Reklama

Matka Boża Częstochowska w Ekwadorze

2017-05-16 13:27

Ewa H. Kowalewska, Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia Human Life International - Polska

Bożena Sztajner/Niedziela

Ikona Matki Bożej Częstochowskiej rozpoczęła wędrówkę po Ameryce Południowej i odwiedza kolejne parafie w Ekwadorze. Przychodzi wielu ludzi, w tym Metysów i Indian. Zainteresowanie jest ogromne. Ikona ich przyciąga. Pytają więc o ten wizerunek i o Polskę.

Matkę Bożą Częstochowską kochają na całym świecie

Na Wschodzie nazywają Ją „Niepokonane Zwycięstwo”. Na Zachodzie „Czarna Madonna”. W Meksyku „Morenita”, bo Jej oblicze jest ciemno-brunatne, jak twarz Indianki. Ameryka jednak przede wszystkim czci Maryję w wizerunku z Guadalupe.

Na lotnisku w Quito, gdy po uroczystym powitaniu umieszczano Ikonę w „Mama Mobilu”, podszedł do mnie elegancki, młody człowiek i zapytał: Co to za obraz, skąd pochodzi? Na moją odpowiedź, że to Ikona Częstochowska, pomyślał przez chwilę i zapytał: Z Polski? Tak z Polski!

Reklama

Wędrówka Ikony Częstochowskiej przez kraje Ameryki Południowej jest wspaniałą okazją, aby nie tylko przedstawić Latynosom Królową Polski, ale także opowiedzieć o Polsce. Staramy się z tego korzystać.

Zabrać Matkę Bożą do swojego domu, to marzenie wielu osób, które staja przed Ikoną Częstochowską. Chcą dotknąć Ikony takim małym obrazkiem i z błogosławieństwem zabrać go do domu. Często oprawiony w ramkę trafia nad łóżko lub nad kuchenny stół, przy którym gromadzi się cała rodzina.

Królowa Polski w każdym domu

– Nie dostałam, czy masz więcej? Tak bardzo chciałabym dać go mojej mamie, która jest chora i nie mogła przyjść. – Z wielką nadzieją w oczach kobieta o indiańskiej urodzie zapytała mnie podczas Marszu dla Życia w Santo Domingo. Dookoła natychmiast zebrało się więcej ludzi. Kilkoro z nich miało obrazki od ks. Leona. Inni też bardzo chcieli je dostać. Niestety nie miałam, bo ks. Leon wydrukował ich niewiele i od razu wszystkie rozdał. Odeszli z żalem, ale uśmiechnięci. A ja czułam smutek, że mam puste ręce i nie mogłam wykorzystać okazji, aby w ich domach była czczona nasza Matka Boża Częstochowska.

To obowiązek nas, Polaków, aby naszą Królową zawieźć nawet na krańce świata. To my powinniśmy postarać się, aby Jej wizerunki trafiły do domów Ekwadorczyków, Kolumbijczyków, Panamczyków, Gwatemalczyków, Brazylijczyków, Peruwiańczyków, Argentyńczyków. Teraz, gdy peregrynacja Ikony Częstochowskiej trwa i cieszy się dużym zainteresowaniem, jest właściwy czas, aby przygotować i rozdawać takie obrazki z Jej wizerunkiem. Do tej pory udało się nam wydać już ok. 600 tys. podobnych kartek w 12 językach. Trafiły „pod strzechy” w wielu krajach, z modlitwą pro-life.

Co jest potrzebne?

Trzeba wydrukować dobrej jakości obrazek formatu kartki pocztowej, w pełnym kolorze, na grubym papierze, który na odwrocie będzie miał „Modlitwę św. Jana Pawła II z encykliki Evangelium vitae” w języku hiszpańskim. Najłatwiej będzie wydrukować go na miejscu w Ekwadorze lub Kolumbii. Nie będzie wówczas kosztów transportu międzykontynentalnego, które są bardzo wysokie. Przy dużym nakładzie koszt jednostkowy nie będzie wysoki. Jeżeli przeznaczysz na ten cel 100 zł – 2 tys. rodzin w Ameryce Południowej otrzyma wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej z modlitwą w intencji ochrony życia w języku hiszpańskim. Bardzo liczymy na pomoc Przyjaciół! Naszym celem powinno być wydrukowanie 1 miliona ulotek dla krajów Ameryki Łacińskiej w języku hiszpańskim. To duży koszt, aż 48 tys. zł.

Nie będzie łatwo, ale każdy grosz się sumuje. To jest możliwe do zrealizowania, jeżeli poprosimy o pomoc także naszych bliskich i znajomych. Jeżeli każdy z nas ofiaruje 100 zł na ten cel, wystarczy 480 osób, a wydrukujemy cały milion tych wizerunków. Wydrukujemy tyle, na ile nam pomożecie. Ile kto może, oczywiście.

Więcej na www.odoceanudo oceanu.pl .

Tagi:
ikona

Maryja w Prymasowskiej Choszczówce

2018-04-18 06:53

Łukasz Krzysztofka

Cudowna Ikona Nawiedzenia, wędrująca po diecezji warszawsko-praskiej, przybyła 17 kwietnia do Choszczówki - miejsca szczególnego nie tylko na mapie Warszawy. To tu powstanie sanktuarium dedykowane kard. Stefanowi Wyszyńskiemu.

Łukasz Krzysztofka

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej to pierwsza „oficjalna” wizyta Maryi w Cudownej Ikonie w tym miejscu, związanym w sposób szczególny z Prymasem Tysiąclecia.

Matkę Bożą przywitał pasterz diecezji warszawsko-praskiej bp Romuald Kamiński, a także członkinie Instytutu Prymasa Wyszyńskiego oraz wielu mieszkańców Choszczówki i okolicznych miejscowości. W uroczystej procesji Ikonę przeniesiono do Kaplicy Jasnogórskiej Matki Kościoła, która znajduje się w sprowadzonej przez Prymasa Wyszyńskiego specjalnie, aby mogła służyć za kaplicę mieszkańcom Choszczówki chacie kurpiowskiej.

- Nie możemy tego miejsca zbagatelizować i nie możemy też zaliczyć go do takich, jak inne. To jest miejsce związane z tym, przez którego Bóg zrealizował zamiar peregrynacji, bo to wszystko w znacznej mierze dzieje się przez przyczynę kard. Stefana – mówił w homilii bp Kamiński.

Zobacz zdjęcia: Maryja w Prymasowskiej Choszczówce

Ordynariusz warszawsko-praski przypomniał, jak wielkim poruszeniem serc i duchowym zrywem Polaków były napisane przez uwięzionego w Komańczy kard. Wyszyńskiego Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego złożone 26 sierpnia 1956 r. – Wtedy setki tysięcy naszych rodaków zadało sobie trud udania się na Jasną Górę. Byli tacy, którzy przezornie wyruszyli trzy dni wcześniej, bowiem pociągi stawały na kilkanaście godzin w polu, nie sprzedawano biletów, blokowano wejście na Jasną Górę. W takich warunkach prawie milion ludzi melduje się przed szczytem jasnogórskim. Co ich tam wiedzie? Ogromna potrzeba duchowa, a z drugiej strony trzeba umieć wczuć się w ten bardzo znękany, zbolały naród, który ma w sobie w najgłębszych swoich korzeniach poczucie tej świadomości, że jeśli będzie już naprawdę nie do wytrzymania, to tylko z Jasnej Góry może przyjść pomoc – podkreślił bp Kamiński.

Hierarcha zauważył też, że wyniesienie przez ojców paulinów wtedy oryginalnego Jasnogórskiego Wizerunku Matki Bożej w procesji na wały jasnogórskie stało się iskrą, która rozpaliła płomień i ostatecznie wpłynęła na podjęcie decyzji o peregrynacji. - To był jakiś potężny krzyk, ale też wybrzmiewający z pewnym wyrzutem do Matki, że dobrze Ci tutaj, jako Królowej, ale popatrz, jak żyją Twoje dzieci. Czy pofatygowałaś się tam, gdzie są nasze miejsca pracy, rodziny, domostwa, pola, nasze uciemiężenie? – zaznaczył bp Kamiński.

Rok później - 26 sierpnia 1957 r. w obecności całego Episkopatu Polski nastąpił moment „pocałunku”, czyli zetknięcia, poświeconej przez papieża Piusa XII kopii Obrazu z cudownym oryginałem i rozpoczęcie peregrynacji.

- To dla nas wielka radość, że Maryja przychodzi do swoich miłośników, do swego domu, bo jesteśmy Jej własnością. W Choszczówce zbierają się grupy, które są oddane Maryi – grupy oazowe, Pomocników Matki Kościoła, Rodziny Rodzin i tu oddają się Matce Bożej – powiedziała „Niedzieli” Stanisława Grochowska, odpowiedzialna generalna Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.

Kard. Wyszyński bardzo ukochał to miejsce, chętnie tu przyjeżdżał, odpoczywał, spacerował po ogrodzie i okolicznym lesie. Nazwał nawet Choszczówkę „małą Jasną Górką”. Tutaj często pracował. Przyjeżdżał nawet co tydzień.

W planach jest stworzenie w Choszczówce sanktuarium Prymasa Tysiąclecia i parafii. Kroki w tej sprawie zostały już zrobione. - Przekazałyśmy działkę pod budowę sanktuarium na rzecz diecezji warszawsko-praskiej. Teraz potrzeba wielkiej modlitwy o wyniesienie na ołtarze kard. Stefana Wyszyńskiego – mówi Stanisława Grochowska.

Prymas Tysiąclecia inspiruje nie tylko dla pokolenie, które go pamięta, ale także pokolenie Jana Pawła II. Należy do niego Marcin Rutkowski z Jabłonny. Nie pamięta czasów rozpoczęcia peregrynacji. - Dzisiejsza uroczystość jest dla mnie przeżyciem historycznym, sięgnięciem do korzeni, do spuścizny po Ks. Prymasie Wyszyńskim – mówi. Bliska jest mu szczególnie duchowość, filozofia i podejście do życia Prymasa. - Zwłaszcza sprawy dotyczące etosu pracy, jego podejście do obowiązków. Całe nauczanie Prymasa jest dla mnie bardzo motywujące – podkreśla.

Ta peregrynacja jest pierwszą oficjalną wizytą Matki Bożej w Choszczówce - nieoficjalnie, w czasie przerwy w peregrynacji, Obraz Jasnogórski zawitał tu bowiem na niecałą dobę dwa lata temu w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie i był adorowany m.in. przez grupę młodzieży z Indii i Afryki.

W Choszczówce znajduje się, udostępniony dla zwiedzających, pokój Prymasa Tysiąclecia, a także wiele śladów i pamiątek po wielkim Prymasie. Tu także mieści się Archiwum Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Zorganizowane grupy mają możliwość odbycia w tym szczególnym miejscu rekolekcji czy spotkań formacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z Łazan do Luksemburga

2018-05-23 10:54

Ewelina Maniecka
Edycja małopolska 21/2018, str. V

Światowe Dni Młodzieży w 2016 r. zapoczątkowały niezwykłą więź pomiędzy mieszkańcami najmniejszego państwa europejskiego a parafianami z Łazan. Hierarcha z Luksemburga, bp Jean-Claude Hollerich zaprosił ich na uroczystości ku czci Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych (Notre-Dame Consolatrice des Affligés) – patronki Wielkiego Księstwa Luksemburg

Ewelina Maniecka
Bp Jean-Claude Hollerich, tu obok abp. Marka Jędraszewskiego, podziękował pielgrzymom z Łazan za ich świadectwo wiary

Nato zaproszenie młodzi mieszkańcy Łazan odpowiedzieli z entuzjazmem i radością. Do Luksemburga wyjechało 40 osób, a ich opiekunem był wikary parafii pw. Znalezienia Krzyża Świętego – ks. Dawid Król. Tłumaczami i organizatorami była trójka przyjaciół: Paulina Wojewodzic, Kamil Pawlik i Karol Kosoń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jubileuszowe pielgrzymowanie do Piekarskiej Pani

2018-05-27 21:16

Łukasz Krzysztofka

Dziesiątki tysięcy mężczyzn i młodzieńców pielgrzymowały do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. Tegoroczna pielgrzymka była wyjątkowa ze względu na jubileusz 700-lecia konsekracji pierwszego, drewnianego kościoła w Piekarach.

Łukasz Krzysztofka

Przed Mszą św., która była kulminacyjnym punktem pielgrzymki, kard. Zenon Grocholewski, legat papieski, odczytał list od papieża Franciszka. "Sługa Boży kardynał Stefan Wyszyński słusznie mawiał, że bez sprawiedliwości nie ma prawdziwego pokoju ani miłości społecznej. Lecz chrześcijanie powinni zawsze pamiętać, iż dla wiecznego zbawienia konieczne jest praktykowanie miłosierdzia i udzielanie przebaczenia: obie te rzeczy stanowią bowiem dowód prawdziwej wiary chrześcijańskiej, jak sam Pan wielokrotnie nas pouczał. Dlatego też Najświętsza Maryja Dziewica zupełnie słusznie jest nazywana Matką Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, a jednocześnie jest wzywana jako Matka Miłosierdzia" - napisał Ojciec św.

Słowo do zebranych na kalwaryjskim wzgórzu skierował metropolita katowicki abp Wiktor Skworc. Odniósł się do katastrofy w kopalni „Zofiówka”, gdzie 5 maja 7 górników zostało uwięzionych prawie tysiąc metrów pod ziemią. - Dwóch z nich udało się uratować, ale Marcin, Piotr, Przemysław, Łukasz i Michał nie przeżyli wstrząsu, chociaż śpieszyło im z pomocą ponad 2,5 tys. ratowników - powiedział z bólem. Zapewnił o solidarności z rodzinami poszkodowanych. Podziękował Zarządowi Jastrzębskiej Spółki Węglowej i ratownikom górniczym z Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego. - Wasze działania to przykład bezgranicznej miłości bliźniego. Bóg zapłać wam. Dziękujemy! - powiedział metropolita katowicki.


Abp Skworc mówił też o zaangażowaniu w życiu społecznym, codziennej trosce o kulturę życia i nawróceniu ekologicznym. Podkreślił, że wolne od handlu niedziele, o które w ciągu wielu lat upominali się biskupi katowiccy to wielka radość, jednak mają miejsce także niepokojące i nieuczciwe praktyki. - Nie ulegniemy korporacjom sieci handlowych, które usiłują ominąć stanowione prawo. Polska nie może pozwalać na to, aby lekceważono państwo prawa. Setki tysięcy zatrudnionych, zwłaszcza kobiet, nie muszą w niedzielę pracować - mogą odpocząć i być dla rodziny; zauważamy, jak w dwie wolne od handlu niedziele zmienia się styl życia - wskazywał abp Skworc.

Wielu pątników przybyło do piekarskiego Sanktuarium pieszo lub rowerem, tak jak Henryk Gwintok z Siemianowic Śląskich. Mimo że skończył 80 lat zawsze w ostatnią niedzielę maja wsiada na rower i przyjeżdża do Matki Bożej Piekarskiej. To pielgrzymowanie jest już dla niego tradycją. U Matki Bożej jest rok rocznie od ponad trzydziestu lat. - Przyjeżdżam, aby pozdrowić Matkę i podziękować Jej za to, że jestem tu, gdzie jestem i jestem tym, kim jestem. Czuję Jej opiekę każdego dnia i dziękuję za nią w modlitwie codziennie rano - mówi.

Eryk Prochoń i Józef Jędrysek są sąsiadami i także nie wyobrażają sobie, aby z Mysłowic nie przybyć do Piekar. Mają w tym roku ku temu również szczególny powód.- Nie da się pominąć tej uroczystości i nie być na niej. A w tym roku obchodzimy 75. rocznicę urodzin i jesteśmy tu, aby podziękować Bogu przez ręce Maryi za wszystkie otrzymane łaski i prosić o zdrowie na dalsze lata życia. Pielgrzymujemy tu od naszego dzieciństwa - opowiadają.

W tym roku po raz drugi gościem w Piekarach był kard. Zenon Grocholewski z Watykanu, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił homilię. Po południu odbyła się także Godzina Młodzieżowa i nabożeństwo majowe, po którym w procesji odprowadzono cudowny obraz do piekarskiej Bazyliki, gdzie odśpiewano uroczyste "Te Deum".

Mężczyźni po raz pierwszy pielgrzymowali do Piekar w 1947 roku. Zgodę na zorganizowanie pielgrzymki wyraził biskup katowicki Stanisław Adamski. U stóp Matki Bożej Piekarskiej modlili się później m.in. kardynałowie: Stefan Wyszyński, Józef Glemp, Franciszek Macharski.

Sanktuarium w Piekarach to szczególne miejsce, gdzie zawsze wybrzmiewał społeczny głos Kościoła. Były tu poruszane trudne tematy. Zwłaszcza w czasach komunizmu spotkania te były oazą wolności dla ludzi pracy ze Śląska. Przybywali tu przede wszystkim hutnicy i górnicy. W latach 1965-1978 - co roku podczas pielgrzymki mężczyzn - homilię na wzgórzu piekarskim głosił ówczesny metropolita krakowski kard. Karol Wojtyła. Warto również wspomnieć, że oryginalny obraz Matki Bożej Piekarskiej znajduje się w katedrze opolskiej, a w Piekarach odbiera cześć jego XVII-wieczna kopia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem