Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

W Sejmie gorąca dyskusja nad uchwałą ws. uczczenia 100. rocznicy objawień fatimskich

2017-04-05 17:19

lk / Warszawa / KAI

Artur Stelmasiak

W Sejmie obyła się dziś gorąca dyskusja nad uchwałą ws. uczczenia 100. rocznicy objawień fatimskich. - Obchody stulecia objawień fatimskich to nie tylko wspomnienie historyczne, ale okazja do głoszenia wezwania Matki Bożej – mówili posłowie PiS. Z kolei opozycja wytykała, że nie można sankcjonować wiary uchwałami i wikłać Kościoła w politykę.

Przyjęcie uchwały zarekomendowała w marcu sejmowa komisja kultury i środków przekazu. Tekst uchwały poparli m.in. Anna Sobecka (sprawozdawca projektu), wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński, b. szef "Solidarności" Janusz Śniadek, czy Robert Telus, członek parlamentarnego zespołu sympatyków ruchów katolickich.

W trakcie dzisiejszej debaty na sali plenarnej Anna Sobecka przypomniała okoliczności, jakie doprowadziły do ukazania się Matki Bożej trójce portugalskich pastuszków z Fatimy. Podczas sześciu objawień przekazane zostały trzy tajemnice fatimskie. Matka Boża przepowiedziała w nich największe wydarzenia XX wieku, w tym dotyczące Rosji, „wybuchu II wojny światowej, prześladowań Kościoła katolickiego, upadku systemu komunistycznego i zamachu na życie Ojca Świętego Jana Pawła II”.

Sobecka zaznaczyła, że trzeba mieć świadomość, iż zamach ten, „zorganizowany przez ateistyczne siły walczące z Bogiem i Kościołem katolickim, nastąpił w dniu 13 maja 1981 roku, a więc dokładnie w rocznicę pierwszego objawienia się Matki Bożej w Fatimie”.

Reklama

Jak dodała, cudowne ocalenie papieża jest kolejnym potwierdzeniem prawdziwości i aktualności fatimskiego orędzia. Cytowała Jana Pawła II, który wskazywał, że „współczesny świat znajduje się na krawędzi czasu, a orędzie fatimskie może nam ukazać drogę w bezpieczną przyszłość”, jest ściśle związane z przeznaczeniem Kościoła i ludzkości, i musi być podejmowane z pokolenia na pokolenie.

Zdaniem Sobeckiej, te słowa papieża Polaka potwierdzają, jak ważne jest upamiętnienie 100. rocznicy objawień fatimskich. Stwierdziła, że wyrazem obecnego kryzysu wiary w Europie jest upadek moralny, wyrażający się w braku szacunku dla życia, w masowym mordowaniu nienarodzonych dzieci, eutanazji, w antykoncepcji, pladze rozwodów, narkomanii i tym podobnym”.

Odrzucanie zaś chrześcijańskiego systemu wartości „prowadzi zawsze do zabójczego totalitaryzmu władzy, a ostatecznie do samozniszczenia”. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie tychże wartości, o czym jest mowa choćby w ustawie o radiofonii i telewizji.

„Obchody stulecia objawień fatimskich to nie tylko wspomnienie historyczne, ale przede wszystkim okazja do głoszenia wezwania Matki Bożej w Fatimie, której orędzie nadal wywiera dobroczynny wpływ na współczesność i przyszłość drogi Kościoła oraz historii ludzkości” – podsumowała Sobecka.

"W sposób niezwykle dramatyczny, poprzez przekazanie trzyczęściowej tajemnicy oraz spektakularny cud słońca, Matka Boża przypomniała ewangeliczną prawdę, że ludziom do szczęścia, tak naprawdę, potrzebny jest tylko Wszechmocny Bóg, który stworzył nas dla siebie i pragnie podzielić się z nami pełnią szczęścia" - stwierdza tekst projektu.

W opinii posłów, którzy podpisali się pod projektem uchwały, rzadko które wydarzenie religijne odegrało tak ważną rolę w dziejach Kościoła, a nawet całego świata, jak objawienia fatimskie.

"Mając również na względzie obecną sytuację geopolityczną Polski przesłanie fatimskie nabiera dla naszej Ojczyzny szczególnego znaczenia" - podkreślono w tekście.

"Z powodu wagi i doniosłości orędzia z 1917 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, przekonany o jego szczególnym znaczeniu, pragnie uczcić objawienia fatimskie w ich setną rocznicę" - podsumowują w projekcie wnioskodawcy.

Barbara Bubula w imieniu klubu PiS przypomniała, że w czasach komunizmu wielotysięczne i systematyczne uczestnictwo w nabożeństwach fatimskich stworzyło mocny fundament pod wolnościową i solidarnościową tożsamość Polaków, czego ona sama doświadczyła w rodzinnych nowohuckich Bieńczycach. Także w rocznicę pierwszego objawienia – mówiła – 13 maja 1982 kilkadziesiąt metrów od tamtejszego kościoła zastrzelony został przez esbeka szkolny kolega posłanki Bogdan Włosik.

Bubula zgłosiła ponadto poprawkę wykreślającą słowa „sytuację geopolityczną Polski” i zastąpienie ich słowami „mają one także istotny wymiar dla naszej Ojczyzny”.

Projekt uchwały spotkał się z ostrą krytyką posłów opozycji. Wojciech Król z PO zacytował słowa ks. Józefa Tischnera „Pobożność jest ważna, ale rozumu nie zastąpi”. – Nie zastępujcie rozumu bigoterią. Uchwała dla niewierzących oczywiście nie ma znaczenia, ale wierzących może obrażać. Nie sankcjonuje się wiary uchwałami. Nie wikła się Matki Boskiej w geopolityczną sytuację Polski, jak możemy przeczytać w uchwale – mówił.

Według Krzysztofa Mieszkowskiego z Nowoczesnej, proponowana uchwała łamie art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, w którym jest mowa, że władze Rzeczpospolitej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. - Uchwała narusza też art. 1 Konkordatu – dodał, cytując zapis artykułu z umowy między Rzeczpospolitą a Stolicą Apostolską o tym, że „Państwo i Kościół katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne (...)”.

Krystian Jarubas z PSL zaznaczył, że choć sam należy do tych, dla których orędzie jest bardzo ważne, to jednak jego zdaniem intencje posłów PiS co do podjęcia uchwały są „niezrozumiałe i przewrotne”. – Nie po raz pierwszy bowiem PiS wykorzystuje Kościół i religię dla swoich politycznych celów – powiedział.

„Pamiętajcie, że tak jak Polska to nie PiS, tak Kościół jest nie pisowski, tylko katolicki. Za to, że próbujecie wikłać go w politykę, wielu z was być może będzie smażyć się w piekle” – mówił Jarubas do posłów Prawa i Sprawiedliwości.

Przeciwny przyjęciu uchwały był ponadto Stefan Niesiołowski z koła poselskiego Europejscy Demokracji, z kolei za - Robert Winnicki z Ruchu Narodowego.

W serii pytań do posła-sprawozdawcy Paweł Bańkowski prosił o wyjaśnienie Annę Sobecką, czy parlamenty innych krajów, w tym Portugalii, podjęły podobną uchwałę, skoro – jak zapisano w projekcie uchwały – jej przyjęcie „będzie wymownym aktem, nadającym międzynarodową rangę temu wydarzeniu”. Nie usłyszał jednak odpowiedzi.

W czym pomoże nam przyjęcie tej uchwały? Mylimy sejm z episkopatem” – pytała z kolei Małgorzata Pępek (PO).

Antoni Duda (PiS) uznał, że uchwała to dobra inicjatywa, choć posłowie opozycji próbują ośmieszyć, a nawet upolitycznić tę inicjatywę. - Nie wiem, jak uchwała może obrażać osoby niewierzące. Skoro oni w to nie wierzą, to jest to dla nich obojętne – stwierdził.

Maciej Masłowski (Kukiz `15) powiedział, że kiedy polityka idzie w parze z religią, to „nie zawsze jest dobrze”, a bardziej traci na tym religia.

Anna Sobecka odpowiadając na pytania podkreśliła, że upamiętnienie rocznicy objawień fatimskich poprzez uchwałę nie zostało przygotowane dla celów propagandowych lub dla podkreślenia swojej wiary i światopoglądu. – Czynimy to dlatego, bowiem nie co dzień zdarza się setna rocznica objawień fatimskich, która wywiera dobroczynny wpływ na współczesność i przyszłość historii ludzkości – zaznaczyła.

„Uważam, że absolutną nieznajomością sprawy i prawa jest mówienie, iż uchwała jest niezgodna z Konstytucją i Konkordatem” – odpowiedziała z kolei posłom opozycji. Powołała się przy tym na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że uchwał nie można kontrolować, bo nie są źródłem obowiązującego w Polsce prawa.

„Objawienia fatimskie są faktem, uznanym przez Kościół i są faktem historycznym. Nie zmieniają one jednak doktryny Kościoła. Służą pogłębieniu refleksji nad treścią objawień” – mówiła dalej Sobecka.

Dodała, że w Polsce każdy obywatel cieszy się wolnością, w tym wolnością wyznania, także posłowie. – Państwo z Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, co niektórzy z PSL oczywiście mają prawo do odrębnego zdania. Każdy jest wolny – powiedziała Anna Sobecka.

Sejm będzie głosował nad uchwałą (wraz z zaproponowaną poprawką) w piątek, podczas porannego bloku głosowań.

Tagi:
Fatima sejm objawienia maryjne 100‑lecie objawień fatimskich

Podkreślić znaczenie

2017-10-25 12:06

Anna Zboch
Edycja małopolska 44/2017, str. 5

M. Surman UG Ostrów
W role Łucji, Hiacynty i Franciszka wcielili się uczniowie ostrowskiej podstawówki

Aktorzy-amatorzy z podropczyckiego Ostrowa przypomnieli wydarzenia z Fatimy. Na scenie, którą był miejski stadion, wystąpiło ponad 50 osób w różnym wieku. – Chcemy poprzez to misterium przybliżyć nie tylko objawienia Maryjne, ale także Jej przepowiednie. To czas, kiedy trzeba podkreślić ich znaczenie. My skupiliśmy się na wydarzeniach mniej znanych, które warto poznać – wyjaśnia ks. Józef Makowski, reżyser misterium.

Na potrzeby spektaklu powstała specjalna scenografia. Były więc domy, kościół, bryczka i wizja piekła. Ogromne wrażenie na licznie zgromadzonej publiczności zrobiła scena przedstawiająca spełnienie trzeciej tajemnicy fatimskiej, czyli zamachu na św. Jana Pawła II. – Dzięki naszym aktorom poczułam się, jakbym 13 maja 1981 r. stała na Placu św. Piotra i była świadkiem zamachu na naszego wielkiego Polaka – mówiła, nie kryjąc łez pani Krystyna. Z kolei Michał dodał: – Przyznam się, że do tej pory wiedziałem tylko, iż Matka Boża ukazywała się przez kilka miesięcy Hiacyncie, Franciszkowi i Łucji i prosiła o odmawianie Różańca. I to chyba tyle. Dzięki temu misterium na pewno poczytam więcej o cudzie słońca i objawieniach Maryi.

W spektaklu zagrali zarówno uczniowie szkoły podstawowej, osoby pracujące, jak i emeryci. Dla każdego z nich, jak zapewniają, było to ogromne przeżycie. – Zagrałam Łucję. To było duże wyzwanie, bo nigdy wcześniej nie występowałam na scenie, ale myślę, że wszystko poszło dobrze – zapewnia Marta. Pan Robert wcielił się w postać św. Jana Pawła II i nie krył, że bardzo się stresował. – Gdyby nie ks. Józef, pewnie byśmy nie dali rady tego zrobić – przyznaje odtwórca roli polskiego Papieża. I dodaje: – Cały wysiłek, poświęcenie i stres wynagrodziła nam publiczność.

Spektakl plenerowy „Fatima” to było kolejne misterium przygotowane przez ostrowian. Poprzednie dotyczyło Męki Pańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Pomiędzy 56. a 70. rokiem

2018-05-27 19:06

Kamil Krasowski

Wydarzenia Zielonogórskie, czyli wystąpienie 30 maja 1960 r. ok. 5 tys. zielonogórzan przeciwko milicji w obronie tamtejszego Domu Katolickiego, który ówczesne władze chciały zlikwidować to jeden z największych protestów, jakie miały miejsce pomiędzy Poznańskim Czerwcem 1956 r. a grudniem 1970 r. na Wybrzeżu. 27 maja w Zielonej Górze z udziałem Prezydenta RP Andrzeja Dudy odbyły się obchody 58. rocznicy tego wydarzenia.

Karolina Krasowska

W obchodach 58. rocznicy Wydarzeń Zielonogórskich uczestniczył Prezydent RP Andrzej Duda, co podniosło rangę uroczystości. Zgodnie z planem Prezydent złożył wieniec na grobie śp. ks. Kazimierza Michalskiego oraz wręczył odznaczenia państwowe zasłużonym mieszkańcom województwa lubuskiego, w tym uczestnikom tamtych wydarzeń. W okolicznościowym przemówieniu wyjaśnił dlaczego w Polsce tak mało wie się na temat wydarzeń z ostatnich dni maja 1960 r. – Tutaj miało nie być Rzeczypospolitej Polskiej. Tutaj miało nie być wiary. Tutaj miało nie być Kościoła. Tutaj miała być tylko ideologia socjalistyczna, wiara w Lenina i tego typu „wartości”. Czyli tutaj miał żyć wyjałowiony człowiek, którego wydarto i któremu siłą wpajano ideologię, z którą z reguły nie miał nic wspólnego. To właśnie dlatego milczano o tamtych wydarzeniach, bo one stanowiły zaprzeczenie tego wszystkiego, co przez 15 lat władza komunistyczna z całym swoim aparatem represji i propagandy usiłowała na mieszkańcach tych ziem wycisnąć - odejście od tradycji, od pamięci, od wiary tak mocno przecież i odwiecznie wpisanej w Polskę i w polskość. Nie udało się. Dzięki Bogu, dzięki wam, dzięki waszym pradziadkom, dziadkom, ojcom – nie udało się. Nie udało się wydrzeć tego, co tak polskie i co tak naprawdę w wielkim stopniu o Polsce stanowi – mówił na rynku w Zielonej Górze Andrzej Duda. – 5 tys. ludzi w 50-tysięcznym mieście. To 10 procent całej społeczności przyszło po to, żeby stanąć w obronie Domu Katolickiego, po to, żeby powiedzieć: „nie zgadzamy się”, żebyście nam zabierali tą resztkę godności, która jeszcze nam została. A przecież wiedzieli na jakim świecie żyją, w jakich okolicznościach i co grozi za podniesienie ręki na władzę ludową. A jednak byli tak zdesperowani, że odważyli się ją podnieść - dla wiary i dla poczucia wspólnoty, dla wartości i dlatego, żeby nie dać sobie odebrać tej absolutnej resztki wolności. Jakże silnie dzięki temu co się wtedy wydarzyło razem zakorzeniliście się Państwo tutaj, jakże właśnie dzięki takim aktom, jak ten – brew propagandzie i mimo niej – uczyniliście tą ziemię na powrót polską. Dla Polski żeście to zrobili. Był to najpotężniejszy protest od 56 roku aż do 70. Kolejny kamień na drodze do solidarności i do wolności, jakże potrzebnej tutaj, na Ziemiach Zachodnich – kontynuował prezydent.

Podczas uroczystej Mszy św. w zielonogórskiej konkatedrze biskup zielonogórsko-gorzowski Tadeusz Lityński wypowiedział słowa przeprosin – najpierw wobec śp. ks. Kazimierza Michalskiego, którego grób znajduje się przy konkatedrze oraz wobec obecnych w kościele członków jego rodziny. – Choć do samego końca pozostał wierny Kościołowi i do samego końca był broniony przez Sługę Bożego bp. Wilhelma Plutę, to jednak tę wierność przypłacił swoim czasem wygnania, szykanami i więzieniem – mówił bp Lityński. Biskup przeprosił także za to, że znaleźli się tacy mieszkańcy tego miasta i że doszło do takich działań ówczesnych władz, które zadały tyle cierpienia kapłanowi. Podziękował za niezłomną postawę ks. Michalskiego wierności Ewangelii i za jego świadectwo wielkiego patriotyzmu, wrażliwość serca i niesienie pomocy tym, którzy byli w potrzebie duchowej i materialnej.

Historyk Marek Budniak podkreśla jak ściśle wspomniane wydarzenia były związane z osobą śp. ks. Kazimierza Michalskiego, proboszcza zielonogórskiej parafii pw. św. Jadwigi oraz budynkiem Domu Katolickiego, w którego obronie stanęli mieszkańcy. – Mówimy o budynku na pl. Powstańców Wielkopolskich, w którym obecnie znajduje się Filharmonia. W tamtych latach odbywała się tu katecheza, były spektakle teatralne. To były lata początków Filharmonii Zielonogórskiej, która wówczas też tam koncertowała. Funkcjonowała tam również stołówka Caritas. I naraz ks. Michalski miał to oddać. Nie chciał tego zrobić, bo było mu to potrzebne. Ostatecznie doszło do tego, że użyto siło, aby budynek Kościołowi odebrać – wyjaśnia Marek Budniak. – Doszło do starć. Na szczęście nie było ofiar. Szacuje się, że w kulminacyjnym momencie w starciach z milicją brało udział ok. 5 tys. osób. Wystąpienie spacyfikowały dopiero oddziały ZOMO z Poznania. Zatrzymano ponad 300 osób, skazanych zostało ok. 200. Wyroki były bardzo surowe – mówi historyk i dodaje, że Wydarzenia Zielonogórskie to były największe wydarzenia w obronie niezawisłości i niezależności Polaków oraz walki o wolność pomiędzy 56. a 70. rokiem. Dlatego trzeba o nich mówić, trzeba je pokazywać i wpisywać w podręczniki, co jest naszym zadaniem. Istnieją także plany, aby w 2020 r. w 60. rocznicę wydarzeń pomiędzy kościołem Matki Bożej Częstochowskiej a zielonogórską filharmonią stanął pomnik śp. ks. Kazimierza Michalskiego.

W programie tegorocznych obchodów odbyły się także: 2. Bieg Wydarzeń Zielonogórskich, widowisko plenerowe „Drogi do Wolności” w reżyserii Roberta Czechowskiego, dyrektora Teatru Lubuskiego w Zielonej Górze oraz zwiedzanie wystawy „Wrastanie. Ziemie Zachodnie i Północne. Początek”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

30. lat Święta Matki w Jeleniej Górze-Cieplicach

2018-05-27 21:03

Ks. Piotr Nowosielski

Parafia Matki Bożej Miłosierdzia w Jeleniej Górze-Cieplicach, po raz 30. zorganizowała obchód Święta Matki. Dwudniowe wydarzenia, dają czas na modlitwę, refleksję i radość podczas festynu rodzinnego, z daru naszych matek.

Ks. Piotr Nowosielski

Również w bieżącym roku, Święto Matki zgromadziło wielu niezwykłych gości. Zaproszeni zostali m.in.: ludzie nauki, filmu, świata medycyny, sportu i muzyki. O bogactwie wydarzeń świadczy program na stronie internetowej poświęconej temu świętu (www.swietomatki.pl).

- Trzeba dziękować Panu Bogu, że człowiek w tym natłoku zajęć może uporządkować jakoś różne rzeczy i że nie jesteśmy sami, Święto Matki, jest dowodem na to, że kiedy życie społeczne trochę idzie na bok, kiedy pojawia się egoizm, kiedy niektórzy myślą tylko o sobie, można jeszcze coś zrobić. Ale idea musi być czysta, bezinteresowna – mówi ks. prał. Józef Stec, inicjator tego parafialnego święta - Od trzydziestu już lat, w trosce o przyszłość wspólnego życia w rodzinach, organizujemy to wychowawcze Święto Matki z pomocą dużej grupy aktywnych ludzi - dodaje.  

W programie tegorocznego Święta Matki, jako pierwsza wymieniona była pielgrzymka 20 maja (niedziela) na Jasną Górę i udział o godz. 21.00 w Apelu Jasnogórskim..

Zobacz zdjęcia: 30. lat Święta Matki w Jeleniej Górze-Cieplicach

Kolejnym dniem związanym z tym Świętem, był 26 maja (sobota), zaplanowany jako poświęcony w części sprawom naukowym, ale powiązanym z występami artystycznymi przedszkolaków i młodzieży szkolnej, a następnie jako Koncert Pieśni Patriotycznych „Historia – Pamięć – Tożsamość”, którego wykonawcami były zaproszone chóry i zespoły z solistami.

Główne uroczystości odbyły się w niedzielę, 27 maja i rozpoczął je Marsz Niepodległości, w którym od rynku miejskiego do kościoła, przemaszerowali uczestnicy wydarzenia. Wśród nich znaleźli się m.in.: przedszkolaki i dzieci szkolne z rodzinami, zaproszone orkiestry dęte z gminy Tryńcza i Kopalni Węgla Kamiennego Katowice Murcki-Staszic, kombatanci, sybiracy, weterani misji ONZ, Grupa gimnastyczna, taneczna i pokazowa Mażonetki z Trynieckiego Centrum Kultury, Straż Grobowa „Turki” z Tryńczy, i Gwardia Matki Bożej Miłosierdzia z Cieplic. Te dwie ostatnie formacje zaprezentowały się w mustrze paradnej, a ponadto Gwardia Matki Bożej z Cieplic, zatańczyła wraz ze swymi małżonkami poloneza.

List gratulacyjny, przysłała także do organizatorów i uczestników, Pierwsza Dama RP Agata Kornhauser-Duda. Odczytała go, obecna na uroczystości wiceminister Marzena Machałek

Uczestników spotkania, powitał w imieniu proboszcza ks. dr Tomasz Biszko, zapraszając do wspólnej dziękczynnej modlitwy.

Jubileuszowej Eucharystii, przewodniczył bp Antoni Długosz z Częstochowy.

- Każdy dziś wspomina swoje matki. Matka zazwyczaj bierze na siebie najwięcej obowiązków w rodzinie, oczywiście nie umniejszając niczego ojcom – mówił w homilii bp Długosz - Nie jest też łatwo żyć, kiedy to serce matki przestaje bić. Ale wtedy staje przed nami Pan Jezus i mówi: nie martwcie się, przypomnijcie sobie Mój testament. To właśnie przed śmiercią na krzyżu myślę o was. Kiedy moja Matka, cenny skarb Mojego życia stoi pod krzyżem, współuczestnicząc w cierpieniu ze Mną, wskazuję na nią i mówię do was: Niech Ona będzie waszą Matką i stałą towarzyszką życia. W dzisiejszy dzień poświęcony Trójcy Świętej, dziękujemy Chrystusowi, za Matkę. Maryja mówi nam: Jestem z wami.

Nawiązał też do osoby głównego organizatora tego wydarzenia: - Nie jest kwestią przypadku, że ks. dr Józef, eksponuje maryjność. Bo pamiętajmy, że więź z Maryją sprawia, że życie nabiera kolorów. Dziś kiedy obchodzimy w tym miejscu, 30. rocznicę dni poświęconych matce, na pierwszym miejscu dziękujmy za tę Matkę, która wszystko zrozumie i która nawet obejmuje miłością tych, którzy w Jej Syna nie wierzą. Ale do Niej się przytulają i proszą o pomoc. A także dziękujmy za nasze matki, nawet jeśliby ktoś zauważał w ich postawie pewne niekonsekwencje w życiu, to nieważne. Matek nie wybieramy. Ale obok ojców są darem od Boga. Pomyślmy o naszych matkach. Także wszystkim tu obecnym matkom, składam gratulacje za piękny charyzmat macierzyństwa.

- mówił biskup Antoni.

On też dokonał odsłonięcia i poświęcenia 2 tablic pamiątkowych. Jedna z nich dedykowana jest Weteranom Sił Pokojowych ONZ z Polski, Czech, Francji i Słowacji, a druga, jako wotum wdzięczności Matce Bożej za XXX-lecie Święta Matki.

Po Mszy św., odbył także koncert w jego wykonaniu, poświęcony miłości Ojczyzny oraz matkom.

Pod znakiem zapytania stała obecność pomysłodawcy tego wydarzenia, proboszcza parafii, ks. prał. Józefa Steca, który w ostatnim czasie ma kłopoty ze zdrowiem. Pojawił się jednak, aby raz jeszcze przypomnieć istotę tego święta i podziękować za pamięć o nim w modlitwach.

Popołudniowa cześć, obejmowała prezentację orkiestr, występ mażonetek, międzynarodową rowerową paradę retro, oraz bogaty program artystyczny.

Równolegle trwał festyn rodzinny, na który składały się m.in. bloki tematyczne: sportowy, wystawowy, zdrowotny, kulturalny, prezentacji różnych firm i usług, miasteczko zabaw dla dzieci i in.

Te i wiele innych niespodzianek czekały na wszystkich, którzy zechcieli odwiedzić to miejsce, aby uczcić i świętować radość z tego, że Pan Bóg dał ludzkości matki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem