Reklama

25-lecie reformy administracyjnej Kościoła w Polsce

2017-03-20 17:27

Marcin Przeciszewski / Warszawa / KAI

Ks. Janusz Sądel
Bulla „Totus tuus Poloniae populus”

25 lat temu, 25 marca 1992 r. ogłoszona została papieska bulla "Totus Tuus Poloniae populus", która była największą w tysiącletniej historii Kościoła w Polsce reformą struktur administracyjnych i duszpasterskich Kościoła. Reorganizacja ta była największym po wojnie przeobrażeniem Kościoła w Polsce i w ogóle w Europie. W żadnym innym kraju naszego kontynentu (a może i na świecie) papież jednorazowo nie dokonał tak wielkich i gruntownych zmian w organizacji miejscowego Kościoła.

"Myślę, że to, co Jan Paweł II zaprogramował w swej bulli, jest wydarzeniem na miarę tysiąclecia, bo w całym tysiącleciu istnienia Kościoła w Polsce tak globalnej reorganizacji struktur administracyjnych nie było" - podsumowuje reformę abp Józef Kowalczyk, jeden z jej głównych architektów.

Geneza

Kościół katolicki w Polsce, w chwili uzyskania wolności działania i autonomii od władz państwowych w 1989 r., miał 27 jednostek terytorialnych, w tym 5 archidiecezji, będących stolicami metropolii (prowincji kościelnych) i 22 diecezji. Struktura ta, nadzwyczaj niejednorodna, była wynikiem skomplikowanej historii i przemieszczenia granic po II wojnie światowej.

Reklama

Choć przeciętna wielkość diecezji wynosiła 11,4 tys. km2, to było wśród nich olbrzymie zróżnicowanie. Największa diecezja, warmińska miała 24,5 tys. km2, a archidiecezja wrocławska - 20,6 tys. km2. Najmniejsza diecezja, gdańska miała zaledwie 1,936 km2. Oprócz tego, na wschodzie kraju znajdowały się tzw. diecezje karłowate: archidiecezja w Białymstoku i Lubaczowie oraz diecezja w Drohiczynie, obejmujące pozostałe w Polsce tereny, które wcześniej wchodziły w skład archidiecezji wileńskiej i lwowskiej oraz diecezji pińskiej, których większość terenów została przejęta przez Związek Sowiecki.

"Podział struktur administracyjnych Kościoła w Polsce bardzo leżał na sercu Janowi Pawłowi II, ale można było dokonać tego dopiero, gdy w Polsce zaistniały stosowne warunki polityczne, gdy Stolica Apostolska i ówczesna Rzeczypospolita Polska nawiązały stosunki dyplomatyczne" - wyjaśnia KAI abp Józef Kowalczyk, który został pierwszym po wojnie Nuncjuszem Apostolskim w Polsce, mianowanym w lipcu 1989 roku. Abp Kowalczyk wspomina, że jednym z podstawowych zadań powierzonych mu przez ojca świętego jako nuncjuszowi, było przygotowanie nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce.

Pierwszym krokiem nuncjusza w zakresie reformy struktury diecezjalnej było reaktywowanie - po 44 latach nieistnienia - diecezji wojskowej, Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego. "Statut ordynariatu, który został zatwierdzony przez Stolicę Apostolską, został najpierw przygotowany przez Nuncjaturę, w konsultacji z Ministerstwem Obrony Narodowej, z Konferencją Episkopatu Polski, a dopiero potem przesłany do Rzymu" - wyjaśnia abp Józef Kowalczyk.

Kolejnej zmiany dokonał osobiście Jan Paweł II podczas swej pielgrzymki do Polski w 1991 r., kiedy 5 czerwca w Białymstoku zmienił status dwóch diecezji "karłowatych": archidiecezji w Białymstoku i diecezji w Drohiczynie, ustanawiając archidiecezję białostocką i diecezję drohiczyńską oraz mianując dotychczasowych administratorów apostolskich w tych miastach odpowiednio arcybiskupem białostockim i biskupem drohiczyńskim. Fakt ten miał dużą wymowę, gdyż w ten sposób nastąpiło faktyczne (i formalno-prawne) uznanie przez Kościół kształtu naszej granicy wschodniej. Stało się możliwe także dzięki przemianom po drugiej stronie granicy, umożliwiającym odtworzenie tam struktur Kościoła katolickiego.

Prace nad reformą

Podczas 243. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski (10 października 1990 r.) została wybrana specjalna Komisja ds. nowego podziału administracyjnego Kościoła w Polsce, której przewodniczył kard. Franciszek Macharski, metropolita krakowski. W ramach jej prac została rozpisana ankieta do wszystkich biskupów diecezjalnych w sprawie reorganizacji diecezji w Polsce.

"Poszczególni biskupi przysyłali swoje propozycje z zarysowaniem sugerowanych zmian na mapach, po czym odbyła się dyskusja w ramach zebrania plenarnego Episkopatu - wyjaśnia abp Kowalczyk. - Analizowaliśmy mapę diecezji z propozycjami w odniesieniu m.in. do przynależności metropolitalnej poszczególnych diecezji i do zakresu terytorialnego diecezji."

Do końca grudnia 1990 r. wpłynęły odpowiedzi ze wszystkich diecezji, które stały się podstawą do opracowania nowego podziału administracyjnego. Prace komisji – przy współudziale nuncjusza, abp Józefa Kowalczyka, uważanego za głównego architekta reformy – trwały przez rok.

Abp Kowalczyk wspomina, że szczegółowe opracowanie zawiózł Janowi Pawłowi II w potężnej walizce zaraz po świętach Bożego Narodzenia w 1991 r. "Muszę powiedzieć, że papież był bardzo zadowolony i zdziwiony, bo nie przypuszczał, że w tak krótkim czasie opracowanie to zostanie przygotowane. Pozostało jedynie czekać na decyzję Stolicy Apostolskiej" - dodaje.

Nowe diecezje

25 marca 1992 r. ogłoszona została papieska bulla "Totus Tuus Poloniae populus", która w zasadniczy sposób zmieniła oblicze Kościoła w Polsce. Podstawową ideą tej reformy było "zbliżenie biskupów do wiernych" drogą znacznego ograniczenia wielkości diecezji, tak aby jej pasterz był w stanie utrzymywać rzeczywisty kontakt ze wszystkimi strukturami kościelnymi znajdującymi się na jej terenie.

Na mocy papieskiej bulli powołanych zostało 13 nowych diecezji, a 8 dotychczasowych zostało podniesionych do rangi archidiecezji. Pociągnęło za sobą zmiany wielkości i granic wszystkich dotychczasowych jednostek terytorialnych.

Trzynaście nowych diecezji to: bielsko-żywiecka, elbląska, ełcka, gliwicka, kaliska, legnicka, łowicka, radomska, rzeszowska, sosnowiecka, toruńska, warszawsko-praska i zamojsko-lubaczowska. Osiem dotychczasowych diecezji zostało podniesionych do rangi archidiecezji. W rezultacie zniknęły ogromne molochy, gdzie – z powodu odległości – wiele parafii bardzo rzadko widziało u siebie biskupa. „Mam zaledwie 60 km do najdalszej parafii” – chwalił reformę w rozmowie z KAI pierwszy biskup gliwicki Jan Wieczorek. Niewielki obszar diecezji, a co za tym idzie, mniejsza kadra duchowieństwa sprawia, że biskup zna wszystkich swoich księży.

Po reorganizacji powierzchnia tylko 11 z 39 nowych diecezji przekraczała 10 tys. km kw., natomiast powierzchnia 28 diecezji liczyła średnio kilka tysięcy km. kw. Po reformie – do największych należała diecezja koszalińsko-kołobrzeska z 15 tys. km kw., pelplińska z 13,4 tys. km kw. oraz szczecińsko-kamieńska 12,7 tys. km. kw. Te zaś największe – zmalały o połowę. Również nowe diecezje nie są rozlegle terytorialnie.

Sytuacja ta wytworzyła entuzjazm i nadzieję, zwłaszcza w mniejszych ośrodkach, gdzie powołanie stolicy diecezji uznano za nobilitację. Nie kryto wszakże obaw, czy uda się stworzyć i zintegrować nową wspólnotę diecezjalną tam, gdzie nakładały się różne tradycje kulturowe i historyczne. Rzeczywiście, w wielu nowych diecezjach, jak np. w bielsko-żywieckiej, elbląskiej, ełckiej, rzeszowskiej, nakładało się wiele tradycji, a co za tym, następowało zderzenie, różnych mentalności. Ewenementem była diecezja kaliska, utworzona z kawałków sześciu różnych diecezji.

W wyniku tych zmian Kościół katolicki w Polsce składał się z 41 jednostek terytorialnych, w tym 13 archidiecezji-metropolii, 26 diecezji, ordynariatu polowego i 1 archidiecezji (łódzkiej), nie posiadającej diecezji sufraganalnych, podlegającej bezpośrednio Stolicy Apostolskiej.

Więcej biskupów diecezjalnych

Innym pozytywnym skutkiem zwiększenia liczby archidiecezji i diecezji był wzrost ilości biskupów diecezjalnych w ramach Konferencji Episkopatu Polski. Dotąd bowiem zarządzanie dużymi terytorialnie i ludnościowo diecezjami wymagało mianowania wielu biskupów pomocniczych. Skutkowało to - jak mówił abp Kowalczyk - niebezpiecznym "przerostem" liczby biskupów pomocniczych nad liczbą biskupów diecezjalnych, którzy stanowili zaledwie ok. 20 proc. składu Episkopatu. A każdy z pomocniczych posiadał taki sam głos co biskup diecezjalny przy podejmowaniu decyzji w ramach tego gremium. Nuncjusz określał tę sytuację jako stwarzającą "problemy i niebezpieczeństwa, nie tylko o charakterze organizacyjnym, ale także eklezjologicznym".

W ślad za ogłoszeniem bulli Jan Paweł II dokonał więc poważnych zmian w składzie Konferencji Episkopatu Polski: mianował 7 nowych biskupów, 10 innych podniósł do godności arcybiskupów, 11 biskupów pomocniczych mianował ordynariuszami, a 14 dalszych pomocniczych przeniósł z ich dotychczasowych diecezji do innych.

Likwidacja unii Gniezna i Warszawy

W 1992 r. rozwiązana została także nie mająca już uzasadnienia w nowej sytuacji, historyczna unia łącząca archidiecezję gnieźnieńską z warszawską ("ad personam"), wprowadzona po drugiej wojnie światowej. Z jej rozwiązaniem łączył się delikatny problem ograniczenia dotychczasowych uprawnień Prymasa Polski, który dzierżył ten tytuł jako arcybiskup gnieźnieński, a jednocześnie piastował funkcję metropolity warszawskiego. A sprawa nie była łatwa, gdyż prosta likwidacja unii wymagałaby pozbawienia arcybiskupa warszawskiego tytułu Prymasa Polski. Znaleziono jednak rozwiązanie postanawiając, że kard. Józef Glemp ma prawo do zachowania tytułu Prymasa Polski jako "kustosz relikwii św. Wojciecha, czczonych w katedrze gnieźnieńskiej" (pkt IV bulli). Za takim rozwiązaniem optował kard. Józef Glemp, uzasadniając to przede wszystkim względami duszpasterskimi i pragmatycznymi.

Tytuł Prymasa Polski powrócił - zgodnie z decyzją Benedykta XVI - do arcybiskupów gnieźnieńskich w grudniu 2009 r., kiedy kard. Glemp skończył 80 lat.

Dalsze zmiany

Kolejną zmianą było utworzenie przez Jana Pawła II 24 maja 1996 r., przemysko-warszawskiej metropolii obrządku bizantyńsko-ukraińskiego, dodając jej jako sufraganię diecezję wrocławsko-gdańską. "Kościół greckokatolicki w strukturach III RP ma autonomiczne struktury, a nigdy w historii państwa polskiego takich nie miał" - konstatuje abp Kowalczyk.

Z kolei 24 lutego 2004 r. Jan Paweł II nadał archidiecezji łódzkiej status samodzielnej prowincji kościelnej, która jako metropolia oprócz archidiecezji łódzkiej obejmuje diecezję łowicką. Tego samego dnia Jan Paweł II utworzył dwie nowe diecezje: bydgoską i świdnicką. Decyzje te weszły w życie 25 marca 2004 r.

Obecnie - na skutek tej wieloetapowej reformy - Kościół katolicki w Polsce składa się z 44 diecezji, w tym 2 Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego oraz Ordynariat Polowy, zrównany w prawach z diecezją. Spośród nich 15 (w tym jedna Kościoła bizantyjsko-ukraińskiego) ma rangę archidiecezji i jest siedzibą metropolii, czyli prowincji kościelnej. Ordynariat polowy nie wchodzi w skład żadnej metropolii i podlega bezpośrednio Stolicy Apostolskiej. Ponadto arcybiskup warszawski jest ordynariuszem dla wiernych obrządku wschodniego nie posiadających w Polsce własnego ordynariusza, a dotyczy to wiernych obrządku ormiańskokatolickiego.

Tagi:
Jan Paweł II

Janusz Yanina Iwański o swoich spotkaniach z św. Janem Pawłem II

2018-04-19 14:14

Anna Przewoźnik

Archiwum Muzeum Monet i Medali
Yanina Iwański

Zawsze wiedziałem, że gramy dla ludzi, nie dla siebie. Miałem świadomość, czym jest służba, a to zupełnie coś innego niż być sługą. Jedyną prawdę, jaką mogę przekazywać, to tylko prawdę o sobie – mówił Janusz YANINA Iwański. Muzyk jazzowy i rockowy, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów i wokalista był gościem 74. spotkania z cyklu „Z Janem Pawłem II ku przyszłości". Odbywają się one cyklicznie, 18. dnia każdego miesiąca w Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Iwański to już znana marka. Był współtwórcą znakomitego duetu ze Stanisławem SOYKĄ, współpracownikiem m. in. Maanamu, Drum Freaks, Marka Jackowskiego, współzałożyciel zespołu Tie Break. Zagrał łącznie ponad 3000 koncertów w wielu krajach świata. Ze Stanisławem Soyką wykonał również koncert dla Jana Pawła II.

Obecnie Yanina Iwański udziela się na łamach listy przebojów „Muzyczne Dary”.

Spotkanie w muzeum było przejmującym świadectwem muzyka. Obecni usłyszeli o czasie wiary i niewiary artysty. „Trzeba czasem upaść, żeby wstać. Umrzeć, żeby na nowo się narodzić" – mówił. Przede wszystkim jednak, poznaliśmy historię spotkania artysty z papieżem Janem Pawłem II.

- Miałem dwa spotkania w życiu z Janem Pawłem II. Pierwsze, to rok 1978. Wiąże się on mocno ze śmiercią mojego ojca.

Jako młody chłopak trafiłem wtedy do orkiestry Sacro Song. Potrzebowali jazzowej sekcji, znalazłem się tam z wieloma częstochowskimi muzykami, m.in. z Marcinem Pospieszalskim. Koncertowaliśmy po Polsce. 10. Sacro Song zamykaliśmy koncertem na Jasnej Górze. Wiem, że wtedy poczułem się wyjątkowo.

Po tym koncercie zostaliśmy zaproszenie przez ojców paulinów na kolację do jasnogórskiego refektarza. Byliśmy pięknie przyjęci podczas tej kolacji, w którymś momencie wstał kapłan i usłyszeliśmy, że będzie błogosławieństwo.

Pamiętam, kolega siedzący obok wtedy powiedział - to kardynał Karol Wojtyła. Nie wiedziałem kto to, pomyślałem, no jakiś kardynał...(wtedy byłem daleko od kościoła). Pobłogosławił wszystkim muzykom, którzy brali udział w tym festiwalu i uczestniczyli w tej kolacji. Nie ukrywam, że byłem poruszony, powiedział bardzo piękne słowa, które myślę, że jak nasiona wpadły w moje serce – (chociaż wtedy, jeszcze o tym nie wiedziałem).

Chwile po tym powiedział do nas - kochani, po tej kolacji wyjeżdżam, jadę do Krakowa, pakuję się i wyjeżdżam do Watykanu. Wtedy wiedziałem, że Jan Paweł I umarł i kardynałowie jechali na konklawe, ale nie byłem tym jakoś zainteresowany. Potem okazało się, że to było jego ostatnie wystąpienie na Jasnej Górze, przed tym, zanim został papieżem.

Zostało to spotkanie mocno w mojej pamięci, ale każdy wrócił do swojego życia. Pewnego dnia moja mama woła mnie przed telewizor, i mówi że jest biały dym, wybrali papieża. Pokazali okno i słyszę, że został wybrany kard. Wojtyła. Powiedziałem wówczas do mamy – jak to, ja przecież przed chwilą z nim jadłem kolację na Jasnej Górze. I tu przyznaje byłem w ciężkim szoku, nagle okazuje się, że Jan Paweł II to jest kardynał, od którego dostałem błogosławieństwo, którego słuchałem przy wspólnym stole. Wiele lat minęło, zanim swoje życie pozbierałem, ale byłem wtedy przeszczęśliwy i teraz też jestem poruszony, kiedy o tym mówię.

Drugie spotkanie z Janem Pawłem II, to 2003 rok. Ten rok wiąże się mocno ze śmiercią mojej mamy. Wtedy też jesienią jechaliśmy do Watykanu z koncertem. Wcześniej w 1992 r. Stanisław Soyka zaprosił mnie gościnnie do nagrania Tryptyku Rzymskiego. Płyta zawiera kompozycje muzyczne Stanisława Soyki do słów Tryptyku Rzymskiego napisanego przez Jana Pawła II. W nagraniu albumu muzykowi towarzyszył: poznański chór męski Affabre Concinui, dwie śpiewaczki (alt), kontrabasista oraz Kwintet Smyczkowy. Gościnnie na płycie także ja. Nagraliśmy piękną płytę. Jeździliśmy po Polsce z Tryptykiem Rzymskim i pewnego dnia dostaliśmy telefon z Watykanu, z zaproszeniem.

To był listopad - 2003 rok. Byliśmy w Watykanie w Kaplicy Sykstyńskiej z wieloma muzykami i aktorami. Zagraliśmy w auli Pawła VI Tryptyk dla Jana Pawła II. Specjalnie dla Papieża utwór - „ Omnia nuda et aperta”.

Zobacz zdjęcia: Spotkanie z Yaniną Iwańskim

Później po koncercie, mieliśmy krótkie z nim spotkanie. Przyklęknąłem przy nim, pobłogosławił mnie i powiedział: brawo, pięknie. Wypowiedziałem klika słów, m.in., że zapiął klamrą trudne wydarzenia w moim życiu: dni śmierci mojej mamy i ojca. To było dla mnie niesamowite spotkanie. To była prostota, jakbym spotkał swoją matkę, ojca, prostota bytu, czyli prawda.

Na zakończenie spotkania w muzeum usłyszeliśmy fragmenty z „Tryptyku Rzymskiego, które wtedy podczas tej pielgrzymki w 2003 r. słuchał Jan Paweł II.

Janusz Yanina Iwański w krótkim koncercie zaprezentował utwory m.in. z najnowszej płyty „Kręci się.” YANINA 4 Gramy. Na fortepianie grał muzyk Michał Rorat.

Towarzyszący Iwańskiemu na scenie dyrektor muzeum Krzysztof Witkowski włączył też w jego opowieść swoje wspomnienia związane ze świętym papieżem. Wcześniej, przed spotkaniem z Januszem Yaniną Iwańskim miał miejsce wernisaż wystawy gobelinów, których autorką jest Maria Gostylla-Pachucka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież zachęcił nowych kapłanów, by byli miłosierni

2018-04-22 14:53

st (KAI) / Watykan

Do nieustannego niesienia Bożego miłosierdzia zachęcił Franciszek 16 nowych kapłanów, którym udzielił dzisiaj – w Światowy Dzień Modlitw o Powołania – święceń kapłańskich.

Grzegorz Gałązka

W homilii Ojciec Święty przypomniał, że neoprezbiterzy będą prawdziwymi kapłanami Nowego Przymierza, aby upodobnieni do Chrystusa, i złączeni z kapłaństwem biskupów, głosili Ewangelię, kierowali ludem Bożym i oddawali cześć Bogu, by „budować Ciało Chrystusa, które jest Kościołem Ludu Bożego Świątynią Ducha Świętego". Zaznaczył, że jako kapłani będą oni uczestnikami misji Chrystusa, jedynego Nauczyciela. „Niech wasza nauka będzie pokarmem dla ludu Bożego, niech świętość waszego życia stanie się źródłem radości dla wyznawców Chrystusa – zachęcił papież. Następnie stwierdził „Bądźcie niestrudzenie miłosiernymi. Pomyślcie o waszych grzechach, waszych nieszczęściach, które Jezus przebacza, a wy bądźcie miłosierni!".

Franciszek zachęcił nowych kapłanów, by pamiętali, że zostali wzięci z ludzi i dla ludzi ustanowieni, aby im pomagać w dążeniu do Boga. „Z nieustanną radością i prawdziwą miłością pełnijcie urząd posługiwania Chrystusa Kapłana, nie szukając korzyści własnej, lecz Jego chwały” - powiedział Ojciec Święty. Zaznaczył, że ich celem powinno być zadowolenie Boga, a nie siebie .

Razem z biskupem „starajcie się łączyć wiernych w jedną rodzinę, abyście przez Chrystusa, w Duchu Świętym mogli doprowadzić ich do Ojca. Miejcie zawsze przed oczami przykład Dobrego Pasterza, który przyszedł nie po to, aby Mu służono, lecz aby służyć oraz szukać i zbawiać to, co zginęło” – zachęcił papież nowych kapłanów.

11 neoprezbiterów zostało wyświęconych dla diecezji rzymskiej (6 z nich, pochodzących z różnych krajów świata formowało się w związanym z Drogą Neokatechumenalną seminarium misyjnym Redemptoris Mater). Pięciu diakonów przygotowywało się do kapłaństwa w seminarium diecezji rzymskiej, czterech (trzech pochodzących z Indii i jeden z Peru) w zgromadzeniu Rodziny Uczniów i jeden pochodzący z Rumunii - u Orionistów.

Najstarszym w tej grupie był 41-letni Renato Tarantelli Baccari, wcześniej adwokat pochodzący z diecezji rzymskiej. Wszyscy alumni seminarium Redemptoris Mater pochodzą spoza Włoch: 27-letni Thierry Randrianantenaina pochodzi z Madagaskaru; 37-letni Juraj Bašković z Chorwacji, tyle samo lat mają pochodzący z Wietnamu Phaolo do Van Tan oraz Thein Lwin z Mjanmy; 36 – lat liczy Kolumbijczyk Fabio Alejandro Perdomo Lizcano, zaś 28 –lat Salwadorczyk Moises Pineda Zacarias.

Pozostali neoprezbiterzy diecezji rzymskiej: mają Gabriela Nasca 29 lat; Emilio Cenani – 32 lata; Massimo Cunsolo – 28 lat a Michele Ferrari -26 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słuchajmy Pana Boga

2018-04-22 21:17

Jadwiga Kamińska

W 2018 r. obchodzimy stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Jubileusz o tak doniosłym znaczeniu uhonorowano koncertem patriotycznym chóru polonijnego Cantus Cordis z Białorusi w parafii garnizonowej pw. św. Jerzego w Łodzi podczas uroczystości odpustowej.

Marek Kamiński

Eucharystii przewodniczył gość z Ukrainy ks. Paweł Piórkowski SAC z parafii Bożego Miłosierdzia w Żytomierzu. Wspólnotowa modlitwa zgromadziła nie tylko parafian, ale także damy i kawalerów Zakonu Rycerskiego św. Jerzego Męczennika.

Marek Kamiński

- Kiedy podchodzimy do Pana Boga jako Osoby, do kogoś kto żyje, kto słyszy, to wszystko nabiera sensu. Apostołowie też nic nie rozumieli, dopiero kiedy wszedł i zobaczyli zmartwychwstałego Jezusa, wtedy pojęli co tak naprawdę się działo. Życzę każdemu z was z okazji odpustu, żebyśmy każdego dnia doświadczali Pana Boga, tego który naprawdę żyje i jest tutaj obok nas – powiedział Kaznodzieja.

Marek Kamiński

Po Mszy św. zgromadzeni w świątyni wysłuchali koncertu chóru Cantus Cordis pod dyrekcją Janiny Chwalko. Chór mieszany czterogłosowy, który tworzą Polacy i Białorusini polskiego pochodzenia, przygotował koncert upamiętniający obchody odzyskania naszej niepodległości. Dobór wykonywanych utworów podkreślał niezwykle patriotyczny charakter koncertu. Chór zaśpiewał m.in. pieśni: „Do kraju”, „Polesia czar”, „Pamięć o Katyniu”. Największe brawa towarzyszyły pięknym wykonaniom najmłodszych artystów z Białorusi, zespołu dziecięcego „Śpiewające Serduszka”, którzy zaśpiewali „Polskie kwiaty” i „Kocham Cię, Polsko”.

Marek Kamiński
Marek Kamiński

Uroczystość w parafii św. Jerzego zakończyła się piknikiem na placu kościelnym.

Poczęstunek dla wszystkich gości, wojskową grochówkę i potrawy z grilla, przygotował kawaler Zakonu i jednocześnie solenizant Jerzy Jachimek.

Marek Kamiński
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem