Reklama

Pracę rąk naszych wspieraj, Panie Boże

2017-05-02 08:21

Bp Ignacy Dec

Bazylika Zwiastowania Pańskiego w Nazarecie, św. Józef,/fot. Graziako
Św. Józef

Homilia odpustowa wygłoszona 1 maja 2017 r. w kościele pw. św. Józefa Robotnika w Wałbrzychu.

I. Wprowadzenie do liturgii

Św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i Opiekuna Pana Jezusa czcimy w ciągu roku w liturgii dwukrotnie. Pierwszy raz w Wielkim Poście, 19 marca. Jest to główna uroczystość poświęcona temu Świętemu. Drugi raz oddajemy część św. Józefowi 1 maja i spoglądamy na niego w ten dzień jako na człowieka pracy, jako na Robotnika. Oficjalnie święto św. Józefa Robotnika wprowadził papież Pius XII w roku 1955. Ewangelie wspominają, że Jezus był uznawany za syna cieśli (por. Mt 13,55). Św. Józef utrzymywał Jezusa i Maryję z pracy swoich rąk. Życie św. Rodziny upływało w ukryciu, w ciszy, w klimacie modlitwy i pracy. Józef dostąpił ogromnej łaski, że oprócz Maryi był najbliższym spośród ludzi Zbawcy świata. Był żywicielem, opiekunem i głową św. Rodziny. W dzisiejszy dzień modlimy się za ludzi pracy, do których i my należymy. Będziemy prosić, abyśmy przez dobra pracę oddawali Bogu chwałę, wspomagali naszych bliźnich i gromadzili sobie skarby na życie wieczne.

II. Homilia

Reklama

Wstęp

Spoglądając na sylwetkę św. Józefa, w dzisiejszej homilii rozważymy w kontekście dzisiejszych czytań biblijnych, zjawisko pracy. Spojrzymy na nie w aspekcie teologicznym, społecznym i duchowym.

1. Teologiczny wymiar pracy

a) Praca naśladowaniem Pana Boga

W opisie stworzenia świata i człowieka, zawartym w czytanym dziś fragmencie Księgi Rodzaju, Pan Bóg jest przedstawiony jako pracujący przy stworzeniu świata. Natchniony autor mówiąc o siódmym dniu stworzenia, napisał: "Wtedy pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym, w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając" (Rdz 2, 3). Dzieło powoływania przez Boga świata do istnienia, autor biblijny nazwał pracą. Z racji, że czuwanie nad światem, czyli Opatrzność Boża nad światem, bywa nazywana "continua creatio", "ustawicznie stwarzanie", można zatem uznać, iż Bóg ciągle pracuje, nas kochając, nad nami czuwając. Także nasza miłość do Pana Boga i do bliźnich wyraża się przez pracę. Taką pracą są przede wszystkim uczynki miłości, które winniśmy spełniać.

b) Praca naszym powołaniem

Bóg pracujący nad światem powołał człowieka do pracy, powołał człowieka do współpracy z sobą jako Stwórcą. Rajski człowiek usłyszał od Boga: "Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną" (Rdz 1,28a). Praca jest więc naszym powołaniem. Przez pracę czynimy sobie ziemię poddaną dla naszych celów, abyśmy mogli żyć na tej ziemi.

b) Praca oddawaniem Bogu chwały

Przez pracę winniśmy oddawać chwałę Panu Bogu. Wskazuje na to dzisiaj św. Paweł Apostoł w Liście do Kolosan: " Cokolwiek czynicie, z serca wykonujcie jak dla Pana, a nie dla ludzi, świadomi, że od Pana otrzymacie dziedzictwo wiekuiste jako zapłatę. Służcie Chrystusowi jako Panu" (Kol 3, 23-24). Jakie to ważne stwierdzenie, o którym winniśmy pamiętać, że ostatecznie każdą pracę winniśmy wykonywać na większą chwałę Pana Boga. Mówimy popularnie, że każda praca winna być spełniana na większą chwałę Boga i na pożytek ludzi". Bóg nam także oznajmia, że to On nam ostatecznie przydzieli zapłatę, wynagrodzi naszą pracę w postaci życia wiecznego.

2. Społeczny wymiar pracy

Każda praca jest zjawiskiem społecznym z tego tytułu, że z owoców naszej pracy może korzystać wiele ludzi. Wiele rodzajów prac wykonujemy z innymi, zwłaszcza pracę w zawodową w dużych przedsiębiorstwach.

Po grzechu pierworodnym praca dla człowieka bywa trudem, mozołem a czasem i źródłem konfliktów. W dzisiejszym świecie ciągle ujawniają przeróżne problemy związane z pracą. Jednym z nich jest to brak pracy, czyli bezrobocie. Wiemy, że człowiek bezrobotny czuje się niepotrzebny, sfrustrowany, traci czasem poczucie własnej godności i szacunek u domowników, którzy niekiedy utratę pracy przypisują jego nieudolności i braku inicjatywy. Problem bezrobocia jest dzisiaj głównym problemem wielu państw i rządów, ale wszyscy winniśmy pomagać przezwyciężać bezrobocie szukając sposobów przychodzenia z pomocą ludziom bezrobotnym. Jeżeli brak pracy jest złem, podobnie i złem jest także nadmiar pracy. Często jest on wynikiem zbyt małego wynagrodzenia, wielością osób na utrzymaniu. Przepracowanie zabija często życie rodzinne, utrudnia nam być bardziej ludźmi. Ileż małżeństw staje się "martwych" z powodu odwiecznego bożka, jakim jest pogoń za pieniądzem, za zyskiem. Ludziom takim trzeba by przypomnieć papieskie pouczenie, że praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. Jeszcze innym problemem w skali społecznej, związanym z pracą jest sprawa godnych, bezpiecznych warunków pracy i jej sprawiedliwego wynagradzania. Ważna sprawą jest także sprawa wzajemnych relacji i postaw między pracodawcami i pracownikami. Wymagana jest tu wzajemna uczciwość i zrozumienie.

3. Duchowy wymiar pracy

Patrząc na św. Józefa, zauważamy, że łączył on pracę z modlitwą. Każda praca powinna przybierać kształt modlitwy, winna być przeplatana modlitwą. Widzieliśmy to u papieża, św. Jana Pawła II. Każda praca winna być wykonywana z miłością i jak najlepiej. Tylko taka praca może się stawać źródłem naszego uświęcenia.

W roku 1988 zmarł we Wrocławiu znany filozof, teolog i wybitny kaznodzieja, ks. Julian Michalec (1918-1988). W kazaniu „Kapłan i laikat na wspólnej drodze życia” powiedział: „...o każdym czasie i na każdym kroku wszystko wykonać dobrze. Dobrze przygotować się do lekcji w szkole, do pracy w biurze projektów, do wygłoszenia kazania. Dbać o czystość mieszkania” Autor tych słów żył w zgodzie z tym, co mówił. Wszystko, co robił – robił dokładnie. Pedantycznie dbał o przybory do pisania, o swoją fryzurę, o czystość kościoła i salek katechetycznych, w których posługiwał, o czystość swojego mieszkania. Przygotowywał wspaniałe kazania i wykłady. Był słowny, punktualny, obowiązkowy, uczynny, taktowny, dyskretny. I tego swoim przykładem starał się uczyć innych (Ks. prof. Julian Michalec „Niedziela Przemyska” z dnia 16 VII 2006), s. VI).

Jak spełniasz swoją pracę?. Czy twoja praca jest źródłem twego uświęcenia? Czy przez pracę oddajesz chwałę Bogu? Czy pamiętasz, że z twojej pracy korzystają inni, że cokolwiek robisz, robisz to dla jakiegoś człowieka. Pomyśl jakim jesteś żywicielem i opiekunem twojej rodziny, jakim jesteś pracownikiem w twoim miejscu pracy. Pamiętaj, że przez swoją pracę kształtujesz nie tylko inne osoby i rzeczy, ale przede wszystkim siebie. Przez pracę, która ma zawsze jakiś wymiar moralny, stajesz sie jakiś etycznie, kształtujesz swoją osobowość i możesz wzrastać w doskonałości i świętości.

Zakończenie

W każdej Eucharystii ludzka praca dociera na Boży ołtarz. Ofiarujemy w niej chleb i wino, „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich”. Włączamy w Eucharystię całą naszą pracę: niewidoczną pracę gospodyń domowych przygotowujących codzienne posiłki, pracę zatrudnionych przy taśmach montażowych, pracę urzędników, kierowców, nauczycieli, wykładowców, pracę nas wszystkich. Chrystus przyjmując tę naszą pracę, łączy ją ze swoją zbawczą ofiarą. Składając dziś nasz trud pracy na tym ołtarzu, módlmy się, byśmy we właściwej postawie modlitwą o pracą „zarabiali” sobie na królestwo Boże, na pomyślną doczesność i szczęśliwą wieczność. Amen. .

Tagi:
homilia św. Józef

Grób Sprawiedliwego

2018-08-14 11:06

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 33/2018, str. VIII

Ks. Zbigniew Chromy
Grób Sprawiedliwego – św. Józefa – w Nazarecie

W Nazarecie, mieście rodzinnym św. Józefa Cieśli, które w jego czasach liczył najwyżej 300 mieszkańców, obok Sanktuarium Zwiastowania (Domku Maryi, którego „ceglana” część od czasów krzyżowców znajduje się w Loreto), i obok Kościoła wybudowanego na miejscu warsztatu św. Józefa (gdzie Pan Jezus był im poddany, o czym przypomina znajdujący się tam napis: „hic erat subditus illis”), znajduje się klasztor Sióstr Nazaretanek – w odległości ok. 100 metrów. Siostry przybyły do Nazaretu w 1855 r. z Francji. Zakupiły kilka budynków na starym mieście i przystąpiły do budowy własnego klasztoru. Przy czym za część parceli musiały zapłacić trzykrotną cenę, gdyż jak mówiła sprzedająca im tę ziemię tajemnicza niewiasta: „Tu znajduje się grób sprawiedliwego”. Po wypowiedzeniu tych słów niewiasta klęknęła i pocałowała ziemię. Podczas prac budowlanych nagle jeden z robotników wpadł do dziury w ziemi. Kiedy zeszła tam po linie jedna z sióstr, stwierdziła ze względu na przyjemny chłód, że miejsce to będzie się nadawać do trzymania ziemniaków. Na szczęście siostry pokazały to miejsce pewnemu jezuicie, który powiedział: „Jakie ziemniaki, tu są sklepienia bizantyjskie (pochodzące więc z VII wieku n.e.)”. Następnie odkryto tam wiele znalezisk archeologicznych: oprócz dużej sali z łukowym sklepieniem, cysterny, także ołtarz starego kościoła. Wykopaliska kontynuowano w XX wieku i odkryto pozostałości budowli z czasów krzyżowców, a między nimi pozostałości mieszkania z czasów herodiańskich. Kiedy siostry odkryły kamień z posadzki tego mieszkania, okazało się, że poniżej znajduje się jeszcze „coś”, a z otworu wydobywa się intensywny zapach kadzidła, którym wypełniał to miejsce jeszcze przez dwa dni. Tak doszło do okrycia grobu z I wieku, który zachował się w doskonałym stanie, z kamieniem odsuniętym, tak jak to opisują Ewangelie. Biorąc pod uwagę bliskość tego miejsca w stosunku do Kościoła-warsztatu św. Józefa oraz Domku Maryi (czyli Bazyliki Zwiastowania), oraz pamiętając, że dla Żydów kontakt ze zmarłymi oznaczał rytualną nieczystość, grób znaleziony u Sióstr Nazaretanek nie należał z pewnością do jakiegoś Żyda. Jeśli więc pozwolono, by w obrębie miasta (a nie poza nim) znajdował się czyjś grobowiec, osoba ta musiała się cieszyć powszechnym szacunkiem całej społeczności Nazaretu. Tak więc odkryty grób, nazywany przez wieki grobem sprawiedliwego, a pochodzący z I wieku, mógł należeć tylko do jednej osoby, którą Ewangelia wg św. Mateusza nazywa, „mężem sprawiedliwym” – czyli do św. Józefa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: związki homoseksualne są szyderstwem z Boga

2018-08-15 17:24

jg / Ludźmierz (KAI)

Związki homoseksualne, którym chce się nadać wartość małżeństwa, nie mają nic wspólnego z Bożym zamysłem wobec człowieka i są szyderstwem z Boga i Jego najwspanialszego dzieła, jakim jest człowiek - powiedział abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Metropolita krakowski 15 sierpnia przewodniczył uroczystej sumie odpustowej w ludźmierskim sanktuarium.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski podkreślił, że Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny to dzień, w którym trzeba dziękować Bogu za wielkie cuda Jego miłości. Wymienił m.in. region Podhala, gdzie stykają się aż cztery pasma górskie - Tatry, Gorce, Pienin i Beskidy. Hierarcha wyjaśnił także, że zbliżając się do ołtarza w procesji na wejście długo błogosławił dzieci.

- W znaku krzyża kreślonym na czołach waszych ukochanych, najdroższych dzieci chciałem oddać najwyższy szacunek dla was, drodzy rodzice i małżonkowie. Bo przez to, kim jesteście, uczestniczycie w tajemnicy Bożej miłości. Każde bowiem poczęte dziecko jest owocem małżeńskiej miłości, która współdziała z Bożą stwórczą miłością. W momencie poczęcia, kiedy tworzyły się pierwsze materialne struktury waszych dzieci, Bóg obdarzał je nieśmiertelną duszą. Co za cudowne i niezwykłe współdziałanie miłości Boga i miłości człowieka! - zaznaczył hierarcha.

- Tylko zapatrzeni w Ojca, który jest w niebie i tylko urzeczywistniający to Boże podobieństwo i Boży obraz, który w sobie macie, drodzy małżonkowie i rodzice, tylko wtedy możecie oclić siebie przed wielkimi zagrożeniami tego świata, który w imię tzw. „miłości" chce za wszelką cenę przekreślić Boży zamysł wobec człowieka co do kobiety i mężczyzny, tworząc niewytłumaczalne i nie dające się usprawiedliwić przez ludzki rozum ideologie, które za wszelką cenę chcą zatrzeć różnice między kobietą a mężczyzną – podkreślił metropolita.

Kustosz sanktuarium w Ludźmierzu, ks. Jerzy Filek pozdrawił wszystkich czcicieli Matki Bożej Ludźmierskiej, w tym rowerzystów z Podhala, którzy okrążyli Polskę, pokonując 3500 km. Nawiązał do przyjaźni podhalańsko-amerykańskiej wyrosłej z faktu, iż mnóstwo górali wyruszyło za ocean za chlebem i wolnością. Mówił, że owocuje ona także dzisiaj m.in. poprzez obecność zespołu góralskiego „Ślebodni" z Chicago oraz Rycerzy Kolumba, którym abp Marek Jędraszewski poświęcił nowy sztandar.

Uroczystości odpustowe rozpoczęły się już w nocy z 14 na 15 sierpnia Pasterką Maryjną, której przewodniczył Prymas Polski abp Wojciech Polak. Hierarcha zasadził przy Bramie Wiary w ogrodzie różańcowym dąb prymasowski na pamiątkę setnej rocznicy odzyskania przez nasz kraj niepodległości w 1918 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Imieniny św. Jacka w Gidlach

2018-08-20 08:08

Sławomir Błaut

W sanktuarium Matki Bożej Gidelskiej u Ojców Dominikanów w Gidlach odprawiono 19 sierpnia o godz. 12.00 Mszę św. odpustową pod przewodnictwem bp. Andrzeja Przybylskiego i z udziałem m.in. gospodarza miejsca – o. Andrzeja Konopki OP, przeora Klasztoru Dominikanów Gidlach. Odpust obchodzono w pierwszą niedzielę po 17 sierpnia – liturgicznym wspomnieniu św. Jacka.

Sławomir Błaut

W kazaniu podczas Mszy św. bp Andrzej Przybylski mówił m.in. o tym, że każdy z nas – jak św. Jacek – jest stworzony do świętości, tylko trzeba do tego dążyć każdego dnia i w każdej minucie życia. Nie można poddawać się złu i zamykać sobie drogi do nieba. Podkreślił także, że nasz naród, mimo że jest ochrzczony, potrzebuje ewangelizacji.

Zobacz zdjęcia: II Biegowa Pielgrzymka Charytatywna na Jasną Górę

Zgodnie z tradycją bp Andrzej Przybylski poświęcił kłosy pszenicy, które rozdano wiernym po Mszy św. Są one symbolem Słowa Bożego, które św. Jacek głosił na polskiej ziemi. Na Mszy św. odpustowej obecni byli młodzi dominikanie, którzy niedawno złożyli śluby zakonne. Uświetnili oni uroczystość pięknym śpiewem.

Druga część odpustu przypada 26 sierpnia. Po nabożeństwach tego dnia odbędzie się specjalne błogosławieństwo dzieci. Natomiast 28 sierpnia przypada rocznica koronacji słynącej łaskami figurki Maryi; po Mszy św. o godz. 17.30 przejdzie tradycyjna procesja dziękczynna do kaplicy koronacji Matki Bożej Gidelskiej na znajdującą się za klasztorem Złotą Górkę, gdzie w 1923 r. odbyła się koronacja. Tegoroczna uroczystość rozpoczyna przygotowania do jubileuszu 100-lecia koronacji Matki Bożej Gidelskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem