lub nie dociera wcale.

Polacy mają silnie przekonanie, że państwo powinno udzielić wsparcia systemowego w celu zmniejszenia liczby rozwodów w Polsce. Potrzebne są działania o charakterze edukacyjnym (w celu zdobycia umiejętności rozwiązywania konfliktów), jak i prawnym (mediacje, refundowana terapia, przywrócenie instytucji separacji).

Fundacja Mamy i Taty przygotowała dokument pt. „Strategia Odbudowy Rodziny” (SOR), w którym przedstawiła rozwiązania mogące zatrzymać negatywne procesy oddziałujące na rodzinę i przyczynić się do jej wzmocnienia. Dokument zawierał konkretne pomysły i postulaty skierowane do rządu, samorządów, organizacji społecznych i związków wyznaniowych. – SOR – taka gra słów, przypominająca nazwą Szpitalny Oddział Ratunkowy – wyjaśnia Grabowski. – Pomoc rodzinie jest potrzebna – przekonuje. – Badania pokazują, że dzieci najlepiej wychowują się w środowisku złożonym z mamy i taty, tam otrzymują najlepsze wzorce i tam czują się najbezpieczniej. Stąd tak duża liczba rozwodów budzi nasz niepokój – podkreśla i dodaje, że trzeba zorientować politykę państwową, politykę społeczną, ale też myślenie organizacji pozarządowych na myślenie rodzino-centryczne, a jako narzędzie proponuje family mainstreaming. Kluczowe w nim jest rozpatrywanie każdego aktu prawnego nie tylko pod kątem skutków ekonomicznych, ale pod kątem wpływu na rodzinę, by był silna i trwała.

Jako narzędzia mające pomóc małżeństwom przeżywającym trudności Fundacja proponuje m.in.: mediacje, kursy przedmałżeńskie cywilne, ulgi podatkowe za staż małżeński, edukację w szkole obejmującą komunikację interpersonalną i propagowanie pozytywnych wzorców rodziny.

Do najpilniejszych i najważniejszych zadań SOR zalicza również wzmacnianie ojcostwa, promowanie małżeństwa i rodziny (w tym wycofanie się z deklaracji dotyczących wspierania na forum międzynarodowym postulatów środowisk LGBT+ i zachętę dla firm, aby w kampaniach komercyjnych pokazywały rodziny z 2–3 dzieci).

Fundacja podkreśla, że małżeństwo i rodzina są tak samo wysoko cenione w różnych kulturach świata, ponieważ zapewniają stabilność i bezpieczeństwo. Co prawda niektóre kultury przyzwalają na rozwód, jest on jednak zawsze traktowany jako bardzo poważna decyzja, której nie można podejmować lekkomyślnie.

Tagi:
rodzina

Potencjał młodych małżeństw

2018-12-12 07:49

Magdalena Kowalewska
Edycja warszawska 50/2018, str. V

W Adwencie młode mamy z parafii bł. Władysława z Gielniowa szturmują niebo w intencji rodzin. Jednak cykliczne modlitwy za rodziny i spotkania z rodzinami trwają tam przez cały liturgiczny rok

Łukasz Krzysztofka

Codzienne, do niedzieli Świętej Rodziny w natolińskiej świątyni sprawowana jest Msza św. w intencji rodzin, a o godz. 10.00 przed Najświętszym Sakramentem w kaplicy Miłosierdzia Bożego odmawiany jest Różaniec za rodziny. Modlitwę prowadzą młode mamy, które cyklicznie spotkają się w parafii bł. Władysława z Gielniowa. – Wierzymy, że będą działy się cuda pojednania, wyjścia z depresji, uzależnień, uzdrowienia. Maryja w ten adwentowo-świąteczny czas pomoże nam zawierzać wszystko Jezusowi tak, by nasze rodziny stały się ogrodami wiary, nadziei i miłości oraz światłem dla świata – mówi proboszcz parafii ks. prał. Jacek Kozub.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polacy najliczniejszą grupą zagraniczną na ESM w Madrycie

2018-12-13 20:43

pb (KAI/vidanuevadigital.com) / Madryt

Polacy będą najliczniejszą grupą zagraniczną na 41. Europejskim Spotkaniu Młodych, jakie tradycyjnie odbędzie się na przełomie grudnia i stycznia, tym razem w Madrycie. Wśród 15 tys. zgłoszonych uczestników jest 7 tys. Hiszpanów i 8 tys. obcokrajowców, w tym 3 tys. Polaków, którzy tym samym będą stanowić 20 proc. zgromadzonej młodzieży.

Marta Ciszewska

Europejskie Spotkania Młodych organizuje od 1978 r. ekumeniczna Wspólnota z Taizé, założona przez br. Rogera Schutza. Odbywają się one w jednym z dużych miast Europy na zaproszenie lokalnego Kościoła, za zgodą władz danego miasta. Miejscem madryckiego spotkania będzie czwarty pawilon Targów Madryckich (IFEMA), położony niedaleko lotniska Barajas.

- Jan Paweł II przedstawiał Taizé jako źródło, do którego się przychodzi, by zaspokoić pragnienie i pójść dalej - przypomina br. Pedro z Taizé. Tłumaczy, że „Taizé nie jest ruchem”, ani nie dąży do stworzenia jakichś struktur. Jest wspólnotą monastyczną, która zaprasza ludzi młodych do duchowego doświadczenia, które - jeśli zechcą - mogą przenieść do swojego Kościoła lokalnego, włączając się w życie parafii, do której należą.

Z kolei brat John z Taizé wyraża wdzięczność arcybiskupowi Madrytu kard. Carlosowi Osoro za zaproszenie, a także burmistrzowi miasta Manueli Carmenie za pomoc w dziedzinie infrastruktury i transportu. Brat John od października wraz z grupą braci oraz 15 świeckimi z różnych krajów Europy przygotowuje madryckie spotkanie.

Br. Pedro zaznacza, że nie wszyscy uczestnicy 41. Europejskiego Spotkania Młodych będą ludźmi wierzącymi. Niewierzący zdecydowali się na udział w nim ze względu na zaproszenie, jakie otrzymali ze strony swych wierzących przyjaciół.

Najliczniejszą po Polakach grupą zagraniczną będą Ukraińcy, którzy przyjadą do stolicy Hiszpanii autobusami. Bardzo długa droga, jaką mają do pokonania, świadczy - zdaniem braci - o ich szczególnym zainteresowaniu spotkaniem. Br. Jasper z Taizé tłumaczy, że w ten sposób Ukraińcy pokazują, że chcą czuć się częścią Europy. Tymczasem „często mają poczucie, że nikt się nimi nie interesuje”.

Według zakonnika w latach 90. XX w., po otwarciu się krajów Europy Wschodniej, Taizé stało się „butlą z tlenem” dla tamtejszych młodych chrześcijan, umożliwiając im spotykanie się z rówieśnikami z innych części kontynentu. Obecnie, pomimo nowych możliwości przemieszczania się, nadal istnieje potrzeba spotykania się z osobami, z którymi można by dzielić się swą kulturą i duchowością.

Organizatorzy ESM wciąż szukają miejsc noclegowych w parafiach i u rodzin dla zagranicznych uczestników spotkania. Jednak br. Pedro przypomina, że trzy lata temu, przed spotkaniem w Walencji, także brakowało miejsc noclegowych, lecz problem rozwiązał się w ciągu tygodnia, po nagłośnieniu sprawy w mediach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem