Reklama

Kraków: Fundacja św. Brata Alberta świętuje 30-lecie istnienia

2017-05-18 13:50

md / Kraków / KAI

Graziako

Osoby niepełnosprawne z całej Polski, pracownicy, wolontariusze, duszpasterze i przyjaciele Fundacji św. Brata Alberta pielgrzymowali 18 maja do Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie, by dziękować za 30-lecie jej powstania. „Św. Brat Albert pokazał, że ubodzy mają swoją godność i o tę godność się upominał” - mówił o patronie fundacji abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św., która była centralnym punktem jubileuszowych obchodów.

W XXV ogólnopolskiej pielgrzymce Fundacji św. Brata Alberta do Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie uczestniczyło kilka tysięcy osób: pracownicy, podopieczni i ich rodziny, wolontariusze oraz przyjaciele i duszpasterze Fundacji.

Abp Jędraszewski wyjaśnił w homilii, że miłość bliźniego zaczyna się od dostrzeżenie w drugim człowieku kogoś, kogo Bóg tak samo miłuje, kto ma taką samą godność i kto ma prawo do miłości. „I taki jest Kościół: jedna wielka wspólnota ludzi, którzy są równi wobec Chrystusa” - zaznaczył metropolita krakowski.

Dodał, że nie ma różnicy także między cierpiącymi a zdrowymi. „Chrystus pokazał, jak trzeba się pochylać nad każdym płaczącym, dotkniętym chorobą człowiekiem. Nie ma różnicy, gdy chodzi o godność, między człowiekiem chorym a zdrowym, jeśli spojrzy się na Chrystusa, który przeszedł tak przerażającą mękę na Krzyżu” - zaznaczył kaznodzieja.

Reklama

„Ta nauka nabiera coraz to nowych kształtów i treści z każdym ludzkim pokoleniem, z kolejnymi wyzwaniami czasu, przed jakimi stoimy” - mówił arcybiskup. Stanął przed tym również św. Brat Albert, który zmierzył się z niepisanym, ale wyraźnie odczuwanym podziałem i nierównością między tymi, którzy się dobrze mają a tymi, którzy stanowili margines ówczesnego społeczeństwa. „On wiedział, że tak nie wolno postępować. To jest krzywda wyrządzona ludziom ubogim, odtrąconym i zapomnianym przez tych, którzy się dobrze mają” - kontynuował hierarcha.

Dodał, że właśnie dlatego Brat Albert postanowił utożsamić się z biednymi i dzielić ich los. W ten sposób pokazał, że ubodzy mają swoją godność i o tę godność się upominał. „Utożsamiając się z tymi biednymi ludźmi, pokazywał im jednocześnie ich powołanie do wielkości dzieci Bożych i ich godność wynikającą z tego, że Chrystus wszystkich, a może ich jeszcze bardziej, do końca umiłował” - podkreślił abp Jędraszewski.

Arcybiskup stwierdził, że z tego dziedzictwa św. Brata Alberta dziś wszyscy czerpiemy. „On jak mało kto pokazał, co to znaczy miłosierdzie: niełatwa miłość i niełatwe wyzwanie, by w tym człowieku, na którego często nie chce się patrzeć, dojrzeć zamazane, ale ciągle obecne rysy naszego Pana, który nas wszystkich do końca umiłował” - mówił, wzywając do dziękczynienia za wszystkie osoby, które pragną iść drogą apostoła ubogich i mają odwagę „kruszyć mury między ludźmi, niekiedy tak boleśnie odczuwane i radykalnie dzielące jednych od drugich”.

W procesji z darami osoby niepełnosprawne z różnych stron Polski przyniosły wykonane przez siebie dzieła, m.in. wykonane w różnych technikach plastycznych wizerunki św. Jana Pawła II, św. Brata Alberta, Matki Bożej i Świętej Rodziny. Wcześniej przybyli wysłuchali koncertu w wykonaniu „Śpiewających Jezior” poświęconego św. Janowi Pawłowi II.

Z okazji jubileuszu w czerwcu ulicami Krakowa przejdzie Marsz św. Brata Alberta. Do udziału w tym wydarzeniu zaproszone są wszystkie organizacje charytatywne opiekujące się niepełnosprawnymi, chorymi i bezdomnymi. We wszystkich placówkach Fundacji odbędą się także Dni św. Brata Alberta.

Fundacja św. Brata Alberta powstała w 1987 r. Narodziła się w środowisku Duszpasterstwa Osób Niepełnosprawnych i wspólnot „Wiara i Światło" z Krakowa. Oficjalnie powołana została przez Zofię Tetelowską, Stanisława Pruszyńskiego oraz ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, obecnego prezesa Zarządu Fundacji.

Dziś Fundacja ma 32 placówki w całym kraju, w czterech z nich przebywają podopieczni na pobyt stały. Pozostałe to placówki dzienne: szesnaście placówek Warsztatów Terapii Zajęciowej, trzy Środowiskowe Domy Samopomocy, osiem świetlic dla niepełnosprawnych i świetlica opiekuńczo-terapeutyczna dla dzieci. W sumie opieką Fundacji objętych jest ponad tysiąc osób w całym kraju. Dwie kolejne placówki są obecnie w trakcie powstania.

Działalność Fundacji od samego początku wspierana była przez kard. Franciszka Macharskiego.

Tagi:
fundacja

Fundacja odkrywcy Zespołu Downa udziela poparcia projektowi „Zatrzymaj aborcję”

2018-04-18 16:03

mp, jb / Paryż (KAI)

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a z zadowoleniem przyjmuje projekt „Zatrzymaj aborcję” – będący obecnie przedmiotem debaty w Polskim Parlamencie – jako cenną inicjatywę mającą na celu potwierdzenie prawdziwej równości pomiędzy osobami z niepełnosprawnościami i osobami pełnosprawnymi.

Joni Hofmann/pl.fotolia.com

Państwo zaprzeczyłoby samemu sobie – z jednej strony potwierdzając, że osoby z niepełnosprawnościami mają takie same prawa jak pozostali, a z drugiej strony – zezwalając na ich eliminację przed narodzeniem na podstawie ich niepełnosprawności. Oznaczałoby to, że życie osoby niepełnosprawnej jest mniej warte niż życie osoby pełnosprawnej.

Możliwość wyeliminowania nienarodzonego dziecka – aż do jego urodzenia – na podstawie niepełnosprawności jest poważnym naruszeniem praw osób niepełnosprawnych. W rzeczywistości, tak jak przypomniał Komitet ONZ ds. Praw Osób Niepełnosprawnych 6 października 2017 r. „przepisy prawne, które wyraźnie zezwalają na aborcję ze względu na upośledzenie naruszają Konwencję o Prawach Osób Niepełnosprawnych (art. 4, 5, 8)”.

W związku z tym, Polski Parlament przyjmując projekt ustawy o równości pomiędzy pełnosprawnymi i niepełnosprawnymi dziećmi przed narodzeniem, dostosuje przepisy prawa polskiego do wymagań prawa międzynarodowego.

Wówczas Rzeczpospolita Polska będzie mogła stać się wzorem na naśladowania przez inne kraje na całym świecie. W istocie wszystkie kraje zobowiązane są do przyjęcia takiego ustawodawstwa chroniącego osoby niepełnosprawne, które mają – należy pamiętać – takie samo prawo do życia jak inni.

Fundacja Jérôme’a Lejeune’a kontynuuje pracę profesora Jérôme’a Lejeune’a, który w 1959 r. odkrył genetyczną przyczynę występowania zespołu Downa.

Dziś, wdowa po profesorze Jérôme Lejeunie – Mme Lejeune, prezes Fundacji Jérôme’a Lejeune’a – Jean-Marie Le Méné, dyrektor Fundacji Jérôme’a Lejeune’a oraz wiceprezydent Europejskiej Federacji dla Życia i Godności Człowieka One of Us – Thierry de La Villejégu, wyrazili życzenie, aby projekt ustawy „Zatrzymaj aborcję” został przyjęty przez Polski Parlament w celu ochrony szczególnie nienarodzonych dzieci z zespołem Downa, które są pierwszymi ofiarami selekcji prenatalnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy zostaną wyjaśnione okoliczności śmierci polskiego kardynała?

2018-04-20 11:45

abd / Poznań (KAI)

Wniosek o wszczęcie śledztwa w sprawie śmierci kard. Augusta Hlonda złożył w IPN wicepostulator procesu beatyfikacyjnego prymasa Polski, chrystusowiec ks. Bogusław Kozioł. W rozmowie z KAI wyjaśnia, dlaczego okoliczności śmierci niezłomnego prymasa Polski do dziś budzą wątpliwości.

Archiwum

- Praktycznie już podczas pogrzebu kard. Hlonda pojawiła się pogłoska, że mógł on zostać otruty na zlecenie służb bezpieczeństwa. Były ku temu poważne przesłanki: jeszcze za życia Kardynała w czasie jego powojennych objazdów parafii w na północy Polski, służby bezpieczeństwa pozorowały wypadki z jego udziałem. Na szczęście nieskutecznie – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Bogusław Kozioł SChr, wicepostulator procesu beatyfikacyjnego kard. Augusta Hlonda. Przypomina także o budzących wątpliwość okolicznościach śmierci ówczesnego prymasa Polski, której oficjalną przyczyną było, wg dokumentacji medycznej, zapalenie płuc, będące powikłaniem po ostrym zapaleniu wyrostka robaczkowego.

- Przed śmiercią Prymas dwukrotnie przeszedł operację. Już wówczas mówiono, że pierwsza z nich była niepotrzebna i przeprowadzono ją w następstwie postawienia błędnej diagnozy. Kard. Hlond pytał z resztą lekarzy na łożu śmierci: co panowie podacie jako powód mej śmierci? Tak, jakby zdawał sobie sprawę z ukrywanych faktów – przypomina wicepostulator.

Ks. Kozioł odwołuje się też do przeprowadzonej niedawno kwerendy w archiwach IPN. – Znalazłem kilka dokumentów agentów i współpracowników SB, którzy informują swoich przełożonych, że w środowiskach salezjańskich krąży pogłoska o rzekomym otruciu kard. Hlonda i proszą o zajęcie się tą sprawą. Ponadto, w artykule, opublikowanym w na jednym z polskich portali w ubiegłym miesiącu, przytoczone są fragmenty wypowiedzi represjonowanego ks. Józefa Zatora Przytockiego, który w wspomina, że w czasie jednego z przesłuchań miał usłyszeć od przesłuchującego go oficera: „po śledztwie tutaj zdechniesz. My sobie damy radę ze wszystkimi. Myśmy pomogli zdechnąć Hlondowi” - mówi chrystusowiec. Wicepostulator ufa, że jeśli IPN pozytywnie rozpatrzy złożony wniosek, przyszłe śledztwo być może pomoże rozwiać wątpliwości dotyczące przyczyny śmierci kard. Hlonda.

Obecnie proces beatyfikacyjny kard. Augusta Hlonda znajduje się na tzw. „etapie rzymskim”. W Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych złożono dokumentację zebraną w toku trwającego procesu. 9 marca 2017 r. odbyła się już dyskusja komisji teologów, która pozytywnie zaopiniowała heroiczność cnót i życia Kardynała. Natomiast 15 maja br. w Rzymie zbierze się z kolei komisja kardynałów i biskupów.

- Jeśli wyda ona, w co gorąco wierzymy, również pozytywną opinię, będzie to przedostatni krok w procesie beatyfikacyjnym. Ostatnim będzie podpisanie przez papieża dekretu o heroiczności cnót. Wówczas proces formalnie zostanie zakończony, a Kardynałowi będzie przysługiwał tytuł Czcigodnego Sługi Bożego. Do beatyfikacji potrzebny będzie jeszcze cud, o który się modlimy – wyjaśnia kapłan.

Jak dodaje, niedawno był badany w Niemczech przypadek domniemanego cudu zgłoszony ze środowiska polonijnego, jednak ze względu na brak dostatecznej dokumentacji, sprawa została odłożona. Obecnie dokumentowany jest też kolejny przypadek, tym razem ze Śląska.

22 października br. obchodzona będzie 70. rocznica śmierci kard. Hlonda. Z tej okazji podjęto szereg inicjatyw, mających na celu przybliżyć osobę Kardynała. Między innymi w Warszawie, w dniu śmierci kard. Hlonda, planowane są okolicznościowe wydarzenia: sesja naukowa w Sejmie oraz Msza św. sprawowana w warszawskiej archikatedrze. Jeszcze na wiosnę, wspólnie z Pocztą Polską przygotowywana jest emisja okolicznościowego znaczka pocztowego. Z kolei jesienią w Mysłowicach odbędzie się też konferencja naukowa poświęcona prymasowi.

- Opracowuję także dwie publikacje. Pierwsza z nich, zatytułowana „Myślałem o Was tyle razy”, przygotowywana jest przede wszystkim z myślą o nas, chrystusowcach, ponieważ kard. Hlond był naszym założycielem. Będzie to zbiór wszystkich jego myśli, pism, listów, które do nas skierował. Kolejną będzie stanowił zbiór jego nauczania do Polonii: korespondencja, przemówienia, homilie, listy – zapowiada ks. Kozioł.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Uczestnicy Rejsu Niepodległości rozpoczęli szkolenia

2018-04-23 19:22

mm / Warszawa (KAI)

Pierwsza grupa 80 uczestników Rejsu Niepodległości zakończyła tygodniowe szkolenie, a 23 kwietnia trening rozpoczęła kolejna. Już 20 maja na pokładzie Daru Młodzieży wyruszą oni w rejs dookoła świata, którego kulminacyjnym punktem będą Światowe Dni Młodzieży w Panamie, zaplanowane na styczeń 2019 r.

Akademia Morska

Uczestnicy wyprawy to laureaci konkursu Rejs Niepodległości organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W jego ramach młodzi ludzie przygotowywali kampanie w mediach społecznościowych, promujące ich „małe ojczyzny”. Do finału zakwalifikowało się 400 osób i wszyscy będą mieli szansę przemierzyć jeden z etapów rejsu na Darze Młodzieży.

Ważnym celem rejsu jest edukacja historyczna, kształtowanie hartu ducha i postaw patriotycznych u młodych ludzi, a także promocja Polski na arenie międzynarodowej. Po drodze statek będzie cumował m.in. w Kopenhadze, Bordeaux, Lizbonie, Dakarze, Kapsztadzie, Szanghaju, Singapurze, Osace, San Francisco i Londynie.

Podczas postoju w poszczególnych portach będą organizowane koncerty, spotkania i konferencje promujące Polskę i polską kulturę. Na Darze Młodzieży będą się też spotykać dyplomaci i biznesmeni. Statek powróci do portu w Gdyni 28 marca 2019 r.

Organizatorami Rejsu jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem