Reklama

Watykańska komisja za prawdziwością objawień w Medjugorie

2017-05-16 10:25

st (KAI) / Watykan / KAI

Włodzimierz Rędzioch

Ustanowiona 17 marca 2010 przy Kongregacji Nauki Wiary komisja ds. Medjugorie opowiedziała się za autentycznością pierwszych siedmiu objawień, zaś wyraziła wątpliwości co do autentyczności objawień późniejszych – twierdzi na łamach dziennika „La Stampa”, Andrea Tornielli. Znany włoski watykanista zaznacza, że organ ten wypowiedział się przeciwko zakazywaniu pielgrzymek do tego sanktuarium, zaś decyzje w tej sprawie powinny zostać podjęte w najbliższych miesiącach, po przekazaniu przez abp. Henryka Hosera relacji z powierzonej jemu misji wysłannika specjalnego Stolicy Apostolskiej.

Tornielli przypomina, że komisja, której przewodniczy kard. Camillo Ruini, a w której skład wchodzą także dwaj Polacy – o. Zdzisław Kijas OFM Conv oraz ks. prał. Krzysztof Nykiel spotkała się 17 razy. Przeanalizowała całą dokumentację złożoną w Watykanie, w parafii w Medjugorie a także w archiwach tajnych służb byłej Jugosławii. Przesłuchała wszystkich wizjonerów i świadków, a w 2012 roku odbyła wizję lokalną w Medjugorie.

Komisja wskazała na wyraźną różnicę między pierwszymi objawieniami, a dalszym rozwojem tego zjawiska. Postanowiła wypowiedzieć się oddzielnie na temat pierwszych siedmiu domniemanych objawień, które miały miejsce między 24 czerwca a 3 lipca 1981 roku, a tym wszystkim, co wydarzyło się później. Członkowie i eksperci wyrazili opinię pozytywną o nadprzyrodzonym charakterze pierwszych objawień (13 głosów za, 1 przeciw, 1 wstrzymany). Stwierdzili, że siedmioro wizjonerów było psychicznie normalnych, objawienie przyjęli z zaskoczeniem, a w tym co opowiadali na temat widzenia nie widać wpływów zewnętrznych. Wytrwale opowiadali to, co widzieli, pomimo zaaresztowania przez policję i grożenia im śmiercią. Komisja odrzuciła również hipotezę demonicznego pochodzenia objawień.

Jeśli chodzi o drugą fazę objawień Komisja zauważyła poważne ingerencje spowodowane konfliktem między biskupem i franciszkanami z parafii, a także faktem, że objawienia zapowiedziane i zaprogramowane dla poszczególnych wizjonerów, a nie dla grupy są kontynuowane z powtarzającymi się przesłaniami. Mają one miejsce nadal, pomimo, że dzieci powiedziały, iż będą miały koniec, do czego jednak nie doszło.

Reklama

Komisja głosowała w dwóch etapach. Po pierwsze biorąc pod uwagę duchowe owoce Medziugorja, ale pomijając zachowanie wizjonerów. 3 członków i 3 ekspertów opowiedziało się za skutkami pozytywnymi, 4 członków i 3 ekspertów – wskazało na skutki mieszane, ale przeważnie pozytywne, a pozostałych trzech członków na skutki mieszane, zarówno pozytywne jak i negatywne. Uwzględniając natomiast oprócz owoców duchowych także zachowanie wizjonerów 8 członków i 4 ekspertów uważa, że nie można się wypowiedzieć, natomiast dwóch członków głosowało przeciwko nadprzyrodzonemu charakterowi tej drugiej części domniemanych objawień.

Komisja wskazała, że wizjonerzy z Medjugorie nigdy nie byli w dostatecznym stopniu wspierani duchowo i od dawna nie stanowią jednej zwartej grupy. Opowiedziała się także za zniesieniem zakazu organizowania pielgrzymek do tego sanktuarium (13 na 14 obecnych) i za ustanowieniem w Medjugorie urzędu zależnego od Stolicy Apostolskiej oraz przekształceniem parafii w sanktuarium papieskie. Tornielli zaznacza, że decyzja ta byłaby podyktowana względami duszpasterskimi –opieką nad milionami przybywających pielgrzymów oraz pragnieniem uniknięcia powstawania „Kościołów paralelnych”, a także jasności co do spraw ekonomicznych. Nie oznaczałoby to uznania nadprzyrodzonego charakteru objawień.

Według informacji podanych przez Torniellego Kongregacja Nauki Wiary, którą kieruje kard. Gerhard Ludwig Müller wyraziła wątpliwości co do tego zjawiska, a także relacji komisji kard. Ruiniego, uważanej za autorytatywny wkład, który trzeba skonfrontować z innymi opiniami i dokumentami. W 2016 kwestię tę poruszono podczas comiesięcznej sesji (tzw. feria quarta). Każdy z jej członków otrzymał tekst relacji Komisji Ruiniego, ale także inne materiały znajdujące się w posiadaniu Kongregacji Nauki Wiary. Podczas spotkania poproszono członków o wypracowanie swojego stanowiska. Ojciec Święty poprosił, aby opinie te przesłano bezpośrednio do niego i to nastąpiło.

Papież Franciszek po zapoznaniu się z relacją komisji kard. Ruiniego oraz opiniami członków Kongregacji Nauki Wiary podjął decyzję o powierzeniu abp. Henrykowi Hoserowi misji „specjalnego wysłannika Stolicy Apostolskiej”, celem zyskania głębszej znajomości sytuacji duszpasterskiej w Medjugorie, a zwłaszcza potrzeb wiernych przybywających tam z pielgrzymkami, aby zaproponować ewentualne inicjatywy duszpasterskie na przyszłość. „Do końca lata bieżącego roku abp Hoser przekaże rezultaty swojej pracy, a papież podejmie decyzję” – kończy swój tekst Andrea Tornielli.

Tagi:
Watykan

Watykan w WHO: stanowcze nie dla praktyk aborcyjnych

2018-05-26 21:45

vaticannews.va / Genewa (KAI)

Przedstawiciel Stolicy Apostolskiej zabrał głos na zebraniu Światowej Organizacji Zdrowia. Sprzeciwił się oenzetowskiej polityce aborcyjnej i przewrotnemu prezentowaniu aborcji jako elementu zdrowia reprodukcyjnego.

fotolia.com

Stolica Apostolska nie popiera żadnych form legislacyjnych uznających prawnie aborcję, dlatego też stanowczo sprzeciwia się każdej próbie promowania przez ONZ lub jej agencje narodowych praw, które pozwalają odebrać życie nienarodzonemu dziecku. To słowa abp. Ivana Jurkoviča na 71. spotkaniu Światowej Organizacji Zdrowia.

Stały Obserwator Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Genewie podkreślił, że Watykan nie uznaje usług aborcyjnych za jeden z aspektów zdrowia reprodukcyjnego. Ponadto nie może zaakceptować sprzecznego wewnętrznie stwierdzenia, że promocja tzw. bezpiecznej aborcji to obrona praw człowieka w stosunku do kobiet i dziewcząt, kiedy w istocie odbiera się nienarodzonemu dziecku jego najbardziej podstawowe prawo, jakim jest prawo do życia.

Wielkie obawy budzi – mówił abp Jurkovič – próba utworzenia wolnego dostępu do bazy danych systemów aborcyjnych na świecie, który rzekomo miałby pomóc w rozwoju krajów i ochronie kobiet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy Jork: amerykańscy Żydzi przeciwni beatyfikacji kard. Hlonda

2018-05-24 14:01

st (KAI/www.ajc.org) / Nowy Jork

American Jewish Committee - organizacja istniejąca w celu obrony praw Żydów poza USA wystosował list do Watykanu, wyrażający głębokie zaniepokojenie ogłoszeniem heroiczności cnót prymas Polski kardynała Augusta Hlonda.

Dział Dokumentacji Życia Społecznego Biblioteki Publicznej w Oławie
Wizyta prymasa Polski kard. Augusta Hlonda i towarzyszącego mu prymasa Anglii kard. Griffina w Oławie, kwiecień 1947 r.

American Jewish Committee przestrzega, że postęp procesu kanonizacyjnego kard. Hlonda „będzie postrzegany w społeczności żydowskiej i poza nią jako wyraz aprobaty niezwykle negatywnego podejścia kard. Hlonda do społeczności żydowskiej” – czytamy w liście podpisanym przez dyrektora AJC ds. Międzynarodowych Relacji Międzyreligijnych, rabina Davida Rosen do kardynała Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Stosunków Religijnych z Żydami.

Rosen cytuje listy pasterskie kard. Hlonda z okresu przedwojennego, w których miał on wzywać do bojkotu instytucji żydowskich, czy też kupowania w sklepach żydowskich. Mowa jest także o okresie powojennym i zarzutach odmawiania kontaktów z przedstawicielami społeczności żydowskiej, czy braku reakcji na pogrom kielecki - seria napadów na ludność żydowską, jaka miała miejsce 4 lipca 1946 roku w Kielcach.

American Jewish Committee przesłał kopię listu do Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej oraz Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ks. Isakowicz-Zaleski po zakończeniu protestu w Sejmie: wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe

2018-05-27 19:08

dg / Warszawa (KAI)

Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach – powiedział KAI ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski. – Niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną – zaznaczył założyciel i prezes fundacji im. Brata Alberta i duszpasterz osób niepełnosprawnych, komentując zakończenie w Sejmie protestu w sprawie osób niepełnosprawnych a także wypowiedzi ks. Wojciecha Lemańskiego.

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

– Przyjąłem jako dobrą wiadomość to, że protest został zawieszony, czyli nie zakończony, ale zmieniła się jego forma. Apelowałem o to już od kilku dni, bo uważałem, że to się odbija ogromnie negatywnie na zdrowiu fizycznym i psychicznym tych osób niepełnosprawnych, które przeżywają straszliwą traumę – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski.

Komentując sam protest, dodał: "uważam, że rodzice wykazali ogromną determinację, z większością ich postulatów się zgadzam. Niepokoiły mnie natomiast sytuacje, kiedy politycy, którzy nic do tej pory nie zrobili, podpinali się pod ten protest. Moim zdaniem to właśnie oni dobili ten protest – takie występy niektórych osób, które 'z troską' się pochylały nad niepełnosprawnymi, a do tej pory były obojętne. Uważam, że dobrze się stało, że część postulatów osób niepełnosprawnych została spełniona, a teraz jest okazja do dialogu, do rozmowy, do wywierania presji na rząd, żeby zrealizował te postulaty. Musi się to jednak odbywać w całkowicie innej atmosferze i to jest rola dla organizacji pozarządowych, dla środowisk osób niepełnosprawnych i wielu ludzi dobrej woli".

– Jeżeli chodzi o ks. Lemańskiego, to ja nigdy się nie spotkałem, aby kiedykolwiek pomagał niepełnosprawnym. Cztery lata temu ja uczestniczyłem w podobnym proteście rodziców w Sejmie i ks. Lemański się tym kompletnie nie interesował, nie było go tam. Prowadzę wiele akcji charytatywnych, nigdy go nie widziałem, żadnego zaangażowania z jego strony. On jest skłócony z hierarchią kościelną, ale uważam, że to jest jedna z osób, która się stara podpiąć – powiedział, odnosząc się do dzisiejszych wypowiedzi suspendowanego kapłana.

Ks. Isakowicz zaznaczył, że Kościół w Polsce nie był bierny wobec protestu: "Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach. Natomiast niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną. Obecnie prowadzi bardzo wiele dzieł charytatywnych. Jest wiele fundacji i stowarzyszeń, tak jak moja fundacji Brata Alberta, która nie jest fundacją kościelną, ale jest związana ze środowiskiem kościelnym. Nie można powiedzieć, że Kościół nic nie zrobił. Kościół nie był stroną tego sporu. Natomiast słowa ks. Lemańskiego są skandaliczne, krzywdzą i tylko podpalają cały problem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem