Reklama

Ok. 10 tysięcy osób na XII Marszu Świętości Życia

2017-04-04 18:06

ar / Warszawa / KAI

Artur Stelmasiak

Pod hasłem „Tak dla Życia” w niedzielę ulicami Warszawy przeszedł XII Marsz Świętości Życia. Według informacji służb miejskich liczył w tym roku ok. 10 tysięcy osób. Wydarzenie poprzedziły Msze św. w katedrach obu stołecznych diecezji. Marszowi towarzyszyła zbiórka artykułów dla niemowląt, które trafią do Domów Samotnej Matki w Chyliczkach i Zielonce.

- Serdecznie dziękuję wszystkim wspólnotom zaangażowanym w pomoc w jego przygotowanie. Szczególnie pragnę podziękować małżeństwom z Domowego Kościoła oraz Odnowy w Duchu Świętym. Słowo podziękowania kieruję do tych z Księży Proboszczów, którzy poprzez ogłoszenia parafialne zachęcili swoich parafian do udziału w Marszu - czytamy wypowiedź ks. Roberta Wielądka, dyrektora Wydziału Duszpasterstwa Rodzin, opublikowane na stronie internetowej diecezji warszawsko-praskiej.

Podczas tegorocznego Marszu po raz pierwszy została przeprowadzona akcja wsparcia dla Domu Samotnej Matki w Zielonce. W ramach zbiórki przeprowadzonej przez Caritas diecezji udało się zebrać 2292,24 zł. Pieniądze te będą wykorzystane jako wsparcie rozbudowy diecezjalnego Domu Samotnej Matki.

Reklama

Z darów rzeczowych zebrano: żywność (mleko modyfikowane, kaszki, przetwory dla dzieci i innych łącznie 11,6 kg), środki czystości, oliwki, żele, kremy (łącznie 18,60 kg); pampersy (łącznie 40 opakowań dużych i małych).

Po raz pierwszy Marsz Świętości Życia odbył się w Warszawie w 2006 roku. Cztery lata później w jego organizację włączyła się diecezja warszawsko-praska.

Tagi:
marsz Warszawa obrońcy życia

Kraków: Marsz Pamięci

2018-02-16 14:51

Ks. Łukasz Kamykowski, Archidiecezjalny Referent ds. Ekumenii

W tym roku, 13 i 14 marca, przypada 75. rocznica likwidacji krakowskiego getta. W niedzielę 11 marca o godzinie 12.00 odbędzie się Marsz upamiętniający te tragiczne wydarzenia. Jak co roku jego uczestnicy zbiorą się placu Bohaterów Getta i przejdą drogę na teren byłego obozu koncentracyjnego w Płaszowie. Dla większości mieszkańców getta była to droga ku śmierci.


Zapraszam do uczestnictwa w Marszu Pamięci mającym na celu uczczenie ofiar Zagłady, członków społeczności, która przez wieki współtworzyła kulturowe, duchowe i religijne dziedzictwo naszego miasta. W przedwojennym Krakowie była to jedna czwarta jego obywateli. Udział w Marszu będzie także wyrazem solidarności z wszystkimi, którzy pragną tamte wydarzenia zachować w społecznej pamięci, by wspólna przyszłość była budowana na wzajemnym szacunku, porozumieniu i dialogu. Dziś jest to szczególnie potrzebne.

Marsz rozpocznie się częścią oficjalną o godz. 12.00 przed Apteką pod Orłem – Muzeum Pamięci na Placu Bohaterów Getta. Po niej nastąpi przemarsz ulicami Podgórza – Limanowskiego, Wielicką i Jerozolimską – na teren byłego obozu KL Płaszów, gdzie odbędzie się krótka ceremonia połączona z modlitwą za pomordowanych.

Organizatorem Marszu Pamięci jest – wraz z Kancelarią Prezydenta Miasta Krakowa oraz Gminą Wyznaniową Żydowską – Stowarzyszenie Festiwal Kultury Żydowskiej. Więcej informacji na temat Marszu można uzyskać na stronie: http://www.jewishfestival.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo: Lekarz rozpłakał się ze wzruszenia

2018-02-16 11:47

Fragment książki „Cuda dzieją się po cichu. O jasnogórskich cudach i łaskach”

„Amputacja” – krótko powiedział doktor. Kazimiera Wiącek z Lublina podniosła wzrok. „Nie rozumiem. Jak to…”

Piotr Drzewiecki

„Jest porażenie nerwu w lewej nodze, a teraz jeszcze ten zator tętniczy. Tu już nie ma czego leczyć. Amputacja jest konieczna” – powtórzył medyk. Kobieta wróciła do domu, bijąc się z myślami. Jak to, odetną jej nogę?! Co prawda chodzi o kulach, ale wciąż chodzi i ma dwie nogi! Kiedy zadzwonił dzwonek i otworzyła drzwi, odetchnęła z ulgą.

W odwiedziny wpadł zaprzyjaźniony lekarz. On na pewno coś wymyśli. Chciał jej dodać odwagi, ulżyć w cierpieniu. Ale niczego nie wymyślił. „Chyba bez amputacji się nie obejdzie” – powiedział smutno. „Jeśli tak, to ja chcę jechać na Jasną Górę!” – oznajmiła twardo.

Cała rodzina zaoponowała przeciwko takiemu pomysłowi. Śmierć jej grozi w każdej chwili, a ona chce sobie podróże urządzać? Kazimiera postawiła na swoim. W przekonaniu rodziny dopomógł lekarz, który miał nadzieję, że pielgrzymka do Częstochowy przynajmniej doda otuchy jego cierpiącej pacjentce. Nie puścili jej samej. Razem z Kazimierą pojechała jej siostra, siostrzenica i bliska sąsiadka. Od rannego odsłonięcia – w niedzielę 22 czerwca 1980 roku – do zasłonięcia Cudownego Obrazu o godzinie 13 Kazimiera Wiącek bez chwili przerwy modliła się w Kaplicy Matki Bożej razem z towarzyszącymi jej kobietami. Kiedy rozległy się bębny zwiastujące zasłonięcie Obrazu, z twarzą zalaną łzami zwróciła się do siostry: „Popatrz, zasłonili Matkę

Bożą i Ona pozostawiła mnie z kulami!”. Chwilę później poczuła niezwyczajny przypływ siły. Podkurczona, zagrożona amputacją noga rozluźniła się, wyprostowała, a Kazimiera Wiącek odstawiła kule, oparła je o filar i wyprostowana przyłączyła się do kolejki „Na ofiarę”. Tam zdjęła swoje korale i położyła je na ołtarzu.

Przeżycie było tak silne, a wydarzenie tak nieprawdopodobne, że nie przyszło jej do głowy, aby komukolwiek zgłosić swoje uzdrowienia. Na Jasnej Górze pojawiła się dopiero dwa tygodnie później. A wraz z nią znów siostra, siostrzenica i sąsiadka. Złożyły zeznania przed kronikarzem jasnogórskim; Kazimiera do akt dołączyła zaświadczenie od lekarza, który – gdy ją zobaczył bez kul, ze zdrową nogą – zwyczajnie rozpłakał się ze wzruszenia.

Zaświadczenie lekarskie brzmiało: „Od dnia 23 maja 1979 roku wystąpiło porażenie zupełne kończyny dolnej lewej. 9 maja 1979 roku wystąpił zator tętnicy podudzia lewego, co groziło amputacją kończyny. 22 czerwca 1980 roku ustąpiło porażenie”. Kazimiera Wiącek nie miała wątpliwości, za czyją sprawą to porażenie ustąpiło. Zdrowa i ogromnie szczęśliwa przez szereg lat w rocznicę swojego uzdrowienia pielgrzymowała na Jasną Górę do Matki Bożej, by Jej ze wszystkich sił dziękować za tę niezwykłą łaskę, jakiej doznała. A jej kule? Wiszą obok kul Janiny Lach, wskazując przybywającym pielgrzymom, czym jest nagrodzona ufność.

„CUDA DZIEJĄ SIĘ PO CICHU.


O JASNOGÓRSKICH CUDACH I ŁASKACH.”
Autor: Anita Czupryn
Premiera: 26 lutego 2018 r.
Wydawnictwo: Fronda PL. Sp. z o.o.

Przeczytaj także: Cuda dzieją się po cichu. O Jasnogórskich cudach i łaskach

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Berlin: zatrzymano podejrzanego o zabójstwo księdza

2018-02-25 09:34

ts / Berlin (KAI)

Niemiecka policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o zabicie 22 lutego w Berlinie pochodzącego z Konga 54-letniego księdza Alain-Florent Gandoulou, proboszcza francuskojęzycznej parafii katolickiej w stolicy Niemiec. Nie wiadomo dotychczas, co było przyczyną morderstwa.

ChiccoDodiFC/pl.fotolia.com

Według informacji policji berlińskiej 22 lutego w późnych godzinach wieczornych dwaj funkcjonariusze zostali wezwani do domu parafialnego, gdyż – jak zeznali świadkowie - niepokój wzbudziła dochodząca stamtąd głośna kłótnia po francusku dwóch mężczyzn. Na miejscu policjanci znaleziono zwłoki proboszcza. Obdukcja potwierdziła, że został zamordowany z premedytacją. Ksiądz Gandoulou parafią w Berlinie kierował od 2009 roku.

Podobnie jak inne katolickie duszpasterstwa obcojęzyczne, również wspólnota języka francuskiego w stolicy Niemiec należy do archidiecezji berlińskiej. Została utworzona po drugiej wojnie światowej dla stacjonujących tam żołnierzy francuskich oraz ich rodzin. Dziś jej członkowie, to w większości francuskojęzyczni Afrykanie, którzy w Berlinie znaleźli swój nowy dom. Według informacji wspólnoty, w stolicy Niemiec żyje ok. 10 000 Francuzów oraz wiele tysięcy osób z różnych krajów świata, których językiem ojczystym jest francuski. W niedzielę wikariusz generalny archidiecezji, ks. Manfred Kollig, odprawi Mszę św. żałobną we wspólnocie języka francuskiego w intencji zamordowanego proboszcza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem