Reklama

Międzynarodowy Dzień Telefonów Zaufania dla Dzieci

2017-05-17 13:14

ar, FDDS / Warszawa / KAI

peddhapati / Foter.com / CC BY

Na całym świecie 17 maja obchodzony jest Dzień Telefonów Zaufania dla Dzieci. – Wiemy, że jesteśmy potrzebni – przez ponad 8 lat naszego działania odebraliśmy ponad milion połączeń i blisko 40 tys. wiadomości online od młodych osób - podkreśliła Lucyna Kicińska, koordynator polskiego Telefonu Zaufania dla Dzieci 116 111.

Na świecie działają setki telefonów zaufania dla dzieci. 181 z nich zrzesza międzynarodowa organizacja Child Helpline International (CHI) – inicjator Dnia Telefonów dla Dzieci. Polskie obchody święta od lat organizuje Fundacja "Dajemy Dzieciom Siłę" (FDDS), która prowadzi jedyny w naszym kraju telefon zaufania stowarzyszony w CHI.

- Co roku w maju przypominamy dzieciom o możliwości korzystania z pomocy życzliwych dorosłych w telefonach zaufania – mówi Lucyna Kicińska, koordynatorka Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. – Wiemy, że jesteśmy potrzebni – przez ponad 8 lat naszego działania odebraliśmy ponad milion połączeń i blisko 40 tys. wiadomości online od młodych osób - dodaje.

Każdego dnia dzieci w kryzysie dostają wsparcie od konsultantów Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Dzwonią na chwilę przed podjęciem próby samobójczej, gdy nie widzą sensu życia, nie mogą znieść samotności lub są bite czy wykorzystywane seksualnie. Często tylko konsultantom Telefonu 116 111 mają odwagę powiedzieć lub napisać o najtrudniejszych przeżyciach. To z nimi szukają rozwiązań swoich problemów.

Reklama

Choć Telefon 116 111 jest dla wielu dzieci nieocenionym źródłem wsparcia, już niedługo mogą je stracić. Od tego roku linia telefoniczna nie ma finansowania ze środków publicznych. Ciężar utrzymania ogólnopolskiej i całkowicie bezpłatnej pomocy telefonicznej w całości spoczywa na barkach Fundacji "Dajemy Dzieciom Siłę".

- Prowadzenie bezpłatnego i anonimowego poradnictwa dla dzieci to ogromna odpowiedzialność – mówi dr Monika Sajkowska, prezes FDDS. – W tym roku do znanej nam troski o bezpieczeństwo setek tysięcy dzwoniących do nas dzieci dołączył niepokój o los Telefonu.

Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę rozpoczęła specjalną akcję wspierania Telefonu 116 111. Na stronie www.fdds.pl/telefon można przeczytać historie dzieci, które skorzystały z pomocy konsultantów FDDS, a także wesprzeć jego działanie.

- Wiemy, że dzieci na nas liczą i dlatego prosimy o wsparcie – mówi Lucyna Kicińska. - Liczy się każda, nawet najmniejsza kwota.

Numer 116 111 należy do ogólnoeuropejskiej grupy bezpłatnych linii telefonicznych o charakterze społecznym, stworzonych z inicjatywy Komisji Europejskiej. W Polsce Telefon 116 111 prowadzi Fundacja "Dajemy Dzieciom Siłę".

Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 jest dostępny codziennie od 12.00 do 22.00, pomoc online dostępna jest całą dobę na stronie www.116111.pl/napisz

Tagi:
dziecko telefon

Blisko 120 tys. dzieci szuka pomocy korzystając z Telefonów Zaufania dla Dzieci

2017-05-17 17:24

rozmawiała Anna Rasińska / Warszawa

Problemy dotyczące niskiego poczucia własnej wartości, poszukiwania sensu życia, stany lękowe, brak wsparcia ze strony rodziców, przemoc w rodzinie - to najczęstsze problemy z jakimi borykają się małoletni. Z okazji Dnia Telefonów Zaufania dla Dzieci, Lucyna Kicińska koordynator Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111 opowiada w rozmowie z KAI m.in. o tym, dlaczego najmłodsi wybierają właśnie taką formę pomocy oraz czemu nie szukają wsparcia u rodziców i wychowawców.

peddhapati / Foter.com / CC BY

Anna Rasińska (KAI): Ile dzieci, w skali roku, decyduje się na skorzystanie z pomocy Telefonu Zaufania dla Dzieci?

Lucyna Kicińska, koordynator ogólnopolskiego Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111: - W 2016 roku odnotowaliśmy 117 572 połączeń telefonicznych. Można również skontaktować się z nami za pośrednictwem strony internetowej www.116111.pl. Wiadomości on-line w ubiegłym roku było ponad 6 tys.

Natomiast od chwili uruchomienia Telefonu 116 111 dn. 6 listopada 2008 roku, było ponad milion odebranych połączeń i 40 tys. wiadomości on-line. Od samego początku liczby telefonów od dzieci przerastają nasze możliwości pomocy, dlatego czasem należy zadzwonić kilka lub kilkanaście razy, by trafić na wolną linię.

KAI: Jaki jest wiek dzieci, które szukają pomocy przez kontakt z Państwem?

- Najczęściej są to dzieci w wieku od 12 do 15 lat. Następnie dzieci starsze, czyli 16 - 18 lat. Najrzadziej dzwonią dzieci w wieku 6-8 lat i młodsze.

KAI: Jakie są najczęstsze powody kontaktu z Telefonem Zaufania dla Dzieci?

- W 2016 r. najczęstszym powodem była rozmowa o zdrowiu psychicznym. Problem dotyczyły niskiego poczucia własnej wartości, poszukiwania sensu życia, ze stanów lękowych, obciążeń wynikających z życia w stresie. Były to także rozmowy nt. zachowań autodestrukcyjnych, myśli samobójczych. W dalszej kolejności są to rozmowy nt. relacji rówieśniczych, odrzucenia przez grupę, niezrozumienia. Ważnym tematem jest również miłość i rozstania. Następnie rodzina. Dzieci często narzekają na brak wsparcia ze strony rodziców. Czują niepokój związany z tym, że rodzice się kłócą. Problemy dzieci dotyczą także braku kontaktu lub opieki w sytuacji rozpadu rodziny lub zagranicznych wyjazdów zarobkowych rodziców.

Mamy też sporo telefonów związanych z przemocą w rodzinie. Kontaktują się z nami zarówno ofiary przemocy, świadkowie, jak i sprawcy. Dotyczy to przemocy psychicznej, fizycznej i seksualnej ze strony rówieśników, ale i osób dorosłych. Pojawia się również problem cyberprzemocy.

Ostatnim ważnym tematem jest dojrzewanie. Wielu młodych szuka odpowiedzi na pytania związane z własną seksualnością, zmianami zachodzącymi we własnym ciele w okresie dojrzewania. Pojawiają się również kwestie inicjacji seksualnej.

KAI: Problemy z którymi zgłaszają się dzieci są wyjątkowo zróżnicowane. Jak wygląda pomoc tym młodym osobom?

- Przede wszystkim wysłuchujemy dzieci i wspieramy je dając przestrzeń do zastanowienia się, co właściwie chciałyby osiągnąć. Nie dajemy gotowych rad, wspólnie szukamy najlepszego rozwiązania danego problemu.

KAI: Z jednej strony mamy telefony, w których chodzi o uzyskanie odpowiedzi na nurtujące pytania, a z drugiej bardzo poważne problemy dotyczące np. przemocy w rodzinie lub myśli samobójczych. Czy dzieci są w jakiś sposób klasyfikowane, np. na te które potrzebują większej uwagi?

- Każdy telefon jest tak samo ważny, ponieważ jest to problem konkretnego dziecka. Istotne dla nas jest poczucie dziecka, że każdy problem tak samo nas zajmuje. Staramy się jak najlepiej zrozumieć dziecko i udzielić mu odpowiedniego wsparcia i informacji. Zaoferować konkretną pomoc.

Oczywiście w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia podejmujemy interwencję. Np. jeżeli ktoś deklaruje chęć popełnienia samobójstwa i nie ma już siły na prowadzenie rozmowy, możemy we współpracy z policją i pogotowiem podjąć działania pomocowe.

Współpracujemy też z różnymi placówkami pomocy w całej Polsce, które mogą pomóc, jeżeli dziecko poda nam swoje dane kontaktowe. Jeżeli ich nie poda, a wymaga tego sytuacja, współpracujemy z policją.

KAI: Jak Pani myśli, dlaczego dzieci wybierają właśnie taką formę poszukiwania pomocy? Czy wynika to z poczucia braku zrozumienia przez rodziców i wychowawców?

- Dzieci wybierają pomoc, która wydaje im się najbezpieczniejsza, najbardziej uchwytna. Bardzo często mówią nam, że nie rozmawiają z dorosłymi – np. rodzicami czy nauczycielami o swoich problemach, ponieważ czują, że nie uzyskają tam pomocy. Boją się również kary i tego, że przez swoje problemy zawiodą rodziców. Często mówią, że boją się zbagatelizowania.

Czasem dzieci wybierają nasz numer, ponieważ nie są pewne, czy ich problem jest na tyle poważny, by niepokoić rodziców. W takich sytuacjach rozmowy są jednak ukierunkowane na to, by dziecko postarało się odnaleźć kontakt z rodzicami i odważyć wyznać im co przeżywają.

Bywa, że dzwonią do nas dzieci, którym nauczyciele nie udzielili odpowiedniego wsparcia.

Warto zapamiętać, że każde dziecko ma prawo do bycia wysłuchanym, wyrażenia swoich poglądów, poszukiwania i uzyskiwania informacji. Gwarantuje to art. 13 Konwencji o Prawach Dziecka. Anonimowe i bezpłatne poradnictwo telefoniczne i online jest wyrażeniem wprost tego prawa.

KAI: Wiele dzieci zgłasza się z problemem braku akceptacji i niskiego poczucia własnej wartości, jak Pani myśli, z czego to wynika?

- Wynika to przede wszystkim z poczucia samotności dzieci i młodzieży. Tzw. samotności w tłumie. Problem stanowią powierzchowne relacje, brak czasu na rozmowę, wspólne spędzenie czasu, poznanie się. Skutkuje to brakiem poczucia bezpieczeństwa i niepokojem. Czas spędzany on-line nie zastąpi rozmów twarzą w twarz, a poza tym naraża dzieci na kontakt z przesyconymi agresją materiałami.

Od kilku lat obserwujemy rosnącą falę zachowań autodestrukcyjnych u małoletnich. Bywa, że dziecko okalecza się przez dłużysz czas, np. rok i nikt tego „nie zauważa”. Same dzieci mówią nam, że jest to aż nie do uwierzenia, że rodzice, rówieśnicy czy nauczyciele nie zauważyli żadnych śladów przez tyle czasu!

KAI: Telefon Zaufania dla Dzieci funkcjonuje od 2018 r., czy w tym czasie problemy dzieci uległy zmianie?

- Z roku na rok problemy dotyczące zdrowia psychicznego są coraz częstszym tematem rozmów czy wiadomości. W 2016 r. pierwszy raz znalazły się one na pierwszym miejscu w naszym zestawieniu. W 2008 r. ten problem zajmował dopiero 6. miejsce.

Natomiast jeśli chodzi o pozostałe problemy, to pozostają one właściwie w niezmiennym układzie. Patrząc od drugiego najczęstszego problemu: relacje rówieśnicze, rodzina, przemoc i krzywdzenie (także on-line), seksualność i dojrzewanie.

KAI: A co z problemem agresji rówieśniczej? Niedawno media nagłośniły sprawę brutalnego ataku gimnazjalistek na swoją koleżankę, czy jest to ewenement, czy raczej norma?

- Przemoc rówieśnicza to problem stale obecny w naszych rozmowach. Plasuje się on na tym samym, bardzo wysokim poziomie, nie obserwujemy znaczących zmian dot. nasilenia zjawiska w telefonach czy wiadomościach. Na tym przykładzie widać, że media podchwytują i nagłaśniają konkretne sytuacje. Podobnie jest jeśli chodzi np. o samobójstwa nastolatków. Jak pokazują statystyki policyjne - ich liczba jest względnie stała i wynosi ok. 600 przypadków w skali roku, a my słyszymy np. o trzech, za to w bardzo medialny, na ogół bardzo niewłaściwy, sposób.

KAI: Wspomniała Pani o pytaniach młodzieży nt. inicjacji seksualnej. Czy na przestrzeni lat widać tu jakieś zmiany, np. w przesunięciu się wieku młodzieży, która decyduje się rozpocząć współżycie?

- Na podstawie naszych danych, pod tym względem niewiele się zmieniło. Średni poziom wieku inicjacji seksualnej w Polsce wynosi ok. 19,5 lat w skali całego społeczeństwa. Biorąc pod uwagę wyłącznie nastolatków, ten wiek wynosi ok 18.

KAI: Wydaje mi się, że ważny problem młodzieży stanowi również stosunkowo nowe zjawisko jakim jest cyberprzemoc.

- Jak najbardziej, przy czym nie jest to zjawisko nowe – zwłaszcza jeśli mówimy o osobach, które urodziły się w dobie internetu i nie znają życia bez niego. Cyberprzemoc, szantaż internetowy, publikowanie zdjęć bez czyjejś zgody, czy niewybredne komentowanie treści na profilach społecznościowych – to element codzienności dzieci. Warto podkreślić, że przemoc w internecie nie bierze się z „internetu”. Nie zdarzają się nam rozmowy, w których dzieci uwikłane w przemocy on-line, nie są uwikłane w nią off-line.

Co ciekawe, z naszych obserwacji wynika, że dorośli mają tendencję do myślenia o cybeprzemocy jak o osobnym bycie, a o internecie, jak o innym świecie. To błędne myślenie. To jeden świat, jedno życie, czy to on-line czy off-line.

Dziękuję za rozmowę.

***

Na całym świecie 17 maja obchodzony jest Dzień Telefonów Zaufania dla Dzieci. W Polsce za tę inicjatywę odpowiada Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę (dawna Fundacja Dzieci Niczyje), która od 1991 roku dąży do tego, by wszystkie dzieci miały bezpieczne dzieciństwo i były traktowane z poszanowaniem godności i podmiotowości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do biskupów włoskich: lepiej by homoseksualiści nie byli przyjmowani do seminariów

2018-05-24 10:37

st (KAI) / Watykan

Podczas swojej trzygodzinnej poufnej rozmowy z biskupami włoskimi Franciszek poruszył między innymi kwestię obecności osób o skłonnościach homoseksualnych w seminariach i domach formacji - donosi portal vaticaninsider. Po raz pierwszy Franciszek mówił o tym publicznie – przypomina Salvatore Cernuzio. Papież wskazał, że jeśli istnieją wątpliwości co do kandydata, to lepiej, by go nie przyjmować do seminarium.

Synod2018/facebook

W tym kontekście dziennikarze przypominają skandale w różnych częściach świata spowodowane przez księży- czynnych homoseksualistów. Zaznaczają, że jeśli dopiero teraz Ojciec Święty porusza tę kwestię, to zapewne jest to związane z bardzo realnymi problemami Kościoła. Jednocześnie podkreślają, że słowa Franciszka odzwierciedlają wskazania zawarte w opublikowanym w roku 2016 przez Kongregację ds. Duchowieństwa "Ratio Fundamentalis". Mowa tam między innymi: „Gdy idzie o osoby o tendencjach homoseksualnych, które usiłują wstąpić do seminariów lub które podczas formacji odkrywają taką sytuację, w zgodzie z własnym nauczaniem Kościół, głęboko szanując osoby, których dotyczy ten problem, nie może przyjmować do seminarium ani do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną «kulturę gejowską». Osoby takie, w istocie, znajdują się w sytuacji, która poważnie uniemożliwia im poprawną relację do mężczyzn i kobiet. Nie można w żaden sposób zignorować negatywnych konsekwencji mogących zrodzić się na skutek święceń osób o głęboko zakorzenionych tendencjach homoseksualnych” (n. 199).

Ratio rozróżnienia między aktami homoseksualnymi a skłonnościami homoseksualnymi: akty homoseksualne są określane jako „grzechy ciężkie”, „wewnętrznie niemoralne i sprzeczne z prawem naturalnym”. Odnośnie do osób wykazujących tendencje homoseksualne, które są określone jako w każdym przypadku „obiektywnie nieuporządkowane”, mowa jest tam o postawie „szacunku i wrażliwości”, unikając „jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji”. Jednocześnie zaznaczono: „jeśli kandydat uprawia homoseksualizm albo wykazuje głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne, jego kierownik duchowy, a także spowiednik ma w sumieniu obowiązek odwieść go od ubiegania się o święcenia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież zaproszony do Bułgarii

2018-05-25 20:41

pb (KAI/bta.bg/Il sismografo) / Watykan

Premier Bułgarii Bojko Borisow zaprosił papieża do złożenia wizyty w tym kraju. Franciszek przyjął zaproszenie z „widocznym zadowoleniem” - głosi komunikat bułgarskiej agencji BTA. Szaf rządu wyraził nadzieję, że do wizyty będzie mogło dojść w 2019 r.

Grzegorz Gałązka

Wcześniej Ojca Świętego zapraszał do swego kraju prezydent Rosen Plewneliew podczas wizyty w Watykanie w marcu 2016 r.

Borisowowi towarzyszyła liczna delegacja, w skład której weszli: minister kultury, prezes Bułgarskiej Akademii Nauk, rektorzy uniwersytetów dyrektor Filharmonii Sofijskiej, ambasador przy Stolicy Apostolskiej, dwóch metropolitów prawosławnych, a także przedstawiciele Kościoła katolickiego i innych religii.

Okazją do tradycyjnej, dorocznej wizyty bułgarskiej delegacji państwowej w Watykanie była przypadające 24 maja w juliańskim kalendarzu liturgicznym wspomnienie świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowiańszczyzny. Dzień ten jest w Bułgarii Dniem Edukacji, Kultury i Literatury Słowiańskiej. Św. Cyryl spoczywa w w rzymskiej bazylice św. Klemensa.

Z tej samej okazji do Watykanu przybywa delegacja państwowa Macedonii. Dlatego papież przyjął dziś także premiera tego kraju Zorana Zaewa, któremu towarzyszyli ministrowie spraw wewnętrznych i kultury. Rozmawiali oni z Franciszkiem m.in. nt. tradycji tolerancji międzyreligijnej w tej byłej republice Jugosławii, jak również o mającym wkrótce nastąpić otwarciu nuncjatury apostolskiej w Skopje - poinformowała tamtejsza agencja prasowa MIA.

Obaj premierzy odbyli także spotkania z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem