Reklama

Macron po zwycięstwie: "Postanowiliście obdarzyć mnie zaufaniem i jest to dla mnie wielki zaszczyt oraz wielka odpowiedzialność"

2017-05-07 21:27

wpolityce.pl

wikipedia.org

Postanowiliście obdarzyć mnie zaufaniem i jest to dla mnie wielki zaszczyt oraz wielka odpowiedzialność — zwrócił się Emmanuel Macron do wyborców.

Nic nie było pewne. Chcę wam powiedzieć: dziękuję, dziękuję z głębi serca. Moja wdzięczność skierowana jest do tych wszystkich z was, którzy zagłosowali na mnie i udzielili mi swojego wsparcia. Nie zapomnę o was. Zrobię wszystko co w mojej mocy i przeznaczę całą swoją energię, by zasłużyć na wasze zaufanie. W tej jednak chwili, to wy wszyscy, obywatele naszego kraju jesteście adresatami tego co powiem. Niezależnie od wyboru, który podjęliście — mówił Macron.

Wiele trudności osłabiało nas już od dawna. Mówię o kłopotach gospodarczych, jak też i społecznych czy obrony kraju. Ale dzisiaj chciałbym skierować pozdrowienia republikańskie do mojej przeciwniczki, pani Le Pen. Wiem jak podzielony jest nasz naród, co doprowadziło niektórych naszych rodaków do ekstremalnych głosować, co szanuje. Wiem jaki gniew, obawy, wątpliwości były przez wielu z was wyrażane — powiedział.

Reklama

Odpowiada za to, by udzielić na to odpowiedzi, chroniąc tych, którzy są najdelikatniejsi, najwrażliwsi. Działając solidarnie, walcząc przeciwko wszystkim formom dyskryminacji, nierówności, w sposób zdecydowany zapewniając wam bezpieczeństwo, gwarantując jedność narodu. Ponieważ za każdym ze słów, które wypowiedziałem są twarze, twarze kobiet, mężczyzn, dzieci, rodzin, to są konkretni ludzie - to jesteście wy i członkowie waszych rodzin, wasi bliscy. Dziś wieczorem mówię do was wszystkich, do narody francuskiego. Mamy obowiązki wobec naszego kraju. Jesteśmy dziedzicami wielkiej historii i wielkiego humanistycznego przesłania skierowanego do świata. Ta historia i to przesłanie są czymś co musimy przekazywać. W pierwsze kolejności naszym dzieciom, ale co jest jeszcze ważniejsze, musimy również nieść te wartości w przyszłość i dać im nowy rozmach — mówił Macron.

Będę bronił Francji, jej żywotnych interesów, jej przesłania. Do tego się przed wami zobowiązuję. Będę bronił Europy, tej społeczności losów, którą stworzyły narody naszego kontynentu. Tutaj gra toczyć się będzie o naszą cywilizację, o nasz sposób życia, o to jak działają nasze wspólne przedsięwzięcia, nasze nadzieje. Chciałbym wzmocni więzi między Europą i narodami, które ją tworzą, między Europą a obywatelami. W waszym imieniu, do narodów świata przekazuję braterskie pozdrowienie z Francji. Mówię ich liderom, że Francja będzie obecna i będzie dbała o pokój i równowagę między mocarstwami. Będzie dbała o współpracę międzynarodową, o przestrzeganie zobowiązań w dziedzinie rozwoju oraz walki z globalnym ociepleniem. Mówię wszystkim, że Francja będzie stała w pierwszym szeregu walki z terroryzmem na swojej ziemi jak też w wymiarze międzynarodowym. Tak długo jak ta walka trwać będzie musiała, będziemy ją prowadzić nieustępliwie.

Tagi:
wybory Francja

Wybory na Węgrzech: Partia Viktora Orbana zapewniła sobie większość konstytucyjną

2018-04-09 10:53

PAP/wpolityce.pl

W niedzielnych wyborach rządząca na Węgrzech koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej (KDNP) zdobyła 133 miejsca w parlamencie, co oznacza większość 2/3 mandatów - wynika z danych Narodowego Biura Wyborczego po przeliczeniu 96,24 proc. głosów.

Dominik Różański

Premier Viktor Orban podziękował za poparcie polskim przywódcom, a także swoim wyborcom, działaczom i wolontariuszom.

Chciałbym podziękować naszym polskim przyjaciołom, prezesowi Kaczyńskiemu i premierowi Morawieckiemu, że przyjechali i nas poparli - oświadczył.

Swoje przemówienie Orban rozpoczął jednym słowem: „Wygraliśmy!”, na co słuchacze zareagowali wiwatami.

Za nami wielka batalia, odnieśliśmy decydujące zwycięstwo, dostaliśmy szansę, stworzyliśmy sobie szansę, by obronić, by móc obronić Węgry - oznajmił Orban, którego partia prowadziła kampanię akcentując zagrożenia związane z imigracją.

Nacjonalistyczna partia Jobbik uzyskała 26 miejsc w 199-osobowym parlamencie, a koalicja Węgierskiej Partii Socjalistycznej (MSZP) i partii Dialog - 20 miejsc. Do parlamentu wejdą jeszcze Koalicja Demokratyczna b. socjalistycznego premiera Ferenca Gyurcsanya z 9 mandatami oraz partia Polityka Może Być Inna z 8 mandatami.

Jeden mandat zdobyła lewicowa partia Razem, także 1 kandydat niezależny i 1 przedstawiciel narodowości niemieckiej.

Zdecydowane zwycięstwo Fideszu-KDNP, który będzie rządził przez trzecią z rzędu kadencję, wywołało lawinę rezygnacji w kierownictwie partii opozycyjnych, które przyjęły swoje wyniki z ogromnym rozczarowaniem. Lider Jobbiku Gabor Vona oznajmił, że ustępuje ze stanowiska, uznając zwycięstwo koalicji Fidesz-KDNP. Podkreślił, że celem Jobbiku była zmiana rządu, ale to się nie udało.

Także kierownictwo MSZP ustąpiło. Lider partii Gyula Molnar powiedział, że kierownictwo MSZP przyjmuje do wiadomości wolę wyborców i uznaje swoją odpowiedzialność za zaistniałą sytuację. Ustąpili także współprzewodniczący lewicowo-ekologicznej Polityka Może Być Inna Akos Hadhazy oraz partii przywódca małej partii lewicowej Razem Peter Juhasz.

Ostateczne wyniki będą znane dopiero po przeliczeniu głosów oddanych w przedstawicielstwach dyplomatycznych oraz listownie, przez obywateli węgierskich z państw ościennych. Szefowa Narodowego Biura Wyborczego Ilona Palffy wyraziła nadzieję, że uda się to zrobić do soboty 14 kwietnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzecznik Episkopatu: z Polski popłynie bardzo ważne przesłanie biskupów Europy

2018-04-21 15:24

abd / Warszawa (KAI)

Z naszej ojczyzny popłynie bardzo ważne przesłanie biskupów Europy przed rozpoczęciem Synodu Biskupów nt. młodzieży w październiku - mówi w rozmowie z KAI rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. dr Paweł Rytel-Andrianik, zapowiadając najbliższe Zebranie Plenarne Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE). Po raz pierwszy odbędzie się ono w Polsce, w dn. 13-16 września br.

BP KEP
Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Wyjaśnia też, że kardynałowie i biskupi z państw Starego Kontynentu oraz przedstawiciele Stolicy Apostolskiej spotkają się w Polsce na zaproszenie abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego KEP i Wiceprzewodniczącego CCEE, by włączyć się w obchody jubileuszy: 1050-lecia powstania pierwszej diecezji na ziemiach polskich w Poznaniu i 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

- Miejsce spotkania jest ważne, bo ono pokazuje wielką rolę Kościół katolickiego w Polsce w tworzeniu Europy jako kontynentu ludzi wiary i solidarności. Obecność zaś przewodniczących Konferencji Episkopatów Europy i kardynałów ze Stolicy Apostolskiej to wielkie wsparcie dla Kościoła w naszej ojczyźnie i dla Polaków. Ponadto, właśnie z naszego kraju popłynie bardzo ważne przesłanie biskupów Europy przed rozpoczęciem Synodu Biskupów nt. młodzieży w październiku – mówi rzecznik KEP.
Głównymi tematami obrad biskupów będą chrześcijańskie postawy, których potrzeba we współczesnym świecie: wolontariat – jako służba podejmowana w imię Ewangelii oraz duch solidarności narodów.

- Przykładem wolontariatu dla całej Europy są Włosi. My patrzymy przez pryzmat wolontariuszy Światowych Dni Młodzieży, ale wolontariat dotyczy nie tylko młodych. To zaangażowanie ludzi w każdym wieku. Ponadto, nie jest to jedynie „robienie czegoś dobrego”, ale podejmowanie współodpowiedzialności za Kościół i społeczeństwo. To spotkanie będzie więc okazją, by przewodniczący episkopatów wymienili się doświadczeniami w tej dziedzinie – wyjaśnia ks. Rytel-Andrianik. Przypomina też, że solidarność, to niezwykle aktualny dar Polski i polskiego Kościoła dla kontynentu europejskiego i świata.

- Dla uczestników Zgromadzeń Plenarnych CCEE i towarzyszących im dziennikarzy, doroczne zebrania są też okazją do bezpośredniego spotkania z lokalnym Kościołem i zapoznania się z jego specyfiką.

- W Poznaniu biskupi spotkają Kościół młody, Kościół św. Jana Pawła II, a także Kościół maryjny. Ponadto, biorąc pod uwagę obecność Polaków w różnych krajach Europy, spotkanie będzie też okazją do wysłuchania się w to, jak postrzegani jesteśmy w innych krajach i w jaki sposób możemy wnosić nasze polskie doświadczenie do Kościoła w Europie – zapowiada rzecznik KEP.

- Tegoroczne Zebranie Plenarne CCEE wpisuje się w szereg ważnych tegorocznych wydarzeń w całym Kościele powszechnym. - Najbliższy wrzesień to miesiąc, w którym uwaga Starego Kontynentu będzie skupiona na Polsce oraz na Europie Wschodniej. Po Zebraniu Plenarnym Rady Konferencji Episkopatów Europy (13-16 września) ma miejsce XI Zjazd Gnieźnieński (21-23 września) oraz papieska wizyty na Litwie, Łotwie i w Estonii (22-25 września). Wszystkie te spotkania mają międzynarodowe znaczenie. To zaś, co łączy te trzy wydarzenia, to doświadczenie powszechności Kościoła, a także przesłanie dotyczące solidarności narodów i europejskości, jako wspólnoty ducha – podsumowuje ks. Rytel-Andrianik.
Zgromadzenie Plenarne CCEE odbędzie się w dn. 13-16 września w Poznaniu. Wezmą w nim udział przewodniczący konferencji episkopatów Europy i hierarchowie związani z międzynarodowymi instytucjami – w sumie ok. 70 delegatów. W tym tygodniu w Poznaniu odbyło się spotkanie robocze, związane z przygotowaniem szczegółowego programu wrześniowych obrad i uroczystości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem