Reklama

Min. Macierewicz: ks. Blachnicki był wielkim znakiem sprzeciwu

2017-03-18 13:55

Magdalena Kowalewska

Magdalena Kowalewska

W Sejmie przedstawiciele władz państwowych i duchowni otworzyli wystawę poświęconą ks. Franciszkowi Blachnickiemu. Dziś w gmachu parlamentu odbywa się sympozjum „Ks. Franciszek Blachnicki - wychowawca ludzi wolnych 1921-1987 -2017” na temat działalności społecznej kapłana, twórcy Ruchu Światło-Życie. W czasach komunizmu formował on sumienia setek tysięcy młodych ludzi, którzy odważnie wstępowali potem w szeregi „Solidarności”.

Jednym z patronów medialnych tego wydarzenia jest Tygodnik „Niedziela”. Sympozjum rozpoczęło się od śpiewania oazowych pieśni i wezwań skierowanych do Ducha Świętego. Obecny podczas spotkania minister obrony narodowej Antoni Macierewicz mówił: - Czułem wielkie wzruszenie, kiedy staliśmy i przywoływaliśmy Ducha Świętego oraz śpiewaliśmy o Chrystusie Królu świata. Myślałem wówczas o czasach, kiedy po raz pierwszy spotkałem się z wychowankami ks. Blachnickiego - wspominał minister Macierewicz. Dodał, że nigdy nie przeszło mu przez myśl, że w murach Sejmu zgromadzą się setki osób należących do Ruchu Światło-Życie oraz rozbrzmią oazowe pieśni. „To jeden z najbardziej nieprawdopodobnych cudów, który możemy przeżywać” - dodał Antoni Macierewicz.

Magdalena Kowalewska

- Ks. Blachnicki był nie tylko wielkim społecznikiem, żołnierzem i wychowawcą narodu, ale był też wielkim znakiem sprzeciwu wobec czasów pogardy i niszczenia wartości, które w tamtych i późniejszych czasach sprzysięgły się przeciwko w Polsce. Oddał za to życie, w okolicznościach, o których ciągle mówimy, że są tajemnicze - zaznaczył szef MON.

Reklama

Przypomniał zjazd V Krajowej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie, która odbyła się na Jasnej Górze w pierwszych dniach marca 1980 roku. Wówczas członkowie Ruchu Światło-Życie wezwali m.in. do popierania grup opozycyjnych, apelowali również o bojkot komunistycznych wyborów do Sejm i rad narodowych. - To przesłanie, które wówczas popłynęło Jasnej Góry miało gigantyczny wpływ na przebieg kolejnych wydarzeń, które zrealizowały się w wielkim ruchu narodowym jakim była i jest „Solidarność” - mówił Antoni Macierewicz i wspominał: - W 1980 roku w moim mieszkaniu spotkali się przedstawiciele Ruchu Światło-Życie. Zastanawiali się, jakie podjąć działania w związku ze zbliżającymi się wyzwaniem, jakim była próba narzucania głosowania za niewolą i pętami komunistycznymi - wspominał minister obrony narodowej.

Przypomniał, że „niezwykłym momentem, który wstrząsnął częścią młodzieży i społeczeństwem był sposób, w jaki ksiądz Blachnicki sprzeciwiał się stanowi wojennemu”. Minister obrony narodowej wskazał, że kapłan ten kierował się roztropnością oraz odrzuceniem jakiegokolwiek kompromisu moralnego wobec Sowietów.

Minister podkreślił, że „wiele błędów i nieszczęść, które spadły na Polskę po 1989 roku nigdy nie miałoby miejsca, gdy słowa ks. Blachnickiego były głębiej rozumiane oraz gdybyśmy umieli w większym stopniu znaleźć drogę, którą rysował i przekazywał on Polsce” .

- Dzieło ks. Blachnickiego rysowało mapę porozumienia nardów Europy Środkowej. Wskazywało, że antywartości sowieckie mają swoją kontynuację w antywartościach liberalnych i że trzeba pamiętać, iż przesłanie Chrystusa będzie napotykało sprzeciw - zwrócił uwagę minister Macierewcz.

List do uczestników sympozjum przysłał prezydent Andrzej Duda, pod którego honorowym patronatem odbywają się wydarzenia upamiętniające 30. rocznicę śmierci ks. Franciszka Blachnickiego. „Zawsze akcentował potrzebę łączenia wiary i praktyk religijnych z aktywnością na polu społecznym. Jego ruch miał wpływ na kilka pokoleń Polaków, przyczynił się do odnowy moralnej narodu i przygotował grunt pod pokojową rewolucję „Solidarności” - napisał w liście prezydent Duda, dodając: „Jestem głęboko przekonany, że dziedzictwo ks. Franciszka Blachnickiego pozostanie ważnym źródłem inspiracji i dobrych wzorców dla następnych pokoleń” .

Wystawę poświęconą ks. Blachnickiemu otworzył kard. Kazimierz Nycz. „Chciałbym, aby wszyscy, którzy ją zobaczą podjęli drogę ku wolności, po której prowadził wiele pokoleń ten Sługa Boży” - powiedział metropolita warszawski.

Szacuje się, że przez ruch oazowy, który powstał na zasadach skautingu i duszpasterskiej działalności Kościoła przeszło około 1 miliona 700 tys. osób. Ks. Franciszek Blachnicki stworzył w ramach Ruchu Światło-Życie małżeńsko-rodzinny Ruch Domowego Kościoła. Stał się pionierem odnowy życia małżeńskiego w Polsce. Proklamował również powstanie ruchu trzeźwościowego: Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, a w 1982 roku zainicjował działalność Chrześcijańskiej Służby Społecznej.

Magdalena Kowalewska

Był więźniem Auschwitz. Skazany został na karę śmierci, której ostatecznie nie wykonano. Ks. Franciszek Blachnicki zmarł 27 lutego 1987 na emigracji w Carlsbergu w Republice Federalnej Niemiec. Od roku 1983 poszukiwany listem gończym. W roku 1995 rozpoczął się proces beatyfikacyjny ks. Franciszka Blachnickiego. W roku 2000 sprowadzono z Carlsbergu jego szczątki. Zostały złożone w krypcie w kościele Dobrego Pasterza w Krościenku nad Dunajcem.

Tagi:
ks. Franciszek Blachnicki

Czekamy na cud

2017-09-27 10:10

Z bp. Adamem Wodarczykiem rozmawia ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 40/2017, str. 11

Piotr Tumidajski/FORUM
Jan Paweł II napisał po śmierci ks. Blachnickiego, że był on gorliwym apostołem wewnętrznej przemiany człowieka. Nazywał go też „gwałtownikiem królestwa Bożego”

KS. MAREK ŁUCZAK: – O ks. Franciszku Blachnickim mówimy dzisiaj, że jest czcigodnym sługą Bożym, ale funkcjonują też określenia: prorok, Boży szaleniec czy gwałtownik królestwa Bożego. Które z określeń jest najbliższe Księdzu Biskupowi?

BP ADAM WODARCZYK: – Ks. Blachnicki jest przykładem teologa, kapłana i chrześcijanina, który realizował aktywność w różnych kierunkach. Zajmował się zagadnieniami apostolskimi, pastoralnymi, ale też naukowymi. Natomiast gdybym miał przywołać najbliższe mi określenie jego osoby, powiedziałbym: „Prorok żywego Kościoła”. Tak brzmi tytuł publikacji mojego autorstwa, która jest owocem poszukiwań w ramach pracy doktorskiej. Jak oceniam, ten tytuł dość powszechnie przyjął się wśród osób zainteresowanych. Trafność tego określenia wynika z faktu, że ks. Blachnicki całe życie służył ożywieniu Kościoła, nadaniu mu dynamiki. A proroctwo w jego przypadku polega na tym, że zdecydowanie wyprzedził epokę, w której żył. Widać to szczególnie z perspektywy czasów współczesnych – trzydzieści lat po jego śmierci, jego dzieła są wciąż dla wielu ludzi inspirujące. Ks. Franciszek był np. prekursorem nowej ewangelizacji. Jan Paweł II nadał temu pojęciu impuls, przyczynił się do jego upowszechnienia, natomiast w sferze działań oddolnych ks. Blachnicki ma w tym zakresie niekwestionowane zasługi. Drugim określeniem wywodzącym się z tego, co wypracował ks. Blachnicki – zresztą pojawiło się ono w jednej z jego konferencji – jest pojęcie „człowieka wiary konsekwentnej”. Już w 1979 r. w ramach Tygodnia Eklezjologicznego na KUL-u powiedział, że wiara domaga się konsekwencji. Zarówno w wymiarze słowa, jak i w sferze stylu życia, przyjęcia postaw wpisujących się szeroko w logikę wiary. Dla Sługi Bożego ta wiara łączyła się z odwagą jej wyznawania. Zgodnie z tym przekonaniem trzeba w życiu podejmować działania, które w ludzkiej logice mogą się wydawać nieco szalone, nie do końca racjonalne, ale w logice wiary mają swe głębokie zakorzenienie. W konsekwencji zawsze wiąże się to z umocnieniem osoby podejmującej ryzyko wiary, ale też z pojawieniem się bardzo konkretnych, dobrych owoców. Taka sytuacja miała miejsce właśnie w życiu ks. Franciszka, który tworzył dzieła w takich okolicznościach, w jakich nie miały one prawa się udać. Mówimy tu przecież o czasach komunizmu, szykan i szalejącego ateizmu. Teoretycznie w świetle prawa w tamtych czasach można by usprawiedliwić bierność, a jednak motywowany wiarą czynił rzeczy niesamowite. Szczególnym owocem jego działalności było formowanie liderów w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. Mamy dziś do czynienia z dużą liczbą prawdziwych elit, które mogą się w swym młodzieńczym CV wykazać udziałem w oazowej formacji.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie
Bp Adam Wodarczyk – od lat związany z Ruchem Światło-Życie, postulator w procesie beatyfikacyjnym ks. Franciszka Blachnickiego

– Ksiądz Biskup użył pojęcia „prorok” w odniesieniu do ks. Franciszka Blachnickiego. Prorok to „widzący” w języku biblijnym. Czy można powiedzieć, że jego proroctwo wyrażało się także przez fakt, iż doskonale odczytywał znaki czasu? Leżała mu przecież na sercu trzeźwość czy formacja liturgiczna.

– Ks. Blachnicki miał świeżość spojrzenia na wiele rzeczy, które funkcjonowały w Kościele według zasady, że tak trzeba, bo tak zawsze było. Miał wielką odwagę zadać kłam tej zasadzie. Od 6. roku życia uczestniczył w katechezie, a od 10. roku życia był harcerzem. Jako 16-letni chłopiec stracił wiarę i odzyskał ją nie na skutek ewangelizacji, ale w wyjątkowych okolicznościach – gdy czekał na wykonanie wyroku śmierci podczas okupacji niemieckiej w katowickim areszcie przy ul. Mikołowskiej. Okazuje się zatem, że nawet w nieludzkich okolicznościach Bóg potrafi przemienić człowieka. Jako swoisty konwertyta miał wspomnianą świeżość spojrzenia. Dlatego jako młody duszpasterz widział, że przekazywanie wiary z samej tylko tradycji w niektórych sytuacjach może się okazać niewystarczające. Chciał więc szukać takiego sposobu pracy, by zwiększyć owocność doświadczenia wiary. Pomagał przejść od wiary odziedziczonej do wiary wybranej, opartej na osobistej decyzji. Najważniejszym motywem jego zaangażowania było odkrywanie żywej wiary – największej łaski życia człowieka. Całe jego życie sprowadzało się do budzenia tej żywej wiary.

– Przypomnijmy Czytelnikom, jak wygląda etap beatyfikacji ks. Franciszka...

– W sferze badania heroiczności cnót ks. Franciszka Blachnickiego praca została ukończona dwa lata temu. Dzięki decyzji Ojca Świętego, który podpisał stosowny dekret, ks. Blachnickiemu przysługuje tytuł: Czcigodny Sługa Boży. W rozumieniu Kościoła osiągnęliśmy moralną pewność, że ks. Blachnicki prowadził życie heroiczne cnotami, a więc w naszym rozumieniu święte. Taki jest owoc badań i orzeczeń. Czekamy na pieczęć, którą będzie cud za wstawiennictwem ks. Blachnickiego. To taki dowód ze strony Pana Boga. Wiele jest świadectw i zgłoszeń, ale czekamy na znak niepodważalny, który w kongregacji będzie miał decydujące znaczenie. Wśród Czytelników „Niedzieli” wiele jest osób, które mają głęboki szacunek do osoby ks. Blachnickiego i jego dzieła, dlatego proszę o modlitwę w intencji cudu i beatyfikacji tego sługi Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Pielgrzymi "Niedzieli Rzeszowskiej" w Monte Sant’Angelo

2018-04-22 09:54

W trzecim dniu pielgrzymowania czytelnicy "Niedzieli Rzeszowskiej" odwiedzili Sanktuarium św. Michała Archanioła na górze Gargano.

Modlili się przy relikwiach św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo. Byli też na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Spartakiada LSO w Henrykowie

2018-04-23 09:18

Anna Buchar

Piękna pogoda, boisko sportowe przy Klasztorze Ojców Cystersów, setki osób. Ministranci, lektorzy, ceremoniarze, nadzwyczajni szafarze komunii świętej. W sumie 350 zawodników z 16 parafii. Tak wyglądała XII Archidiecezjalna Spartakiada LSO w Henrykowie.

Anna Buchar

21 kwietnia kilkuset ministrantów ponownie rywalizowało o Puchar Przechodni Metropolity Wrocławskiego. Część sportową jak co roku poprzedziła uroczysta Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski.

Zobacz zdjęcia: Spartakiada LSO w Henrykowie

Po Eucharystii zawodnicy przeszli pod scenę przy boiskach sportowych, gdzie miała miejsce inauguracja Spartakiady Ministrantów. 350 zawodników, którzy przybyli do Henrykowa z 16 parafii rywalizowało w kilku konkurencjach: piłce nożnej, koszykowej, tenisie stołowym, biegach sztafetowych oraz w zwinnościowym torze przeszkód. – Uczestnicząc w Spartakiadzie nabieramy pewności, ze nasza posługa jest ważna. Ale poza rywalizacją sportową, to dla nas dobra okazja do spotkania, wymiany doświadczeń i dobrej zabawy! – mówi Patryk Mielniczek, ministrant z wrocławskiej parafii pw. św. Michała Archanioła na Muchoborze Wielkim, której po raz kolejny udało się wygrać Puchar Przechodni Metropolity Wrocławskiego.

Drugie miejsce zajęła parafia pw. św. Mikołaja w Wierzbnie. Na podium stanęli także ministranci z parafii pw. NMP Matki Miłosierdzia z Oleśnicy.

Serdecznie gratulujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem