Reklama

Fenomen kultu Bożego Miłosierdzia

2017-04-20 14:46

led / Kraków / KAI

Mazur/episkopat.pl
Kaplica z cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego i grobem św. Siostry Faustyny Kowalskiej w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie- Łagiewnikach

Setki tysięcy świadectw życia i nawrócenia, prośby i podziękowania płynące codziennie z całego świata oraz ilość pielgrzymów przybywających do Łagiewnik ukazują fenomen kultu Bożego Miłosierdzia i stanowią potwierdzenie tego, jak wielkie zmiany dokonują się w życiu milionów wierzących i niewierzących na całym świecie.

Dla wielu ludzi fenomen Bożego Miłosierdzia i postać św. s. Faustyny, skromnej zakonnicy, której Jezus powierzył konkretne zadania dotyczące kultu Bożego Miłosierdzia jest zadziwiający, a mistyczne aspekty jej życia mogą wydawać się niezrozumiałe i trudne. - Bóg przez s. Faustynę przekazał nam bardzo proste przesłanie. Siostra Faustyna pokazuje światu oblicze Boga miłosiernego i ukazuje ludziom na czym polega miłość miłosierna, czyli to czego współczesny człowiek najbardziej potrzebuje – podkreśliła s. Elżbieta Siepak ZMBM, rzeczniczka Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach. Dodała, że Boże Miłosierdzie jest dzisiaj ratunkiem dla współczesnego, niespokojnego świata.

Coraz więcej pielgrzymów przybywa do Łagiewnik po to, by modlić się o pokój na świecie. Taki cel przyświecał wielu młodym, którzy przyjechali do Polski na Światowe Dni Młodzieży. W centrum ŚDM w Krakowie było miłosierdzie, dlatego Łagiewniki - centrum kultu Bożego Miłosierdzia było najważniejszym i najchętniej odwiedzanym miejscem przez młodych ludzi.

„Jestem tutaj po to, aby modlić się o Boże Miłosierdzie dla całego świata. Przede wszystkim o pokój na świecie i o pokój w moim kraju. To co się dzieje jest straszne i niewyobrażalnie bolesne, dlatego tutaj przyjechałam. Bardzo się boimy, moja rodzina, znajomi i przyjaciele żyją w ciągłym strachu. Dlatego modlę się o pokój, o nawrócenie terrorystów i za tych, którzy stali się ich ofiarami i ponieśli śmierć – mówiła KAI Claude z Francji, która wraz z bratem przyjechała do Krakowa.

Reklama

Za sprawą Światowych Dni Młodzieży miejsce światowego kultu Bożego Miłosierdzia odwiedziło ponad 5 mln pielgrzymów z Polski i zagranicy - najwięcej w historii Łagiewnik.

Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia podkreślają, że do Łagiewnik z roku na rok przybywa kilkaset pielgrzymek z kraju i zagranicy. Wśród polskich pątników są pielgrzymi z diecezji kieleckiej, opolskiej, warszawskiej, lubelskiej i sosnowieckiej. Do sanktuarium Bożego Miłosierdzia pielgrzymują także m. in. studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego i Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

Do miejsca kultu Bożego Miłosierdzia przybywają także specjalne pielgrzymki poszczególnych grup zawodowych. Wśród nich są m. in. strażacy, policjanci, farmaceuci, nauczyciele, pielęgniarki, pracownicy służby więziennej, kolejarze, pracownicy ośrodków pomocy społecznej. Wśród osób pielgrzymujących do Łagiewnik są także więźniowie, osoby ubogie i bezdomne, krwiodawcy, przedstawiciele wspólnot, ruchów i stowarzyszeń katolickich, księża, siostry zakonne oraz dzieci i młodzież ze szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Pielgrzymi zmierzają do Łagiewnik również pieszo. Najdłuższa pielgrzymka z Helu do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia odbyła się w ub. roku. Pątnicy pokonali pieszo 777 km.

Do Łagiewnik napływa setki tysięcy próśb, podziękowań oraz świadectw ludzi, którzy doświadczyli w tym miejscu łask Jezusa Miłosiernego. Siostry ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia przyznają, że świadectw jest coraz więcej. „Nie jesteśmy w stanie dokładnie ich zliczyć. Prośby i podziękowania napływają przeróżnymi drogami, za pośrednictwem strony internetowej, telefonicznie, listownie, są także zapisywane na karteczkach przy kaplicy” – mówi s. Siepak.

Zdarza się, że ludzie przychodzą do sióstr osobiście i dzielą się świadectwami, składają wota lub opisują im swoje przeżycia. - Są to łaski niezwykle wzruszające. Ludzie, którzy tutaj doświadczyli obecności Boga mają tę radość wymalowaną na twarzy” – podkreśla s. Siepak.

Za pośrednictwem strony faustyna.pl ludzie codziennie przesyłają swoje świadectwa, a także obszernie opisują trudne sytuacje, w których doświadczyli Bożego miłosierdzia. Wśród nich jest m. in, świadectwo Łukasza mieszkającego w Niemczech: "Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za pokonanie wielu trudnych spraw w moim życiu. Tak długo nie wierzyłem w Ciebie i tak wiele czasu zmarnowałem. W Łagiewnikach znalazłem się przypadkowo, zwykle omijałem takie miejsca z daleka. Wpatrując się w Twój obraz w sanktuarium doznałem nawrócenia. Teraz moje życie wygląda inaczej. Boże Miłosierdzie nie ma żadnych granic. Dziękuję".

Swoim świadectwem podzielił się także Michał: "Jezus Miłosierny mnie wysłuchał... I to było piękne. Zanim cokolwiek powiedziałem, usłyszałem: "Znam twoje troski" i wszystko, o co prosiłem Pan zesłał. Zaufajcie Panu! Dziękuję, Panie, za to spotkanie" – napisał Michał.

Natomiast Sebastian napisał: "Jezu dziękuję Ci za drugi dar życia. Cierpiałem na chorobę nowotworową i bojąc się śmierci, przyjechałem do Łagiewnik. Modliłem się i błagałem o pomoc. To cud, że żyję, bo nie dawano mi szans. Mam 30 lat, jestem szczęśliwy, bo żyję!! Dziękuję" – napisał Sebastian. "Słowa są zbędne. Kochani, to działa" – napisał Józef.

Siostry z Łagiewnik przyznają, że co raz więcej osób zwraca się do nich z prośbą o relikwie św. s. Faustyny. Łącznie są one obecne w ponad 5 tys. kościołów, parafiach, ośrodkach kultu Bożego Miłosierdzia w 120 krajach na świecie. Po relikwie św. Faustyny przybywają pielgrzymi nawet z bardzo odległych i egzotycznych miejsc, jak np. Papua – Nowa Gwinea, Haiti, Samoa, Trynidad i Tobago, Gabon czy Wybrzeże Kości Słoniowej. - To ogromny wysiłek, aby przyjechać do Polski po relikwie św. s. Faustyny z tak odległych miejsc. Ale to pokazuje, jak ogromne znaczenie w życiu człowieka i Kościoła odgrywa kult Bożego Miłosierdzia – podkreśla s. Elżbieta Siepak.

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach jest jednym z najbardziej umiędzynarodowionych miejsc kultu w Polsce. Kult Bożego Miłosierdzia związany jest z objawieniami zakonnicy ze zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, Faustyny Kowalskiej, której w 1935 r. objawił się Jezus, polecając jej by głosiła orędzie o Bożym Miłosierdziu całemu światu. Siostra zmarła w 1938 r. w łagiewnickim klasztorze. W kwietniu 1993 r. Jan Paweł II beatyfikował s. Faustynę, a 30 kwietnia 2000 r. dokonał jej kanonizacji i ogłosił święto Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła.

Podczas swojej pielgrzymki do Polski 17 sierpnia 2002 r. Jan Paweł II zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu i poświęcił sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Do sanktuarium przybywa corocznie ponad milion pielgrzymów z całego świata.

Tagi:
miłosierdzie

Miłosierne społeczeństwo

2018-04-10 09:45

Antoni Szymański, senator RP

fotolia.com

Niedziela 8 kwietnia, zwana w Kościele katolickim Niedzielą Miłosierdzia, zainaugurowała w Polsce Tydzień Miłosierdzia zatytułowany „Miłosierdzie źródłem wolności”.

Miłosierdzie jest jednym z kluczowych pojęć chrześcijańskich mających zastosowanie nie tylko na gruncie religijnym, ale również społecznym.

Miłosierdzie z jednej strony oznacza przebaczenie, darowanie win, skreślenie zapisu dłużnego, z drugiej zaś – przekazanie jakiegoś dobra potrzebującemu, okazanie wielkoduszności. Często konfrontujemy miłosierdzie ze sprawiedliwością, podkreślając, że doskonała miłość zawiera oba przymioty przy czym miłosierdzie dzierży prymat nad sprawiedliwością. Przykład tego prymatu dał sam Bóg, który miłosiernie odpuścił człowiekowi grzechy, posyłając Syna na krzyż, by poniósł za nas śmierć.

Jako ludzie, którym darowano winy za tak wysoką cenę, mamy w sobie pragnienie i powinność udzielania przebaczenia tym, którzy nam zawinili, a także niesienia ulgi w cierpieniach.

Idee te zostały uwypuklone przez katolickich hierarchów podczas obchodów tegorocznej Niedzieli Miłosierdzia. Papież Franciszek w Rzymie podkreślał, by nie zniechęcać się upadkami i czerpać radość z faktu, że Chrystus przebaczył nam winy. Wtórowali mu polscy biskupi w Krakowie-Łagiewnikach. Abp Marek Jędraszewski podkreślał: – Jakże ja mogę potępiać czy odwracać się od brata, choćby on wyrządził mi krzywdę? Bp Damian Muskus wskazał wartość pojednania z samym sobą, zaś kard. Stanisław Dziwisz zwrócił uwagę na wspólnotowy i społeczny charakter miłosierdzia: – Przeprowadzając rachunek sumienia musimy uczciwie powiedzieć, że niejednokrotnie daleko nam do ducha, który ożywiał pierwszych chrześcijan. (…) Każde pokolenie uczennic i uczniów Chrystusa powołane jest do składania mu świadectwa miłości Boga i bliźniego.

Nawiązując do ostatnich słów stawiam sobie pytanie w jaki sposób dzisiejsze pokolenie może włączać się w okazywanie czynnego miłosierdzia? Może to czynić osobiście, okazując konkretną pomoc w potrzebie bliskim, sąsiadom czy osobom dotkniętym przez los. Może czynić to w formie społecznościowej, uczestnicząc w różnorakich formach wolontariatu socjalnego, medycznego, senioralnego, hospicyjnego, parafialnego itp. Może również realizować miłosierdzie za pośrednictwem zrzeszeń i organizacji, wspierając je finansowo. Ta ostatnia forma stała się w ciągu ostatnich lat bardziej popularna miedzy innymi dzięki możliwości przeznaczenia 1proc. podatku na działanie wybranego przez siebie stowarzyszenia lub fundacji, posiadającej status organizacji pożytku publicznego.

Jak wykazują badania międzynarodowej firmy audytorskiej KPMG Polska (przeprowadzone w ubiegłym roku), swój 1 proc. na działalność organizacji pożytku publicznego przeznacza prawie 80 proc. Polaków. Jest to wartość wyższa o 4 punkty procentowe w porównaniu do poprzedniego roku. Liczba osób aktywnie zarządzających swoim „jednym procentem” rośnie z roku na rok i co ciekawe okazuje się, że nie jest prawdą, iż dostatek sprzyja egoizmowi. Badania wskazują, że im wyższy dochód netto tym większa chęć przekazywania pieniędzy. Warto też zauważyć, że niespełna trzy czwarte respondentów wybiera organizacje kierując się poleceniem lub prośbą znajomych i rodziny. Świadczy to o tym, że nie lubimy anonimowości. Wyborem losowym kieruje się tylko 14 proc. badanych zaś kampanie medialne stanowią inspirację zaledwie dla 13 proc.

Pouczająca jest analiza głównych powodów, dla których niektórzy Polacy nie decydują się na wsparcie jednym procentem żadnej organizacji pożytku publicznego. Na czele listy znajduje się brak zaufania w stosunku do organizacji (21 proc.) oraz przekonanie, że nasze działanie nic nie zmieni (15 proc.). 10 proc. twierdzi, że przekazywane środki są zagospodarowywane nieefektywnie. Te liczby oznaczają, że aby rozwinąć w Polsce wyobraźnię miłosierdzia, gros energii powinniśmy skierować na odbudowę zaufania społecznego i wiary w skuteczność zorganizowanego działania. Zdecydowanie potrzebujemy wzmocnienia przekonania o obywatelskiej sprawczości jednostki, gdy działa razem z innymi, nawet jeśli jej zaangażowanie nie wydaje się spektakularne.

W rozpoczętym w niedzielę Tygodniu Miłosierdzia zachęcam siebie i Czytelników, by zadać sobie pytanie: co przeszkadza nam w praktykowaniu miłosierdzia na gruncie społecznym? Czego brakuje polskiemu społeczeństwu, by można było nazwać je „społeczeństwem miłosiernym”? Aby zwiększyć motywację do praktykowania miłosierdzia, warto uświadomić sobie, że okazując wielkoduszność nawet w stosunku do osób nieżyczliwych, oszustów, nieuczciwych konkurentów czy politycznych adwersarzy, czynimy to niejako we własnym interesie. Jak wielokrotnie wspominał św. Jan Paweł II, miłosierdzie okazywane drugiemu jest korzyścią nie tylko dla tego, kto je otrzymuje, ale również dla samego udzielającego. Warto wreszcie zauważyć, że cnotą jest dawać, ale sztuką jest również dar przyjmować. To ostatnie wymaga pokory i nieraz może okazać się trudniejsze. Oby w roku świętowania 100-lecia niepodległości udało się nam odkryć, że miłosierdzie jest prawdziwie źródłem wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bodzanów: bp Libera modlił się za ofiary wypadku drogowego

2018-06-21 20:58

eg / Bodzanów (KAI)

Biskup płocki Piotr Libera modlił się 21 czerwca za ofiary wypadku drogowego, w którym 18 czerwca zginęło dwoje diecezjan – seniorów z Bodzanowa w diecezji płockiej, jadących na wycieczkę do Trójmiasta. „Poszkodowani w wypadku nie mogą pozostać sami ze swym bólem i cierpieniem” – podkreślił biskup.

Maciek 86/wikipedia.pl
Bp Piotr Libera

Bp Piotr Libera wziął udział w nabożeństwie czerwcowym w kościele parafii pw. św. Piotra i Pawła w Bodzanowie. Zawierzył Jezusowi Chrystusowi troski osób poszkodowanych w wypadku i ich rodzin.

Proboszcz parafii ks. Tomasz Mazurowski zapewnił, że wspólnota parafialna codziennie modli się w intencji uczestników tragicznego wypadku, z udziałem parafian - członków Klubu Seniora w Bodzanowie.

Po nabożeństwie odbyło się spotkanie z władzami gminy Bodzanów, z udziałem przewodniczącego rady gminy Pawła Różańskiego i wójta gminy Jerzego Staniszewskiego. Włodarz gminy zapewnił, że seniorzy stanowią ważną część społeczności gminy, że są jej „oczkiem w głowie”.

Bp Piotr Libera powiedział, że trzeba zjednoczyć siły, aby osoby poszkodowane w wypadku nie czuły się pozostawione same sobie. Podziękował parafii i władzom samorządowym za wrażliwość na ich los, za okazaną empatię: „Ważne, żeby osoby po dramatycznych przeżyciach nie zostały same ze swym cierpieniem i bólem” – stwierdził hierarcha.

Zaznaczył też, że ma świadomość, iż poszkodowani będą mieć kolejne potrzeby. Zaoferował pomoc medyczną czy materialną z Caritas Diecezji Płockiej.

50-osobowa grupa seniorów z Klubu Seniora w Bodzanowie 18 czerwca jechała na wycieczkę turystyczną do Trójmiasta. W Konstantynowie koło Aleksandrowa Kujawskiego, na drodze krajowej 91 łączącej Łódź z Gdańskiem, doszło do wypadku autokaru. Na miejscu zginęły dwie 65-letnie kobiety. Wśród 16 rannych są osoby w stanie ciężkim. Osoby w najgorszym stanie zostały przewiezione do szpitali w pobliskich miastach. Przyczyny wypadku bada Policja i powołany do tego celu biegły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Mówią ci, którzy widzą więcej - artyści

2018-06-21 23:20

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
"Chrystus w Koronie Cierniowej" Ludwiki Ogorzelec

Artyści przekazali swoje prace, aby uczcić 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i 40. rocznicę wyboru Jana Pawła II na Stolicę Apostolską. Dzieła 32.twórców, nie tylko z Wrocławia i Dolnego Śląska, ale też z Krakowa i innych miast zawisły i stanęły (rzeźby) we wnętrzu kolegiaty. Wystawę otworzył jej honorowy patron, abp Józef Kupny. Artystyczne spotkanie poprzedziła Msza św. sprawowana przez ks. prof. Mariusza Rosika.

- Wystawa nawiązuje do dwóch ważnych wydarzeń w historii naszego kraju – odzyskania niepodległości przez Polskę oraz wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolice Piotrową. Nie można patrzeć na nie jedynie za pomocą narzędzi, jakie niosą nauki historyczne. Wpisały się niewątpliwie w dzieje naszego narodu, jednak człowiek wierzący chce dostrzec w nich coś więcej, mianowicie Boże wskazania, przestrogi, wyzwania, napomnienia. Do tego, by pozwalać człowiekowi widzieć więcej służy sztuka – napisał wrocławski metropolita we wstępie do katalogu wystawy.

Artyści eksponują swoje prace w kolegiacie Św. Krzyża po raz piąty – winszował im tej niezłomności i małego jubileuszu Kornel Morawiecki, marszałek senior Sejmu VIII kadencji. Z wdzięcznością mówią o gościnności ks. Pawła Cembrowicza, proboszcza świątyni, ks. Mirosława Kiwki, który wspiera ich modlitwą, prof. Aleksandra M. Zyśki, który jest rzeczywistym organizatorem ekspozycji i Artura Lobusa, który przygotowuje do druku katalogi towarzyszące kolejnym wystawom.

Autorzy dzieł: Teresa Buczyńska, Jacek Dłużewski, Joanna Domaszewska, Alina Dorada – Krawczyk, Krystyna Dyrda – Kortyka, Stanisław Gnacek, Barbara Gulbinowicz, Andrzej Jackiewicz, Jerzy Jakubów, Anna Janusz – Strzyż, Zuzanna Kociołek, Małgorzata Korenkiewicz, Zofia Król, Krzysztof Kułacz Karpiński, Michał Matuszczyk, Grzegorz Niemyjski, Ludwika Ogorzelec, Danuta Pałka – Szyszka, Ewa Maria Poradowska – Werszler, Honorata Ręblisz – Werszler, Piotr Romiński, Jakub Strzyż, Iwona Felicyta Szewczyk CSSE, Marta Szymczakowska, Zdzisław Szyszka, Ewa walczak – Jackiewicz, Jerzy Werszler, Rafał Werszler, Andrzej Winiarz, Aleksander Marek Zyśko, Marek Zyśko, Anna Żukowska – Zyśko.

Zobacz zdjęcia: Wystawa „Polska jesień 1918, 1978, 2018”

Organizatorem wystawy jest Fundacja im. Alfredy Poznańskiej, która od 2015 r. działa we Wrocławiu. Zajmuje się krzewieniem, wspieraniem i promocją kultury i sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem sztuki chrześcijańskiej. Wspiera aktywność artystyczną twórców chrześcijańskich, środowisk młodzieży akademickiej i szkół artystycznych.

Ekspozycję można oglądać do 31 sierpnia. Wystawie towarzyszy katalog, opisujący każde z prezentowanych dzieł i jego twórcę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem