Reklama

Od 44 lat w klasztorze na wyspie

2017-03-20 19:03

sal (KAI Rzym) / Rzym / KAI

YouTube
Siostra Anna Maria Canopi

Człowiek, który cierpi, nie oczekuje słów - mówi 86-letnia matka Anna Maria Canopi, przełożona opactwa benedyktynek na wyspie San Giulio na jeziorze Orta w północnych Włoszech. Od 44 lat przebywa w klasztorze, do którego wysłał ją ówczesny ordynariusz Novary bp Aldo Del Monte. Było tam wtedy sześć mniszek. Obecnie jest ich siedemdziesiąt siedem.

O włoskiej zakonnicy, znawczyni pism Ojców Kościoła, autorce licznych książek na temat duchowości chrześcijańskiej, którą zaproszono do pracy przy wydaniu Biblii episkopatu Włoch oraz Katechizmu Kościoła Katolickiego, pisze mediolański „Corriere della Sera”.

Matka Canopi, pisze wysłannik gazety na wyspę San Giulio, „modli się tam czyta, studiuje, odpowiada na listy, pisze wiersze”. Ona sama dodaje: „Cierpią dziś najbardziej ubodzy, pozbawieni tego, co niezbędne do życia, ale cierpią również ludzie zamożni, gdy widzą, że ich bogactwo nie chroni ich przed wielki próbami życia. Cierpią ludzie młodzi z powodu bezrobocia i niesprawiedliwości społecznej, która rani ich ideały. Cierpią osoby w podeszłym wieku, pozostawieni często na marginesie społeczeństwa. Cierpią rodziny, które znalazły się w kłopotach materialnych, doświadczane przez choroby i żałobę i jakże często rozbite... Ale przede wszystkim cierpią dzieci. Ich cierpienie jest rezultatem skandali społecznych: dzieci żołnierze, pedofilia, praca nieletnich, rozwiedzeni rodzice... Dzieci są także ofiarą cierpienia fizycznego z powodu nieuleczalnych chorób raka i białaczki”.

Reklama

Na pytanie, co mówi osobom przybywającym do jej klasztoru „z dziurą w sercu”, włoska benedyktynka odpowiada: „Człowiek, który cierpi, nie oczekuje słów. Trzeba się wsłuchać w jego ból. Czasem tylko to jest potrzebne. Znaleźć serce, które wysłucha i przyjmie łzy. A potem modlić się razem”.

Matka Canopi wdzięczna jest papieżowi Franciszkowi za niedawny Rok Miłosierdzia, „po którym pozostał skarb wiary i dobroci. Energiczna zachęta do życia dobrego, do altruizmu wobec wszystkich, otwarcia na przebaczenie i pojednanie. Miłosierdzie to płaszcz, który okrywa winy brata, chroni bezbronnych, gromadzi rozproszonych i rozciąga się w nieskończoność. Czyni z nas pielgrzymów na drogach miłości”.

Tagi:
zakonnica

Mama – skarb od Boga

2018-05-23 10:54

Wysłuchała Anna Buchar
Edycja wrocławska 21/2018, str. VI

Mama to pierwsza osoba, którą spotykamy na drodze naszego życia. Od samego początku dba o nasze bezpieczeństwo, troszczy się o nas i darzy bezinteresowną miłością. 26 maja to dzień, w którym w Polsce obchodzimy jej święto. Dzień Matki. Poprosiłyśmy siostry zakonne z różnych wrocławskich Zgromadzeń, by opowiedziały nam o swoich mamach.

kmiragaya/fotolia.com

S. Maria Adela Rajska ze Zgromadzenia Sióstr św. Marii Magdaleny od Pokuty

Mama... samo wspomnienie Jej osoby porusza w moim sercu struny miłości, tęsknoty, wzruszenia i dziękczynienia. Choć odeszła do Pana przed ośmiu laty, mając 78 lat życia, w samą Wigilię Paschalną, to w mojej pamięci żyje nadal jako kochająca mamusia, ciągle opiekująca się swoim dzieckiem, ale już z domu Ojca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Duda o rtm. Pileckim: był uosobieniem walki o wolną Polskę

2018-05-25 17:41

kos / Warszawa (KAI)

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda złożył wieniec przy ścianie straceń na terenie dawnego Aresztu Śledczego Warszawa – Mokotów. Dziś przypada 70. rocznica wykonania wyroku na rtm. Witoldzie Pileckim, żołnierzu Wojska Polskiego, jednym z bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego. Prezydentowi Dudzie towarzyszyła córka Rotmistrza – Zofia Pilecka–Optułowicz.

IPN

W uroczystości wzięli udział pracownicy Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, uczniowie szkół, a także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy wraz ze Strażą Więzienną wystawili posterunek honorowy.

– Dzisiaj mam ten zaszczyt, że mogę razem z panią Zofią Pilecką uczcić pamięć rotmistrza Witolda Pileckiego, jej ojca. Człowieka, o którym można by snuć – jak wszyscy wiedzą ‒ bardzo długą opowieść. Ale krótko mówiąc: kogoś, kto był uosobieniem walki o wolną Polskę, uosobieniem najszlachetniejszej postawy, jaką w ogóle można sobie wyobrazić w tamtym bardzo trudnym czasie ‒ walki o odzyskanie niepodległości, wojny polsko-bolszewickiej, później budowania II Rzeczypospolitej, a potem próby odzyskania wolnego polskiego państwa w czasie II wojny światowej i później – powiedział.

Zdaniem prezydenta Dudy rtm. Pilecki jest „postacią pomnikową” i „wzorem dla obecnych i przyszłych pokoleń polskiej młodzieży”. – Postacią niezwykle szlachetną i wspaniałą – wzorem polskiego żołnierza walczącego niezłomnie o wolną Polskę, bohatera – powiedział podczas krótkiego spotkania z dziennikarzami.

Dziś odsłonięty został także portret rtm. Witolda Pileckiego, umieszczony przy bramie wjazdowej do dawnego aresztu śledczego.

***

Witold Pilecki był uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej, żołnierzem kampanii wrześniowej 1939 r., bohaterem polskiego Państwa Podziemnego. W 1940 r. podczas niemieckiej łapanki Pilecki pozwolił się aresztować Niemcom, aby przedostać się do obozu Auschwitz, gdzie liczył na zdobycie informacje o panujących w nim warunkach. Do Auschwitz trafił w nocy z 21 na 22 września 1940 r. Szybko stał się głównym organizatorem konspiracji w obozie. Założył tam Związek Organizacji Wojskowej. Planował nawet zbrojne oswobodzenie obozu.

W nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r. Pilecki zdołał uciec z obozu wraz z dwoma współwięźniami. Jego raporty z obozu były przesłane do dowództwa Armii Krajowej w Warszawie i przekazane dalej na Zachód.

Po wojnie w maju 1947 r. został aresztowany. Osadzono go w areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej w Warszawie i poddano okrutnemu śledztwu. 15 maja 1948 r. rtm. Pilecki został skazany na karę śmierci i wkrótce stracony. Wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim, poprzez strzał w tył głowy. Prawdopodobnym miejscem pochówku jego szczątków jest kwatera "Ł" na Powązkach Wojskowych, gdzie zespół IPN prowadzi prace poszukiwawcze ofiar reżimu komunistycznego.

We wrześniu 1990 r. Wojskowy Sąd Najwyższy uwolnił skazanych od stawianych im zarzutów, podkreślając niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, które zapadły z naruszeniem prawa. Sąd Najwyższy podkreślił patriotyczną postawę niesłusznie skazanych. W lipcu 2006 r. prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług Witolda Pileckiego odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego. W 2013 r. rtm. Pilecki został awansowany na stopień pułkownika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Paglia: wynik irlandzkiego referendum to owoc hiper-indywidualizmu

2018-05-26 15:06

st (KAI) / Watykan

Konieczne jest przeciwdziałanie kulturze hiper-indywidualizmu, prowadzącej do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę – tak skomentował wyniki referendum w Irlandii abp Vincenzo Paglia. Prezes Papieskiej Akademii Pro Vita w wypowiedzi dla Radia Watykańskiego odniósł się do faktu, że 68 proc. uczestników opowiedziało się za depenalizacją aborcji. Jak zaznaczył, powinno to nas jeszcze bardziej pobudzać nie tylko do obrony życia, ale także jego promowania.

TV Trwam

Abp Paglia zaznaczył, że wynik irlandzkiego referendum nie może być dla nikogo powodem do świętowania, bo zawsze odbieranie życia jest dramatem, a zwłaszcza gdy chodzi o istnienie niewinnej istoty ludzkiej, uśmiercanej przed urodzeniem. Przypomniał słowa bł. Óscara Arnulfo Romero, który przypominał, że Sobór Watykański II wzywa wszystkich, by byli męczennikami, to znaczy by dawali życie, a nie je zabierali. Podał przykład matki, która przyjmuje w swym łonie dziecko, rodzi je, troszczy się o nie. Ta matka jest męczennicą, bo oddaje życie. „A dzisiaj, w świecie, gdzie jakże łatwo dopomaga się brudnemu dziełu śmierci. Wolałbym radować się za każdym razem, gdy ludzkie jest bronione, wspierane i promowane. Tego rzeczywiście potrzebuje cały świat” - stwierdził prezes Akademii Pro Vita.

Abp Paglia wskazał, że przyczyną takiego wyniku irlandzkiego referendum jest postawa indywidualizmu, która zaciemnia i pobudza do zapomnienia o prawach wszystkich ludzi, w tym tych, którzy powinni się urodzić. Dlatego trzeba wspierać tych, którzy stoją w obliczu pokusy targnięcia się na życie swoich nienarodzonych dzieci i odwieść ich od tak dramatycznych kroków. Konieczne jest także umocnienie praw wszystkich, zwłaszcza osób najsłabszych. Nikogo nie można porzucać. „Jest to kultura, która musi być promowana przeciwko temu, co nazwałbym «hiper-indywidualizmem», prowadzącym do myślenia jedynie o korzyściach indywidualnych, za które niekiedy płaci się wysoką cenę” – powiedział włoski hierarcha kurialny.

Abp Paglia zauważył, że dramat współczesności polega na tym, że mamy do czynienia z kulturą, która na drugi plan spycha prawo do życia, a na plan pierwszy wysuwa tych, którzy chcą wyeliminować drugiego, by ocalić samych siebie. „Dlatego konieczne jest, aby zdecydowanie wspierać obronę, towarzyszenie i promocję życia ludzkiego w każdym jego momencie” – stwierdził prezes Papieskiej Akademii Pro Vita.

.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem