Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Franciszek u św. Marty: uczynki miłosierdzia upodabniają nas do Jezusa

2017-06-05 11:57

st (KAI) / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

Niech uczynki miłosierdzia nie będą sposobem na poprawę samopoczucia, ale udziałem w cierpieniu innych osób, nawet za cenę narażenia się i niewygody – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Zaznaczył, że uczynki miłosierdzia wyrywają nas z egoizmu i sprawiają, że stajemy się podobniejsi do Jezusa. Przypomniał heroiczną postawę Piusa XII, który w okresie II wojny światowej uratował wielu Żydów.

Ojciec Święty nawiązał do pierwszego czytania poniedziałku IX tygodnia w okresie zwykłym (rok 1) (Tb 1,1a.2;2,1-9) opisującego dzieje Tobiasza, który w okresie deportacji Żydów do Asyrii pomagał ubogim w tajemnicy pochować swoich rodaków bezkarnie zabitych przez pogan. Tobiasz nie tylko dawał jałmużnę, ale okazywał też współczucie cierpiącym bliźnim. W tym kontekście Franciszek podkreślił, że wypełnianie uczynków miłosierdzia co do duszy i co do ciała, to nie tylko dzielenie się tym, co posiadamy, ale także współczucie, czyli cierpienie z cierpiącymi.

„Uczynek miłosierdzia to nie dokonanie czegoś, aby oczyścić swoje sumienie, …ale to także współodczuwanie cierpienia drugiej osoby. Dzielenie się i współczucie idą ręka w rękę. Miłosiernym jest ten, który potrafi współodczuwać także problemy innych osób. Pojawia się tutaj pytanie: czy potrafię się dzielić z innymi? Czy jestem szczodry, hojna? Gdy widzę osobę, która cierpi, jest w trudnej sytuacji, czy ja również cierpię? Czy potrafię wczuć się w sytuację drugiej osoby? W sytuację cierpienia?” – zapytał papież .

Ojciec Święty przypomniał, że Żydom deportowanym do Asyrii nie było wolno pochować swoich rodaków: mogli sami zostać zabici. Zatem Tobiasz podejmował ryzyko. Franciszek zaznaczył, że wypełnianie uczynków miłosierdzia oznacza nie tylko dzielenie się i współczucie, ale także podejmowanie ryzyka:

Reklama

„Pomyślmy tu, w Rzymie. Podczas wojny: jak wiele osób podejmowało ryzyko, począwszy od Piusa XII, który ukrywał Żydów, aby nie byli zabici, aby nie zostali deportowani! Ryzykowali swoim życiem! Ale ratowanie życia tych ludzi stanowiło uczynek miłosierdzia!” – podkreślił papież.

Ojciec Święty zauważył, że osoba pełniąca uczynki miłosierdzia może zostać też wyśmiana przez innych - jak to miało miejsce w przypadku Tobiasza - ponieważ uważano, że zamiast siedzieć cicho robi rzeczy szalone. Ponadto naraża się na niewygodę. Franciszek wskazał, że osoby zdolne do wypełnienia uczynków miłosierdzia wiedzą, że same zaznały miłosierdzia od Pana Jezusa, który za nas oddał swoje życie na krzyżu, obdarzył nas swoim miłosierdziem.

„Jeśli my czynimy te rzeczy, to dlatego, że Pan zlitował się nad nami. Pomyślmy o naszych grzechach, naszych błędach i o tym, jak Pan nam przebaczył: przebaczył nam wszystko, okazał nam swoje miłosierdzie, a my czynimy to samo wobec naszych braci. Uczynki miłosierdzia wyrywają nas z egoizmu i sprawiają, że stajemy się podobniejsi do Jezusa” – stwierdził papież na zakończenie swojej homilii.

Tagi:
homilia Franciszek

Nasze wojowanie

2018-04-25 11:30

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 17/2018, str. 33

Kościół parafialny w Oleszycach, mal. Eugeniusz Mucha/fot. Graziako

Życie nasze jest wojowaniem, jest zmaganiem się z przeciwnościami. W domu walczymy z bałaganem i brudem, w ogrodzie i w polu walczymy z chwastami, w życiu duchowym walczymy z pokusami i grzechem. Chcemy dobrze, a nie wychodzi. Jesteśmy skażeni grzechem (por. Rz 7, 19). Często w tej walce popełniamy błędy. Podstawowym jest przekonanie, że ze złem, z grzechem mogę zwyciężyć własnymi siłami.

Jezus w ewangelii daje nam jednoznaczną odpowiedź. „Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić”. Co znaczy trwać w Jezusie Chrystusie? Przede wszystkim trzeba wciąż wracać do faktu, że zostaliśmy wszczepieni w Jezusa przez sakrament chrztu św.

Szczepienie róż, drzew owocowych i krzewów polega na tym, że nacina się gałązkę w odpowiedni sposób i w to nacięcie wstawia się fragment gałązki innej odmiany. Miejsce to bandażuje się odpowiednio, by gałązki się zrosły. W Chrystusowe rany zostaliśmy wszczepieni i z Jezusa czerpiemy życiodajne soki żywotne, by móc wzrastać i wydawać szlachetne owoce. Język katechizmu nazywa to trwaniem w łasce uświęcającej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Ordo Iuris alarmuje: inicjatywa obrońców życia "Jeden z nas" zignorowana w Unii Europejskiej

2018-04-25 16:06

abd / ordoiuris.pl / Warszawa (KAI)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas” - alarmuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przypomina, że tę inicjatywę poparły niemal niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r. Jej celem było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka


Publikujemy komunikat Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas”. „Nie dopuszczono się błędnej oceny prawnej” – tak brzmiał wyrok, który 23 kwietnia 2018 r. zapadł przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) na skargę wniesioną przez obrońców życia i twórców Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej "Jeden z Nas" (złożoną 25 lipca 2014 r.). Inicjatywę "Jeden z Nas" poparło niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r.

Fasadowość demokracji

- Orzeczenie Komisji Europejskiej i wyrok Trybunału Sprawiedliwości pokazuje przede wszystkim dwa niepokojące zjawiska. Pierwszym z nich jest niechęć Komisji do wprowadzenia wyższych standardów ochrony życia i godności wszystkich istot ludzkich. Drugim jest jawne pokazanie, że europejska inicjatywa obywatelska jest jedynie fasadowym kreowaniem pozorów demokratyczności Unii Europejskiej. – komentuje Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Celem Inicjatywy było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka. Twórcy Inicjatywy, nie zgadzając się z decyzją Komisji, podnieśli w skardze przede wszystkim fakt, że nie uwzględniła ona dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości w kwestii embrionu ludzkiego, użyła błędnej argumentacji uzasadniającej finansowanie aborcji. W skardze powołano się także na naruszenie procedury rozpatrywania EIO oraz fakt utrwalania deficytu demokracji w unijnych instytucjach (http://www.ordoiuris.pl/ochrona-zycia/europejska-inicjatywa-obywatelska-jeden-z-nas-przed-sadem-unii-europejskiej)

W wydanym orzeczeniu Trybunał przyznał, że wydany przez Komisję Europejską komunikat przedstawia ostateczne i wystarczające dobrze uzasadnione stanowisko KE. Ponadto wyraźnie podkreślił, że przedłożenie ustawodawczej europejskiej inicjatywy obywatelskiej nie zobowiązuje Komisji do przedłożenia wniosku dotyczącego aktu prawnego. Taką decyzję Komisja podjąć może, ale nie musi.

Kwestie proceduralne ważniejsze niż wymiar etyczny inicjatywy

Trybunał zgodził się, że należy zachęcać obywateli UE do aktywnego uczestniczenia i korzystania z odpowiednich narzędzi prawnych, co wpłynie na "uczynienie Unii bardziej dostępną"- wobec czego konieczna jest ochrona europejskiej inicjatywy obywatelskiej przed arbitralnością KE. Działania KE nie powinny jednak zniechęcać obywateli UE do aktywności „w życiu demokratycznym”. Niestety w wydanym orzeczeniu Trybunał skupił się na kwestiach proceduralnych, pomijając etyczny wymiar "Jeden z Nas", mający na względzie ochronę ludzkiego życia w fazie prenatalnej.

Stwierdził także, że KE wystarczająco uzasadniła wydany przez siebie komunikat oraz nie popełniła błędu w ocenie. Podkreślono, że dysponuje ona szerokimi uprawnieniami dyskrecjonalnymi co do tego czy podjąć określone działania, postulowane w inicjatywie, czy nie, wskazując przy tym, że ma ona obowiązek wspierania ogólnego interesu UE, podejmując także próby pogodzenia ewentualnych rozbieżnych interesów (na podstawie art. 17 ust. 1 TUE KE). Pośrednio dlatego Trybunał nie zbadał szczegółowo skargi w kontekście związanym z kwestiami etycznymi, podniesionymi przez Inicjatywę „Jeden z Nas”, podsumowując, że decyzja KE w tej kwestii nie była obarczona błędem.

Powyższa sprawa unaoczniła monopol Komisji Europejskiej w ramach inicjatywy ustawodawczej oraz potwierdziła kontrolną funkcję Trybunału Sprawiedliwości względem Komisji. Niestety głos obywateli UE w sprawie obrony życia został całkowicie zignorowany.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: konferencja "Jan Paweł II i jego dziedzictwo"

2018-04-26 19:53

vaticannews.va / Rzym (KAI)

"Jan Paweł II i jego dziedzictwo" – to temat międzynarodowej konferencji na papieskim uniwersytecie Angelicum. Zorganizowała ją w 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża polska ambasada przy Stolicy Apostolskiej.

Ze zbiorów Natalii Janowiec

Zdaniem kard. Pietra Parolina - który nie mogąc osobiście wziąć udziału w konferencji, przysłał swoje przesłanie – prawdziwym dziedzictwem Jana Pawła II jest Sobór Watykański II. To bowiem soborowe nauczanie niczym kompas wyznaczało kierunek jego pontyfikatu.

Ks. prof. Piotr Mazurkiewicz podkreślił jednak, że rozważając pontyfikat św. Jana Pawła II, trzeba mieć świadomość, że należy on do grona najznamienitszych papieży w historii Kościoła. Jego dziedzictwo sytuuje się na tym samym poziomie, co teksty św. Augustyna czy św. Tomasza z Akwinu. Jest to skarb, który nie ulegnie zapomnieniu – mówi ks. Mazurkiewicz.

- Jan Paweł II zostawił nam bardzo wiele bardzo głębokich tekstów, które mogą dziś być trochę zakurzone, dlatego, że pokolenia się zmieniają i jest moda także na nowość. Nawet jeśli coś jest wyrażone mniej trafnie, mniej głęboko, ale wyrażone zostało wczoraj, to ludzie na to często bardziej reagują – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. prof. Mazurkiewicz. – Natomiast myślę, że dla nas, także jako tych, do których Jan Paweł II przemawiał bezpośrednio i na których wywarł olbrzymi wpływ, zadaniem jest to, żeby nie tylko powtarzać, lecz dalej prowadzić refleksję Jana Pawła II, czyli tekst rozumieć w ten sposób, że on odnosi się do nas w dzisiejszych warunkach. To jest nasze zadanie. Nie zamknąć w muzeum myśli Jana Pawła II, tylko nieustannie prowadzić nad tym tekstem refleksję, a ta nasza refleksja będzie ożywiała te teksty.

Wśród uczestników konferencji znaleźli się również naoczni świadkowie tego pontyfikatu, jak abp Mieczysław Mokrzycki, jeden z sekretarzy osobistych Jana Pawła II, a dziś metropolita lwowski. W swym wystąpieniu mówił w wkładzie Papieża Polaka w pojednanie z Kościołem prawosławnym.

- Jan Paweł II od samego początku wziął sobie do serca tę modlitwę: "Spraw, aby nastała jedna owczarnia i jeden pasterz". Ojciec Święty spotykał się z przedstawicielami Kościoła prawosławnego – powiedział Radiu Watykańskiemu abp Mokrzycki. – Bardzo zabiegał o spotkanie z patriarchą Moskwy. Różne spotkania i wspólne modlitwy przełamywały bariery. Mogliśmy to odczuć na nieoficjalnych spotkaniach. Nawet jeśli nie było oficjalnego zbliżenia, deklaracji, to jednak w spotkaniach osobistych, mniej urzędowych było widać tę wielką rolę, jaką Jan Paweł II odegrał w przełamaniu barier. My tego osobiście doświadczamy. Na Ukrainie śmiało mogę pójść do arcybiskupa z Patriarchatu Moskiewskiego. W Poczajowie, w wielkim sanktuarium prawosławnym jesteśmy przyjmowani z wielkimi honorami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem