Reklama

Nowy Testament

Droga Krzyżowa w Koloseum pod znakiem rozważania problemów naszych czasów

2017-04-15 06:41

kg, st (KAI) / Watykjan / KAI

Simon/pixabay.com

Wielkie problemy współczesności były przedmiotem rozważań towarzyszących tegorocznej Drodze Krzyżowej wokół rzymskiego Koloseum w Wielki Piątek 14 kwietnia. Przygotowała je francuska biblistka, językoznawczyni i specjalistka w zakresie literatury porównawczej 70-letnia Anne-Marie Pelletier. Wykłada ona na paryskich Uniwersytetach: Paris X-Nanterre i Paris-Est Marne-la-Vallée. W 2001 była jedną ze świeckich audytorek na Synodzie Biskupów nt. posługi biskupiej a w 2014 wraz z ks. Waldemarem Chrostowskim otrzymała Nagrodę Fundacji Benedykta XVI – Josepha Ratzingera.

W jednej z wypowiedzi dla prasy Anne-Marie Pelletier oświadczyła, że w swych rozważaniach chciała być jak najbliżej tych, którzy szli z Jezusem na Golgotę zarówno wtedy, ponad dwa tysiące lat temu, jak i obecnie – w znaczeniu przenośnym, towarzysząc Mu swymi cierpieniami. Chodzi o mężczyzn i kobiety, doświadczające różnych problemów i trudności, ale też o dzieci wykorzystywane seksualnie, o osoby upokarzane, torturowane, zabijane – na całym świecie. Chodzi o każdego ubogiego, którego trzeba przyodziać, o terroryzowane dzieci, rannych z pól bitewnych, wołających do swych matek, o płacz chorych i umierających, ale też o płaczących z radości, o wspólną radość kobiet i mężczyzn – wyjaśniła autorka tegorocznych rozważań.

Jako pierwszy krzyż Drogi Krzyżowej wziął wikariusz Ojca Świętego dla diecezji rzymskiej kard. Agostino Vallini.

Przy stacji pierwszej – Jezus skazany na śmierć – A.-M. Pelletier zwróciła uwagę, że „członkowie Sanhedrynu nie potrzebowali wielu dyskusji, aby wydać wyrok, gdyż już wcześniej ustalono, że Jezus musi umrzeć”. Zauważyła, że również my, choć staramy się być przyjaciółmi dobra i głosimy, że jesteśmy Jego uczniami, ciągle wybieramy złe drogi, popełniamy grzechy i jesteśmy wspólnikami śmierci. „Jezu, nie pozwól, abyśmy ulegli przemocy. Niech nie wyczerpie się Twoja cierpliwość do nas” – prosiła autorka rozważań.

Reklama

Przy drugiej stacji – Piotr zapiera się Jezusa – krzyż przejęła rodzina Raspa z Rzymu. „Trudno powiedzieć, że jest się przyjacielem skazanego na śmierć, nie czują dreszczu przerażenia” – brzmiał tekst rozważań i prośba do Boga, aby wyrył „w naszych sercach ufność i radość wiedzy, że w Tobie możemy przejść przez doliny strachu i niewierności” oraz aby „pouczeni przez Piotra wszyscy Twoi uczniowie byli świadkami spojrzenia, jakim ogarniasz nasze upadki”.

Stacja trzecia – Jezus upada po raz pierwszy pod ciężarem krzyża – ten drewniany wziął w ręce niepełnosprawny Antonino Tuzzolino wraz z pomagającym mu Alejandro Ramirezem oraz dwiema siostrami Letizią Del Gallo i Marią Virginią Cherra. „Panie nasz, w obliczu Jezusa wydanego i skazanego, potrafimy jedynie uniewinniać siebie i oskarżać innych. Tak długo my, chrześcijanie, zrzucaliśmy na Twój lud – Izrael ciężar skazania Ciebie na śmierć (...) a przecież wszyscy powinniśmy się uznać za wspólników w grzechu” – głosiły rozważania.

Do stacji czwartej – Jezus, Król chwały – krzyż przejęły Aleksandra Maga (Polka, studiująca na rzymskim uniwersytecie La Sapienza) i Włoszka Lucia Lombardi. Tu była mowa o banalności zła, o wielkiej liczbie gwałconych, poniżanych, męczonych i mordowanych mężczyzn, kobiet i dzieci. „Panie nasz, Boże, prosimy Ciebie, w tym świętym dniu obal w nas i w naszym świecie bożki, które mają wielką władzę nad naszymi myślami i w naszych sercach”.

Stacja piąta – Jezus niesie krzyż – ten drewniany wzięli w ręce Mario Ugolini i Liviana Ceci – z Rimini. „Błagamy Ci, spraw, aby Twój Kościół mógł świadczyć, że Najwyższy i Najpokorniejszy to jedno i to samo Twoje oblicze (.), by niósł wszystkim upadającym Dobrą Nowinę Ewangelii” – prosiła autorka rozważań.

Do stacji szóstej – Jezus i Szymon z Cyreny – krzyż poniosły zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Jezusa z Indii: Sherly Anthikadan, Shigi Kokkadan i Mareena Kokkatt. „Przynosimy Tobie jako ofiarę świętą wszystkie akty dobroci, gościnności i poświęcenia, dokonywane codziennie na tym świecie. Racz je uznać za prawdę naszego człowieczeństwa, przemawiającej mocniej niż wszystkkie gesty odrzucenia i nienawiści” – modliła się francuska uczona.

Stacja siódma to Jezus i córki jerozolimskie. Krzyż wzięły benedyktynki z Afryki: siostry Maria Teresa Mbeva i Maria Agata Ogbugo oraz panie Sylviane Emmanuella Nikiema z Burkina Faso i Théodeore Muanza Muanza z Demokratycznej Republiki Kongo. „Boże czułości i miłosierdzia, pełen miłości i wierności, nauczaj nas, byśmy dniach szczęśliwych nie gardzili łzami ubogich, którzy wołają do Ciebie i proszą nas o pomoc”.

Stacja ósma – Jezus z szat obnażony. Krzyż wzięli goście Egiptu: Hany Mourad Yassa Mosaad, Dina Atef Khalifa Sawers z córkami Angeliną, Marią i Heleną. „Przymnóż nam wiary! Przedstawiamy Ci także szaleństwo oprawców i tych, którzy wydają im rozkazy. (...) Pozostaje tylko modlić się i blagać ze łzami w oczach słowami modlitwy: «Zbaw nas ode złego»”.

Do stacji dziewiątej – Jezus przybity od krzyża – ponieśli krzyż Portugalczycy Nuno Tomás i David Silva. „Panie nasz Boże, przyjmij nasze milczące uwielbienie”.

Stacja dziesiąta – Jezus wyszydzony na krzyżu – przejęli go goście z Kolumbii Claver Martinez Ariza i Marlene Ortiz Ariza z synami Rolando M. Ortizem i Lorenzo M. Ortizem. „Prosimy Cię, Panie, rozprosz kłamstwa, które dążą do panowania nad naszymi sercami i nad światem"".

Stacja jedenasta – Jezus i Jego Matka – krzyż nieśli przedstawiciele Francji: Aymeric i Emilie Pourbaix. "Maryjo, Matko Boga i niewiasto z naszego plemienia (...), podtrzymuj w nas wiarę w godzinach ciemności naucz nas nadziei wbrew nadziei".

Stacja dwunasta – Jezus umiera na krzyżu – krzyż przejęli przedstawiciele Chin: Wang Shuai i Huang Ying. "Tutaj jest źródło życia, obmywające cały wszechświat a tryskające z rany Chrystusa".

Stacja trzynasta – Jezus zdjęty z krzyża – ten drewniany wzięli franciszkanie z Kustodii Ziemi Świętej: Argentyńczyk o. Ulise Zarza i Izraelczyk o. Elias Mario Badie. Oto "łagodność Boga i tych, którzy do Niego należą (...),", "O Maryjo, raduj się: Jezus zmartwychwstały pokonał śmierć".

Stacja czternasta – Jezus w grobie i kobiety – krzyż ponownie przejął kard. A. Vallini. "Panie, nasz Boże, racz zobaczyć i błogosławić wszystkie gesty kobiet, oddające na tym świecie cześć kruchości ciał, które otaczają łagodnością i pietyzmem - modliła się Anne-Marie Pelletier. Pochodnie nieśli Silvia Manocchi i Davide Villino z Włoch. Drogę Krzyżową zakończyła medytacja Ojca Świętego, którą tekst przekażemy w kolejnej depeszy oraz Błogosławieństwo Apostolskie.

Tagi:
Droga Krzyżowa Rzym

Siewierska Droga na Golgotę

2018-04-11 14:49

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 15/2018, str. VI

Już po raz trzeci w swojej historii parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu podjęła się wielkiego trudu przedstawienia na żywo treści wydarzeń zamkniętych w 14. stacjach Drogi Krzyżowej Jezusa. Fenomenem misterium jest to, że odtwórcami wszystkich ról są mieszkańcy Siewierza

Emilia Lorek
Spotkanie z niewiastami

To grono 110 osób odtwarzających ewangeliczne sceny. Obok Jezusa i Jego Matki byli oczywiście Maria Magdalena, Józef z Arymatei, Prorok Nikodem, w którego wcielił się emerytowany proboszcz parafii ks. kan. Emil Ilków, uczeń Jan, dwóch łotrów, arcykapłani, faryzeusze, Żydzi, Piłat i jego żona Klaudia, niewiasty jerozolimskie, siepacze, żołnierze, chórzyści, którzy zapewnili tło muzyczne, a także narratorzy. Ten zakrojony na szeroką skalę spektakl odbył się w naturalnej scenerii. Pielgrzymi, idąc za Chrystusem, przebyli drogę od parafialnego kościoła, stanowiącego pretorium Piłata aż na Golgotę, czyli na Górki Rejętowskie. Trasa wynosiła tyle, ile rzeczywista Droga Krzyżowa, tzn. równy 1 km. Blisko 3-godzinne plenerowe Misterium Męki Pańskiej odbyło się w Wielki Piątek o godz. 15.00. Ciężar zorganizowania Drogi Krzyżowej podjęło wielu parafian, którzy całym sercem, oddaniem i poświęceniem zapragnęli ofiarować go wraz z modlitwami. Reżyserem widowiska i autorką scenariusza była p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

W niezwykłym czasie z niezwykłym Świętym

Misterium odbyło się w niezwykłym czasie – 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Warto zaznaczyć, że parafianom podczas całego Wielkiego Postu towarzyszył św. o. Pio, którego myśli stały się podstawą ku temu, by wzmocnić wiarę i wrażliwość na Ewangelię. To właśnie tego Świętego z Pietrelciny Chrystus zaprosił słowami: „Weź udział w mojej męce…” A słowa Jezusa przekazane przez o. Pio spowodowały, że mieszkańcy Siewierza i okolic tak licznie wzięli udział w tegorocznym Misterium Męki Chrystusa. Nie ulega wątpliwości, że Wielki Post z Drogą Krzyżową pomógł w wewnętrznym duchowym nawróceniu, duchowym zmartwychwstaniu – podobnie jak 100 lat temu odrodziła się i zmartwychwstała nasza Ojczyzna.

Misterium Męki Pańskiej

Droga na Golgotę przebiegała tak, jak ukazuje ją Ewangelia. Przeżyliśmy wszystkie sceny, wszystkie momenty i spotkania Chrystusa podczas Drogi Krzyżowej, wszystkie upadki, całą Mękę Jezusa krok po kroku aż po ukrzyżowanie, śmierć, złożenie w grobie i zmartwychwstanie. Nie zabrakło zjawiskowych efektów specjalnych, modlitwy, rozważań i śpiewu. Każdej stacji towarzyszyła krótka tzw. stop-klatka, podczas której postaci zatrzymywały się jakby w bezruchu. W tym czasie prowadzone były krótkie rozważania danej stacji połączone z modlitwą. Przedłużeniem Męki Pańskiej była Godzina Święta w parafialnym kościele, która odbyła się w Wielki Piątek a rozważania przy grobie Chrystusa prowadziła parafialna młodzież – uczniowie, studenci i młodzież pracująca. Piękna scena dotycząca Zmartwychwstania została ukazana podczas Rezurekcji. Po Mszy św. do wyciemnionego kościoła weszły trzy Marie z lampkami oliwnymi, podeszły do pustego grobu i dowiedziały się od anioła, że Jezusa już tutaj nie ma. Poinformował je, by podążyły do Galilei. Następnie do kościoła ze sztandarem wszedł Chrystus – zwycięzca śmierci, piekła i szatana i po słowach: „Pokój wam!” przybliżył obecnym swoje zwycięstwo nad śmiercią, zapraszając wiernych do procesji rezurekcyjnej.

Na pierwszym i drugim planie

Wszyscy występujący bardzo przeżyli swoje role. Prawie cały zespół z ubiegłych lat wziął udział w tegorocznej Drodze Krzyżowej. Pojawili się także nowi aktorzy. Obok aktorów był także tzw. „drugi plan”. To ponad 40 osób, które wspierały całe trudne logistycznie przedsięwzięcie (nagłośnienie, obsługa prądu, platformy). Nastroje i motywacje w zespole aktorów były ogromne, bo przecież każdy z nas, idąc na Drogę Krzyżową, przychodzi jako pielgrzym, z osobistymi prośbami, podziękowaniami, z modlitwą. – Jestem wzruszona postawą wszystkich artystów – amatorów, a szczególnie tych, którzy podjęli się najtrudniejszych ról. Są to ukrzyżowani Jezus i łotrzy. Gratuluję zaangażowania i wyrażenia osobistych emocji (mimo wewnętrznych oporów) brutalnym żołnierzom i ich dowódcy, bezlitosnym siepaczom, zaciekłym kapłanom i faryzeuszom oraz rozwścieczonemu tłumowi Żydów. Wzruszyły role przyjaciół Jezusa z Maryją na czele, z Szymonem z Cyreny, Weroniką i płaczącymi niewiastami. Zapamiętamy także wrażliwą Klaudię – żonę Piłata, która szczerze wstawiła się za Jezusem – zaznacza p. Irena Świertok-Kmiecikowa.

Wielkopiątkowe rekolekcje

Były to osobiste rekolekcje. Dziś szukamy Boga na skróty, a przynajmniej raz na jakiś czas powinniśmy się zatrzymać. Okazją jest właśnie Droga Krzyżowa, która jest uniwersalna, dla wszystkich – wierzących, wątpiących i niewierzących, bo tam na Drodze Krzyżowej każdy może odnaleźć siebie. Każdy ma coś z tych postaci – i z Matki Bożej, i z łotrów, i z Piłata, i ze św. Weroniki… To był tylko 1 km, symbol wszystkich dróg życia, a właściwie naszej życiowej drogi. Wszystkim uczestnikom Misterium cały zespół aktorów na czele z panią reżyser Ireną Świertok-Kmiecikową oraz proboszczem parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Siewierzu ks. Markiem Cudą życzą, by przeżycia, które wypłynęły z obecności na tegorocznej Drodze Krzyżowej pomogły w odnalezieniu siebie na ścieżce własnego życia i w zrozumieniu cierpienia i siły krzyża – tego na ramionach Jezusa i tego krzyża na naszych ramionach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przywódca muzułmanów w Libanie: Bliski Wschód nie może istnieć bez chrześcijan

2018-07-22 10:02

azr (KAI/ACI Prensa) / Bejrut

Nie może być Bliskiego Wschodu bez chrześcijan Wschodu, którzy tworzą z nami jeden naród, dzielą ten sam chleb i oddychają tym samym powietrzem - uważa wielki mufti Libanu szejk Abdul Latif Derian. Takie słowa skierował do uczniów muzułmańskich szkół w Libanie, Makassed Centre, podczas uroczystości rozdania dyplomów.

YouTube

- Dzielimy ten sam los: nasza przyszłość albo będzie wspólna, albo nie będzie jej wcale - mówił o chrześcijanach przywódca religijny muzułmanów w Libanie, szejk Abdul Latif Derian. W przemówieniu wygłoszonym podczas uroczystości rozdania dyplomów w muzułmańskich szkołach Makassed Centre w Bejrucie, wielki mufti wezwał do solidarności z chrześcijanami i bronienia ich obecności na Bliskim Wschodzie. W wypowiedzi skierowanej do mediów, zwrócił się też bezpośrednio do chrześcijan, których poprosił o "pozostanie w krajach swojego pochodzenia i niepoddawanie się jakiejkolwiek presji emigracji".

Derian potępił terroryzm, zmuszający chrześcijan do opuszczania swoich ziem. "To zbrodnia wobec nas wszystkich" - mówił.

Szejk Abdel Latif Darian został wybrany wielkim muftim Libanu w październiku 2014 r. Uchodzi za człowieka dialogu i pokojowych wizji. W jednym ze swoich pierwszych publicznych wystąpień, potępił konflikty pomiędzy szyitami i sunnitami na Bliskim Wschodzie, zwracając uwagę, że uderzają one także w chrześcijan zamieszkujących te ziemie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Szczecin: Jubileuszowy Jarmark Jakubowy z duchowym akcentem

2018-07-23 07:01

pk / Szczecin (KAI)

250 wystawców z Polski, ale też Bułgarii, Turcji, Hiszpanii, Litwy przedstawia swoje regionalne produkty na Jarmarku Jakubowym w Szczecinie. To już 10. edycja imprezy, która wpisała się na stałe w krajobraz miasta, ale też jest już obowiązkowym punktem dla wielu producentów regionalnych z całego kraju i nie tylko.


Organizatorzy zawsze podkreślają łączność szczecińskiego Jarmarku Jakubowego z odpustem św. Jakuba w parafii katedralnej, wokół której trwa 4-dniowy Jarmark.

- Zmierzamy do tego, żeby uroczystość św. Jakuba była w niedzielę - powiedział ks. Maciej Pliszka, organizator Jarmarku Jakubowego. - Być może też będzie sytuacja, w której Jarmark będzie zaczynał się uroczystością św. Jakuba, bo akurat tak wypadnie w kalendarzu.

W tym roku uroczystości odpustowe przypadają w środę, a od niedzieli do odpustu przygotowują Rekolekcje Jakubowe.

- Jest weekend, bawimy się, świętujemy, rozważamy też, bo od niedzieli trwają Rekolekcje Jakubowe. Finałem tego i duchowym dojściem będzie 25 lipca i wspomnienie św. Jakuba. W tym miejscu uroczystość, w tym miejscu sanktuarium, bo taka idea nam przyświecała, żeby to miejsce w czasie dni Jakubowych stało się sanktuarium Szczecina i myślę, że w dużej mierze tak jest - uważa ks. Pliszka.

W tym roku na Jarmarku tradycyjnie obok stoisk z miodami, serami, wędlinami, inną naturalną żywnością, było też rękodzieło, ale także część kulturalna z koncertami czy inscenizacjami oraz spektaklami.

Uroczysta Msza św. odpustowa odbędzie się w środę o 18 w Bazylice Archikatedralnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem