Reklama

Msza św. za „Niedzielę” i Krucjatę Wyzwolenia Człowieka

2017-06-03 21:00

Marian Banasik

Archiwum "Niedzieli"

„Z całym życiem powinniśmy przylgnąć do Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi” - mówił w homilii ks. Mariusz Frukacz, redaktor Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, który 3 czerwca w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. w intencji pracowników, redaktorów i dzieł Tygodnika Katolickiego „Niedziela” oraz w intencji Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Mszę św. koncelebrowali: o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry, o. Jerzy Tomziński, ks. Maciej Nizio z parafii Czerniczyn z diecezji zamojsko-lubaczowskiej, ks. Robert Grohs - moderator Krucjaty Wyzwolenia Człowieka w archidiecezji częstochowskiej i proboszcz parafii pw. św. Józefa Oblubieńca NMP we Wręczycy Wielkiej.

Na Mszy św. zgromadzili się m.in. pracownicy „Niedzieli” na czele z Lidią Dudkiewicz - redaktor naczelną tygodnika oraz członkowie Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, a także dzieci pierwszokomunijne z parafii Czerniczyn z diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Ks. Frukacz w homilii nawiązując do tekstu Ewangelii podkreślił, że „dzisiaj wchodzimy do szkoły św. Jana umiłowanego ucznia Pana Jezusa i chcemy wraz z nim położyć naszą głowę na piersi Mistrza, na Sercu Jezusa” - Z całym życiem powinniśmy przylgnąć do Serca Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi – mówił ks. Frukacz.

Reklama

Zwracając się do dzieci pierwszokomunijnych celebrans powiedział: „Przyjmując Pana Jezusa podczas Pierwszej Komunii Świętej zbliżyliście wasze serca do Serca Jezusowego, ale także do Niepokalanego Serca Maryi. Dzisiaj Serce Jezusa i Serce Maryi ogarniają Was swoim ciepłem, swoją miłością. Kochajcie Jezusa i Maryję”.

„Z dzieciństwa pamiętam dwa duże obrazy u mojej babci w mieszkaniu w Lubojnie k. Częstochowy. To były obrazy Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi. Mogę powiedzieć, że wychowywałem się w blasku tych obrazów. A dzisiaj jako kapłan mam obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi w mieszkaniu. Patrzę na nie i uczę się każdego dnia miłości” – wspominał ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” zaznaczył, że św. Jan Paweł II w swoich „Notatkach osobistych” w 1964 r. zanotował, że miłości służebnej „trzeba się uczyć przy Sercu Jezusa przez Serce Maryi”.

Celebrans przypomniał również, że kiedy 3 czerwca 1963 r. św. Jan XXIII, papież dobroci odchodził do Domu Ojca to poprosił, aby ustawiono przy jego łóżku obraz Matki Bożej Częstochowskiej. - Święty Papież dobroci bardzo kochał Maryję, także Matkę Bożą Jasnogórską. Świadectwem tego jest jego „Dziennik duszy” – mówił redaktor „Niedzieli”.

W każdą pierwszą sobotę miesiąca w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze o godz. 7.30 odprawiana jest Msza św. w intencji Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, tygodnika katolickiego „Niedziela”, pracowników, redaktorów i dzieł tygodnika.

Tagi:
Jasna Góra Msza św.

Bp Guzdek: w czasie II wojny światowej Polska zachowała się „jak trzeba”

2018-05-08 17:35

kos / Warszawa (KAI)

Możemy być dumni, że w chwili wielkiej próby Polska zachowała się „jak trzeba” – powiedział dziś podczas Mszy św. w katedrze polowej bp Józef Guzdek. Ordynariusz wojskowy przewodniczył Eucharystii w 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej. W czasie Mszy św. medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki odznaczony został mjr Marian Słowiński, jeden z ostatnich żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Przed rozpoczęciem Eucharystii gen. broni Jarosław Mika, Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą płk. pil. Stanisława Skarżyńskiego, jednego z asów polskiego lotnictwa, który dokonał rajdu lotniczego dookoła Afryki. 8 maja 1933 r. na samolocie polskiej konstrukcji RWD-5 bis samotnie przeleciał Atlantyk, jako pierwszy w historii Polak. W ceremonii złożenia kwiatów wziął udział syn pilota - Maciej Skarżyński.

W homilii bp Guzdek przypomniał o obchodzonej dziś uroczystości św. Stanisława, biskupa i męczennika. – W długiej historii Kościoła mamy wielu naśladowców Jezusa Dobrego Pasterza, którzy w imię wierności Bogu i bliźnim, w obronie wiary i ewangelicznych wartości, potrafili dać swoje życie. „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję” (J 15,13-14) – powiedział Jezus do swoich uczniów. To ewangeliczne wymaganie w XI wieku do końca wypełnił krakowski biskup św. Stanisław – stwierdził ordynariusz wojskowy.

Podkreślił, że obchodząc 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej „jesteśmy moralnie zobowiązani wspominać, upamiętniać dokonania i dziękować Bogu za wielkie rzesze polskich żołnierzy, którzy kierowali się ideałami Dobrego Pasterza”. – Polska jako jedyny kraj w ówczesnej Europie nie paktowała ze złem. 1 września 1939 roku powiedziała zdecydowane NIE agresji hitlerowskich Niemiec. I przez cały czas trwania wojny Polacy pozostali wierni raz dokonanemu wyborowi. W okupowanym kraju powstała Armia Krajowa, najliczniejsza formacja zbrojna w okupowanej Europie – powiedział bp Guzdek.

Jego zdaniem „trzeba z dumą podkreślać, że polski żołnierz walczył na wszystkich frontach II wojny światowej”. Hierarcha wymienił m.in. Tobruk, Narwik, Monte Cassino, Ankonę, Bolonię, niebo nad Anglią, plaże Normandii oraz Berlin. – To tylko niektóre miejsca zroszone polską krwią. W sposób szczególny pragnę dziś przywołać dokonania żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, którzy brali udział w ciężkich walkach z armią Hitlera w Normandii oraz przynieśli wolność mieszkańcom Belgii i Holandii – powiedział biskup polowy.

– Dziś, kiedy wspominamy 73. rocznicę zakończenia II wojny światowej nie musimy się wstydzić. Możemy być dumni, że w chwili wielkiej próby Polska zachowała się „jak trzeba”. W odróżnieniu od wielu państw europejskich, a nawet światowych mocarstw, które należały do „osi zła”, Polskie Państwo Podziemne, Armia Krajowa oraz inne formacje zbrojne konsekwentnie, przez cały czas okupacji niemieckiej, pozostały niezłomne – podkreślił bp Guzdek.

Zwracając się do mjr. Mariana Słowińskiego, jednego z ostatnich żyjących żołnierzy gen. Stanisława Maczka, podziękował mu za poświęcenie na rzecz Ojczyzny. – Na Twoje ręce pragnę przekazać wyrazy szacunku i wdzięczności wszystkim polskim żołnierzom, którzy w latach 1939–1945 powiedzieli zdecydowane NIE dla pogardy i łamania podstawowych praw ludzi i narodów. Dzięki takim jak Ty, możemy z dumą powiedzieć, że w czasach wielkiej próby, synowie i córki polskiego narodu zachowali się godnie, „jak trzeba” – powiedział.

Zdaniem ordynariusza wojskowego, z historii II wojny światowej płynie ważna lekcja dla narodu. – Przed nami jeszcze wiele prób, wobec których będziemy musieli opowiedzieć się po stronie prawdy i dobra, po stronie Ojczyzny i po stronie Boga. Dlatego tu jesteśmy, by zaczerpnąć siły z Eucharystii i by patrząc na przykłady życia świętych i bohaterów, utwierdzić się w przekonaniu, że można i trzeba żyć godnie – zakończył bp Guzdek.

Eucharystię koncelebrowali ks. płk Bogdan Radziszewski, dziekan Dowództwa Generalnego oraz ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. We Mszy św. uczestniczyło liczne grono generałów WP na czele z gen. Jarosławem Miką, który podkreślił, że spotkanie z kombatantami i uczestnikami II wojny światowej to niezapomniana lekcja historii i inspiracji dla młodszych pokoleń żołnierzy.

W czasie Mszy św. medalem bł. ks. Jerzego Popiełuszki odznaczony został mjr Marian Słowiński, uczestnik kampanii wrześniowej, żołnierz 1. Pułku Pancernego 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. W czasie wojny mjr Słowiński wziął udział w lądowaniu w Normandii i w walkach na linii Chambois-Falaise, wyzwalaniu Belgii i Holandii (w tym Bredy). Szlak bojowy zakończył pod Wilhelmshaven w Niemczech. Następnie do 1947 r. przebywał w Hanowerze i w tym roku wrócił do Polski. Od 1959 r. pracował w Ambasadzie Kanady w Warszawie – najpierw jako kierowca, potem jako kierownik działu administracyjnego. W 1984 r. przeszedł na emeryturę. Działa w wielu stowarzyszeniach kombatantów, w tym w warszawskim kole byłych żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka.

***

II wojna światowa była największym konflikt zbrojnym w dziejach świata. Rozpoczęła się atakiem hitlerowskich Niemiec na Polskę 1 września 1939 r. Zakończyła się 2 września 1945 r. (w Europie 8 maja 1945). Objęła zasięgiem działań wojennych prawie całą Europę, wschodnią i południowo-wschodnią Azję, północną Afrykę, część Bliskiego Wschodu i wszystkie oceany. Niektóre epizody wojny rozgrywały się nawet w Arktyce i Ameryce Północnej. Poza większością państw europejskich i ich koloniami, brały w niej udział państwa Ameryki Północnej i Ameryki Południowej oraz Azji.

Głównymi stronami konfliktu były państwa Osi i państwa koalicji antyhitlerowskiej (alianci). W wojnie uczestniczyło 1,7 mld ludzi, w tym 110 mln z bronią w ręku. Według różnych szacunków zginęło w niej od 50 do 78 mln ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wywiad z Papieżem z okazji peregrynacji ciała św. Jana XXIII

2018-05-24 14:04

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Dziś rozpoczyna się peregrynacja ciała św. Jana XXIII do Bergamo, ziemi jego narodzenia. W udzielonym z tej okazji wywiadzie dla „Echa Bergamo” Franciszek wskazał, iż Dobry Papież nie znał słowa „nieprzyjaciel”, szukał zawsze tego, co łączy, świadomy, że Kościół jest powołany do służenia każdemu człowiekowi bez wyjątku.

Archiwum Jasnej Góry

Pragnę, aby ta peregrynacja nie była tylko okazją do zobaczenia jego ciała w szklanej trumnie, ale aby wszyscy poczuli, że on patrzy na nich i uświadomili sobie, że zaprasza ich do zobaczenia tego, co naprawdę jest ważne. Trzeba tak jak on patrzeć na krzyż, który miał nad swoim łóżkiem, z którym rozmawiał i słuchał go, na który patrzył i czuł, że on patrzy na niego – stwierdził Papież. Podkreślił, że chrześcijańsktwo to spotkanie z żywym Jezusem, który daje się rozpoznać w braciach i siostrach obecnych obok nas.

Zapytany o zaagażowanie Kościoła w budowanie pokoju, o co tak bardzo zabiegał Jan XXIII, Papież odpowiedział, że rolą Kościoła nie jest zmiana rządów, ale wchodzenie z logiką Ewanglii w myślenie i działania rządzących. Pokój bowiem jest powiązany z integralnym rozwojem człowieka i narodów, a nie z brakiem wojen. Nie będzie bowiem żadnej harmonii, prawdziwego porządku, jeśli nie będzie się budowało społeczeństwa sprawiedliwszego, bardziej solidarnego, a to wymaga przezwyciężenia egoizmów, indywidualizmu, interesu grupowego.

Franciszek odniósł się także do sytuacji ludzi młodych i zwrócił szczególną uwagę na bezrobocie, którego doświadczają. Nazwał je grzechem społecznym, za który odpowiada społeczeństwo i wezwał do jeszcze większego zaangażowania w szukanie rozwiązań tego kryzysu. Podkreślił także potrzebę wsłuchiwania się w historię każdego młodego, gdyż Kościół pragnie, aby ze swoim entuzjazmem zbliżyli się do Ewangelii.

W wywiadzie udzielonym „Echu Bergamo” Papież mówił także o kondycji współczesnego chrześcijaństwa, zaznaczając, że identyfikowanie go tylko z Zachodem nie ma już sensu. „Tak zwana kultura postmodernistyczna, ostatni, albo prawie ostatni etap drogi świata zachodniego, przypomina trochę podróż, którą zakończyła się rozbiciem statku i rozbitkowie szukają sposobu, jak zbudować tratwę”. Natomiast chrześcijaństwo ma w sobie siłę odnowy, kiedy bowiem przeżywało trudne okresy, wtedy dało się słyszeć głosy profetyczne świadków zafascynowanych prawdą, a więc i dziś też są busole wskazujące drogę rozbitkom naszych czasów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mateusz jest wzorowym opiekunem rodziny

2018-05-24 18:13

Artur Stelmasiak

Ordo Iuris
22-letni Mateusz obiecał umierającej mamie, że zaopiekuje się młodszym rodzeństwem

Mateusz z Przemyśla ma 22 lata ale odpowiedzialności mogliby mu pozazdrościć znacznie starsi mężczyźni. Dzięki współpracy opieki społecznej i zaangażowaniu prawników Ordo Iuris sąd ustanowił go opiekunem zastępczym dla czwórki jego rodzeństwa.

Ich mama miała 42 lata, kiedy zmarła na raka piersi w sierpniu 2016 roku. Zmagała się z chorobą ponad 4 lata. Umierając poprosiła Mateusza, aby zaopiekował się swoim młodszym rodzeństwem. Mateusz obiecał mamie, że zajmie się dziećmi i nie odda ich, dopóki mu ich nie zabiorą. Istniało bowiem realne zagrożenie, że dzieci trafią do domu dziecka.

Sprawa odbiła się szerokim echem w ogólnopolskich mediach. W końcu lutego 2017 r. sąd, na czas trwania postępowania, ustanowił go opiekunem małoletnich i zobowiązał do współpracy z asystentem rodziny, który na bieżąco składał sprawozdania z wykonywania opieki przez 21-latka. W toku postępowania w sprawę włączyli się prawnicy Ordo Iuris, reprezentując Mateusza przed sądem. Na ich wniosek sąd przeprowadził postępowanie dowodowe z zeznań świadków, opinii pracowników opieki społecznej i opiniodawczego zespołu Sądowych Specjalistów.

Ordo Iuris
Mateusz będzie się opiekował dalej swoim rodzeństwem m. in. dzięki pomocy mec. Macieja Kryczki z Ordo Iuris

Dzięki pomocy m. in. prawników z Ordo Iuris, sprawa znalazła swój pomyślny finał w Sądzie Rejonowym w Przemyślu. Sąd wydał 23 maja 2018 r., postanowienie, w którym ustanowił Mateusza pieczą zastępczą dla rodzeństwa. - Można powiedzieć, że w przypadku Mateusza polskie państwo zachowało się jak trzeba - mówi mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Od samego początku po nagłośnieniu sprawy przez media pomoc przyszła z wielu miejsc. Odezwały się osoby, które deklarują pomoc finansową czy rzeczową. Ordo Iuris zadeklarowało działania na rzecz Mateusza pro bono. W sprawie świadczeń 500+ odezwała się minister Elżbieta Rafalska, a swoich urzędników przysłał do Przemyśla nawet Prezydent.

Mateusza z Przemyśla reprezentowało wielu prawników z Ordo Iursi m. in. mec. Piotr Sura, mec. Łukasz Roga, mec. Jerzy Kwaśniewski i mec. Maciej Kryczka. - Ze zgromadzonego materiału dowodowego wynikało, że mimo młodego wieku i licznych trudności związanych z wychowywaniem czwórki dzieci, Pan Mateusz, przy skutecznej pomocy asystenta rodziny i pracowników opieki społecznej, daje rękojmię do właściwego wykonywania opieki i władzy rodzicielskiej nad swoim rodzeństwem.  Z pełnym uznaniem odnosimy się do decyzji sądu, gdyż ostatecznie reguluje status prawny małoletnich z uwzględnieniem silnej więzi emocjonalnej pomiędzy nimi a Panem Mateuszem – mówi mec. Maciej Kryczka.

Dla porównania Ordo Iuris prowadzi też kilka spraw Norwegii, gdzie pracownicy socjalni z „Barnevernet” wyspecjalizowali się w odbieraniu dzieci rodzinom na masową skalę. Wystarczy drobny pretekst, by zabrać norweskim rodzicom dziecko. - Dlatego sprawa Matusza była dla nas tak ważna. Udowodniliśmy, że w Polsce może być normalnie, a wszystkie organizacje społeczne i państwowe są po to, by wspierać i ochraniać rodzinę - mówi mec. Kwaśniewski.

Rodzeństwo żyje skromnie ale Mateusz stara się ze wszystkich sił, aby dzieci nie odczuwały niedostatku. W domu sprząta, gotuje, prasuje, pomaga w lekcjach. Sąsiedzi i ci, którzy znają sytuację chwałą Mateusza, bo stara się stworzyć rodzeństwu normalny dom. - Całoroczna kontrola Mateusza i postępowanie sądowe dowiodło, że Mateusz doskonale sobie radzi z młodszym rodzeństwem. Sąd nie miał żadnych wątpliwości, że najstarszy brat powinien zajmować się dziećmi. Według wywiadu środowiskowego jest wzorowym opiekunem rodziny - podkreśla Kwaśniewski. - Sprawa Mateusza to również modelowy przykład wzorcowo działającej opieki społecznej. Przecież on może być rodziną zastępczą dlatego, że ma doskonałą otulinę pomocy społecznej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem