Reklama

Zostało 7 dni na złożenie podpisu w obronie tożsamości małżeństwa i rodziny

2017-03-27 19:11

ar / Warszawa / KAI

Christin Lola/fotolia.com

W sumie mamy ok. 700 tys. podpisów. Może się okazać, że każdy głos będzie miał znaczenie - powiedział KAI Jan Urmański, koordynator Komitetu Krajowego Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej "Mama, Tata i Dzieci". Został dokładnie tydzień na poparcie inicjatywy, której celem jest uniemożliwienie wykorzystywania prawa unijnego do kwestionowania naturalnej tożsamości małżeństwa i rodziny.

- Chociaż Unia Europejskie nie ma takich kompetencji, to zmiany w prawie rodzinnym promowane są przez różne inicjatywy, by uznać za równoprawne związki osób tej samej płci i adopcję dzieci przez takie pary - powiedział KAI Aleksander Stępkowski, prezes zarządu Instytutu Ordo Iuris i członek Komitetu Obywatelskiego Inicjatywy „Mama Tata i Dzieci".

Jak zauważył, urzędnicy unijni mają świadomość, że kwestie dotyczące małżeństw i rodziny pozostają w jurysdykcji państw członkowskich, jednak w oparciu o zasadę swobodnego przepływu osób oraz prawo antydyskryminacyjne szukają sposobu, by zmusić do kapitulacji państwa broniące normalności w prawie rodzinnym. - Dlatego tak ważne jest, by w prawie europejskim znalazły się wyraźne gwarancje uniemożliwiające unijnym instytucjom posługiwanie się prawem europejskim jako instrumentem służącym podważaniu autonomii krajowych porządków prawnych w obszarze prawa rodzinnego - podkreślił Stępkowski.

Europejskie organizacje broniące rodziny zarejestrowały Europejską Inicjatywę Obywatelską (EIO) „Mama Tata i dzieci", która postuluje, by na potrzeby prawa europejskiego, pod pojęciem małżeństwa rozumiano jedynie to, co każde z państw członkowskich może uznać jako małżeństwo, czyli związek kobiety i mężczyzny. Jednocześnie w projekcie wyraźnie zastrzeżono, że instytucje UE żadnym swoim działaniem nie mogą wywierać jakiejkolwiek presji na kraje członkowskie, w celu zmiany sposobu pojmowania małżeństwa i rodziny na gruncie prawa krajowego.

Reklama

Polska jest niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o zbiórkę podpisów (ok. 165 tys. podpisów), choć w stosunku do liczby ludności imponujący wynik osiągnęli Słowacy (81 tys.) oraz Litwini (51 tys.).

- W sumie mamy ok. 700 tys. podpisów, ostatnie dni wysiłku przy realizacji projektu pokażą jaki będzie rezultat. Wciąż potrzeba nam mobilizacja, chcielibyśmy by podpisy z Polski, których póki co jest najwięcej, były również najliczniejsze proporcjonalne do liczby mieszkańców - powiedział KAI Jan Urmański, koordynator Komitetu Krajowego EIO "Mama, Tata i Dzieci".

Obecnie trwa intensywna zbiórka, która nie pozwala na systematyczne liczenie zebranych podpisów, stąd trudno dokładnie określić ilość zebranych podpisów. Dotychczas policzono około 700 tys. zebranych podpisów, jednak wiele deklaracji pisemnych nie zostało jeszcze zliczonych ani nadesłanych. Polakom nie udało się jeszcze policzyć wszystkich podpisów zebranych w grudniu.

Jak podkreślają przedstawiciele projektu, intensyfikacja działań informacyjnych i promocyjnych wokół Inicjatywy w ostatnich tygodniach z pewnością przyczyni się do osiągnięcia zakładanego celu – 1 miliona podpisów. - Może okazać się, że każdy głos będzie miał znaczenie - dodał koordynator inicjatywy w Polsce.

W ostatnich tygodniach przygotowano spot promocyjny, z udziałem m.in. prof. Jana Dudy, Dominiki Figurskiej i Marcina Kwaśnego. Spot wywołał emocjonalne reakcje środowisk lewicowych, ataki mediów oraz falę werbalnej agresji pod adresem Inicjatywy, wspierających ją organizacji oraz osób które udzieliły jej poparcia.

Inicjatywa ma być punktem wyjścia dla ogólnoeuropejskiego ruchu mającego upomnieć się w przestrzeni politycznej o poszanowanie dla naturalnej tożsamości małżeństwa i rodziny. - Masowe poparcie dla Inicjatywy pozwoli postawić obronę tożsamości małżeństwa w centrum europejskiej debaty publicznej, gdzie, jak wydawało się do tej pory, jest to temat dawno przegrany. Politycy, dla których obrona normalności wciąż stanowi ważna inspirację dla ich zaangażowania, zyskają dzięki tej inicjatywie nowe argumenty i nową inspirację. Istotne jest również, by Polacy potwierdzili swoją pozycję obrońców normalności w Europie – podkreślił Stępkowski.

EIO „Mama, Tata i Dzieci" została zarejestrowana 11 grudnia 2015 r. i od tego momentu rozpoczęto prace pozwalające zbierać poparcie dla inicjatywy (opracowanie we wszystkich krajach członkowskich formularzy do zbiórki podpisów oraz stworzenie i certyfikację informatycznego systemu pozwalającego na zbiórkę podpisów w formie elektronicznej). Zbiórka podpisów ruszyła 4 kwietnia 2016 r.

22 listopada 2016 r. spełniony został pierwszy z warunków przyjęcia inicjatywy – osiągnięto minimum w siedmiu państwach członkowskich (Polsce, Finlandii i Słowacji, Grecji i na Węgrzech, oraz na Łotwie i w Chorwacji). W dalszej kolejności do grupy krajów, które osiągnęły minima dołączyły jeszcze Cypr oraz Rumunia.

Tagi:
inicjatywa

Australia: 13 maja Różaniec „Od morza do morza”

2018-05-08 11:33

st (KAI) / Sydney

13 maja we wspomnienie Matki Boskiej Fatimskiej australijscy katolicy odmawiać będą Różaniec za swoją ojczyznę, czerpiąc inspirację z podobnej akcji katolików polskich i brytyjskich – donosi „The Catholic Weekly”.

www.facebook.com/elpapacol

Patronat nad „Różańcem od morza do morza” przyjął emerytowany biskup pomocniczy archidiecezji Sydney, David Cremin. Grupy w całym kraju, w tym młodzież, Legion Maryi i inne wspólnoty modlitewne będą zbierać się, by odmawiać tego dnia różaniec we wszystkich większych miastach Australii. W Perth młodzi ludzie stworzą żywy różaniec, natomiast w Darwin i Coogee katolicy spotkają się na plaży, by się modlić. W Canberze jeden z kapłanów zamierza zabrać grupę na Black Mountain, a w Sydney grupa młodych ludzi planuje odmawianie różańca na Harbour Bridge.

Jak powiedziała organizatorka wydarzenia, Jane Chifley fakt, że inspiracja wyszła z Polski, skąd pochodził św. Jan Paweł II, ma znaczenie prorocze. To działanie Ducha Świętego. Jednocześnie akcja nawiązuje do Orędzia Fatimskiego. Matka Boża zachęciła przed ponad stu laty, za pośrednictwem pastuszków do codziennego odmawiania różańca, aby na całym świecie zapanował pokój.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jedyny, który jest Miłością

2018-05-23 10:40

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 33

Graziako

Stawianie pytań jest dowodem rozumności i wolności natury ludzkiej, która „wyszła z rąk Boga”. Już na kartach Starego Testamentu Izrael nie może się nadziwić miłości Boga Stwórcy. Dobrze ujął to psalmista w Psalmie 33, który odpowiada na odwieczne pytania człowieka:

„Ziemia jest pełna Jego łaski.
Przez słowo Pana powstały niebiosa,
wszystkie gwiazdy przez tchnienie ust Jego.
Bo przemówił, i wszystko się stało,
sam rozkazał, i zaczęło istnieć”.

Bóg mówi przez istnienie wszechświata – kosmosu, który podtrzymuje aktem stwórczej woli. Mówi przez sens ludzkiej historii, w której wszystko zmierza ku swej pełni, ku objawieniu swej największej tajemnicy jedności Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Bóg mówi do nas przez Ducha Świętego, który jest Trzecią Osobą Bożą, w której „spotykają się i miłują” Ojciec i Syn. Duch Boży jest dla całego stworzenia źródłem harmonii i ładu, wolności i miłości. To On daje człowiekowi możliwość poznawania Boga, prowadzenia życia religijnego, wiążąc nasze życie z Jezusem. Jak mocno zaznaczył św. Paweł w Liście do Rzymian: „Nie otrzymaliście przecież ducha niewoli, by się znowu pogrążyć w bojaźni, ale otrzymaliście Ducha przybrania za synów, w którym możemy wołać: «Abba, Ojcze!»”.

Ten sam Duch Święty buduje wspólnotę Kościoła Chrystusa, jest jego Duszą ożywiającą, od początku zaistnienia aż do końca historii ziemskiej, przygotowuje go do pełni królestwa Bożego. Niezmiennie ważne dla Kościoła jest spełnienie słów Chrystusa: „Oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Te słowa mógł wypowiedzieć tylko On, Syn Boga i Człowiek, który jest dla nas Drogą do Ojca, Prawdą Odwieczną i Życiem, które się nie kończy. Dlatego miał prawo powiedzieć do Apostołów: „Idźcie i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu”. Czyńcie uczniami tych, którzy słyszą to słowo. Żaden bowiem człowiek nie jest poza zasięgiem Jego prawdy i łaski, chyba że sam się oddala, nie chce słyszeć prawdy i rezygnuje z łaski, którą wnosi Chrystus.

Wiara w tę najtrudniejszą tajemnicę, a zarazem w prawdę objawioną – jest dogmatem najwyższej radości dla nas. To Bóg Trójjedyny sprawia, że nikt z nas już dzisiaj nie może się czuć samotny, że jesteśmy ukierunkowani ku przyszłości i wspólnocie z Nim samym. Wiara w Boga stanowi dla nas wezwanie do odnowienia i zadzierzgnięcia więzi społecznych: Bóg jest Wspólnotą Osób w Miłości, Wspólnotą tętniącą życiem. Dlatego pozostaje dla człowieka wierzącego niedościgłym wzorem społecznego zaangażowania się i odpowiedzialności za siebie i za drugiego człowieka.

Przyjmijmy w zakończeniu zadania postawione przez autora Księgi Powtórzonego Prawa: „Poznaj dzisiaj i rozważ w swym sercu, że Pan jest Bogiem, a na niebie wysoko i na ziemi nisko nie ma innego. Strzeż Jego praw i nakazów, które ja dziś polecam tobie wypełniać; by dobrze ci się wiodło i twym synom po tobie; byś przedłużył swe dni na ziemi, którą na zawsze daje ci Pan, Bóg twój”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Isakowicz-Zaleski po zakończeniu protestu w Sejmie: wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe

2018-05-27 19:08

dg / Warszawa (KAI)

Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach – powiedział KAI ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski. – Niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną – zaznaczył założyciel i prezes fundacji im. Brata Alberta i duszpasterz osób niepełnosprawnych, komentując zakończenie w Sejmie protestu w sprawie osób niepełnosprawnych a także wypowiedzi ks. Wojciecha Lemańskiego.

TER
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

– Przyjąłem jako dobrą wiadomość to, że protest został zawieszony, czyli nie zakończony, ale zmieniła się jego forma. Apelowałem o to już od kilku dni, bo uważałem, że to się odbija ogromnie negatywnie na zdrowiu fizycznym i psychicznym tych osób niepełnosprawnych, które przeżywają straszliwą traumę – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz Zaleski.

Komentując sam protest, dodał: "uważam, że rodzice wykazali ogromną determinację, z większością ich postulatów się zgadzam. Niepokoiły mnie natomiast sytuacje, kiedy politycy, którzy nic do tej pory nie zrobili, podpinali się pod ten protest. Moim zdaniem to właśnie oni dobili ten protest – takie występy niektórych osób, które 'z troską' się pochylały nad niepełnosprawnymi, a do tej pory były obojętne. Uważam, że dobrze się stało, że część postulatów osób niepełnosprawnych została spełniona, a teraz jest okazja do dialogu, do rozmowy, do wywierania presji na rząd, żeby zrealizował te postulaty. Musi się to jednak odbywać w całkowicie innej atmosferze i to jest rola dla organizacji pozarządowych, dla środowisk osób niepełnosprawnych i wielu ludzi dobrej woli".

– Jeżeli chodzi o ks. Lemańskiego, to ja nigdy się nie spotkałem, aby kiedykolwiek pomagał niepełnosprawnym. Cztery lata temu ja uczestniczyłem w podobnym proteście rodziców w Sejmie i ks. Lemański się tym kompletnie nie interesował, nie było go tam. Prowadzę wiele akcji charytatywnych, nigdy go nie widziałem, żadnego zaangażowania z jego strony. On jest skłócony z hierarchią kościelną, ale uważam, że to jest jedna z osób, która się stara podpiąć – powiedział, odnosząc się do dzisiejszych wypowiedzi suspendowanego kapłana.

Ks. Isakowicz zaznaczył, że Kościół w Polsce nie był bierny wobec protestu: "Nie jest tak, że Kościół nie zabierał głosu. Ks. kard. Kazimierz Nycz był obecny na strajku, przyszedł z własnej woli. Wypowiadali się różni duchowni i z tego co wiem, byli gotowi być pośrednikami w tych rozmowach. Natomiast niestety ten protest został upolityczniony. Dodam, że wszelkie zarzuty pod adresem Kościoła są niesprawiedliwe, bo Kościół od zarania swoich dziejów prowadzi działalność charytatywną. Obecnie prowadzi bardzo wiele dzieł charytatywnych. Jest wiele fundacji i stowarzyszeń, tak jak moja fundacji Brata Alberta, która nie jest fundacją kościelną, ale jest związana ze środowiskiem kościelnym. Nie można powiedzieć, że Kościół nic nie zrobił. Kościół nie był stroną tego sporu. Natomiast słowa ks. Lemańskiego są skandaliczne, krzywdzą i tylko podpalają cały problem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem