Reklama

Papież przyjął cierpiących na chorobę Huntingtona

2017-05-18 15:39

RV / Watykan / KAI

Grzegorz Gałązka

„Chcemy dziś powiedzieć nam samym i całemu światu: «Nigdy więcej w ukryciu!» – ten apel papieża Franciszka wybrzmiał w czasie wyjątkowej audiencji dla ludzi cierpiących na chorobę Huntingtona i ich rodzin. Po raz pierwszy w historii przybyli oni w specjalnej pielgrzymce do Watykanu. Ta choroba, zwana popularnie pląsawicą, charakteryzuje się kombinacją zaburzeń motorycznych, zachowania i zdolności poznawczych. Z tego powodu dotknięte nią osoby były przez długie dziesięciolecia wykluczane ze społeczności, dyskryminowane i wyśmiewane, często patrzono na nie jak na opętanych.

„Zbyt długo lęki i trudności charakteryzowały życie ludzi ciepiących na chorobę Huntingtona, wytwarzając wokół nich nieporozumienia, bariery i rzeczywistą marginalizację. W wielu przypadkach chorzy i ich rodziny przeżywali dramat wstydu, izolacji, porzucenia. Dziś jednak jesteśmy tutaj, ponieważ chcemy powiedzieć nam samym i całemu światu: «Nigdy więcej w ukryciu!». To nie jest jedynie zwykły slogan, ale zobowiązanie, które wszystkich nas czyni jego wykonawcami – mówił Franciszek w czasie tej niezwykłej audiencji. – Siła i przekonanie, z którym wypowiadamy te słowa, wypływają z tego, czego sam Jezus nas naucza. W czasie swej posługi spotykał On wielu chorych, brał na siebie ich cierpienia, obalił wiele murów stygmatyzacji i marginalizacji, które wielu chorym nie pozwalały czuć się szanowanymi i kochanymi. Dla Jezusa choroba nigdy nie była przeszkodą w spotkaniu człowieka, wręcz przeciwnie. Nauczył nas, że osoba ludzka zawsze jest cenna, zawsze posiada godność, której nic i nikt nie może usunąć, nawet choroba. Kruchość nie jest czymś złym. I choroba, która jest wyrazem tej kruchości, nie może sprawić, że zapomnimy o tym, iż w oczach Boga nasza wartość pozostaje zawsze bezcenna”.

Rodziny osób cierpiących na chorobę Huntingtona papież zachęcał, by „choć często mają w życiu cały czas pod górkę, nie dały się pokonać pokusie wstydu czy poczuciu winy”. Dziękował też lekarzom, pielęgniarkom i wolontariuszom za opiekę nad chorymi. Podkreślił, że są oni dla nich także ich głosem poprzez, który mogą walczyć o swoje prawa.

Franciszek zaapelował również do obecnych na audiencji naukowców i badaczy, by zintensyfikowali swe wysiłki w walce z tą ciężką chorobą. „Zachęcam was do kontynuowania waszego zaangażowania przy użyciu środków, które nie napędzają «kultury odrzucenia», bo niestety czasami wkrada się ona również do świata badań naukowych. Niektóre kierunki badań wykorzystują bowiem ludzkie embriony, nieuchronnie powodując ich unicestwienie. Wiemy jednak, że żaden cel, nawet sam w sobie szlachetny, taki jak przewidywalne korzyści dla nauki, innych ludzi lub dla społeczeństwa, nie może usprawiedliwić unicestwiania ludzkich embrionów” – podkreśl Ojciec Święty.

Reklama

Na spotkanie z papieżem przybyli m.in. chorzy, ich najbliżsi i opiekunowie z okolic jeziora Maracaibo w Wenezueli, uważanych za ognisko tej choroby genetycznej w XIX wieku. „Wierzymy, że audiencja w Watykanie przywróci chorym ich godność życia bez wstydu, jaki jej towarzyszył w przeszłości” – mówi Elena Cattaneo, światowej sławy włoska farmakolog, od lat zaangażowana w pomoc chorym na pląsawicę i walcząca z ich wykluczeniem.

„Mamy nadzieję, że poprzez spotkanie z Ojcem Świętym uda się nam zapalić światło. Światło ukazujące potrzeby tych ludzi, zarówno samych chorych, jak i ich rodzin – mówi Radiu Watykańskiemu Cattaneo. – Jest to choroba genetyczna, dziedziczna, neurodegeneracyjna, która niestety prowadzi do wykluczenia. Chorzy płacą naprawdę wysoką cenę, ponieważ jest to choroba motoryczna i przestaje się kontrolować ruchy ciała, zmienia się też mimika twarzy. Zauważyliśmy, że rodziny mające takich chorych z czasem są totalnie izolowane. Wierzymy, że to spotkanie z papieżem stanie się wydarzeniem, które naprawdę zmieni życie wielu ludzi. Myślę, że już w jakiś sposób je zmieniło, ponieważ wiele z tych osób nigdy wcześniej nie opuściło wiosek i miasteczek, w których mieszkają, a dziś tu w Watykanie osobiście spotkało i słuchało Ojca Świętego”.

Tagi:
Franciszek

Franciszek u św. Marty: Kościół, jak Maryja, jest kobietą i matką

2018-05-21 12:48

st (KAI) / Watykan

Kościół, jak Maryja jest kobietą i matką – podkreślił papież sprawując dziś Eucharystię w Domu Świętej Marty w liturgiczne wspomnienie Maryi, Matki Kościoła.

pixabay.com

W swojej homilii Ojciec Święty zauważył, że w Ewangeliach Maryja jest zawsze określana jako „Matka Jezusa”, a nie „Pani” czy „wdowa po Józefie”. Jej macierzyńskość przenika całe Pismo Święte, od Zwiastowania aż po kres obecności na ziemi. Zrozumieli to natychmiast Ojcowie Kościoła. Zatem Kościół, będąc oblubienicą Pana a zarazem matką, jest w wielu językach rodzaju żeńskiego. Jest matką rodzącą nowe dzieci.

„Oblubienica i matka. A Ojcowie idą dalej i mówią: «także twoja dusza jest oblubienicą Chrystusa i matką». I w tej postawie pochodzącej od Maryi, która jest Matką Kościoła możemy zrozumieć ów kobiecy wymiar Kościoła. Gdy go brakuje, to Kościół traci swoją prawdziwą tożsamość i staje się stowarzyszeniem charytatywnym lub drużyną piłki nożnej, albo czymś innym, ale nie Kościołem” – zaznaczył Franciszek.

Papież dodał, że tylko Kościół nacechowany kobiecością może przybierać „postawy płodności”, zgodnie z zamiarem Boga, który „zechciał narodzić się z niewiasty, aby nas nauczyć tej drogi kobiecej.

„Ważne, aby Kościół był kobietą, aby miał postawę oblubienicy i matki. Kiedy o tym zapominamy, to mamy do czynienia z Kościołem męskim, pozbawionym tego wymiaru, który staje się niestety Kościołem starych panien, żyjących w izolacji, niezdolnych do kochania, do płodności. Bez kobiety Kościół się nie rozwija. A ta postawa kobieca bierze się z Maryi, ponieważ Jezus takim go chciał” – zaznaczył Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że cnotą szczególnie właściwą kobiecie jest czułość, podobna do czułości Maryi, która „urodziła swego pierworodnego Syna, owinęła w pieluszki i położyła w żłobie”: otoczenie opieką z łagodnością i pokorą to wybitne cechy matek.

„Kościół, który jest matką, idzie drogą czułości. Zna język wielkiej mądrości pieszczoty, milczenia, spojrzenia umiejącego współczuć, wiedzącego, co to milczenie. A także osoba, która żyjąc taką przynależnością do Kościoła, wiedząc, że jest on również matką, musi iść tą samą drogą: osoby łagodnej, czułej, uśmiechniętej, pełnej miłości” – powiedział papież kończąc swą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Głódź do uczestników Rejsu Niepodległości: dajcie świadectwo płynące z owoców Ducha

2018-05-20 12:01

lk / Gdynia (KAI)

Pragniemy zawierzyć Bogu "Dar Młodzieży", jego załogę i młodych uczestników rejsu - napełnionych radością i pięknem morza, aby szczęśliwie zawijali do portów i dotarli także na Światowe Dni Młodzieży do Panamy. Dajcie świadectwo płynące z owoców Ducha - mówił w niedzielę do młodych abp Sławoj Leszek Głódź, którzy w ramach Rejsu Niepodległości wyruszą z Gdyni na legendarnym żaglowcu "Dar Młodzieży", by opłynąć świat i promować 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Bożena Sztajner

Stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości i zaplanowane na styczeń 2019 r. Światowe Dni Młodzieży w Panamie to wyjątkowe okazje do promocji Polski, jej historii, współczesności i perspektyw rozwoju w niestandardowy i atrakcyjny sposób. Wydarzenia te stały się impulsem do zorganizowania wyprawy dookoła świata wyjątkowym polskim żaglowcem "Dar Młodzieży".

Trwające od piątku uroczystości wypłynięcia "Daru Młodzieży" w ramach Rejsu Niepodległości zwieńczyła niedzielna Msza św. celebrowana na żaglowcu. Wziął w niej udział premier Mateusz Morawiecki, a także m.in. wicepremier minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk oraz inni członkowie rządu.

Eucharystii przewodniczył metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, a koncelebrowali ją nuncjusz apostolski w Panamie abp Mirosław Adamczyk, biskup pelpliński Ryszard Kasyna i kapelan Duszpasterstwa Ludzi Morza ks. Edward Pracz.

Podczas liturgii została poświęcona flaga od prezydenta RP i flaga Rejsu Niepodległości. Abp Mirosław Adamczyk odczytał pozdrowienie i błogosławieństwo, jakie do uczestników rejsu wystosował papież Franciszek.

W homilii metropolita gdański nawiązał do słów Tadeusza Olechnowicza, kapitana żeglugi wielkiej i żeglarza, ostatniego komendanta „Daru Pomorza". Współtwórca i pierwszy komendant "Daru Młodzieży" powiedział kiedyś, że ten statek jest "najlepszym dowodem polskiego optymizmu". - Naszej ojczyźnie wciąż potrzeba optymizmu, nie depresji, ale wspierania jeden drugiego i walki. Optymizmu i radości - wskazywał abp Głódź.

Przypomniał, że Msza św. odprawiana na "Darze Młodzieży", celebrowana jest przy ołtarzu, którzy nawiązuje swoim kształtem do ołtarza z "Daru Pomorza". Skromny ołtarz o drewnianej konstrukcji jest symbolem ciągłości między tymi szkolnymi żaglowcami.

- Dzisiaj pragniemy zawierzyć Panu Bogu "Dar Młodzieży", jego załogę, wszystkich uczestników rejsu - młodych, napełnionych radością i pięknem morza, aby szczęśliwie zawijali do portów, by dotrzeć także do Panamy, na Światowe Dni Młodzieży i być razem z Ojcem Świętym Franciszkiem, któremu dziękujemy za to specjalne dzisiejsze przesłanie - mówił abp Głódź.

Metropolita gdański zwrócił się także do młodzieży, która bierze udział w rejsie. - Dajcie świadectwo płynące z owoców Ducha, a więc: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie - aby kontynuować naukę Chrystusa, który mówi do nas jak do swoich uczniów "Wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną". A Najświętsza Gwiazda Morza niech wam w tym dopomaga - zakończył.

Oprócz załogi stałej, w Rejsie Niepodległości weźmie udział blisko 1000 młodych osób z całego kraju: studentów Akademii Morskiej w Gdyni, uczniów średnich szkół morskich ze Świnoujścia i Szczecina oraz 400 laureatów konkursu zorganizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Zaplanowano siedem wymian grup praktykantów.

Załoga "Daru Młodzieży" zawita w trakcie rejsu do 22 portów w osiemnastu państwach świata, m.in. Dakaru, Kapsztadu, Dżakarty, Singapuru, Szanghaju, Osaki czy Los Angeles.

Przesłaniem Rejsu Niepodległości jest zaakcentowanie w światowej przestrzeni publicznej wyjątkowej rocznicy, jaką jest stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Drugim punktem wyprawy jest udział żaglowca w Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w dniach 22-27 stycznia 2019 r.

Oba przesłania łączą w harmonijny sposób historię z przyszłością – stulecie polskiej niepodległości ze świętem młodości manifestowanym w Panamie przez młodzież z całego świata. We wszystkich portach odwiedzanych przez "Dar Młodzieży" podczas tej podróży obecna będzie Polska, symbolizowana przez legendarny żaglowiec i biało–czerwoną banderę.

Organizatorami Rejsu Niepodległości, który uczci 100. rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

"Dar Młodzieży" ma powrócić do Gdyni 28 marca 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: kard. Stanisław Ryłko włączony go grona kardynałów-prezbiterów

2018-05-21 18:52

st (KAI) / Watykan

Podczas sobotniego konsystorza Ojciec Święty włączył do grona kardynałów-prezbiterów kard. Stanisława Ryłkę, a także kardynałów Leonardo Sandriego, Giovanniego Lajolo, Paula Josef Cordesa, Angelo Comastriego i Raffaele Farinę – podaje francuski dziennik „La Croix”.

Zgodnie z kanonem 350. Kodeksu Prawa Kanonicznego, Kolegium Kardynałów dzieli się na trzy stopnie: kardynałów-biskupów (purpuraci otrzymujący od papieża jako tytularne diecezje podmiejskie oraz patriarchowie wschodni włączeni do Kolegium Kardynałów); kardynałów-prezbiterów (purpuraci zazwyczaj będący biskupami diecezjalnymi) i kardynałów-diakonów (purpuraci pracujący w Kurii Rzymskiej oraz wybitni teolodzy, którzy nie kierowali diecezjami).

Kościół tytularny kardynałów-prezbiterów zwany jest tytułem, zaś kościół tytularny kardynałów-diakonów - diakonią. Przez opcję dokonaną na konsystorzu i zatwierdzoną przez papieża, kardynałowie-prezbiterzy, zachowując pierwszeństwo święceń i promocji, mogą przechodzić na inny tytuł, zaś kardynałowie-diakoni - z jednej diakonii na drugą, a gdy przez pełnych dziesięć lat pozostawali w stopniu diakonów - także do stopnia prezbiterów. Tak właśnie stało się w minioną sobotę w przypadku wymienionych kardynałów.

Obecnie kardynałem-protodiakonem, który w przypadku konklawe ogłasza wybór nowego papieża, jest 85-letni kard. Renato Martino. Drugim pod względem starszeństwa kardynałem-diakonem jest pochodzący z Gwinei prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Robert Sarah. Ponieważ z racji wieku kard. Martino nie ma prawa uczestnictwa w konklawe, to zadanie ogłoszenia wyboru nowego papieża przypadnie kard. Sarahowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem