Reklama

Nowy Testament

Kard. Dziwisz: „Święty Jan Paweł II był opatrznościowym darem dla współczesnego Kościoła i świata”

2017-05-18 19:57

ks. Paweł Kummer/ Kraków

ks. Paweł Kummer

"Dzisiaj uwaga naszego umysłu i serca koncentruje się na osobie i dokonaniach świętego Jana Pawła II w rocznicę jego urodzin. Nie ulega wątpliwości, że okazał się on opatrznościowym darem dla współczesnego Kościoła i świata" - mówił o św. Janie Pawle II jego osobisty sekretarz kard. Stanisław Dziwisz. W papieskim Sanktuarium w Krakowie na Białych Morzach emerytowany metropolita krakowski przewodniczył dzisiaj uroczystej Mszy św. z okazji 97. rocznicy urodzin Karola Wojtyły.

Eucharystia została odprawiona w "kaplicy kapłańskiej", w której znajdują się relikwie krwi świętego papieża oraz płyta z jego grobu z Grot Watykańskich. Pozdrawiając wszystkich zebranych kard. Dziwisz przypomniał, że Jan Paweł Wielki był i jest największym z rodu Polaków. Stał się dojrzałym owocem ponad tysiącletnich dziejów Chrystusowego Kościoła na naszych ziemiach.

ks. Paweł Kummer

W homilii purpurat podkreślił, że szczególnie dzisiaj uwaga naszego umysłu i serca koncentruje się na osobie i dokonaniach świętego Jana Pawła II w rocznicę jego urodzin.

"Nie ulega wątpliwości, że okazał się on opatrznościowym darem dla współczesnego Kościoła i świata. Polska zawdzięcza mu wolność. Od jego błogosławionej śmierci i odejścia do domu Ojca minęło już dwanaście lat, a jednak pozostaje on nadal obecny w życiu i świadomości Kościoła" - mówił hierarcha.

Reklama

W dzisiejszej Mszy św. sprawowanej wg formularza "o św. Janie Pawle II" została odczytana ewangelia o rozmowie zmartwychwstałego Chrystusa ze św. Piotrem.

"Podczas tej rozmowy padły trzy uroczyste, niemal identyczne pytania, na które Apostoł odpowiedział pokornie i z głębokim przekonaniem. I za każdym razem usłyszał to samo. Najważniejszą sprawą tego dialogu na brzegu Jeziora Tyberiadzkiego była miłość" - podkreślał kard. Dziwisz.

ks. Paweł Kummer

Nawiązując do dwudziestej piątej rocznicy wielkiego pontyfikatu, która miała miejsce w roku 2003, kard. Dziwisz przypomniał, że właśnie wtedy Jan Paweł II ujawnił Kościołowi z całą prostotą i pokorą, że identyczny dialog odbywał się każdego dnia w jego sercu.

"Wpatrywał się w spojrzenie Chrystusa, który znał jego ludzkie ułomności, ale ośmielał go, by podobnie jak Szymon Piotr z ufnością odpowiadał: „Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham”, i by podejmował powierzone mu zadania (por. homilia, 16 X 2003, n. 1). Oto tajemnica serca Papieża. Oto tajemnica jego świętości. Oto najgłębsze źródła jego nieprzeciętnej i ofiarnej służby Kościołowi i światu" - mówił ze wzruszeniem były sekretarz papieski.

Podczas homilii arcybiskup senior podkreślał także, że w centrum rozległego nauczania Jana Pawła II był zawsze miłosierny Chrystus. Papież wiedział także, że naszemu niespokojnemu światu potrzebne jest miłosierdzie Boga, dlatego tak doniośle głosił tę wielką tajemnicę.

"Wiedział, że fundamentem każdego społeczeństwa i narodu jest rodzina, dlatego tak bardzo zabiegał o jej dobro, o szacunek dla życia każdego człowieka. Wiedział, że przyszłością i nadzieją Kościoła są młodzi, dlatego zajmowali oni w jego pasterskim sercu szczególne miejsce. Z tej troski o młodzież zrodziły się Światowe Dni Młodzieży, które w zeszłym roku przeżywaliśmy w Krakowie" - kontynuował hierarcha.

Na zakończenie homilii kardynał zapytał zebranych jakie przesłanie kieruje do nas dziś święty papież?

"Podobnie jak jemu, również każdej i każdemu z nas Bóg wyznaczył drogę miłości i służby. Do nas należy rozpoznanie tej drogi, biorąc pod uwagę nasze osobiste uzdolnienia umysłu i serca, a także potrzeby otaczających nas bliskich i nie tylko bliskich osób, aby wnieść nasz osobisty wkład w ich życie, w budowę lepszego świata, lepszych rodzin, w umacnianie wspólnoty Kościoła" - zakończył homilię kard. Dziwisz.

We Mszy św. uczestniczyło wielu przyjaciół papieskiego sanktuarium, w tym liczna reprezentacja miasta i samorządu Miasta i Gminy Wieliczka.

Tagi:
Jan Paweł II rocznica

Gdańsk: uroczyste obchody 10. rocznicy ingresu abp. Sławoja Leszka Głódzia

2018-04-22 17:00

dg / Gdańsk (KAI)

W Gdańsku uroczyście obchodzono 10. rocznicę ingresu abp. Sławoja Leszka Głódzia do oliwskiej archikatedry pw. Trójcy Świętej. Mszy św. koncelebrowanej przez kilkudziesięciu kapłanów przewodniczył bp Wiesław Mering. List gratulacyjny przesłał metropolicie gdańskiemu prezydent Andrzej Duda.

Jarosław Roland Kruk / Wikipedia

Msze koncelebrowało kilkudziesięciu księży, obecni byli przedstawiciele świata polityki, posłowie i senatorowie, prezydenci miast, samorządowcy, przedstawiciele wojska, służb publicznych, mediów, nauki i kultury. Obecni byli także przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich oraz społeczności muzułmańskiej.

Uroczystej procesji wejścia towarzyszyło wykonanie przez Capella Gedanensis Hymnu Koronacyjnego Handla, następnie odśpiewano hymn narodowy. Pieśniom towarzyszył akompaniament Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej.

Na początku Mszy odczytano list z życzeniami i gratulacjami od prezydenta RP. „Z niezmienną konsekwencją i odwagą stawał Ksiądz Arcybiskup w obronie najważniejszych praw” – napisał Andrzej Duda zwracając się do metropolity gdańskiego. Rozpoczynając wspólną modlitwę bp Wiesław Mering powiedział: „To niezwykły dzień w historii Kościoła gdańskiego. Zaczynamy Mszę świętą, którą chcemy wyrazić nasze uznanie, miłość, szacunek, wzbudzić dobre uczucia, dobra pamięć, a zwłaszcza uczucie wdzięczności za 10 lat posługi księdza arcybiskupa”. – Msza z natury jest dziękczynieniem, dlatego nie dziękujemy sami, tylko razem tylko z Jezusem Chrystusem – dodał biskup.

W homilii biskup włocławski mówił o znaczeniu oliwskiej katedry. „Trudno nie czuć wzruszenia w takiej chwili, mając świadomość najpierw dostojeństwa historii. Do tego kościoła nie da się wejść bez wzruszenia, bez podziwu dla jego piękna. Przecież to matka wszystkich innych świątyń, kościołów, jakie znajdują się na terenie archidiecezji gdańskiej. A przede wszystkim to ona, ta bazylika katedralna, jest siedzibą pasterza tego Kościoła. Każde miejsce tej wspaniałej pocysterskiej świątyni zachwyca intelekt, serce, zmysły" - mówił bp Mering.

Kaznodzieja wyraził wdzięczność abp. Głódziowi za troskę o Kościół gdański i w całej w Polsce. "Motyw wdzięczności zawsze dowodzi czułego i uważnego serca, odnosi się do troski księdza arcybiskupa za Kościół, za wiernych, dlatego ona musi być w sercach nas wszystkich obecna. - wskazał bp Mering. – Rola, jaką ksiądz arcybiskup pełni w Kościele gdańskim, pewnie zostanie dopiero w pełni przez historię dopełniona. Rzadko chwalą człowieka wszyscy, bez wyjątku, za te same działania. O wiele łatwiej wypominać wady niż zauważyć zalety. Może właśnie w naszym ludzkim myśleniu i wyrachowaniu ukrywamy własne błędy i wady, krytykując innych" – mówił kaznodzieja.

Ordynariusz włocławski przywoływał główne wymiary posługi abp. Głódzia. Podkreślił, że nie ma ważniejszych wydarzeń w życiu diecezji, Kościoła i kraju, w których zabrakłoby gdańskiego metropolity. Wskazał na zainteresowanie jubilata Solidarnością, promocję Żołnierzy Wyklętych i polskiej historii. „Św. Tomasz z Akwinu w XIII w. uczył swoich czytelników i słuchaczy: jesteśmy tym, co pamiętamy. Pamięć wykoślawiona, niepełna, przekazuje nam taką samą niepełną, zniekształconą historię” - dodał.

Bp Mering stwierdził, że "zwłaszcza w tym roku, kiedy obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości wśród jazgotu i nienawiści, który przenika nasze życie polityczno-społeczne", ważne jest odniesienie do fundamentu życia polityczno-społecznego, jakim jest nauka Jezusa Chrystusa. Biskup dodał, iż "ten dzisiejszy jazgot dowodzi, że miniony system nie umarł wszystek, że zadomowił się nieźle" oraz, że przed takim zagrożeniem przestrzegał Polaków ks. Józef Tischner.

"Zadomowił się ten miniony system w naszych sercach, naszym myśleniu, a zwłaszcza w naszej moralności" - wskazał kaznodzieja. Podkreślając troskę metropolity gdańskiego o dobro wspólne wskazał, że podobne myślenie cechowało wielkich Polaków, z Janem Pawłem II i kard. Wyszyńskiego z jego przekazem: miłuję ojczyznę bardziej niż własne serce. "Spróbujmy pomyśleć o głębi tego przekazu i zdania. Także bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który ostatecznie właśnie dla wolności oddał swoje tak bardzo młode życie. Jezus przypomniał nam dzisiaj: dobry pasterz oddał życie za swoje owce. I rzeczywiście cena może być wysoka" – kontynuował kaznodzieja.

Bp Mering powiedział, że człowiek opowiadający się dziś po stronie prawdy, bez kompromisów, bez kluczenia i szukania zwolenników, musi być gotowy do zapłacenia takiej ceny. „Żaden papież XX i XXI wieku nie był wolny od agresji i szyderstwa. Nie były one obce i naszemu jubilatowi, ale to ważny znak tego, że idzie ksiądz arcybiskup drogą wskazaną przez Mistrza: Kto chce iść za mną, niech weźmie swój krzyż” - podkreślił hierarcha.

– Cierpienie dla Kościoła jest znakiem, gotowością walki dla Chrystusa, jedynego Zbawiciela. Gotowością tej walki, którą uwidacznia Ksiądz arcybiskup w swoim zawołaniu biskupim. To jest właśnie wyraz gotowości podjęcia trudu, cierpienia. Dlatego Bóg posyła nas ludzi jako pasterzy" – mówił bp Mering.

Odnosząc się do przymusowego wcielenia kleryka Głódzia do PRL-owskiego wojska, bp. Mering pytał: „Czy mógł podejrzewać, że po latach będzie generałem i odtworzy po dziesięcioleciach struktury wojskowego duszpasterstwa?”. Zaznaczył, że przełożeni docenili jego postawę i wysłali go na studia prawnicze na Katolicki Uniwersytet Lubelski, w tamtych latach uczelnię wyjątkowej klasy. "Niedawno w książce Abrahama Heschela o prorokach Starego Testamentu znalazłem wyjaśnienie, że tym, co proroków napełniało odrazą, nie był brak właściwego prawa, lecz brak prawości, która jest w naszych sercach. To była udręka proroków Starego Testamentu. Sędziowie wydają wyroki, ale ich sądy pozbawione są prawości, pisał Heschel. Otóż taki jest sens studiów prawniczych: prawość wprowadzać w życie społeczne. I tej zasadzie pozostał ksiądz arcybiskup. Wierny przez całe życie" – zaznaczył biskup włocławski.

Kaznodzieja przytoczył fakty z życia jubilata – studia w Rzymie, praca w Watykanie, następnie powrót do Polski i podjęcie posługi jako biskup polowy Wojska Polskiego, kolejne tytuły i urzędy. "O początku twojej pasterskiej drogi zabiegasz o Polskę wolną, piękną i świętą. Dzisiaj chcemy ci za to podziękować" – zaznaczył kaznodzieja.

Wezwania modlitwy wiernych odczytano także w językach syryjskim i kaszubskim.

Przed błogosławieństwem przedstawiciele różnych stanów Archidiecezji Gdańskiej złożyli abp Głódziowi okolicznościowe życzenia, po których wszyscy zebrani odśpiewali jubilatowi „Plurimos annos”.

Na koniec abp Sławoj Głódź wygłosił słowa podziękowania wszystkim zgromadzonym oraz przedstawicielom duchowieństwa, politykom, prezydentom miast, samorządowcom, przedstawicielom świata nauki, kultury i mediów.

***

Abp Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 roku w Bobrówce. W 1964 roku wstąpił do seminarium duchownego w Białymstoku, święcenia kapłańskie przyjął sześć lat później. Studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego w paryskim Instytucie Katolickim, kontynuował studia prawnicze na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Doktoryzował się w Rzymie w zakresie wschodniego prawa kanonicznego.

W 1980 r. pracował przy synodzie biskupów, od 1981 r. pracował w Watykanie, kierując sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcją Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego w Kongregacji Kościołów Wschodnich. Po przywróceniu 21 stycznia 1991 r. ordynariatu polowego w Polsce, ks. prałat Głódź został mianowany przez Jana Pawła II biskupem polowym Wojska Polskiego.

Święcenia biskupie przyjął 23 lutego 1991 roku na Jasnej Górze z rąk trzech kardynałów: ówczesnego Prymasa Polski Józefa Glempa, metropolity wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego. 24 lutego 1991 r. odbył z ceremoniałem wojskowym ingres do katedry polowej. Diecezją polową kierował w latach 1991-2004, w latach 2005-2008 był ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej.

17 kwietnia 2008 r. papież Benedykt XVI mianował bp. Sławoja Leszka Głódzia - Arcybiskupem Metropolitą Gdańskim. Swoją nową posługę objął podczas ingresu do Bazyliki Archikatedralnej w Gdańsku Oliwie 26 kwietnia 2008 r.

Hasłem jego biskupiej posługi są słowa: Milito pro Christo (Walczę dla Chrystusa).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego

2018-04-25 10:25

st (KAI) / Watykan

Na znaczenie pomocy Boga i Kościoła w walce ze złem wskazał Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Kontynuując cykl katechez o sakramencie Chrztu św. papież stwierdził, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 20 tys. wiernych.

Grzegorz Gałązka

Franciszek pokreślił znaczenie Ewangelii, rzucającej światło na sakrament Chrztu św. Zaznaczył, że niesie ona w sobie siłę, „by przemienić tych, którzy przyjmują ją z wiarą, wyrywając ich z panowania złego, aby nauczyli się służyć Panu z radością i nowością życia”. Zauważył, że w drodze do źródła chrzcielnego towarzyszy nam modlitwa całego Kościoła. Przypomina o tym litania do wszystkich świętych, poprzedzająca modlitwę egzorcyzmu i przedchrzcielne namaszczenie olejem katechumenów. Gesty te zapewniają osoby przygotowujące się do odrodzenia jako dzieci Boże, „że modlitwa Kościoła pomaga im w walce ze złem, towarzyszy im na drodze dobra, pomaga im uciec od władzy grzechu, aby przejść do królestwa Bożej łaski” – stwierdził papież.

Ojciec Święty wskazał, że „Chrzest nie jest formułą magiczną, ale darem Ducha Świętego, który uzdalnia tego, kto go otrzymuje «do walki ze złym duchem»”, bo życie chrześcijańskie zawsze podlega pokusie oddzielenia się od Boga. Dodał, że namaszczenie olejem katechumenów ma sprawić, by moc Chrystusa Zbawiciela umocniła do walki ze złem i pokonania go. Przypomniał, że całe życie chrześcijańskie jest walką. „Ale musimy też wiedzieć, że nie jesteśmy sami, że Kościół modli się, aby jego dzieci, odrodzone w Chrzcie św. nie uległy zasadzkom zła, ale pokonały je mocą Paschy Chrystusa. Umocnieni przez zmartwychwstałego Pana, który pokonał księcia tego świata (J 12, 31), także i my możemy powtarzać z wiarą świętego Pawła: «Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia» (Flp 4,13)” – powiedział Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem