Reklama

Warszawa: kard. Zenon Grocholewski i abp Wacław Depo laureatami nagrody FENIKS 2017

2017-03-30 16:03

mip / Warszawa / KAI

Stowarzyszenie Wydawców Katolickich

Emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej kard. Zenon Grocholewski i metropolita częstochowski abp Wacław Depo to jedni z laureatów tegorocznej nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS. Wręczenie statuetek w szesnastu kategoriach odbędzie się w sobotę 1 kwietnia w warszawskiej katedrze św. Floriana i Michała Archanioła na warszawskiej Pradze.

FENIKSA Głównego otrzymali prof. Stanisław Grygiel oraz Ludmiła Grygiel – małżeństwo zaprzyjaźnione niegdyś z Janem Pawłem II, których świadectwo życia jest dla młodych małżonków symbolem wierności i zawierzenia Bogu.

Złotego FENIKSA otrzymał historyk i teolog ks. dr Edward Staniek. Uhonorowany został za osiągnięcia naukowe na niwie badań nad historią Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem dokonań w obszarze upowszechniania wiedzy z obszarów patrologii, przybliżając współczesnym dokonania Ojców Kościoła.

Pośmiertnie Złotego FENIKSA przyznano ks. prof. Wincentemu Myszorowi. Jak podkreślają członkowie kapituły, nagroda stanowi formę uhonorowania imponującego dorobku naukowego i przekładowego zmarłego przed kilkoma tygodniami ks. prof. Myszora, którego translatorska spuścizna obejmuje m.in. tłumaczenia w języku polskim czołowych publikacji gnostycznych, a także podręczników do nauki języka koptyjskiego.

Reklama

Diamentowego FENIKSA, jako dowód uznania Kapituły dla posługi kapłańskiej i dorobku naukowego z zakresu prawa kanonicznego otrzymał kard. Zenon Grocholewski. Były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej przez kilkanaście lat swojej watykańskiej posługi zarządzał i wyznaczał najważniejsze kierunki w kształceniu nie tylko kadr Kościoła. Czuwał również nad globalnym systemem kształcenia w duchu doktryny katolickiej.

Laureatem FENIKSA Specjalnego jest z kolei metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Autor wielu książek o tematyce religijnej i społecznej jest przewodniczącym Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Komisji Episkopatu Polski. Pełniąc tę funkcję, abp Depo zabiega, aby media katolickie nie uważały się za konkurencyjne wobec siebie, ale by były komplementarne. - Jego serdeczna i ojcowska postawa sprawia, że wydawcy katoliccy zawsze mogą liczyć na jego zrozumienie i wsparcie – czytamy w uzasadnieniu do nagrody.

Specjalną nagrodę otrzymał również właściciel wydawniczy Wydawnictwa "Biały Kruk" Leszek Sosnowski. W swoim zawodowym dorobku ma wieloletnie doświadczenie dziennikarskie, a pierwsze kroki w działalności edytorskiej stawiał przygotowując biuletyny Komitetu Obrony Robotników i Niezależnego Zrzeszenia Studentów, jednocześnie rozpowszechniając wydawnictwa podziemne. Przez kilkanaście lat prowadził największy w Europie krakowski Dyskusyjny Klub Filmowy „Kinematograf”. Jest pomysłodawcą i redaktorem zdecydowanej większości książek kierowanej przez siebie oficyny, w tym 120 publikacji poświęconych Janowi Pawłowi II. Jest również inicjatorem i współautorem jednych z najważniejszych w ostatnich latach na rodzimym rynku książki publikacji poświęconych najnowszej historii naszego państwa, jak „Wygaszanie Polski” czy „Dialogi o naprawie Rzeczypospolitej”.

Nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich przyznane zostały w 16 kategoriach:

Kategoria „literacka” – książka „Ojciec Eliasz. Dzień gniewu”, Michael D. O’Brien (Wydawnictwo AA);

Kategoria „nauki kościelne” - książka „Encyklopedia Aksjologii Pedagogicznej” Praca zbiorowa pod redakcją prof. dr hab. Krystyny Chałas oraz ks. dr hab. Adama Maja (Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne POLWEN);

Kategoria „eseistyka” - książka „Plaga słowików autorstwa Agnieszki Kołakowskiej” (Wydawnictwo Teologii Politycznej);

Kategoria „historia” - książka „Świat Chrystusa. Tom 1” autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego (Wydawnictwo Biały Kruk);

Kategoria „sztuka” - książka „Sztuka polska a Kościół dzisiaj. Analiza sztuki sakralnej w perspektywie Jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski” pod redakcją ks. prof. Witolda Kaweckiego (Narodowe Centrum Kultury); Kategoria „duchowość” – książki „Prace, szkice i notatki Edmunda Bojanowskiego. Inedita. Tom I i II” pod redakcją dra Edwarda Gigilewicza i siostry Marii Opiela oraz „Kompendium edukacyjne Edmunda Bojanowskiego” pod redakcją siostry Marii Opiela (Episteme/Zgromadzenie Sióstr Służebniczek BDNP);

Kategoria „świadectwo” - książka „Ukryta przed światem. Dziennik duszy” autorstwa siostry Wandy Boniszewskiej CSA (Edycja Świętego Pawła);

Kategoria „edytorska” - książka „Ewangelistarz. Złoty Kodeks Gnieźnieński”, praca zbiorowa pod redakcją ks. dra Michała Sołomieniuka (Wydawnictwo M);

Kategoria „książka dla dzieci” - książka „Świetliki miłosierdzia” autorstwa Tadeusza Rucińskiego FSC (Edycja św. Pawła); Kategoria „książka dla młodzieży” - książka „Komiksowe wprowadzenie do filozofii" autorstwa Michaela F. Pattona i Kevina Cannona (Instytut Wydawniczy PAX);

Kategoria „książka autora zagranicznego” - książka „Bóg albo nic autorstwa” Kardynała Roberta Saraha i Nicolasa Diata (Wydawnictwo Sióstr Loretanek);

Kategoria „tłumacz” - książki „Trzy greckie stylistyki i dwa traktaty z okresu Cesarstwa Rzymskiego: O wzniosłości; O stylu politycznym, O stylu prostym; Sztuka retoryczna, Aneks; Sztuka retoryczna, Problemy figuratywne” autorstwa: Pseudo-Longinusa, Pseudo-Arystydesa, Anonymusa Seguerianusa i Apsinesa, w tłumaczeniu Henryka Podbielskiego (Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II) oraz „Melchior Cano. O źródłach teologii” w przekładzie biskupa Juliana Wojtkowskiego (Kuria Archidiecezji Warmińskiej);

Kategoria „seria wydawnicza (dzieła zebrane)” - seria wydawnicza „Polska wiek XX. Historia prawdziwa” autorstwa Joanny Wieliczka-Szarkowej, Jarosława Szarka, Ryszarda Terleckiego i Piotra Szubarczyka (Wydawnictwo AA) oraz seria „Biblioteka Toposu” (Towarzystwo Przyjaciół Sopotu);

Kategoria „publicystyka religijna” - książka „Ostatnie królestwo” autorstwa Bartosza Jastrzębskiego (Wydawnictwo Sic!);

Kategoria „multimedia” - książka z filmem „Żołnierz Niezłomny Kościoła” autorstwa i w reżyserii Jolanty Hajdasz (Hajdasz Production);

Kategoria „muzyka chrześcijańska” – albumy „Dusza w uszach” Michała Kulentego; Współwykonawcy - Krzysztof Herdzin i Polska Orkiestra Radiowa (Polskie Radio) oraz „Symfonia o Bożym Miłosierdziu” autorstwa Pawła Łukaszewskiego (Musica Sacra Edition);

Kapituła przyznała także wyróżnienia w poszczególnych kategoriach:

Kategoria „literacka” – książki „Domowa księga rodzaju” autorstwa Łukasza Nicpana (Wydawnictwo Veda) oraz „Epigonia” autorstwa Wojciecha Wencla (Wydawnictwo Arcana);

Kategoria „nauki kościelne” - książki „Nowa encyklopedia chrześcijaństwa” - praca zbiorowa pod redakcją ks. prof. Henryka Witczyka, (Wydawnictwo Jedność), „Polityka w perspektywie etycznej i religijnej” autorstwa Anieli Dylus (Wydawnictwo UKSW) oraz „Maryja jest piękna” autorstwa o. prof. dra hab. Andrzeja Napiórkowskiego (Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie);

Kategoria „eseistyka” - książki „Kościół katolicki i jego wrogowie. Inne spojrzenie na historię i współczesność” autorstwa Vittorio Messoriego (Wydawnictwo AA) oraz „Uciec z krainy zapomnienia” autorstwa ks. Jacka Grzybowskiego (Wydawnictwo Teologii Politycznej);

Kategoria „historia” - książki „Kronika dziejów Polski 966-2016” autorstwa Joanny Wieliczka-Szarkowej oraz Jarosława Szarka (Wydawnictwo AA) oraz „Wszystko o różańcu, który może wszystko” autorstwa Wincentego Łaszewskiego (Wydawnictwo Fronda);

Kategoria „sztuka” – książki „Chagall. Podróż przez biblię. Nieznane studia i gwasze”, S. Forestier, N. Hazan-Brunet, E. Kuzmina (Wydawnictwo Jedność) oraz „Ikony rosyjskie. Tematy-Arcydzieła”, Natalii Majorowej i Genadija Skokova (Wydawnictwo Arkady);

Kategoria „duchowość” - książki „Kwiatki świętego Charbela. Świadectwa o życiu i świętości Mnicha cudotwórcy” autorstwa s. Hanny Skandar OLM (Wydawnictwo AA) oraz „Świadectwo. Dziennik duchowy, Słowo pouczenia”, Alicja Lenczewska (Wydawnictwo Agape);

Kategoria „świadectwo” - książki „Dariusz Maleo Malejonek. Urodzony, by się nie bać”, Dariusz Malejonek, Magdalena Nierebińska, (Społeczny Instytut Wydawniczy Znak) oraz „Różnica” autorstwa Jacka Hajnosa (RTCK);

Kategoria „edytorska” - książki „Biblia. Nowy Testament. Ilustrowany mozaikami z Bazyliki św. Marka w Wenecji” (Wydawnictwo Jedność), „Skrzypek opętany”, Bolesław Leśmian (Wydawnictwo KUL) oraz „Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości: Słowa Jana Pawła II o Bożym miłosierdziu, Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Słowa Jana Pawła II do młodzieży” pod redakcją Magdaleny Pajkowskiej (Wydawnictwo Sióstr Loretanek);

Kategoria „książka dla dzieci” - książki „Pan Kuleczka Marzenia” autorstwa Wojciecha Widłaka (Wydawnictwo Media Rodzina) oraz seria „Basia” autorstwa Zofii Staneckiej i Marianny Oklejak (Wydawnictwo Egmont Polska);

Kategoria „książka dla młodzieży” - książki „Aczkolwiek – kocham życie” autorstwa Joanny Czapli (Polskie Wydawnictwo Encyklopedyczne POLWEN) oraz „Wyprawa po klucz” autorstwa Małgorzaty Borkowskiej (Dom Wydawniczy Klucz Małgorzata Borkowska);

Kategoria „książka autora zagranicznego” - książki „Święty Franciszek odkłamany. Obrona Serafickiego Ojca przed progresywistycznymi fałszerstwami” autorstwa Guido Vignelliego (Stowarzyszenie Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi) oraz „Benedykt XVI Ostatnie rozmowy” autorstwa Petera Seewalda (Dom Wydawniczy Rafael);

Kategoria „tłumacz” - książki „Amalariusz z Metzu, Dzieła, t. I. Święte obrzędy Kościoła”; Przekład zbiorowy z języka łacińskiego pod redakcją ks. Tadeusza Gaci, ze wstępem ks. Janusza A. Ihnatowicza, przypisami i bibliografią Agnieszki Strycharczuk (Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego);

Kategoria „seria wydawnicza (dzieła wybrane)” - seria „Nowy Komentarz Biblijny”: „Księga Barucha ST XXIV/II” autorstwa Michała Wojciechowskiego; „Pierwsza Księga Machabejska ST XIV (cz.l)” autorstwa ks. Janusza Nawrota; „Druga Księga Kronik ST X (cz.2)” autorstwa ks. Antoniego Troniny (Edycja Świętego Pawła) oraz seria „Monografie i studia z filozofii realistycznej” (Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu);

Kategoria „publicystyka religijna” - książki „Tajemnice Fatimy. Największy sekret XX wieku” autorstwa Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia (Rosikon Press) oraz „Dlaczego chrześcijanie potrzebują Żydów?” autorstwa prof. dra hab. Jana Grosfelda (Wydawnictwo Święty Wojciech);

Kategoria „multimedia” – audiobooki „Adwokat” autorstwa Randy’ego Singera; czyta Krzysztof Gosztyła (Wydawnictwo Święty Wojciech), „Judasz” autorstwa Toski Lee; czyta Gosztyła Krzysztof (Wydawnictwo Święty Wojciech) oraz „Jezus” autorstwa Jamesa Martina; czyta Aleksander Machalica (Wydawnictwo Święty Wojciech), a także książka z filmem „Po drugiej stronie życia” autorstwa Andrzeja Duffeka oraz Jarosława Mańki (Wydawnictwo AA) i „W pustyni i w puszczy. Edukacyjna gra planszowa zintegrowana z internetową platformą wiedzy www.sienkiewicz.promocjaksiazki.pl” autorstwa Wojciecha Rzadka i Anny Stosik (Agencja Promocyjna OKO);

Kategoria „muzyka chrześcijańska” – album „Chorał gregoriański. Kolekcja 13 płyt CD na wszystkie niedziele roku liturgicznego” (Wydawnictwo AA/Wydawnictwo Dębogóra);

***

Laureaci tegorocznych FENIKSÓW ogłoszeni zostali w czwartek 30 marca podczas inauguracji XXIII Targów Wydawców Katolickich. Wręczenie statuetek obędzie się w sobotę 1 kwietnia w warszawskiej katedrze św. Floriana i Michała Archanioła na warszawskiej Pradze.

Nagroda Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS przyznawana jest od blisko dwóch dekad najlepszym publikacjom w dedykowanych - w szerokim znaczeniu - tematyce religijnej, wydawanych w języku polskim na rodzimym rynku książki. FENIKS jest jedynym wyróżnieniem w Polsce skierowanym przede wszystkim do wydawców i autorów literatury religijnej i katolickiej.

Kapituła Nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2017 oceniająca książki wydane w 2016 roku, obradowała pod przewodnictwem filologa, profesora KUL, dr. hab. Krzysztofa Nareckiego. W jej skład wchodzą: dr hab. Marzena Górecka, bp Michał Janocha, ks. prof. Jan Sochoń, poseł Joanna Lichocka, Jan Malicki, ks. Henryk Zieliński, dr hab. Iwona Niewiadomska oraz redaktor Krzysztof Ziemiec.

Tagi:
abp Depo Wacław nagroda

Orły Jana Karskiego trafiły do laueratów

2018-06-25 14:20

Agata Muzyka McBurnes , Warszawa

Po raz dziewiętnasty wręczono prestiżowe Nagrody Orła Jana Karskiego, które w tegorocznej edycji uhonorowały izraelskie Muzeum Bojowników Getta i pośmiertnie generała Władysława Andersa. Uroczystość nagrodowa odbyła się w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

Katarzyna-Zientara-Majewski
Kard. Kazimierz Nycz wręcza Nagrodę przedstawicielce Muzeum Yaarze Galor

Przybyłych powitał metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz, podkreślając nie tylko heroizm postaci patrona Nagrody, legendarnego emisariusza Jana Karskiego, ale także moralny wymiar jego dzieła wojennego, który czyni postać bohatera unikalną.

W podobnym duchu głos zabrał lider krajowej wspólnoty żydowskiej Michael Schudrich, naczelny rabin Polski. Mówił, że Jan Karski był postacią niezwykłą na tragiczny czas wojny, ale też wyjatkową na czas pokoju. Pełną dobroci, otwartości na ludzi i niezwykle skromną. O swoim wojennym bohaterstwie nie chciał wspominać koncentrując się na potrzebie zwalczania aktualnych przejawów nienawiści motywowanych religijne i kulturowo, narodowościowo i etnicznie. Był wielkim przyjacielem Żydów, którzy te uczucia zawsze odwzajemniali i będą polskiego bohatera nosić na zawsze w swej pamięci i modlitwie.

Zobacz zdjęcia: Orły Jana Karskiego trafiły do laueratów

Ambasador Izraela w Polsce Anna Azari wyrażała dumę, że Jan Karski był honorowym obywatelm jej państwa i jest postacią kultową w galerii tych, którzy potrafili się zdobyć na walkę ze zbrodnia Holocaustu. Świadomośćc izraelskich elit jest jednak różna od świadomosci zwykłych ludzi. W wielu pytanych przez nią o Karskiego Izraelczyków wciąż nie wie, kim była ta postać. "Myślę, że trzeba robić wiele z naszej strony, żeby tę historię Karskiego opowiedzieć każdemu dziecku. Mówienie o nim i pamiętanie - i z naszej, i z polskiej strony - jest bardzo ważne" – mówiła. Konkludując, iż na postaci tego wielkiego bohatera, jak na zadnej innej, można budować przyszłość relacji polsko-żydowskich.

W imieniu rodziny Jana Karskiego zwróciła się do zebranych, jego bratanica i córka chrzestna dr Wiesława Kozielewska-Trzaska. Podkreśliła, że nagrody odnoszą się w tym roku do dwóch ogromnie ważnych dla narodu żydowskiego wydarzeń - 75. rocznicy heroicznego Powstania w Getcie Warszawskim i 70. rocznicy proklamowania Państwa Izrael, zaś przyznawane są w czasie trwającego 75-lecia wojennej misji bohatera. Apelowała, aby tegoroczne Orły stały się motywem budowania i ulepszania stosunków polsko-żydowskich.

„Pragnę zacytować mego Stryja, który mawiał, że każdy naród powinien patrzyć we własne lustro zdecydowanie pilniej, niż pouczać innych. Jan Karski patrzył w nasze polskie lustro bardzo uważnie. Tak uważnie , że niekiedy do bólu. Mówił też, że nikt nie może bardziej zaszkodzić Polsce w czasie pokoju, niż antagonizując relacje polsko-żydowskie.

Proszę Was, w Jego imieniu, pamiętajmy o tym. Pamiętajmy w 75. rocznicę wojennej misji Jana Karskiego. Pamiętajmy na co dzień i na przyszłosć, która niech nas zawsze łączy.

I niech Wszechmogący ma nas, Żydów i Polaków, w swojej opiece” – wybrzmiały jej słowa.

Laudację nagrody dla Muzeum Bojowników Getta w kibucu Lochame ha-Geta'ot wygłosi profesor Adam Redzik z Uniwersytetu Warszawskiego. Nagrodzono je za "świadectwo pamięci bojowników walczących w gettach o honor i godność Narodu Żydowskiego". Mówca pzrypomniał, że Muzeum, powstałe w 1950 r., było pierwszym muzeum Holokaustu na świecie. Zaś jego orędownikami byli zamieszkujący kibuc ocaleni powstańcy z getta warszawskiego i wileńskiego oraz byli więźniowie obozów koncentracyjnych, wśród nich kultowe postaci żydowskiego ruchu oporu w okupowanej Polsce: Antek (Icchak) Cukierman i Celina (Cywia) Lubetkin" - uzasadniono. Obecnie miejsce to jest nowoczesną placówką muzealną i edukacyjną, przyjmującą tysiące zwiedzających i uczestników programów edukacyjnych z całego świata.

Odbierając nagrodę w imieniu placówki, jej przedstawicielka Yaara Galor dziękując za wyróżnienie podkreśliła, że celem muzeum jest bycie liderem w edukacji. "Nasza edukacyjna misja to motywowanie uczniów do myślenia i zadawania pytań. Temat dyskusji jest zawsze związany z ludzkimi wyborami, dylematami moralnymi i uniwersalnymi aspektami, które pomogą się uporać z tematem Holokaustu" - powiedziała. Dodawała, że nagroda ustanowiono przez Jana Karskiego i nosząca jego imię będzie dla muzeum zaszczytem i inspiracją.

Laudacja nagrody honorujacej pośmiertnie generała Władysława Andersa za "odwagę wsparcia walki o niepodległe państwo żydowskie"napisana przez Waldemara Piaseckiego, przewododniczącego wykonawczego Towarzystwa Jana Karskiego. była rozważaniem na temat trudnego wyboru, jakiego musiał dokonywać legendarny polski dowódca. Jak przypomniano, Anders po wyprowadzeniu ze Związku Sowieckiego na Bliski Wschód i do Palestyny swojej armii, musiał zmierzyć się z sytuacją, kiedy żołnierze Wojska Polskiego pochodzenia żydowskiego zaczęli wyrażać wolę wstępowania do żydowskich organizacji bojowych i walki o powstanie państwa żydowskiego. W ogromnej większości chcieli opuścić szeregi Armii Andersa honorowo, za zgodą swojego dowódcy, a nie stawiać się w sytuacji dezerterów. Generał stworzył do tego warunki, ryzykując konflikt z brytyjską administracją Mandatu Palestyny" - podkreślono i dodano, że w ten sposób opuściło Armię Andersa trzech tysięcy oficerów i żołnierzy z czego połowa oficjalnie taki zamiar meldując. Żołnierze Andersa wykazali się świetnym wyszkoleniem i walecznością w wojnie obronnej po proklamowaniu państwa Izrael. Szczególnie bliskie więzi połączyły generała z podchorążym Menachemem Beginem (Mieczysławem Biegunem), którego osobiscie zwalniał z przysięgi wojskowej w 1943 r. Begin stał się jednyn z najwybitniejszych bojowników niepodległosciowych, był premierem Izraela, a w 1978 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla. Utrzymywał bliskie relacje z Andersem, aż do jego śmierci.

Orły Jana Karskiego wreczali laureatom kard. Kazimierz Nycz i bp Tadeusz Pieronek. podkreślała, że jest to zaszczyt, z którego ojciec byłby dumny, zwłaszcza, że znał Jana Karskiego. Osobiście wyraziła opinię, że generał Anders na Orła Karskiego zasłużył. „Jest w tej nagrodzie także… przeznaczenie. W tym roku doznaliśmy dużego sporu między Izraelem, Polską i Stanami Zjednoczonymi. I ta nagroda przez to może ma specjalne znaczenie. Pokazuje jaką drogą iść w dialogu i jakim wartościami kierować”. Dodawała, że że zarówno dla niej, jak i dla jej ojca, przyjaźń między narodami polskim i żydowskim zawsze była i jest bardzo ważna. Połaczyła Polskę i Izrael długa historia i nic tego nie może unieważnić.

Kontekst znajomości Andersa i Karskiego znalazł swoje rozwiniecie w prezentacji trzeciego tomu „Manhattan” trylogii biograficznej „Jan Karski. Jedno życie” pióra Waldemara Aktor Witold Kopeć przeczytał fragment dotyczący spotkania generała z emisariuszem w Rzymie w kwietniu czterdziestego szóstego roku. W gorącym czasie poprzedzajacym dyslokację 2 Korpusu z Włoch do Wielkiej Brytanii oraz rodzenia się pomysłów, jak ocalić polskie wojsko od demobilizacji i złozenia broni. Anders miał pomysł, jak Karski mógłby się w tym przydać.

Puentą uroczystosci był koncert Zuzanny Wiśniewskiej i Jana Kondraka.

Wydarzenie było także lekcją patriotyzmu i pamięci narodowej, w którym uczstniczyła młodzież z Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 5 Lublinie Andersa oraz Szkoły Mundurowej im. Generała Władysława Andersa w Chełmie.

Odbywajacego zagraniczną podróż prezydenta RP, sprawującego honorowy patronat na 75-leciem Misji Jana Karskiego, reprezentowała na uroczystości jego doradczyni Zofia Romaszewska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

1050-lecie pierwszego biskupstwa w Polsce z udziałem Metropolity Krakowskiego

2018-06-24 09:53

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Abp Marek Jędraszewski uczestniczył w uroczystych obchodach 1050-lecia archidiecezji poznańskiej. Mszy św., sprawowanej z tej okazji na placu przed bazyliką archikatedralną pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu, przewodniczył i homilię wygłosił Legat Papieski kard. Dominik Duka OP, metropolita praski. Liturgię poprzedziła procesja ulicami miasta z wizerunkiem Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania z kościoła farnego do katedry.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

W skierowanym do zebranych słowie kard. Dominik Duka zwrócił uwagę na fakt, iż zarówno w języku polskim jak i czeskim słowo „chrześcijanin" pochodzi od słowa „chrzest", a nie jak w innych językach europejskich od słowa „Chrystus". Podkreślił jednak, że wyraz „chrześcijanin" nie jest utworzony od chrztu oznaczającego zanurzenie w wodzie, ale od krzyża („crux").

- Dla naszych przodków symbolem Kościoła i cywilizacji chrześcijańskiej był krzyż. (...) Dlatego krzyż jest naszym znakiem! To jest symbol, i to jest więcej niż logo, to jest symbol miłości, wolności, życia i sprawiedliwości. Sprawiedliwości, która chociaż była w Chrystusie podeptana, pokonała wszystkie przeszkody i śmierć w Jego Zmartwychwstaniu.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita praski zaznaczył zarazem, że nasz Bóg, będący źródłem wszelkiego bytu jest także miłością. I to nie rozumianą na sposób współczesny jako uczucie, emocje czy instynkt. Boża miłość jest o wiele głębsza.

- Miłość wychodząca z esencjonalnej płaszczyzny Bożej istoty, jest nie tylko przyczyną naszego istnienia, ale jest bezwarunkową istotą naszego życia.

W dalszych słowach kardynał podkreślił znaczenie rodziny i konieczność jej obrony.

- Bez rodziny nie ma ani rodu, ani narodu, nie ma życia, dlatego nasz kontynent to jest wiara i życie! Tu jest jasny dowód, że współczesne ideologie, które zaprzeczają jedynemu w swoim rodzaju rozumieniu człowieka jako mężczyzny i kobiety, nie są przyszłością, ale są w zaniku.

Legat papieski przypomniał także, że pierwsi chrześcijanie przyjmując chrzest, otrzymywali zarazem sakramenty bierzmowania i Eucharystii.

- I to właśnie te trzy sakramenty i ich przyjęcie w pełnej świadomości i dyspozycji, oznaczają przyszłość Kościoła nie tylko w Poznaniu, nie tylko w Polsce, nie tylko w krajach Wyszehradu, ale i w całej Europie. To jest wielkie zadanie dla Kościoła w XXI wieku, zwrócić tym sakramentom ich miejsce, nie tylko w życiu jednostki, parafii, czy diecezji, ale w ramach całej naszej kultury i cywilizacji.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita praski wspomniał także wielkie postaci ludzi, którzy od początków państwa polskiego odegrali ogromną rolę, w kształtowaniu się polskiej wiary katolickiej: biskupa Jordana, św. Wojciecha, św. Stanisława, Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego oraz św. Jana Pawła II.

Podczas uroczystości odczytane zostało także przesłanie papieża Franciszka, w którym Ojciec św. przypomniał początki państwa polskiego, chrzest w 966 roku oraz ustanowienie pierwszej diecezji w Poznaniu, której biskupem został Jordan. Papież wspomniał także Dobrawę, która sprowadziła ze sobą kapłanów i własnym przykładem chrześcijańskiego życia sprawiała, że Mieszko, jej „co dopiero ochrzczony małżonek uświęcał się przez niewiastę".

Następnie w liście Ojciec św. wyjaśnił, że mianował metropolitę praskiego jako swojego wysłannika na tę uroczystość, ponieważ to właśnie Czechy odegrały kluczową rolę u początków ewangelizacji narodu polskiego.

W krótkiej rozmowie z biurem prasowym archidiecezji krakowskiej abp Marek Jędraszewski podkreślił wagę dzisiejszej uroczystości.

- Dzisiejsza uroczystość 1050-lecia diecezji poznańskiej stawia nas u samych źródeł hierarchii Kościoła katolickiego w Polsce. Jordan to był pierwszy biskup, który przyszedł na polskie ziemie zaledwie dwa lata po przycięciu chrztu. To było sprawą wyjątkową, zwykle trzeba było czekać wiele lat, czasem dziesięciolecia, żeby na ziemiach, które już przyjęły chrzest pojawił się biskup.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że oznaczało to silną pozycję Mieszka I oraz dynamicznie rozwijające się chrześcijaństwo w Polsce skoro Stolica Apostolska skierowała do Polski bpa Jordana. Do Czech bowiem, które jak wiemy przyjęły chrzest dużo wcześniej niż Polska biskup przybył znacznie później.

- Tutaj zaczynało się chrześcijaństwo i tutaj także zaczęły się dzieje, jak to wielokrotnie podkreślał Jan Paweł II, polskiego narodu i polskiej państwowości. Stąd szczególna waga tych dzisiejszych uroczystości, a także liczna obecność polskich biskupów, którzy czują się spadkobiercami tego co się tutaj 1050 lat temu zaczęło.

Następnie abp Jędraszewski wspomniał odbywające się 50 lat temu obchody 1000-lecia diecezji poznańskiej, w których uczestniczył jako kleryk pierwszego roku, a także koronację papieskimi koronami Obrazu Matki Bożej w Cudy Wielmożnej Pani Poznania.

- Trudno było wyobrazić sobie wtedy, że minie 50 lat, a będę tutaj mógł świętować kolejny jubileusz i to jako arcybiskup metropolita krakowski, chociaż moje korzenie są tutaj, urodziłem się w Poznaniu i święcenia przyjmowałem w tej katedrze. I niższe święcenia, subdiakonat, diakonat, prezbiterat i na koniec sakrę biskupią. Stąd wywodzą się moje korzenie także jeśli chodzi o posługę kapłańską i biskupią, korzenie, które sprawiły, że z woli Stolicy Apostolskiej teraz niejako przedłużam misję biskupów krakowskich, misję, która zaczynała się od biskupów pracujących tutaj w Polsce w Poznaniu. Dlatego tutaj jestem i stąd moja wielka radość, że mogę brać udział w tych uroczystościach jubileuszowych.

Metropolita krakowski wyznał także, że najbliższe jego sercu miejsca w katedrze to Kaplica Najświętszego Sakramentu oraz krzyż, który w Poznaniu jest bardzo czczony, a który kiedyś znajdował się na jednej z bram miasta. Arcybiskup wspomniał także miecz, który Mieszko I otrzymał od Ojca św. i według tradycji jest to miecz, którym posługiwał się św. Piotr kiedy chciał bronić Pana Jezusa w Ogrójcu. Nie ma pewności że to ten miecz, ale na podstawie ekspertyz wiemy na pewno, że takich właśnie używali rybacy nad Jeziorem Galilejskim w czasach Chrystusa.

Arcybiskup potwierdził wreszcie, że rzeczywiście w ostatnim czasie pojawia się w miejscach, w których bywał Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek i w tym szczególnym roku 40. rocznicy wyboru kard. Wojtyły na Stolicę Piotrową przypomina jego słowa wypowiedziane przed laty w tych miejscach. A są to: Siedlce, Sandomierz , Święta Góra Gostyńska, Wrocław, a teraz Poznań.

- Tak się składa, że podążam śladami kard. Karola Wojtyły i Jana Pawła II. Myślę, że to jest wspaniałe przygotowanie do uroczystości, jakie będziemy przeżywać 16 października tego roku.

Hierarcha zaznaczył jednak, że do myśli Karola Wojtyły i Jana Pawła II nawiązuje nie tylko w tym roku, ale od lat, co potwierdzić mogą choćby jego dawni studenci.

Metropolita krakowski przypomniał na koniec, że Karol Wojtyła w Poznaniu oficjalnie był 10 razy. Jako papież raz, w 1983 roku, kiedy wspominał początki chrześcijaństwa w Polsce, bpa Jordana, a także abpa Antoniego Baraniaka, którego relikwie znajdują się w podziemiach katedry.

Bazylika archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Poznaniu to najstarsza polska katedra (od 968 roku). Prawdopodobnie to tutaj Mieszko I przyjął chrzest. Obecna budowla pochodzi z XIV/XV wieku, choć częściowo została zrekonstruowana po zniszczeniach II wojny światowej. Katedra w Poznaniu jest miejscem pochówku pierwszych władców Polski, m.in. Mieszka I, Bolesława Chrobrego, Mieszka II i Kazimierza Odnowiciela. W 1962 roku papież Jan XXIII nadał jej tytuł bazyliki mniejszej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Po mistrzostwach pozostaną złe wspomnienia

2018-06-25 15:00

Ślepy los albo inaczej mówiąc przypadek sprawił, że w ostatnim czasie tematem naszych - Polaków - rozmów stał się Senegal, Kolumbia i Japonia. Owszem o Japonii mówiliśmy pewnie wcześniej od czasu do czasu. Tęskniliśmy choćby za ich poziomem rozwoju, szczególnie technologicznego.

Robert Lewandowski/Facebook

Byli nawet tacy politycy, którzy obiecywali nam, że staniemy się drugą Japonią, ale niewielu w to wierzyło, a na pewno możemy powiedzieć, że nic z tego nie wyszło.

Kolumbię i Kolumbijczyków przeciętny Polak utożsamiał i prawdopodobnie nadal utożsamia z kolumbijskimi kartelami narkotykowymi, a najbardziej znanym Kolumbijczykiem pozostaje Pablo Escobar, bo premiowany w 1982 r. Noblem z literatury Gabriel José de la Concordia García Márquez ma na bank mniejszą rozpoznawalność nad Wisłą.

Senegal z kolei – chyba się nie mylę - nie interesował nas absolutnie nigdy. Przeciętny Polak, w tym ja, nie miał żadnego powodu aby o Senegalu myśleć i mówić, chyba, że przy okazji skojarzeń z rajdem Paryż - Dakar. Mówiąc nieco brutalnie. Do tej pory Senegal był dla większości z nas zupełną egzotyką. Teraz mamy okazję i powód aby o Senegalu, Kolumbii i Japonii mówić częściej, bo drużyny z tych państw były – Japonia jeszcze będzie - rywalami naszej reprezentacji w grupie na piłkarskich mistrzostwa świata w Rosji. Połączyła nas piłka. Zrealizowało się hasło pod którym od jakiegoś czasu występuje Polski Związek Piłki Nożnej.

Zacząłem pisać ten tekst jeszcze przed meczem z Kolumbią. Dla wszystkich było już jasne, że Senegal nie zapisze się w pamięci Polaków tak samo jak równie egzotyczne w swoim czasie Haiti z którymi na Mundialu w NRF w 1974 r. wygraliśmy 7:0 czy choćby Peru, które nasza reprezentacji pokonała osiem lat później także wysoko. Z Senegalem po 2018 r. związane będą złe wspomnienia, bo przegraliśmy i to z jedną ze słabszych drużyn turnieju. Przegraliśmy także z Kolumbią. Na pewno jest to drużyna lepsza od pierwszego przeciwnika, ale na to, że zdobędzie mistrzostwo świata bałbym się postawić nawet małe pieniądze. Po laniu, które spuścili nam Rodriguez, Falcao, Cuadrado i spółka dla wielu kibiców sama myśl o Kolumbii na długo będzie się wiązała z bolesnymi wspomnieniami. Został jeszcze mecz z Japonią, ale nie spodziewałbym się, że w spadku po nim zostanie w naszych głowach przekonanie, że może Japończycy mają wspaniała technologię, ale w piłkę potrafią kopać lepiej nasi nad Wisłą.

Chcę docenić, że po meczu z Kolumbią i trener i zawodnicy mówili szczerze. Nawet nie to, że Kolumbia była lepsza – bo była, ale że my nie tyle, że nie trafiliśmy z formą, ale, że po prostu piłkarsko jesteśmy o wiele, wiele słabsi. Tego się nie dało ukryć. To po prostu było widać, słuchać i czuć. Mam tylko jedną pretensję i to wielką. Po co było tak bardzo podgrzewać atmosferę, pompować balon nadziei, roztaczać wizję sukcesu, prężyć muskuły skoro kto jak kto, ale oni na pewno wiedzieli o tym wcześniej? Czy nie uczciwiej byłoby od czasu do czasu studzić co bardziej rozpalone głowy. Może byłyby straty w audience, ale i rozczarowanie mniejsze. Naród byłby zdrowszy. Rozumiem też, że większe zainteresowanie ludu było atutem przy podpisywaniu kontraktu reklamowego. Szkopuł w tym, że w istocie jego płatnikami tych kontraktów były miliony Kowalskich i Nowaków, którzy przez długie miesiące dali się robić, bo świadomie byli robieni w konia. „Wydaliśmy” tę kasę, bo mieliśmy nadzieję. Mieliśmy nadzieję, bo siłą nam wmówiono, że powinniśmy ją mieć. Krótko: Orżnięto nas na grube miliony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem