Reklama

Abp Depo: w „Magnificat” Maryi odczytujemy ważny kierunek naszego życia

2017-05-04 07:43

Ks. Mariusz Frukacz

Marian Florek/TV Niedziela

„Spotykamy się z Maryją w Jej Domu, aby spojrzeć w Jej oczy. W Jej „Magnificat” odczytujemy ważny kierunek naszego życia” - mówił w homilii abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i przewodniczący Komisji Maryjnej KEP, który wieczorem 3 maja, w uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, przewodniczył Mszy św. w bazylice jasnogórskiej w intencji Ojczyzny, archidiecezji częstochowskiej i miasta Częstochowy.

Msze św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. bp senior Antoni Długosz, ks. prał. Włodzimierz Kowalik, wikariusz biskupi ds. ekonomiczno–administracyjnych archidiecezji częstochowskiej, ks. Grzegorz Szumera – rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie, księża archidiecezji Częstochowskiej. W Mszy św. wzięli udział m. in. klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i Diecezji Sosnowieckiej, a także siostry zakonne, osoby życia konsekrowanego.

Zobacz zdjęcia: Z Maryją w Jej Domu

Na początku Mszy św. o. Marian Waligóra przeor Jasnej Góry powiedział, że „dzisiaj, szczególnie na Jasne Górze, dziękujemy Maryi, że jest naszą Matką i Królową. Jest Matką, która nas zna”.

„Modlimy się za polską ziemie, za naszą Ojczyznę. Dary naszych serc wpisujemy w Jej matczyne Serce” – mówił o. Waligóra.

Reklama

W homilii abp Depo podkreślił, że „Maryja jest pierwszą wśród odkupionych i darem z wysokości krzyża” - Maryja pierwsza uczestniczyła w zwycięskiej miłości Chrystusa nad śmiercią – mówił abp Depo.

Metropolita częstochowski wskazał na dar nieba, zjednoczenia z Bogiem jako na „dar prawdziwego domu” - W Chrystusie jest nasze zbawienie, nasza droga do życia i odpuszczenie naszych grzechów – przypomniał metropolita częstochowski i dodał, że „trzeba bardziej ufać Bogu niż sobie”.

„Maryja uczy nas tego jako posłuszna słowu Boga. W Jej „Magnificat” odczytujemy ważny kierunek naszego życia. To wdzięczność Bogu na wzór Maryi. Dziękujmy za dar Ojczyzny ochrzczonej ponad 1050 lat temu, za dar czasów, chociaż naznaczony podziałami, za nasze zwyczajne drobiazgi” – kontynuował arcybiskup i przypomniał: „Musimy być ludźmi wdzięczności, czyli pamięci serca”.

Metropolita częstochowski przypomniał również słowa młodego człowieka z ZSRR, który w czerwcu 1979 r. po przybyciu na Jasną Górę zapisał w księdze jasnogórskiej: „Mając taki skarb Matki jesteście narodem nie do pokonania”.

„Ten dar z wysokości krzyża jest bardzo zobowiązujący. Jeśli utracimy ten skarb, to będziemy narodem do pokonania” – podkreślił arcybiskup.

Abp Depo wskazał na postać sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej, która w obozie koncentracyjnym ratowała ludzkie życie, nowonarodzone dzieci - To było zwycięstwo życia. Stanisława Leszczyńska umierając w 1974 r. powiedziała bardzo mocne słowa: „Codziennie dziękuję Bogu za Oświęcim, dlatego moją śmierć ofiaruję za polskie matki i dziewczyny” – mówił abp Depo i pytał: „Czy można było być wdzięcznym za Oświęcim i obóz koncentracyjny ?” – Tak! Można było kiedy się wierzyło wbrew nadziei – odpowiedział arcybiskup.

Abp Depo przywołał również słowa dowódcy amerykańskich żołnierzy, który wyzwalając więźniów z obozu koncentracyjnego 29 kwietnia 1945 r. powiedział: „To nie nam dziękujcie, ale Bogu”.

„Także jeden z żołnierzy amerykańskich, który po wyjściu z Dachau postanowił zostać księdzem zostawił piękne świadectwo o polskich kapłanach, którzy przeżyli Dachau. Polscy kapłani w Dachau nie tylko prosili o chleb, ale o brewiarz i mszalik do sprawowania Eucharystii” – kontynuował arcybiskup i dodał: „Bardzo ważny jest codzienny chleb, ale nie może zabraknąć więzi z Chrystusem”.

Na zakończenie homilii abp Depo zawierzył wszystkich Maryi słowami poety Józefa Kazimierza Węgrzyna: „Maryjo powracamy do Ciebie po ducha odnowy”.

Przed Mszą św. w rozmowie z TV Niedziela abp Depo zapytany o reaktywowaną Komisję Maryjną przy Konferencji Episkopatu Polski podkreślił, że „to pierwszy dar Matki Bożej Częstochowskiej dla nas, dlatego że idea reaktywowania tej Komisji zrodziła się na Jasnej Górze 26 sierpnia 2016 r.”

„Droga maryjna w pewien sposób odróżnia nas od innych narodów. Ważne jest wciąż pogłębienie pobożności i kultu maryjnego na ziemi polskiej” – mówił abp Depo..

Wspominając trzeciego ordynariusza diecezji częstochowskiej bp. Stefana Barełę, który umierając w lutym 1984 r. powiedział, że duszpasterstwo w Polsce powinno być maryjne abp Depo podkreślił, że „bp Stefan Bareła był duchowym synem nie tylko Maryi, ale także kard. Stefana Wyszyńskiego. Jego testament i prośba, aby duszpasterstwo w Polsce było maryjne wpisuje się w słowa kard. Augusta Hlonda, że każde zwycięstwo, które przyjdzie, to przyjdzie ono przez Maryję. I dlatego to jest nasza droga, nasz sposób realizowania kultu Bożego. Chrystus wszystko nam daje przez pośrednictwo Jego Matki”.

Tagi:
abp Depo Wacław Msza św.

Abp Depo: katoliccy wydawcy w różny sposób pokazują świadectwa o Jezusie

2018-04-15 12:29

mje, lk / Warszawa (KAI)

Katoliccy wydawcy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób słowa drukowanego i ukazywanego przez przekaz różnych sieci - powiedział abp Wacław Depo podczas Mszy św. radiowej odprawionej w niedzielę w stołecznej bazylice świętego Krzyża w intencji wydawców, autorów i mediów w Polsce. Eucharystia była sprawowana w trzecim dniu XXIV Targów Wydawców Katolickich.

Marian Florek

Przewodniczący KEP ds. Środków Społecznego Przekazu przypomniał w homilii, że „zmartwychwstanie Chrystusa nie może być i pozostać jedynie wspomnieniem, czy faktem z przeszłości”.

- Zmartwychwstanie Chrystusa musi być fundamentem i sercem naszego życia. I temu służą już dwudzieste czwarte Targi Wydawców Katolickich, którzy w całej panoramie proponują nam świadectwa o Jezusie, na różny sposób drukowanego słowa i ukazywanego przez obraz czy przekaz różnych sieci - mówił metropolita częstochowski.

Hierarcha wskazał, że największym zagrożeniem nowoczesnej Europy jest budowanie Bożych przykazań poza Dekalogiem. - Nowoczesna Europa ukazuje nam Ewangelię Jezusa jako czcigodną księgę, a nie jako rzeczywistość życia, spotkania z Jezusem. Nie wolno pozwolić się zakłamywać w historii i różnego rodzaju grach ideologicznych i politycznych - stwierdził abp Depo.

"Ogłasza się przecież przedawnianie zbrodni, pomieszanie katów z ofiarami. Poddaje się pod dyskusję światową czy Auschwitz, Majdanek i inne miejsca były polskimi obozami śmierci, chcąc umniejszyć wielkość zbrodni niemieckich czy sowieckich - tym samym chcąc zaskarżyć chrześcijański system wartości jako niedemokratyczny dla Europy i świata" - mówił hierarcha.

Abp Depo wezwał, aby odważnie sprzeciwiać się źle pojmowanej wolności, wobec poszerzania tzw. prawa do zabijania, czy propozycji nowej etyki związków partnerskich, która w wierności małżeństwa widzi zagrożenie dla tejże wolności. Dodał, że w Zmartwychwstałym jest nasza nadzieja.

Na zakończenie zachęcił do budowania na Chrystusie, który jest jedyną i ostateczną Prawdą człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Młodzież kruszy mur kłamstwa katyńskiego

2018-04-25 07:19

Już po raz dziewiąty Jadwiga Wiśniewska Poseł do Parlamentu Europejskiego zorganizowała Wojewódzki Konkurs Historyczno-Literacki „Prawda i kłamstwo o Katyniu”. Dotychczas w konkursie wzięło udział 2123 uczniów z całego województwa śląskiego. Uroczyste rozstrzygnięcie tegorocznej edycji odbyło się 23 kwietnia, w gmachu Biblioteki Śląskiej w Katowicach.

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z laureatami i finalistami Konkursu
Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Od lewej Urszula Bauer Śląska Kurator Oświaty, Europoseł Jadwiga Wiśniewska, Łukasz Dusiel finalista, w kategorii szkół podstawowych i opiekun pracy Magdalena Muchla

"Teraz my, młode pokolenie, przejmujemy obowiązek poznania i głoszenia niezakłamanej historii naszego kraju. Wzorem rodzin pomordowanych i tych, którzy uniknęli Katynia, odważnie dopominajmy się sprawiedliwości i miejmy odwagę o nią walczyć” – podkreśliła w swojej pracy laureatka III miejsca w kategorii szkół ponadgimnazjalnych Weronika Kowalska, uczennica IV LO im. H. Sienkiewicza w Częstochowie.

Poseł do PE Jadwiga Wiśniewska kierując podziękowania i wyrazy uznania dla uczniów i nauczycieli, przypomniała słowa niewygłoszonego przemówienia Prezydenta RP Prof. Lecha Kaczyńskiego, które miały wybrzmieć 10 kwietnia 2010 roku, podczas 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej:

„Wszystkie okoliczności Zbrodni Katyńskiej muszą być do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej Zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z wyróżnionym uczniem z Sosnowca Jarosławem Bełzą i opiekunem mgr Jarosławem Sobaszkiem

i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie”.

Europoseł Jadwiga Wiśniewska podkreśliła także: Wydawać by się mogło, że wszystko zostało napisane i powiedziane. Młodzież jednak udowadnia, że wiemy dużo, ale ciągle nie wiemy wszystkiego. Czytając prace uczniów, wciąż jestem wzruszona wrażliwością i dojrzałością młodych ludzi, którzy ukazują głębię tragedii katyńskiej. Swoimi pracami oddają hołd ofiarom zbrodni dając świadectwo, że pamiętają, a walka o prawdę to przecież zwycięstwo, co potwierdzają także słowa Aleksandra Hercena, przywołane w pracy Tomasza Wójcika, ucznia z Częstochowy, „Przemija tylko to, co jest kłamstwem. Dla prawdy śmierć nie istnieje”.

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z przedstawicielami Rodzin Katyńskich i środowisk kombatanckich oraz finalistami Konkursu

Europoseł Jadwiga Wiśniewska zwróciła także uwagę, że uczniowie starają się co roku poszukiwać nowych inspiracji: Po raz pierwszy została przygotowana praca, w której Jarosław Bełza, uczeń z Sosnowca, pochyla się na losami księży, którzy również padli ofiarą sowieckiej zbrodni. Jarek nie zapomina także o bohaterskich kapłanach, gorących orędownikach wyjaśnienia okoliczności zbrodni katyńskiej, takich jak ks. Stefan Niedzielak.

Przewodnicząca Komisji Konkursowej Joanna Sularz podsumowała tegoroczną edycję podkreślając trudny wybór, z jakim musieli zmierzyć się członkowie Komisji. Wskazała także na dużą dojrzałość uczestników Konkursu, którzy podjęli się refleksji na bolesny temat Zbrodni Katyńskiej:

„W dzisiejszych trudnych czasach, kiedy zdaje się czasami, że chwieje się fundament świata, konkurs ten przekazuje wartości zagrożone niepamięcią, takie jak patriotyzm, niezłomność i tożsamość narodowa. Odnosi się on do historii trudnej, bolesnej, okrutnej”.

Obecna na Gali Urszula Bauer Śląski Kurator Oświaty podkreśliła:

Młodzi ludzie sięgają nie tylko po znane wszystkim źródła historyczne, ale docierają również do pamięci swoich rodzin. Szukają także inspiracji w swoich miejscowościach rodzinnych. Tam też znajdują się groby, mieszkają ludzie, którzy pamiętają tych, którzy zginęli w Katyniu. Prace uczniów są naznaczone wyjątkowymi emocjami.

Nagrodami głównymi dla laureatów trzech pierwszych miejsc w obu kategoriach (szkoły podstawowe i gimnazjalne oraz szkoły ponadgimnazjalne) są wyjazdy studyjne do Parlamentu Europejskiego w Brukseli na zaproszenie Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, a prace wyróżnionych uczniów można znaleźć na stronie internetowej www.jadwigawisniewska.pl

Archiwum Jadwigi Wiśniewskiej
Europoseł Jadwiga Wiśniewska z laureatem I miejsca Konradem Domagałą z Gimnazjum w Mikołowie oraz opiekunem pracy mgr. Marcinem Pogonowskim

Zwycięskie prace zostaną wydane w pamiątkowym tomiku pokonkursowym, którego premiera będzie miała miejsce podczas Zaduszek Katyńskich organizowanych co roku w listopadzie przez Europoseł Jadwigę Wiśniewską.

Galę rozstrzygnięcia konkursu uświetnił montaż słowno-muzyczny „Ogarniam myślą Ich ostatnie chwile” przygotowany przez uczniów X LO im. Ignacego Jana Paderewskiego w Katowicach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Przemysł pogardy

2018-04-25 20:33

Ks. Paweł Rozpiątkowski

Kiedy rzuciłem okiem na ten tytuł, choć przecież to nie pierwszy spotkany przeze mnie przypadek takiej metody manipulacji, zrobiło mi się niedobrze. Do szpiku zmroził mnie stopień pogardy zawarty w tych kilku słowach: „Znany działacz antyaborcyjny ma nową pracę, został konsultantem wojewódzkim.” Cóż w istocie znaczą te słowa? Ano tyle, że „Pan nikt” dostał pracę. Przecież a przecież „Pan nikt”, nie powinien dostawać pracy, bo „Pan nikt” jest zerem. Ten „Pan nikt”, to lekarz, który leczył i ratował życie wielu ludziom. Profesor, który wykształcił tysiące innych lekarzy. Tylko dlatego, że twardo opowiada się za życiem został nazwany pogardliwie „znanym działaczem antyaborcyjnym”. Czyli właśnie nikim. Chodzi o prof. Chazana.

BOŻENA SZTAJNER

Wiele już napisano o przemyśle pogardy, który był wymierzony w śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Powstały cale analizy działań jego przeciwników politycznych zmierzających do obalenia godnościowych podstaw jego prezydentury. A to pisano o kartoflu. A to zadawano pytania czy prezydent jest alkoholikiem. W ten sposób również starano się wmówić społeczeństwu, że Lech Kaczyński jest nikim. Wielu w to uwierzyło i wierzy nadal.

Przemysł pogardy nadal dobrze funkcjonuje. Jego tryby mielą dziś co znaczniejszych, co odważniejszych obrońców życia. Używane są najbardziej nieczyste chwyty. Prawdziwa wolna amerykanka.

Wściekłą histerię wywołuje np. pokazanie w przestrzeni publicznej niewinnego i prawdziwego zdjęcia kilkutygodniowego dziecka zrobionego za pomocą ultrasonografu. Niedawno w Rzymie urzędnicy wystraszeni przez agresywnych lewaków nakazali je usunąć natychmiast. Nad Wisłą też to przerabialiśmy. Ileż razy urzędnicy nakazywali usunąć, albo bezprawnie niszczono, czy organizowano „społeczne” pikiety przeciw wystawom podobnych zdjęć. To ze strachu, bo odkłamują one aborcjonistyczną narrację pokazując czarno na białym, że pod sercem matki żyje nie płód, ale człowiek. Każdy z nas w piątym czy dziesiątym tygodniu życia tak wyglądał, a że nie jest podobny do siebie dzisiaj? Przecież wielu ma kłopoty z rozpoznaniem siebie na zdjęciach z dzieciństwa. Człowiek się przecież zmienia.

Kilka tygodni temu oglądałem w telewizji dyskusję Kaji Godek z dwoma feministkami. Jedną z nich była prowadząca program w TVN 24 znana dziennikarka. Kaja Godek dala sobie radę doskonale, mimo, że naprzeciw siebie miała nie skrywające niechęci, wściekłości i pogardy dwie lwice, które najchętniej by ją zakneblowały.

I wreszcie fizyczny atak. Ten na Kurię Biskupią w Warszawie z niewybrednymi hasłami, ba groźbami wobec biskupów i księży po tym jak Episkopat Polski wyraził wsparcie dla społecznej inicjatywy „Zatrzymaj aborcję”. Napastnicy gotowi byli na pewno poszturchać. Nie zawahaliby się przed poturbowaniem, a może i znaleźliby się tacy nakręceni, którzy odważyliby się zabić. Nie przesądzam. Boję się tylko, bo widząc nienawiść w czystej postaci, a także przyzwolenie i brak potępienia takich haseł i działań ze strony wspierających mediów, nie mając zbyt bujnej wyobraźni potrafię to sobie jednak wyobrazić.

I co wobec tego? Schować głowę w piasek? Jak struś. To najgorsze, co można zrobić. Gdy chodzi o życie nie można odpuścić „dla świętego spokoju”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem