Reklama

„Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych” na znaczkach pocztowych

2017-03-31 12:13

Anna Wyszyńska


Poczta Polska wydała dwa znaczki tematyczne pn. "Ryngrafy Żołnierzy Wyklętych". Ich bohaterami są słynni żołnierze niepodległościowego podziemia porucznik Franciszek Majewski „Słony” i starszy sierżant Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój”. Ryngrafy mocowane przez wieki na rycerskich pancerzach, były symbolem patriotyzmu i przywiązania do wiary katolickiej, zwykle przedstawiały wizerunek Matki Boskiej Ostrobramskiej lub Częstochowskiej na tle orła w koronie.

Por. Franciszek Majewski „Słony” (1919-1948)

Żołnierz Polskiej Organizacji Zbrojnej, AK ROAK, NZW. W styczniu 1945 r. odznaczony Krzyżem Walecznych. Był dowódcą oddziału Kedywu w Obwodzie Płockim AK, dowódcą Rejonu II ROAK Obwód „Mewa” i dowódcą oddziałów bojowych 11 Grupy Operacyjnej NSZ. 26 września 1948 r. w Węgrzynowie niedaleko Sierpca, w zabudowaniach swej narzeczonej Jadwigi Banaszkiewicz, został otoczony przez grupę operacyjną UB, MO i KBW. Po 6 godzinach samotnej walki, nie chcąc wpaść w ręce wroga odebrał sobie życie.

St. sierż. Mieczysław Dziemieszkiewicz „Rój” (1925-1951)

Reklama

Wiosną 1945 r. wcielony do Ludowego Wojska Polskiego skąd zbiegł. Dołączył do oddziału NSZ-NZW ppor. Mariana Kraśniewskiego „Burzy”, gdzie dowodził drużyną. W sierpniu 1945 r. rozkazem dowódcy NSZ odznaczony Krzyżem Walecznych. Uczestniczył i dowodził wieloma akcjami zbrojnymi przeciwko komunistom. W 1948 r. awansowany do stopnia starszego sierżanta. Był jednym z najzdolniejszych dowódców polowych XVI Okręgu NZW. Poległ w walce z grupą operacyjną KBW i UB w nocy z 13 na 14 kwietnia 1951 r. we wsi Szyszki w powiecie pułtuskim. Wraz z nim zginął Bronisław Gniazdowski „Mazur”.

– Poczta Polska jako Spółka Skarbu Państwa i Narodowy Operator Pocztowy stawia przed sobą określoną misję: chcemy stać na straży pamięci narodowej oraz popularyzować wartości patriotyczne i religijne, tak ważne dla każdego Polaka. Tak się składa, że mamy do tego idealne narzędzie – znaczek pocztowy, który jest jak miniaturowy pomnik wystawiany na cześć naszych bohaterów narodowych – mówi Wiceprezes Poczty Polskiej Wiesław Włodek, odpowiedzialny za obszar filatelistyki.

Na oprawie arkusika zamieszczono napis „nie dajmy zginąć poległym” pochodzący z wiersza Zbigniewa Herberta „Trzy wiersze z pamięci”.

Autorką projektu obu znaczków jest Marzanna Dąbrowska. Znaczki wydrukowano techniką offsetową i suchym tłoczeniem, na papierze fluorescencyjnym, w formacie 40,5 x 40,5 mm, w nakładzie 120.000 sztuk. Arkusz zawiera 2 znaczki + 2 przywieszki.

Tagi:
poczta polska

Poczta Polska wyda specjalny znaczek z podobizną św. o. Pio

2018-06-13 13:21

pgo / Warszawa (KAI)

Ten włoski święty ma wielkie znaczenie dla Polaków: wzmacnia w nas duchowość, ale też poprzez widzialne rzeczy, które się działy m.in. uzdrowienia za jego wstawiennictwem – mówił dziś na konferencji prasowej Wiesław Włodek, wiceprezes zarządu Poczty Polskiej. W Warszawie zaprezentowano dziś znaczek pocztowy „Święty Ojciec Pio”, który w nakładzie 100 tys. trafi do obiegu 16 czerwca.

www.poczta-polska.pl

W ramach obchodów 100. rocznicy otrzymania przez św. o. Pio stygmatów, Krakowska Prowincja Kapucynów przygotowała wiele konferencji, wykładów i czuwań. Z kolei Poczta Polska wprowadzi do obiegu specjalny znaczek pocztowy „Święty Ojciec Pio”.

Najbliższe czuwanie odbędzie się z 16 na 17 czerwca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. – Św. o. Pio to miłosierdzie Boże rozdawał od rana do wieczora, spowiadał od rana do wieczora, był ambasadorem Bożego miłosierdzia – mówi br. Roman Rusek OFMCap. Jak dodaje, na czuwanie będą przewiezione specjalne relikwie św. o. Pio – zakrywająca stygmat rękawica z prawej dłoni oraz zakrwawiona chusta, która zakrywała stygmat w jego boku.

Podczas czuwania o północy Mszy św. będzie przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz. Będzie również można usłyszeć świadectwa uzdrowionych za wstawiennictwem św. o. Pio m.in. ks. Andrzeja Liska z diecezji Tarnowskiej. Gościem specjalnym będzie br. Antonio Belpiede – kapucyn z Prowincji Foggia, do której należał o. Pio.

O. Zdzisław Duma zapowiedział szereg wydarzeń z okazji 10. rocznicy otrzymania stygmatów przez o. Pio. Oprócz łagiewnickiego czuwania, będzie również czuwanie w Polanicy Zdroju w nocy z 18 na 19 sierpnia. W planach jest także kongres dla grup modlitewnych św. o. Pio, a także międzynarodowa pielgrzymka tych grup do San Giovanni Rotondo. Odbędzie się także II Kongres ojca Pio w Gdańsku, którego współorganizatorem jest Muzeum II Wojny Światowej w tym mieście.

Z kolei Poczta Polska w 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, w 460. rocznicę istnienia Poczty Polskiej, 100-lecia otrzymania przez św. o. Pio stygmatów oraz w 50. rocznicę jego śmieci, wyda okolicznościowy znaczek dedykowany św. o. Pio.

Wiesław Włodek, wiceprezes zarządu Poczty Polskiej, zwrócił uwagę, że 4 wielkie postaci: św. Matka Teresa z Kalkuty, św. Jan Paweł II, św. Faustyna oraz św. o. Pio byli ze sobą związani w cudowny sposób. Przypomniał również o spotkaniu papieża Polaka z świętym. – Karol Wojtyła, kiedy spotkał się w 1948 roku z o. Pio zapytał go, który ze stygmatów sprawia mu największy ból. Pomyślał, że ten w boku. O. Pio odpowiedział jednak: ten, o którym nikt nie wie. A tym stygmatem była rana na prawym ramieniu Jezusa, którą miał od niesienia krzyża – mówił.

- Ten włoski święty dla Polaków ma wielkie znaczenie - wzmacnia w nas duchowość, ale też poprzez widzialne rzeczy, które się działy m.in. uzdrowienia za jego wstawiennictwem – dodał.

16 czerwca podczas czuwania w Łagiewnikach specjalny znaczek dedykowany św. o. Pio będzie zaniesiony w darach ołtarza. Tego dnia do obiegu trafi 100 tys. tych znaczków. Na znaczku znajduje się twarz świętego, a w napisie „św. o. Pio” jest umieszczona dłoń z czerwoną kropką, która symbolizuje stygmaty. Autorką projektu znaczka jest artystka Marzena Dąbrowska.

Włodek zapowiedział również wprowadzenie do obiegu w październiku znaczka poświęconego św. Janowi Pawłowi II, w 40. rocznicę wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Zostanie wydana również seria znaczków poświęcona patronom Polski. Na nich znajdzie się m.in. św. Stanisław Kostka oraz św. Andrzej Bobola.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brat Alois z Taizé: aby nastała jedność, każdy Kościół musi coś stracić

2018-06-21 16:40

vaticannews.va / Genewa (KAI)

Komentując papieskie rozważanie podczas ekumenicznej modlitwy w siedzibie Światowej Rady Kościołów, przeor Wspólnoty z Taizé podkreślił potrzebę otwarcia na inne sposoby wyrażania tej samej prawdy wiary.

wikipedia.org

W ekumenicznej modlitwie w Genewie uczestniczył brat Alois, przeor Wspólnoty z Taizé, która swą modlitwą i zaangażowaniem pośród młodych towarzyszy ruchowi ekumenicznemu. W rozmowie z Radiem Watykańskim skomentował papieską koncepcję ekumenizmu jako przedsięwzięcia, w którym trzeba być gotowym na straty. - To wyrażenie zaskakuje, a zarazem dodaje odwagi, abyśmy w tym dążeniu do widzialnej jedności się nie zniechęcali, nawet jeśli nie widzimy jeszcze oczekiwanych przez nas rezultatów – mówił brat Alois. – Te papieskie słowa rozumiem też w innym sensie, który prawdopodobnie nie jest w pełni zgodny z zamysłem Ojca Świętego. A mianowicie, kiedy pracujemy na rzecz ekumenizmu, musimy być gotowi coś stracić. Nie będzie jedności, jeśli czegoś nie stracimy, każdy Kościół. Nie oznacza to, że mamy porzucić nasze tradycje czy wiarę naszych Kościołów. Ale musimy stracić pewne zwyczaje i zgodzić się na to, że te same prawdy wiary mogą być wyrażane na różne sposoby i że nasz sposób wyrażania danej prawdy nie jest jedyny. Bez tej gotowości stracenia czegoś, nie odzyskamy jedności. Zresztą Papież kontynuując swą myśl, odwołał się do Ewangelii, w której Jezus mówi, że ten, kto chce zyskać swe życie, musi je stracić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ks. Adama Drwięgi wspomnienie o Janie Pawle II we Wrocławiu

2018-06-21 22:29

Agnieszka Bugała

Arch. Ośrodka Audiowizualnego we Wrocławiu

- Czas drugiej papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny był bardzo specyficzny. Ciągle jeszcze trwał stan wojenny, może nie tak rygorystyczny jak zaraz po jego wprowadzeniu, ale ciągle jeszcze wielu ludzi przetrzymywano. Kiedy padła decyzja o wizycie Jana Pawła II, wielką niewiadomą było to, jak zachowa się władza. Dla nas we Wrocławiu pierwszym organizacyjnym problemem okazał się wybór miejsca na spotkanie Papieża z wiernymi. Były brane pod uwagę Pola Marsowe i Partynice. Ostatecznie wybrano Partynice, dlatego że teren był większy i lepiej zlokalizowany. Archidiecezja wrocławska, niepodzielona jeszcze w tym czasie, była ogromna. Spodziewano się zatem wielu pielgrzymów. W niedługim czasie kard. Henryk Gulbinowicz zatwierdził projekt ołtarza. Była to figura Chrystusa Zmartwychwstałego z palcami uniesionymi w kształcie litery V oznaczającej Wiktorię, czyli zwycięstwo. Byłem odpowiedzialny za budowę ołtarza, sektorów, organizację służby porządkowej, dlatego bardzo często musiałem spotykać się z władzami miejskimi i milicją. Z przygotowaniami wiązały się też częste wyjazdy do Warszawy na spotkania z władzami centralnymi. W trakcie przygotowań okazało się, że rządzący byli nam przychylni. Kiedy członkowie partii występowali razem, zachowywali się bardziej urzędowo, ale gdy rozmawiałem z każdym z nich indywidualnie, nie robili żadnych problemów. Był rok 1983, a więc dwa lata po zamachu na Ojca Świętego. Wtedy władza bardzo obawiała się tego, że gdyby Papieżowi stało się coś w Ojczyźnie, to właśnie ona odpowiadałaby za to. W świat poszłoby, że polscy komuniści zabili Papieża. Nie mogli na to pozwolić. Oczywiście nie była to pełna współpraca i pomoc. Zdarzały się też takie sytuacje, że „ktoś” rozpuszczał informację, o tym, że jeśli pielgrzym nie ma biletu, wjazdówki, nie zostanie wpuszczony do Wrocławia. Ludzie bali się sytuacji, że zostaną zatrzymani i nie zobaczą Papieża ani na żywo, ani w telewizji. Wtedy na antenie telewizyjnej poprosiłem, by puścić dodatkowo informację, że na rogatkach miasta będzie można nabyć jeszcze bilety parkingowe. Wielu księży dziękowało mi później, mówiąc, że to rozwiało ich wątpliwości. Do końca bowiem nie wiedzieli, czy wyruszyć.

Aby wizyta przebiegła sprawnie, trzeba było wydrukować bilety i zorganizować parkingi (głównie na autostradzie). W tym czasie nie było żadnych wolontariuszy czy komputerów. Kurialne siostry same rozprowadziły ponad milion biletów. Dzień przed pielgrzymką, 20 czerwca, otworzyliśmy sektory, żeby ludzie mogli się w nich gromadzić. Baliśmy się tego, jak zachowa się milicja przy wpuszczaniu wiernych. Na Partynicach utworzono pięć bram wyjściowych. Mogło się tak zdarzyć, że służby rozpoczną bardzo rygorystyczną kontrolę, przez co ludzie nie zdążyliby uczestniczyć w spotkaniu z Papieżem. Bojąc się tego czarnego scenariusza, tuż przed pielgrzymką poleciłem wszystkim proboszczom, by wraz ze swoimi grupami wyruszyli dwie godziny wcześniej niż to było zaplanowane. W efekcie przed przyjazdem Papieża Partynice były napełnione. Ciekawostką jest to, że służby jednej z uczelni badały wcześniej przepustowość ludzi przy pomocy wojska i powiedziały, że opuszczanie tego terenu zajmie co najmniej 5 godzin. Okazało się, że pielgrzymom wystarczyły dwie godziny. Nikogo nie stratowano i nic złego się nie stało. Kilka dni przed przyjazdem Papieża nastąpiło oberwanie chmury i to akurat w części południowej Wrocławia. Baliśmy się niesprzyjających warunków atmosferycznych, tego, że ludzie ugrzęzną w błocie. Na szczęście w dzień pielgrzymki zaświeciło słońce i była piękna pogoda. Wszystko wyparowało. Atmosfera była wspaniała, a ludzie życzliwi. To była bardzo udana pielgrzymka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem