Reklama

Wkrótce Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego

2017-04-18 18:42

ar / Warszawa / KAI

Małgorzata Godzisz

Organizowany po raz pierwszy, Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego odbędzie się już 30 kwietnia. To ogólnopolska inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II oraz Fundacji Soar i Fundacji Dabar. Wydarzenie polega na poddaniu się szczególnej refleksji nad wybranym fragmentem Słowa Bożego. W tym roku będą to cytaty z "Listu św. Pawła do Galatów". Hasło wydarzenia brzmi: "Weź i czytaj!".

Inspiracją do Narodowego Czytania Pisma Świętego są obchody 1050. rocznicy chrztu Polski, natomiast jego głównym celem jest, jak zaznaczają organizatorzy, rozwój życia w łasce chrztu świętego.

- Chodzi nam o modlitewne czytanie Słowa Bożego. Chcemy by dla wierzącego chrześcijanina było ono światłem w modlitwie na cały rok. Natchnieniem do podejmowania dobrych działań - powiedział w rozmowie z KAI ks. Witczyk, pomysłodawca inicjatywy.

Hasło przewodnie Narodowego Dnia Czytania Pisma Świętego brzmi: "Weź i czytaj!". Wydarzenie ma charakter ogólnopolski i będzie przeżywane w kościołach we wszystkich diecezjach, a w miarę możliwości także w świeckich instytucjach, stowarzyszeniach, placówkach dydaktyczno-wychowawczych, organizacjach i ruchach.

Reklama

Tego dnia w kościołach będzie miała miejsce uroczysta lektura fragmentu księgi biblijnej. Pomysłodawcy wydarzenie wybrali fragment "Listu św. Pawła do Galatów", ponieważ właśnie w nim pada akcent na Ewangelię, jako źródło wiary chrześcijańskiej, która odróżnia nas od wyznawców innych religii.

Formularz z potrzebnymi tekstami będzie podany w „Przeglądzie Biblijnym”, który każda parafia otrzyma przed Wielkanocą.

W niektórych kościołach odbędzie się również popołudniowa celebracja Słowa Bożego przez wystawienie Najświętszego Sakramentu, hymn do Ducha Świętego, odczytanie fragmentów z "Listu do Galatów", krótkie rozważanie i błogosławieństwo księgą Pisma Świętego.

W parafiach zostanie również rozdany tzw. „Chleb życia” (por. J 6,26-51a), czyli pojedynczy fragment "Listu do Galatów", by wierni mogli zabrać je do domu, odszukać zaznaczony tekst we własnym Piśmie Świętym, uważnie przeczytać, rozważyć w kontekście swojego powołania i aktualnej sytuacji życiowej. Duchowni zachęcają do nauczenia się go na pamięć i przywoływania w codziennej modlitwie.

Co tydzień na facebooku i na stronie internetowej Dzieła Biblijnego będzie drukowany kolejny fragment "Listu do Galatów" z odpowiednim komentarzem egzegetycznym, patrystycznym oraz ikonograficznym.

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II oraz Fundacja im. Rodziny Ulmów „Soar” dostarczą do wszystkich parafii odpowiednią ilość specjalnie przygotowanego Biuletynu, który przybliży wiernym "List do Galatów" oraz pomoże w jego samodzielnej lekturze i medytacji nad jego treścią. Obok tekstu natchnionego będzie w nim zamieszczony komentarz narracyjny, objaśnienia geograficzno-historyczne, orędzie teologiczne i aktualizacja w odniesieniu do życia chrześcijan i Kościoła w świecie współczesnym.

Narodowe Czytanie Pisma Świętego to wspólna inicjatywa Dzieła Biblijnego im. św. Jana Pawła II oraz Fundacji Soar i Fundacji Dabar. W dniu 11 stycznia 2017 roku została ona przedstawiona abp. Stanisławowi Gądeckiemu. Po zapoznaniu się z celami i formą przeprowadzenia inicjatywy, przewodniczącemu Konferencji Episkopatu Polski, uznał wydarzenie za potrzebne dopełnienie uroczystości 1050- lecia Chrztu Polski i objął nad nim patronat honorowy.

Do zorganizowanie uroczystości na poziomie ogólnopolskim przewodniczący KEP upoważnił pomysłodawców: moderatora krajowego Dzieła Biblijnego im. Jana Pawła II ks. prof. Henryka Witczyka oraz założyciela Fundacji Soar p. Bogdana Romaniuka, inicjatora powstania i budowy Muzeum Rodziny Umów w Markowej.

W diecezjach odpowiedzialnymi za zorganizowanie czytania są moderatorzy diecezjalni Dzieła Biblijnego upoważnieni do tego przez swojego biskupa, w ścisłej współpracy z nim, a także we współpracy z diecezjalnym referentem ds. duszpasterstwa.

W parafiach księża proboszczowie razem z innymi duszpasterzami, katechetami, członkami zwyczajnymi Dzieła Biblijnego, kręgów biblijnych i lektorów – podejmą trud zorganizowania uroczystego czytania "Listu do Galatów" przed każdą Mszą św. w Niedzielę Biblijną lub w innej formie (z wykorzystaniem proponowanych materiałów).

Telewizja Polska, Polskie Radio, TV Trwam, Radio Maryja, diecezjalne Rozgłośnie Radiowe będą transmitowały „na żywo” ważniejsze uroczystości związane z Narodowym Czytaniem Pisma Świętego.

Tagi:
Pismo Święte

Abp Jędraszewski: Ewangelia to jedyna droga do odzyskania tożsamości dla Europy i Polski

2018-04-15 13:58

md / Kraków (KAI)

Ewangelia to jedyna droga do odzyskania tożsamości i nadziei dla Europy i Polski – mówił abp Marek Jędraszewski, który przewodniczył w katedrze na Wawelu Mszy św. inaugurującej Drugi Narodowy Dzień Czytania Pisma Świętego. W Mszy św. uczestniczył m.in. premier rządu RP Mateusz Morawiecki, który objął swoim patronatem tegoroczne obchody wydarzenia.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

W homilii abp Jędraszewski przywołał adhortację Jana Pawła II „Ecclesia in Europa” i papieską diagnozę na temat Europy, która jest kontynentem dotkniętym utratą pamięci i dziedzictwa chrześcijańskiego. Towarzyszy temu praktyczny agnostycyzm, religijna obojętność, sprawiająca wrażenie, że Europejczycy żyją „bez duchowego zaplecza, niczym spadkobiercy, którzy roztrwonili dziedzictwo pozostawione im przez historię”.

Według metropolity krakowskiego, są to słowa, które mówią o zapomnieniu dziedzictwa „na własne życzenie”, co niesie za sobą „zagubienie siebie i sensu wszystkich wysiłków, nadziei, zmagań, cierpień, nadziei i miłości”.

Kaznodzieja wskazał odpowiedź, jaką na taki stan daje Jan Paweł II w swojej adhortacji, wzywając Kościół w Europie, by w nowe tysiąclecie wszedł z Księgą Ewangelii. „Niech Biblia nadal będzie skarbem dla Kościoła i dla każdego chrześcijanina; w uważnym zgłębianiu Słowa znajdziemy pokarm i moc, by wypełniać codziennie swą misję. Weźmy do rąk tę Księgę! Przyjmijmy ją od Pana, który stałe nam ją przekazuje za pośrednictwem swojego Kościoła. Połykajmy ją, aby stała się życiem naszego życia. Zasmakujmy w niej aż do końca; nie będzie nam szczędzić trudu, ale da nam radość, bo jest słodka jak miód" – pisał papież.

Jak skomentował hierarcha, ratunkiem jest powrót do Ewangelii i życie nią. „W niej znajdować najświętsze i najpiękniejsze inspiracje do życia osobistego, społecznego, narodowego, państwowego, to jedyna droga, aby Europa, a w niej także Polska, mogła odzyskać swoją tożsamość, a przede wszystkim nadzieję dla siebie” - stwierdził abp Jędraszewski.

Podziękował za to, że „do tego wielkiego dzieła Kościoła włączają się najwybitniejsi przedstawiciele naszego życia państwowego, że swoim patronatem to dzieło objął pan premier rządu Rzeczypospolitej”.

„Jak wiemy z wielu jego enuncjacji, ale także enuncjacji innych członków rządu i parlamentu, właśnie inspiracje dotyczące życia społecznego są czerpane ze społecznej nauki Kościoła. Że przede wszystkim liczy się człowiek, a nie pieniądz, że najważniejsza jest sprawa zatroskania o los tych bardziej od nas potrzebujących, że sprawiedliwość społeczna jest pragnieniem fundamentalnym ogromnej części narodu polskiego” – wymieniał hierarcha.

W katedrze na Wawelu na początku Mszy św. fragmenty Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian czytała m.in. wicepremier Beata Szydło, ale również biathloniści Krystyna i Grzegorz Guzikowie oraz lekarz Grzegorz Fitas i adwokat Karolina Koszyka.

We Mszy św. wziął udział ponadto premier RP Mateusz Morawiecki, który wraz z abp. Stanisławem Gądeckim patronuje wydarzeniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Bertone we Wrocławiu

2018-06-21 20:01

eKAI

Arch. prywatne

Trzydniową wizytę we Wrocławiu rozpoczynał kard. Tarcisio Bertone – jeden z najbliższych współpracowników trzech papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Były watykański sekretarz stanu przybył do Wrocławia w związku z polskim wydaniem jego wspomnieniowej książki pt. „Moi Papieże”. Weźmie także udział w obchodach 50-lecia Papieskiego Wydziału Teologicznego.

Wstęp do polskiej wersji „Moich Papieży” napisał abp Józef Kupny. Metropolita wrocławski podkreśla, że chociaż na kartach książki kard. Bertone dzieli się swoim postrzeganiem siedmiu ważnych dla Kościoła i świata pontyfikatów, to nie jest to jednak kronika wydarzeń zza spiżowej bramy.

„Wspomnienia i relacje stanowią dla tego wybitnego hierarchy jedynie tło do tego, by mówić o Bogu – zauważył abp Kupny. Jego zdaniem autor nie opisywałby z taką pieczołowitością i dbałością o szczegóły poszczególnych wydarzeń, gdyby nie jego absolutne przekonanie, że nie pisze ludzkiej historii, ale historię obecności Boga w dziejach człowieka i dziejach Kościoła.

więcej o książce pisaliśmy tutaj:

http://wroclaw.niedziela.pl/artykul/36248/Siedmiu-papiezy-wg-kard-Bertone

Metropolita wrocławski zwrócił uwagę na myśl kard. Bertone, iż w trudnych dla Kościoła chwilach najważ­niejszą rzeczą jest zachowanie pełnej jedności z Ojcem Świę­tym. „W trudnych momentach mojego życia postępowałam zgodnie z zasadami świętości ‚lepiej jedna mniej doskonała osoba w jedności z Ojcem Świętym, aniżeli bardziej doskona­ła poza jednością'” – cytuje abp Kupny.

Kard. Bertone charakteryzuje w swojej książce siedmiu ostatnich Biskupów Rzymu, kreśląc specyfikę każdego pontyfikatu. Nie omija przy tym spraw trudnych, weryfikując fake newsy, powtarzane w kontekście wydarzeń, decyzji lub konkretnych osób.

Czytelnik poznaje m.in. kulisy ogłoszenia tzw. „Trzeciej tajemnicy fatimskiej”, negocjacji Jana Pawła II z abp. Levebrem, wydarzenia związane z wystąpieniem Benedykta XVI w Ratyzbonie, które – jak relacjonowano w mediach – zepsuły relacje ze światem islamskim czy jeden z najbardziej przykrych rozdziałów pontyfikatu Benedykta XVI, jakim był wyciek dokumentów z apartamentu pa­pieskiego poza Watykan, za sprawą osoby z najbliższego otoczenia papieża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prof. Alojzy Gryt - autor ołtarza na przyjazd Jana Pawła II w 1983 r.

2018-06-21 22:42

Agnieszka Bugała

Wysokie stopnie ołtarza, forma prostokąta z wyciętym krzyżem. Chcieliśmy włączyć teren całego hipodromu w przeżywanie tego spotkania z Papieżem. Mieliśmy zamiar w różnych miejscach postawić drewniane krzyże, aby nie mocować ich w ziemi, obsypywaliśmy belki kamieniami. Chcieliśmy, aby ludzie mieli krzyże w rękach, podnosili je do góry. Znajomi artyści, rzemieślnicy, przyjaciele zrobili krzyże i rozdawali na miejscu. Ja również mam w domu krzyż – pamiątkę wizyty Jana Pawła II – mówi prof. Alojzy Gryt, wybitny rzeźbiarz, autor szklanego „Zdroju” na wrocławskim rynku. W 1983 r. współautor papieskiego ołtarza na Partynicach.

DK Rybnik
Prof. Alojzy Gryt

Dwa lata przed wizytą Papieża kard. Gulbinowicz zwrócił się do nas – Józefa Sztajera, Leona Podsiadłego i do mnie, Alojzego Gryta – byśmy podjęli się zadania zbudowania ołtarza na przyjazd Jana Pawła II. Przedstawiliśmy kilka projektów decydując, że niezależnie od tego, który z nich wybierze Kardynał, będziemy pracować w takim składzie. Były rysunki, modele, wszystko zgodnie z procedurą. To był stan wojenny, odmienne warunki działania, ale dobry kontakt z kurią. Przygotowaliśmy dokumentację projektową – ważny był czas, nie można było zwlekać, 26 metrów wysokości, wiązanie betonu. Konstrukcja nie była zabetonowana w ziemi – na to nie było czasu. Pracownik z kurii, który nam pomagał i odpowiadał za konstrukcję, wpadł na pomysł, aby obciążyć wszystko gotowymi elementami z zewnątrz, to skróciło czas. I było rozwiązaniem genialnym. Pomysły władzy Pojawiła się myśl, że konieczne będą napisy o ziemiach odzyskanych. Władze nalegały, aby treści „zawsze z macierzą” znalazły się na placu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że w czasie rodzącej się wyrazistości politycznej to pomysł niedobry, próbowaliśmy go obejść. Mieliśmy informacje, że telewizja musi mieć swój przejazd, aby transmitować Papieża. Sprzęt telewizyjny nie był tak sprawny, aby z odległości dwustu, trzystu metrów obraz pozostawał nadal w wysokiej ostrości. Wiedząc o tym w taki sposób ustawiliśmy plansze, odpowiednio daleko od ołtarza, aby nie było możliwości skojarzenia ich treści z ołtarzem. Operator nie mógł tego pokazać razem. Idea i Chrystus Idea to negatyw krzyża i Chrystus zmartwychwstały. Krzyż – prostopadłościan, drewniana konstrukcja obłożona płytami i pomalowana farbą. Na gruncie wrocławskim w tamtym czasie Zmartwychwstałego przedstawiało się w bieli, nie było koloru. Doszliśmy do wniosku, że ten Chrystus też będzie biały, ale, jak w gotyku, w szacie czerwonej. Zrobiliśmy model – nie można było wykonać figury w kamieniu, czasowych elementów tak się nie projektuje. Powstał metalowy szkielet z prętów. Później obłożono go jutą moczoną w kleju wikolu, dodatkowo wzmocniono gipsem połączonym z klejem. W klejeniu figury pomagali nam inni koledzy ze szkoły na Traugutta, ponieważ jej rozmiar był rzeczywiście duży, nie dalibyśmy w trójkę rady. Biały nie chce być czerwonym Kupiliśmy drogie farby i... zaczęły się problemy. Każdy kontakt koloru z tą białą, gipsowo-klejową figurą przynosił nie taki efekt, jaki początkowo zaplanowaliśmy. Nie wiedzieliśmy, na czym to niedopasowanie polega. Chlapaliśmy farbą, aby się przyzwyczaić. Grupa młodszych kolegów przyglądająca się naszej pracy mówiła: świetnie, tak po meksykańsku. Ale ten „meksyk” nas nie uspokajał. Poszliśmy z Podsiadłym do Kardynała i powiedzieliśmy mu, że spróbujemy jednak tak współcześnie, w bieli. Kardynał na to: A co mówiliście przedtem? No, że czerwony. To nie wymyślajcie, tylko zróbcie tak, jak było na początku. Decyzja zapadła. Wróciliśmy do pracowni, czasu było niewiele i metodą prób i błędów, trochę bez przekonania, pokryliśmy płaszcz czerwoną farbą. Wieczorem przed dniem, w którym dźwig miał zawieźć figurę na Partynice, odczuwałem wielki niepokój i niepewność. To zbyt ważna praca, aby nie być pewnym, że jest dobrze. Rano poprosiłem żonę, aby pojechała ze mną na Traugutta i jeszcze przed zdjęciem ze ściany zobaczyła całość. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że chyba jest dobrze. Dźwig miał trudną pracę do wykonania i ekipa ludzi, którzy musieli linami zabezpieczać figurę przed odchyleniem podczas zdejmowania jej ze ściany również. Jednak kiedy nastąpiło tąpnięcie, wszyscy gwałtownie odskoczyli i puścili liny. Zostaliśmy tylko my trzej, trzymając je kurczowo i ratując tym samym owoc naszej pracy. Chrystusowi obił się palec, ale to była drobna sprawa.

Chrystus jechał na Partynice przez całe miasto. Tam dźwig podniósł figurę, aby ją zainstalować na krzyżu. Kiedy wspinała się coraz wyżej, stojąc na ziemi poczułem ogromną satysfakcję i pewność: tak, to jest świetne. Skala miejsca, właściwa perspektywa – tego brakowało w pracowni. W przygotowaniu ołtarza decydowały detale: kwiaty, kolory. Pamiętam, że pomalowaliśmy na biało czarne kable mikrofonów, aby zespalały się z resztą tła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem