Reklama

Nowy Testament

Abp Depo do neoprezbiterów

2017-06-03 18:34

Ks. Mariusz Frukacz

M.B. Sztajner

„Trzeba wciąż powracać do miary Ewangelii Chrystusowej, a nie do ludzkich sondaży i oczekiwań” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który w sobotę 3 czerwca 2017 r. podczas uroczystej liturgii w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie udzielił święceń kapłańskich sześciu diakonom Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej.

Mszę św. z abp. Depo koncelebrowali m.in. biskup nominat Andrzej Przybylski, duszpasterze z rodzinnych parafii neoprezbiterów i parafii praktyk duszpasterskich oraz przełożeni z Wyższego Seminarium Duchownego z rektorem seminarium ks. dr. Grzegorzem Szumerą. W uroczystości wzięli udział kapłani na czele z Kapitułą Archikatedralną, siostry zakonne oraz rodziny i przyjaciele neoprezbiterów.

Zobacz zdjęcia: Święcenia prezbiteratu w Częstochowie

„Kościół potrzebuje nowych żniwiarzy na polach ewangelizacji świata, Europy i Polski” - powiedział na początku Eucharystii metropolita częstochowski.

Podczas święceń neoprezbiterzy wypowiedzieli swoje przyrzeczenia, zobowiązali się do posłuszeństwa biskupowi i jego następcom oraz do wiernego głoszenia Słowa Bożego i posługi sakramentalnej.

Reklama

W homilii abp Depo odnosząc się do Księgi proroka Izajasza wskazał na inicjatywę Bożej miłości. - To sam Bóg powołuje i wybiera a następnie namaszcza dla wypełnienia misji zbawienia, ale nigdy wbrew i z przemocą narzucając swoją wolę – mówił abp Depo i dodał: „Dostrzegamy ciągłe wołanie Boga o prawdę i łaskę, która oświeca rozum i kształtuje wolność człowieka”.

Za papieżem Franciszkiem metropolita częstochowski przypomniał, że „to wołanie i zaproszenie jest dowodem, że nie będzie żadnego dnia w naszym życiu, kiedy nie bylibyśmy przedmiotem zainteresowania Bożego. A dlaczego tak czyni Bóg? Jedynie dlatego, że nas miłuje. Nie opuszcza nas nie opuści nas nawet w chwilach prób i ciemności”.

„Skoro wierzymy, że Bóg nas kocha, wybiera, namaszcza, to nikt z nas nie może przestać pytać się w duchu proroka Izajasza, co jest prawdą, którą słyszę od Boga? A co jest kłamstwem, co jest dobrem, a co jest złem i nadużyciem wolności?” – kontynuował arcybiskup.

Metropolita częstochowski przypomniał również słowa św. Jana Pawła II, który nauczał, że „prawda jest zawsze źródłem godności sumienia”. „Dlatego Kościół pragnie służyć człowiekowi, aby nie poruszał nim każdy powiew nauki na skutek oszustwa ze strony ludzi, i aby sumienie nie odchodziło od prawdy o dobru człowieka” – pisał św. Jan Paweł II w encyklice „Veritatis splendor”.

„Te słowa brzmią bardzo aktualnie, gdy już nie tylko w Belgii i w Unii Europejskiej uznano robota za osobę elektroniczną, mającą swoje imię, z przypisaniem ludzkich praw. Zobaczyliśmy już też propozycję kolejnego robota, który ma zastąpić w roli księdza, czyni znaki, rozmawia, podnosi ręce do błogosławieństwa. Stawiamy wiec pytanie o granice sztucznej inteligencji, która wkracza już w sferę religii jako prawo. I niedługo będziemy słyszeli, że zmieniono moralność według robotów i komputerów. Tym bardziej wołanie o prawdziwych żniwiarzy, pracowników Pańskich w Duchu Świętym jest aktualne” – kontynuował metropolita częstochowski i przypomniał słowa modlitwy Romana Brandstaettera, który pisał: „Spójrz Duchu Święty na ludzi idących przed siebie drogą nieskończonego postępu, na mędrców, którzy ulepili golema na własne podobieństwo i na własną zgubę”.

Arcybiskup wskazał również neoprezbiterom na „codzienne doświadczenia niesienia wielkiego skarbu naszej wiary i zawierzenia Bogu w naczyniach glinianych, z reguły poddanych kruchości” - Trzeba przyzywać darów Ducha Świętego. Trzeba wciąż powracać do miary Ewangelii Chrystusowej, a nie do ludzkich sondaży i oczekiwań. Trzeba nam nieustannie przerastać samych siebie i z uporem łaski szukać przebaczenia Bożego w sakramencie pojednania, aby wciąż odnowione w nas było synostwo Boga, które woła Ojcze! – wołał abp Depo.

Metropolita częstochowski podkreślił, ze „program Jezusa opiera się na miłości, w którym wyraźnie widać, że na Jego miłość oddania siebie za przyjaciół swoich trzeba odpowiedzieć miłością teraz i w przyszłości, i uwierzyć, i nigdy nie zwątpić, że jesteśmy w Sercu Jezusa i w Jego rękach”.

Arcybiskup przypomniał również neoprezbietrom słowa papieża Franciszka, który powiedział, że „jeśli u początków każdego powołania znajdują się słowa: „Pójdź za Mną”, poprzez które zapewnia On nas, że zawsze będzie nas uprzedzał, to dlaczego mielibyśmy się obawiać? Z tą obietnicą chrześcijanie mogą iść wszędzie. Nawet przemierzając zranione części świata, gdzie sprawy wyglądają źle, jesteśmy wśród tych, którzy nadal żywią tam nadzieję. (...) Oczywiście, gdybyśmy mieli polegać wyłącznie na własnych siłach, to mielibyśmy rację, czując się zawiedzionymi i pokonanymi, ponieważ świat często okazuje się oporny na prawa miłości, wiele razy preferuje prawo egoizmu. Ale jeśli trwa w nas pewność, że Bóg nas nie opuszcza (...) to natychmiast zmienia się perspektywa. Podczas drogi obietnica Jezusa: „Ja jestem z wami” sprawia, że trwamy wyprostowani z nadzieją, ufając, że dobry Bóg już działa, aby dokonać tego, co po ludzku wydaje się niemożliwe”.

„Dajmy się więc zaskoczyć nowością łaski, która jest w Was, a którą może dać człowiekowi tylko Chrystus. Pozwólmy, aby Jego miłość rozlana w sercach naszych kierowała naszym życiem, i aby uderzenie Jego Serca i Serca Jego Niepokalanej Matki przemieniło zawsze nasz słaby, ludzki puls” – zakończył arcybiskup.

Przed święceniami neoprezbiterzy odbyli rekolekcje, które przeprowadził ojciec duchowny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. dr Łukasz Dyktyński.

Nowi kapłani archidiecezji częstochowskiej jako patrona swojego rocznika wybrali św. Jana Pawła II, i jako hasło słowa: „Musicie być mocni mocą miłości”.

Święcenia kapłańskie otrzymali:

ks. Kamil Dobrowolski – Kiełczygłów, par. św. Antoniego z Padwy

ks. Adam Kępka – Częstochowa, par. św. Brata Alberta Chmielowskiego

ks. Dawid Kowalewski – Łyskornia, par. św. Marii Magdaleny

ks. Bartosz Lubczyński – Zawiercie, par. św. Stanisława Kostki

ks. Michał Sokalski – Działoszyn, par. św. Marii Magdaleny

ks. Piotr Szeląg – Częstochowa, par. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Tagi:
Częstochowa abp Depo Wacław święcenia

Abp Depo: katoliccy wydawcy w różny sposób pokazują świadectwa o Jezusie

2018-04-15 12:29

mje, lk / Warszawa (KAI)

Katoliccy wydawcy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób słowa drukowanego i ukazywanego przez przekaz różnych sieci - powiedział abp Wacław Depo podczas Mszy św. radiowej odprawionej w niedzielę w stołecznej bazylice świętego Krzyża w intencji wydawców, autorów i mediów w Polsce. Eucharystia była sprawowana w trzecim dniu XXIV Targów Wydawców Katolickich.

Marian Florek

Przewodniczący KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał w homilii, że „zmartwychwstanie Chrystusa nie może być i pozostać jedynie wspomnieniem, czy faktem z przeszłości”.

- Zmartwychwstanie Chrystusa musi być fundamentem i sercem naszego życia. I temu służą już dwudzieste czwarte Targi Wydawców Katolickich, którzy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób drukowanego słowa i ukazywanego przez obraz czy przekaz różnych sieci - mówił metropolita częstochowski.

Hierarcha wskazał, że największym zagrożeniem nowoczesnej Europy jest budowanie Bożych przykazań poza Dekalogiem. - Nowoczesna Europa ukazuje nam Ewangelię Jezusa jako czcigodną księgę, a nie jako rzeczywistość życia, spotkania z Jezusem. Nie wolno pozwolić się zakłamywać w historii i różnego rodzaju grach ideologicznych i politycznych - stwierdził abp Depo.

"Ogłasza się przecież przedawnianie zbrodni, pomieszanie katów z ofiarami. Poddaje się pod dyskusję światową czy Auschwitz, Majdanek i inne miejsca były polskimi obozami śmierci, chcąc umniejszyć wielkość zbrodni niemieckich czy sowieckich - tym samym chcąc zaskarżyć chrześcijański system wartości jako niedemokratyczny dla Europy i świata" - mówił hierarcha.

Abp Depo wezwał, aby odważnie sprzeciwiać się źle pojmowanej wolności, wobec poszerzania tzw. prawa do zabijania, czy propozycji nowej etyki związków partnerskich, która w wierności małżeństwa widzi zagrożenie dla tejże wolności. Dodał, że w Zmartwychwstałym jest nasza nadzieja.

Na zakończenie zachęcił do budowania na Chrystusie, który jest jedyną i ostateczną Prawdą człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płock: 15. Autofara „Z Jezusem w drogę”

2018-04-21 08:11

eg / Płock (KAI)

Mszę św. w intencji automobilistów i osób tragicznie zmarłych w wypadkach drogowych oraz poświęcenie pojazdów zaplanowano w ramach jubileuszowej 15. AutoFary 2018 „Z Jezusem w drogę” w Płocku. Odbędzie się ona w niedzielę 22 kwietnia w farze. Jest to tradycyjne spotkanie modlitewne z udziałem kierowców, inaugurujące sezon motoryzacyjny.

the half-blood prince / Foter / CC BY-ND

W niedzielę 22 kwietnia o godz. 12.00 w ramach jubileuszowej 15 edycji akcji „Z Jezusem w drogę - AutoFara 2018” w płockiej farze zostanie odprawiona Msza św. w intencji automobilistów i osób tragicznie zmarłych w wypadkach drogowych.

Samochody, motocykle i rowery mogą ustawiać się przed Farą, od strony ul. Piekarskiej i na Starym Rynku od godz. 11.30. Po Mszy św. zostanie odmówiona modlitwa w intencji kierowców, a potem wszystkie pojazdy zostaną poświęcone. Podczas poświęcenia pojazdów będą zbierane ofiary na wakacyjne wyjazdy dla ministrantów i harcerzy.

Organizatorami imprezy są: ks. prał. Wiesław Gutowski, proboszcz parafii św. Bartłomieja (farnej) w Płocku oraz Sławomir Roszkowski, kolekcjoner starych pojazdów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem