Reklama

Częstochowa: Koncert z okazji 500-lecia Reformacji na Festiwalu „Gaude Mater”

2017-05-02 10:03

Ks. Mariusz Frukacz

Ireneusz Dorożański
Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” to nie tylko marka „Śląsk”, ale też marka „Polska”

„Solus Christus” – koncert z okazji 500-lecia Reformacji zabrzmi 2 maja wieczorem w kościele ewangelicko-augsburskim Wniebowstąpienia Pańskiego w Częstochowie podczas Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater”.

„Solus Christus” to sakralny projekt muzyczny, który powstał na okoliczność jubileuszu 500-lecia Reformacji – czytamy w programie Festiwalu. Na program koncertu składają się m.in. dzieła Jana Sebastiana Bacha, Wolfganga Amadeusza Mozarta i Georga Friedricha Händla dopełniają je również kompozycje Stanisława Hadyny – założyciela i patrona Zespołu „Śląsk” oraz opracowania muzyczne utworów sakralnych Jean Claudea Hauptmana.

Koncert wykonuje go 70 artystów chóru i orkiestry Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”.

Podczas koncertu zabrzmią również religijne utwory Marcina Lutra, takie jak: „Warownym grodem jest nasz Bóg”, „Zachowaj nas przy Słowie swym”, „Z głębokiej nędzy”, wszystkie w opracowaniu muzycznym Jean Claudea Hauptmana.

Reklama

W rozmowie z „Niedzielą” ks. Adam Glajcar proboszcz parafii luterańskiej w Częstochowie podkreślił, że ten koncert w ramach Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater” jest wielkim i ważnym wydarzeniem dla ewangelików częstochowskich – Musimy patrzeć na rozwój chrześcijaństwa w duchu Chrystusowej miłości, jedności pod Jasną Górą – podkreślił ks. Glajcar.

„Jest to potrzebne zwłaszcza dziś i w chwili jubileuszu 500-lecia Reformacji. Poprzez takie wydarzenia, które łączą wiarę i kulturę pokazujemy, że nie jesteśmy obcy, ale domownikami wiary i Kościoła Powszechnego” – dodał duchowny luterański.

Historia Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” rozpoczęła się 1 lipca 1953 r. Stanisław Hadyna wraz z Elwirą Kamińską stworzyli solidne podstawy współczesnego kunsztu „Śląska”. Zespól podczas swojej długiej działalności artystycznej odwiedził 44 kraje na pięciu kontynentach; dał ponad 7 tysięcy koncertów dla 25 milionów widzów.

Obecnie w repertuarze Zespołu znajduje się kilkanaście różnorodnych form artystycznych – od wielkich widowisk przynoszących barwną i dynamiczną panoramę folkloru wszystkich regionów kraju, poprzez koncerty edukacyjne, aż po prezentacje muzyki klasycznej i sakralnej. W swoim dorobku Zespół ma także 12 płyt wydanych w Złotej Kolekcji „Śląska”. Cztery z nich posiadają status Złotej, jedna – Platynowej.

Pierwsze wzmianki o ewangelikach w okolicy Częstochowy pochodzą z końca XVIII wieku. Jednak dopiero w roku 1802 na północ od Częstochowy powstała pierwsza ewangelicka kolonia tkaczy z Niemiec. Początkowo nazywała się ona Hilbach, a następnie Czarnylas. Opiekę duszpasterską nad czarnoleskimi ewangelikami sprawowali początkowo kapelani wojsk pruskich, a następnie duchowni ze Śląska, przede wszystkim z Tarnowskich Gór. Po powstaniu w roku 1820 parafii ewangelickiej w Wieluniu, ewangelicy z Czarnegolasu udawali się tam na nabożeństwa.

W roku 1852 rozpoczęto odprawianie nabożeństw w mieszkaniu prywatnym w Częstochowie. W latach 1870-1880 nabożeństwa odbywały się w domu modlitwy w alei Najświętszej Marii Panny nr 14. W dniu 8 października 1891 roku superintendent generalny ks. Paweł von Everth poświęcił dom modlitwy w Częstochowie przy ul. Ogrodowej 8. W roku 1905 władze rządowe zgodziły się na utworzenie w Częstochowie parafii ewangelickiej. Stało się to faktem w dniu 22 czerwca 1905 r. Administratorem był w tym czasie ks. Jan Buse z Piotrkowa Trybunalskiego. W roku 1909 ukonstytuował się komitet budowy kościoła. W dwa lata później sprzedano plac przy ul. Ogrodowej, gdzie znajdował się dotychczasowy dom modlitwy i zakupiono plac przy ul. Centralnej (obecnie ul. Śląska). 6 czerwca 1912 r., dokonano poświęcenia kamienia węgielnego pod obecny kościół ewangelicki w Częstochowie. Aktu poświęcenia kościoła dokonał w dniu 8 grudnia 1913 roku bp Juliusz Bursche.

Kolejno duszpasterzami kościoła ewangelicko-augsburskiego w Częstochowie byli: ks. Leopold Wojak (1912 – 1953), ks. Ryszard Neuman (1953 – 1979), ks. Paweł Anweiler (1979 – 1991), ks. Henryk Kurzawa (1991 – 2000), ks. prof. ChAT dr hab. Marcin Hintz (2000 – 2011). Obecnie funkcję tę pełni od 2011 r. ks. Adam Glajcar.

Przez ponad dwieście lat pobytu na ziemi częstochowskiej ewangelicy mieli znaczący wpływ na życie społeczne, gospodarcze i kulturalne Częstochowy, zwłaszcza na rozwój przemysłu w mieście.

Tagi:
koncert Gaude Mater reformacja

Kościoły ewangelickie za wycofaniem nieprzyjętej uchwały ws. upamiętnienia 500 lat Reformacji

2017-12-16 09:48

lk / Warszawa (KAI)

Z prośbą o wycofanie uchwały dotyczącej upamiętnienia 500-lecia Reformacji zwróciły się w liście otwartym do marszałka Sejmu trzy Kościoły ewangelickie w RP. Sejm nie przyjął uchwały z powodu sprzeciwu jednej z posłanek, zdaniem której "radosne świętowanie wydarzeń, które podzieliły Kościół, to niedobry pomysł".

sejm.gov.pl

Sejm nie przyjął uchwały dotyczącej upamiętnienia przypadającego w tym roku 500-lecia Reformacji, gdyż sprzeciwiła się temu jedna z parlamentarzystek. Tradycyjnie uchwały okolicznościowe przyjmowane są w Sejmie przez aklamację, tymczasem zdaniem Anny Siarkowskiej (PiS, wcześniej Kukiz`15 i koło republikańskie) "radosne świętowanie wydarzeń, które podzieliły Kościół, to niedobry pomysł".

W konsekwencji Sejm nie zdąży przyjąć uchwały w tym roku, a to właśnie w nim mija 500. rocznica Reformacji.

Biskupi trzech Kościołów ewangelickich - Ewangelicko-Augsburskiego w RP, Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP i Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w RP - odpowiedzieli na tę decyzję listem otwartym. Proszą w nim o wycofanie projektu uchwały. "Nie chcemy, aby w ten sposób dyskutowano o dziedzictwie Reformacji" - uzasadnili swoją prośbę.

Zwierzchnicy tych Kościołów w liście dziękują prezydentowi Andrzejowi Dudzie za patronat nad centralnymi obchodami 500-lecia Reformacji, które odbyły się w październiku br. w Warszawie. Podczas uroczystej sesji jubileuszowej na Zamku Królewskim prezydent Duda podkreślił, że jego obecność podczas uroczystości jest świadectwem wspólnoty, bliskości i braterstwa, które łączą wszystkich Polaków. Przypomniał też, że ewangelicy trwale wpisali się w historię państwa i narodu polskiego.

Kościoły wyrażają też wdzięczność Senatowi RP za uchwałę z 1 lutego 2017 r. upamiętniającą 500-lecie obecności protestantów na ziemiach polskich oraz licznym samorządom za podjęcie jubileuszowych uchwał i czynne zaangażowanie w organizację obchodów.

"Serdeczne podziękowania kierujemy do Kościoła rzymskokatolickiego, który razem z nami – zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w Polsce – obchodził Jubileusz 500 lat Reformacji. Dzięki temu wydarzenie to odbywało się w duchu ekumenizmu, miłości i braterstwa" - czytamy w liście zwierzchników Kościołów ewangelickich w Polsce.

Osobne podziękowania skierowano także do Kościołów zrzeszonych w Polskiej Radzie Ekumenicznej i innym Kościołów chrześcijańskich w Polsce za obecność i towarzyszenie nam w roku jubileuszu Reformacji.

List podpisali: bp Andrzej Malicki (zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego w RP), bp Jerzy Samiec (zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP) i bp Marek Izdebski (zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Reformowanego w RP).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Dzień Modlitwy i Postu o Pokój: wyznawcy różnych religii odpowiadają na apel Papieża

2018-02-22 19:00

Radio Watykańskie

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

„Świadomość tego, że nie jesteśmy sami w naszym cierpieniu i bólu, że wyznawcy różnych religii są z nami i wspierają nas w naszym dążeniu do pokoju i pojednania, znaczy dla nas bardzo wiele”. Tymi słowami przewodniczący Sudańskiej Rady Kościołów, ojciec James Oyet Latansio, odniósł się do informacji o szerokim odzewie na mający odbyć się jutro, w piątek, dzień modlitwy i postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie.

Do udziału w inicjatywie zaproszał wiernych także prefekt Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan. „Modlitwa wszystkich chrześcijan w tym dniu o dar pokoju byłaby autentycznym znakiem solidarności i bliskości z tymi, którzy cierpią, szczególnie z wieloma chrześcijanami z różnych Kościołów” - stwierdził kard. Kurt Koch.

O wielkim znaczeniu ogłoszonego przez Papieża dnia modlitwy i postu mówi hiszpańska zakonnica Yudith Pereira Rico, od lat posługująca w ogarniętym wojną Sudanie Południowym. „Post i modlitwa to klucz do rozwiązania wielu problemów” -podkreśla.

„Nie zapominajcie o nas: o to błagają ludzie. Nie proszą o pieniądze, ani nawet o jedzenie. Papież nie zapomina, a jego apele pomagają nie zapomnieć także innym - twierdzi siostra. Co możemy zrobić, a czego nie robimy? Post i modlitwa zaproponowane przez Papieża są odpowiedzią na to pytanie” - dodaje. Według niej post, uwalniając nas od rozkojarzeń i wszystkich innych rzeczy, które zajmują nasze serca, nasze życie i nie pozwalają być wolnymi, czyni nas świadomymi konieczności pomagania innym. Jałmużna, w ten sam sposób, uczy nas dzielenia się. Wszystko to pomaga w zmniejszeniu ogromnej różnicy między dwoma stanami: mieć wszystko a nie mieć nic. Modlitwa natomiast otwiera serca na Boga i na bliźnich” - podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem