Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Politechnika Częstochowska – tytuły Absolwenta Roku 2016 rozdane

2017-05-13 07:42

Barbara Kubicka

Barbara Kubicka
Laureat I miejca tegorocznej edycji Adam Sikorski

12 maja br. w Teatrze Adama Mickiewicza odbyła się szesnasta już wielka gala, która wyłoniła Absolwenta Roku i Absolwenta Ambasadora Politechniki Częstochowskiej. Wzięły w niej udział władze uczelni, władze miasta, bliscy i przyjaciele osób nominowanych i mieszkańcy Częstochowy.

Tytuł jest przyznawany za wybitne osiągnięcia w pracy zawodowej oraz inne znaczące osiągnięcia w kraju i za granicą, które są udokumentowane przez zgłaszających daną kandydaturę. Nie jest więc istotne, kiedy kończyło się tę uczelnię. Ważne, że w swoim czasie dała ona tym konkretnym ludziom wykształcenie, które stało się trampoliną do ich późniejszego sukcesu.

Właśnie sukces w działalności gospodarczej, politycznej czy społecznej jest wspólnym mianownikiem osób nominowanych do tej nagrody w tym roku i w latach poprzednich. Politechnika Częstochowska, eksponując osiągnięcia swoich absolwentów w różnych dziedzinach, potwierdza swoją renomę wśród wyższych uczelni technicznych. Z kolei sami nominowani i laureaci tych tytułów udowadniają swoją działalnością, że ukończenie właśnie tej uczelni owocuje tym, co już osiągnęli.

Reklama

Odznaczeni tytułem sami zasiadają w następnych latach w składzie kapituły, która wybiera kolejnych Absolwentów Roku spośród dziesięciu nominowanych. A byli nimi: Piotr Dobosz, Tomasz Konfederak, Piotr Lempa, Paweł Militowski, Dariusz Piekarski, Mariusz Sikora, Adam Sikorski, Artur Skrzyński, Marcin Szczuka i Mariusz Zyngier.

Przyznanie tytułu Absolwenta Roku 2016 rozpoczęto od trzeciego miejsca, którym został wyróżniony Piotr Dobosz, absolwent Wydziału Zarządzania, a także Akademii Ekonomicznych w Krakowie i Katowicach. Obecnie jest on dyrektorem Oddziału Regionalnego KRUS w Częstochowie, udziela się w Stowarzyszeniu Przyjaciół Gaude Mater, którego jest członkiem zarządu i skarbnikiem, jest odznaczony m.in. Brązowym Krzyżem Zasługi. Razem z żoną tworzą parę odpowiedzialną we Wspólnocie Rodzin Emaus przy kościele św. Ireneusza w Częstochowie, organizuje rekolekcje, zaczyna prowadzić własne dotyczące finansów.

ZOBACZ GERIĘ ZDJĘĆ

Zobacz zdjęcia: Gala Politechniki Częstochowskiej

– Ta nagroda to sygnał dla ludzi młodych, że warto podejmować inicjatywę – mówił po odebraniu statuetki. Przywołał rozmowę sprzed lat, kiedy był na początku swojej drogi. Miała ona zasadniczy wpływ na jego rozwój osobisty i zawodowy, a opierała się ona na pytaniu, co dalej. – Nie możemy stać w miejscu, trzeba zawsze mieć przed sobą to pytanie: co dalej – konkludował. Przypomniał też, że za każdym sukcesem mężczyzny stoi kobieta i dziękował żonie za wsparcie.

Kapituła zdecydowała, że drugie miejsce przypadnie Mariuszowi Zyngierowi, który kończył Wydział Elektryczny. Laureat realizuje się w kształceniu kolejnych pokoleń techników, elektroników i energetyków. Inspiruje innych nauczycieli swoim zaangażowaniem w pracę dydaktyczną, co zostało docenione w kraju nadaniem najwyższego tytułu w dziedzinie edukacji, jakim jest Honorowy Profesor Oświaty, jak również na arenie międzynarodowej: jest on jedynym Polakiem wśród finalistów Global Teacher Prize Dubaj 2017 w grupie TOP50. Uczniowie pod jego kierunkiem tego najlepszego nauczyciela przedmiotów zawodowych otrzymują wiele nagród w Europie i Azji.

Gdy odbierał statuetkę, porównywał emocje obecne z tymi, których doświadczał w Dubaju. Dziękował także obecnym na sali mamie i żonie. O tej ostatnie mówił: – Jest ona moja wartością dodaną ze studiów na Politechnice Częstochowskiej, to koleżanka z uczelnianej ławki. Dziękował jej za wspólnie przeżytych 25 lat. Zaznaczył także, że jest zaszczycony tym, że zostaje dołączony do znakomitego grona swoich poprzedników i postulował, by każdy student przed otrzymaniem dyplomu wysłuchał obowiązkowo wykładu o etyce w biznesie i pisemnie dał wyraz temu, że go zrozumiał.

Rozległy się fanfary, kiedy ogłoszono nazwisko zwycięzcy tytułu Absolwenta Roku 2016, a został nim Adam Sikorski. Ukończył on Wydział Zarządzania na Politechnice Częstochowskiej, a dodatkowo Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze na Akademii Polonijnej w Częstochowie. Jest ekspertem rynku paliwowego i współtwórcą grupy kapitałowej Unimot, która na krajowym rynku energetycznym jest jedną z największych prywatnych spółek w tym sektorze.

Gdy odebrał statuetkę i dyplom, wyznał, że jest tu dlatego, że wreszcie odrobił zaległą lekcję, jaką powinien był odrobić wcześniej. Było nią skierowanie swych kroków na uczelnię, której stał się właśnie Absolwentem Roku 2016. Wyraził wdzięczność osobom, które nie pchały go na tę uczelnię, a pociągały na nią. Wspominał niełatwe początki swojej firmy i zmarłego brata, któremu – wg niego – statuetka bardziej się należała. – Pozwólcie zatem państwo, że uznam ją za naszą wspólną.

W jeszcze jednej kategorii kapituła, biorąc pod uwagę szczególne zasługi w popularyzacji uczelni za granicą, nadała tytuł Absolwenta Ambasadora 2016 Piotrowi Lempie. Studiował on na Wydziale Zarządzania, a oprócz tego skończył Gdańską Akademię Muzyczną i studia podyplomowe m.in. w Royal Academy of Music w Londynie.

Statuetkę wręczał mu rektor uczelni prof. Norbert Szczygiol, a dyplom – uhonorowany tym tytułem rok wcześniej znany naszym czytelnikom Włodzimierz Rędzioch. – Pozwolę sobie podziękować całej kapitule i całemu stowarzyszeniu za ten honor i przyrzekam, że w przyszłości będę się jeszcze bardziej starał, by być jego godnym – powiedział Piotr Lempa, i dodał, że nie uczono go za bardzo mówić, a śpiewać, zatem podziękuje śpiewająco. Tak też się stało.

Włodzimierz Rędzioch, zapytany, jak się czuł, gdy niejako tytuł Absolwenta Ambasadora przekazywał dalej, wrócił to tego, jak dużą niespodzianką był ów tytuł dla niego. – Teraz czuję się z powrotem częścią tej wielkiej wspólnoty akademickiej i poakademickiej, jaką jest Politechnika Częstochowska i Stowarzyszenie Wychowanków Politechniki Częstochowskiej – mówił. Swoją rolę podczas gali określił jako służebną, ponieważ co roku statuetkę i dyplom – skórę od poprzedniego absolwenta albo od poprzedniego ambasadora otrzymuje jego następca. – Ja wręczałem skórę specjalnie przygotowaną dla nowego ambasadora, czyli dla Piotra Lempy.

Na zakończenie goście mieli przyjemność zobaczyć spektakl liryczno-satyryczny pt. „Nie tylko kobieta”.

Tagi:
nagroda uczelnia

Kiedy będzie uniwersytet w Częstochowie?

2018-02-16 17:43

Marek Makowski, Biuro Promocji Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie

JM Rektor Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska i prorektor ds. rozwoju dr hab. inż. Zygmunt Bąk, prof. AJD spotkali się z wiceministrem Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Aleksandrem Bobko. W piątkowym spotkaniu (odbyło się ono 16 lutego w siedzibie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Warszawie) wzięli również udział poseł Szymon Giżyński, Senator Artur Warzocha i zastępca dyrektora Departamentu Szkolnictwa Wyższego Elżbieta Paziewska.

Archiwum AJD

Przedmiotem rozmów była sprawa zmiany nazwy Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie na nazwę Uniwersytet Humanistyczno-Przyrodniczy im. Jana Długosza w Częstochowie na podstawie wniosku złożonego przez JM Rektor oraz uchwały podjętej przez Senat Uczelni (na posiedzeniu 31 stycznia). Prof. Bobko poinformował zebranych o uruchomieniu procedury konsultacji międzyresortowych w tej sprawie. Zgodnie z przepisami zakończą się one wydaniem stosownej decyzji przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, która zostanie wyrażona w drodze rozporządzenia. Wiceminister prof. Aleksander Bobko pogratulował Uczelni spełnienia warunków wymaganych, by stać się uniwersytetem. Jednocześnie poinformował, iż planowana do wejścia w życie z dniem 1 października 2018 r. nowa ustawa nie będzie miała wpływu na podjęte wcześniej decyzje i wszystkie uczelnie zachowają nazwy sprzed wejścia w życie Ustawy 2.0.

Przypomnijmy, że 29 stycznia 2018 r. decyzją Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Instytut Sztuk Pięknych Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie uzyskał uprawnienie do nadawania stopnia doktora sztuk plastycznych w dyscyplinie sztuki piękne. To szóste w Akademii im. Jana Długosza uprawnienie otworzyło drogę do przekształcenia uczelni w uniwersytet.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ekstremalna Droga Krzyżowa w Wałbrzychu

2018-02-23 08:17

W roku 2009 pomysłodawca i twórca Szlachetnej Paczki, ksiądz Jacek Stryczek, po raz pierwszy zainicjował Ekstremalną Drogę Krzyżową. Jej trasa wiodła z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej.


Szybko okazało się, że idea EDK, mająca w zamyśle spotkanie człowieka z Bogiem w niepowtarzalnych i szczególnych warunkach, zatacza coraz szersze kręgi. Już w 2013r. EDK liczyła 12 lokalizacji, a udział w niej wzięło około 2000 osób. W 2015r. wyruszyło w nią około 11000 uczestników w 66 rejonach. W roku 2017 liczba ta jeszcze wzrosła! Zarejestrowano ponad 250 rejonów (także poza granicami Polski), a EDK przeszło ponad 50000 wierzących.

EDK to długa, około 40 km, nocna trasa w samotności lub w grupach do 10 osób nacechowana milczeniem, modlitwą i medytacją. To przemieniające człowieka duchowe ćwiczenia wpisane niejednokrotnie w niesprzyjające warunki terenowe i atmosferyczne.

Grupa osób, która przeszła EDK, między innymi z Bielawy, „zapragnęła”, aby w bieżącym roku to chrześcijańskie wydarzenie mogło zaistnieć również w Wałbrzychu. Tegoroczne EDK zaplanowano na 23 marca 2018r i po raz pierwszy będzie można wyruszyć z Wałbrzycha.

Wałbrzyska trasa św. Jerzego rozpocznie się Mszą święta o godz. 20 w kościele pw. św. Jerzego na Białym Kamieniu w Wałbrzychu i będzie wiodła przez Górę Chełmiec, Boguszów- Gorce, Górę Dzikowiec, Unisław Śląski, Stary Glinik, pod Górą Borową, Górę Wołowiec, Górę Niedźwiadki, Park Sobieskiego i zakończy się w kościele pw. św. Jerzego na Białym Kamieniu w Wałbrzychu. Szczegółowy opis wałbrzyskiej trasy św. Jerzego znajduje się na FB EDK Wałbrzych oraz na stronie www.edk.walbrzych.pl.

Więcej informacji można znaleźć na stronie www.edk.org.pl przez którą można się zarejestrować do udziału w EDK i pod numerem tel. 509388567 (Agnieszka).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem