Reklama

Abp Jędraszewski: wszyscy potrzebujemy postawy Józefa

2017-03-20 10:19

luk / Kraków / KAI

Grzegorz Jakubowski/KPRP

- Potrzeba nam wszystkim postawy Józefa - czułego, pełnego wewnętrznego pokoju, a jednocześnie zdecydowania, opiekuna Jezusa i Maryi - powiedział abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. W niedzielę wieczorem w kościele Mariackim w Krakowie modlono się za miasto oraz oddano je pod opiekę św. Józefa, który jest jego patronem.

Metropolita krakowski w swojej homilii przybliżył tajemnice radosne różańca świętego, wskazując, że Maryja i Józef całym swoim życiem byli wpisani w misterium wcielenia Syna Bożego. "Niech nasza dzisiejsza wspólna duchowa wędrówka śladami Jezusa, Zbawiciela świata, razem z Maryją i Józefem, ukaże nam drogę jaką nieustannie powinni iść mieszkańcy miasta, które obrało św. Józefa jako swego patrona" - wezwał.

Odnosząc się do pierwszej tajemnicy radosnej - zwiastowania - wskazał, że rodzice Jezusa uczą w niej wiernych prawdy o miłości czystej i wiernej, dla której nie ma nic niemożliwego. Dodał, że jest to zachęta skierowana przede wszystkim do narzeczonych i małżonków.

"Piękno miłości Maryi i Józefa domaga się równocześnie od nas jednoznacznego sprzeciwu wobec tych wszystkich słów i obrazów, jakie pojawiły się w przestrzeni publicznej naszego kraju i naszego miasta zarówno jesienią ubiegłego roku, jak i kilkanaście dni temu, obrażając i raniąc godność naszego człowieczeństwa" - stwierdził arcybiskup.

Reklama

"Czułość miłości Maryi i Józefa każą nam również zaprotestować przeciwko nachalnej obecności pewnych osób, które w pobliżu tej mariackiej świątyni usiłują wielu ludzi sprowadzić na drogę nieczystości i zdrady" - kontynuował, podkreślając wielką wagę modlitwy o duchowe piękno Krakowa, która trwa w kościele św. Wojciecha.

Metropolita zaznaczył, że nawiedzenie Elżbiety uczy chrześcijan odnajdywania się na drodze wiary, na której stanowią oni dla siebie nawzajem przykład i umocnienie. "Obyśmy w naszym życiu mogli spotykać jak najwięcej ludzi, dzięki którym nasza wiara zostanie wzmocniona lub nawet uratowana" - wyraził nadzieję.

Mówiąc o kolejnej tajemnicy - narodzeniu Chrystusa w Betlejem - hierarcha ukazał św. Józefa jak prawdziwą podporę wszystkich rodzin. Przypomniał zwłaszcza jego postawę odpowiedzialności i roztropności w betlejemskiej grocie, jak i podczas ucieczki z Maryją i Jezusem do Egiptu. "Tajemnica Betlejem wzywa nas do obrony życia najbardziej zagrożonego, zwłaszcza dzieci już istniejących, choć jeszcze nienarodzonych" - dopowiedział również.

Dodał, że z kolei ofiarowanie Jezusa w świątyni ukazuje Józefa jako człowieka wielce oddanego Bogu. "Józef jako maż sprawiedliwy skrupulatnie wypełniał wszystkie przepisy Pańskiego prawa" - powiedział, jednocześnie łącząc tą tajemnicę różańca z Aktem Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana w Łagiewnikach w listopadzie ubiegłego roku.

"Wtedy, z pokorą chyląc swe czoła przed Królem Wszechświata, uznaliśmy Jego panowanie nad Polską i nad całym naszym narodem, żyjącym w ojczyźnie i świecie. A treść tego aktu winna ciągle trwać w osobistej i zbiorowej pamięci, w naszych sercach, w naszym ojczystym domu" - zaapelował.

Zdaniem arcybiskupa, piąta tajemnica radosna różańca jest natomiast zachętą do ciągłego i odważnego szukania Boga. "Zwłaszcza wtedy, gdy wydaje się, że nasze życiowe drogi poplątały się i zagubiły swój ostateczny cel. Szukać go trzeba we własnym sumieniu. Szukać należy również pośród prawdziwie mądrych ludzi i nie wolno nam przestać wołać: 'Ukaż mi Panie swą twarz, daj mi usłyszeć Twój głos'" - nauczał.

"Nie wolno nam wszakże zapomnieć jednej prawdy wypowiadanej w naszym 'Credo', w naszym 'Wierzę'. Nasz Pan jest w naszym świętym, katolickim i apostolskim Kościele. Jest i czeka na nas" - podsumował abp Jędraszewski, kończąc homilię.

Tagi:
abp Marek Jędraszewski

Abp Jędraszewski: usuwanie krzyży to cicha zgoda na panowanie pogan

2018-02-15 08:14

eko / Kraków (KAI)

W krajach Europy zachodniej mamy do czynienia z „oddawaniem dziedzictwa na pohańbienie” – powiedział w Środę Popielcową metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, który przewodniczył liturgii w katedrze wawelskiej. Jego zdaniem, pozwalanie na usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej jest „cichą zgodą na to, żeby poganie zapanowali nad nami”.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- W krajach Europy zachodniej (…) mamy do czynienia z tym, o czym mówił prorok Joel: „oddawaniem dziedzictwa na pohańbienie” - podkreślił abp Jędraszewski.

Zaznaczył, że w krajach, które „wciąż mają korzenie chrześcijańskie” dochodzi do niepokojących sytuacji. Wymienia fakt zamykania kościołów i przekształcania ich w bary oraz hotele, co jest „przekreśleniem świętego miejsca”. Nietolerancję wobec symboli religijnych i usuwanie krzyży z przestrzeni publicznej abp Jędraszewski nazwał „cichą zgodą na to, żeby poganie zapanowali nad nami”. - Można zapytać, gdzie są ci, którzy płaczą nad tym, co się dzieje? - mówił.

Kaznodzieja, odwołując się do Orędzia papieża Franciszka na tegoroczny Wielki Post, nazwał to zjawisko „stygnięciem w miłości”. Wymienił także powody, przez które „miłość w nas może wygasnąć”: chciwość pieniądza, odrzucenie Boga oraz przemoc wobec „nienarodzonego jeszcze dziecka, chorego starca, gościa będącego przejazdem, cudzoziemca, a także bliźniego, który nie odpowiada naszym oczekiwaniom”.

- Człowiek żyjący bez Boga przeżywa wewnątrz przygnębienie i smutek, i nie jest w stanie sam się od tego wyzwolić – zauważył arcybiskup i dodał, że „człowiek często woli to przygnębienie niż otwarcie się na Boże słowo, które niesie wolność oraz przyjęcie Bożych sakramentów w Kościele, które sprawiają, ze na nowo możemy poczuć radość Dzieci Bożych”.

Odwołując się dalej do papieskiego orędzia arcybiskup Jędraszewski mówi o gorzkiej prawdzie, iż ten „proces odbywa się także w naszych wspólnotach”. - Co zrobić, aby nasze serce nie zastygło jak lód? – pytał zebranych w katedrze arcybiskup i za papieżem Franciszkiem podał rozwiązania, które tradycja Kościoła ofiarowuje na czas Wielkiego Postu.

Metropolita radzi, by poświęcając czas na modlitwie „w Bogu odnajdywać ostateczną pociechę”; praktykując jałmużnę uwalniać się od chciwości i odkryć, „że drugi człowiek jest moim bratem”, a poszcząc „odbierać siłę naszej przemocy”, tworząc sobie „wielką okazję do wzrastania”.

- Nie ma nic wspanialszego dla człowieka niż mieć udział w świętości samego Boga i dlatego pochylmy nasze głowy przed Bogiem, wierzmy w Ewangelię i nawracajmy się! - zakończył arcybiskup krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP

2018-02-17 12:07

prezydent.pl

Kancelaria Prezydenta RP wyraża głębokie rozczarowanie wynikiem rozmów miedzy wicepremierami Ukrainy i Polski.

prezydent.pl

Brak decyzji strony ukraińskiej w fundamentalnej kwestii, jaką jest zniesienie zakazu polskich ekshumacji na terytorium Ukrainy oznacza poważny regres zaufania i nie realizuje ustalonego przez Prezydentów obu krajów mandatu do rozmów, co znacząco obciąża wzajemne relacje.

Liczymy, że w najbliższym czasie dojdzie do zniesienia tego zakazu w duchu wypełnienia podjętych zobowiązań.

Szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Proszowice: miasto i fanklub Kamila Stocha świętują i gratulują

2018-02-17 21:02

dziar / Proszowice (KAI)

- Na ulicach pustki, wszyscy ludzie przed telewizorami, a jutro na Mszach świętych będzie okazja pogratulować, choć na odległość – Honorowemu Obywatelowi Proszowic, Kamilowi Stochowi, mistrzowi olimpijskiemu – mówi KAI ks. dr Jan Zwierzchowski, proboszcz parafii w Proszowicach.

Adam Psica/pl.wikipedia.org

Kapłan wyjaśnia, że w tutaj, w tym oddalonym o 24 km miasteczku od Krakowa, w diecezji kieleckiej – powstał pierwszy w Polsce oficjalny fanklub Kamila Stocha, któremu prezesuje Rafał Chmiela. Powołano go w sierpniu 2011 r., na co sportowiec wyraził zgodę.

Bliska rodzina ze strony żony Kamila Stocha mieszkała z Proszowicach, a gdy nasz mistrz studiował w Krakowie, to właśnie tutaj zamieszkał, wraz z żoną Ewą, w budynku starej poczty przy ul. Głowackiego – opowiada proboszcz.

Zapewne zawarte w tamtych latach przyjaźnie i znajomości zaowocowały stałymi kontaktami, powstaniem kilka lat temu fanklubu i nadaniem Kamilowi Stochowi – Honorowego Obywatelstwa Miasta Proszowic, niespełna rok temu.

- Wtedy właśnie poznałem go osobiście, w uroczystości wzięli udział jego rodzice, bp Piotr Skucha, który pochodzi z Proszowic, reprezentacja polskich skoczków narciarskich. Kamil Stoch angażuje się w życie Proszowic, np. w różne inicjatywy sportowe i społeczne np. szkoły podstawowej nr 1, spotyka się z uczniami – dodaje ks. Zwierzchowski.

Fanklub mieści się w kawiarni „Muzealnej”, gdzie zgromadzono eksponaty przekazane przez Kamila Stocha, m.in. jego kombinezon, narty, nakrycia głowy i inne sportowe rekwizyty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem