Reklama

Praga: zmarł kard. Miloslav Vlk

2017-03-18 12:08

st (KAI) / Praga / KAI

YouTube.com

Dziś rano zmarł w Pradze w wieku 84 lat emerytowany arcybiskup stolicy Czech, kard. Miloslav Vlk – poinformował jego następca metropolita praski, kard. Domiik Duka OP.

„Ze smutkiem w sercu, modlę się za duszę zmarłego kardynała Vlka” – napisał na kard. Duka. Podkreślił, że kardynał Vlk całe swoje życie walczył o ludzką wolność i tolerancję. „Będzie mi Ciebie po ludzku i duchowo brakować” dodał obecny prymas Czech. Jednocześnie archidiecezja praska wezwała wiernych do modlitwy o zbawienie duszy swego zmarłego pasterza.

Od roku u kard. Vlka pojawiły się symptomy choroby nowotworowej, a przed miesiącem poinformowano o gwałtownym pogorszeniu się jego stanu zdrowia. Pod koniec stycznia rozmawiał z nim telefonicznie zapewniając o modlitwie papież Franciszek.

Pogrzeb zmarłego kard. Miloslava Vlka odbędzie się zapewne pod koniec przyszłego tygodnia w katedrze św. Wita na Hradczanach - powiedział w rozmowie z portalem iDNES.cz prymas Czech, kard. Dominik Duka OP. Obecny metropolita praski zastrzegł, że rozmowy w tej sprawie będą prowadzone jutro po południu, dlatego nie można jeszcze podać dokładnej daty uroczystości pogrzebowych jego poprzednika, a zarazem serdecznego przyjaciela.

Reklama

Kard. Miloslav Vlk urodził się 17 maja 1932 w miejscowości Lišnice-Sepekov w diecezji czeskobudziejowickiej w Południowych Czechach. W latach 1946-52 uczęszczał do niższego seminarium duchownego w Czeskich Budziejowicach, gdzie uzyskał maturę. Od lutego 1948, gdy do władzy w ówczesnej Czechosłowacji doszli komuniści, w kraju trwały już prześladowania Kościoła, toteż młody Miloslav nie mógł kształcić się dalej w wyższym seminarium duchownym (wszystkie tego rodzaju placówki były od 1950 zamknięte).

ZOBACZ TAKŻE
Przeczytaj także: Kard. Vlk - od czyściciela okien do kardynała

Do 1953 pracował fizycznie w miejscowym zakładzie przemysłowym „Motor Union”, a w latach 1953-55 odbywał zasadniczą służbę wojskową w Karlovych Varach. Po wyjściu z wojska studiował w latach 1955-60 archiwistykę na Uniwersytecie Karola w Pradze, uzyskując doktorat z tej dziedziny. Do 1964 pracował jako archiwista w różnych miastach, m.in. w Czeskich Budziejowicach. Chociaż przez cały czas myślał o posłudze kapłańskiej, to dopiero 30 września 1964, w wieku 32 lat, mógł wstąpić do jedynego na ziemiach czeskich i morawskich seminarium duchownego (drugie w ówczesnej Czechosłowacji było w Bratysławie dla Słowacji) w Litomierzycach.

Na kapłana wyświęcił go 23 czerwca 1968 – w czasie tzw. Praskiej Wiosny – biskup czeskobudziejowicki Josef Hlouch, którego wkrótce został sekretarzem. Jednocześnie działał duszpastersko w mieście. 1 czerwca 1971, już po zdławieniu Praskiej Wiosny przez wojska Układu Warszawskiego (w sierpniu 1968) władze zakazały mu tej działalności i zesłały do dwóch odległych parafii na południu Czech, a w tydzień później pozbawiły go prawa wykonywania pracy kapłańskiej w Czeskich Budziejowicach. Od 1 listopada 1972 posługiwał w Przybramie i okolicach w Środkowych Czechach, po czym 1 października 1978 cofnięto mu całkowicie zgodę państwową na pełnienie obowiązków kapłańskich.

Wyjechał wówczas do Pragi i tam pracował fizycznie, m.in. myjąc okna na budynkach publicznych, posługując jednocześnie potajemnie jako ksiądz. Legendarne stały się spowiedzi różnych ludzi, których wysłuchiwał na rusztowaniach w przerwie między myciem dwóch okien.

Do pracy duszpasterskiej mógł powrócić dopiero 1 stycznia 1989, gdy zelżał nieco reżym komunistyczny w ówczesnej Czechosłowacji. Posługiwał wówczas w parafiach na zachodzie kraju, w pobliżu granicy z południowymi Niemcami. Po tzw. aksamitnej rewolucji, czyli upadku rządu w Pradze w listopadzie 1989, 14 lutego 1990 Jan Paweł II mianował ks. Vlka biskupem Czeskich Budziejowic (diecezja ta nie miała swego rządcy od 10 czerwca 1972, gdy zmarł bp Hlouch); sakrę nowy hierarcha przyjął 31 marca tegoż roku z rąk biskupa pomocniczego w Pradze Antonína Liški. Już w rok później – 27 marca 1991 papież przeniósł go na stolicę prymasów Czech w Pradze, a na konsystorzu 26 listopada 1994 włączył go w skład Kolegium Kardynalskiego.

Jako biskup i kardynał prymas Czech brał udział w wielu ważnych wydarzeniach kościelnych zarówno w swoim kraju, jak i w wymiarach powszechnych, np. w obradach Synodu Biskupów, przy czym w zgromadzeniu specjalnym dla Ameryki w 1997 uczestniczył z nominacji papieskiej. W kwietniu 2005 wziął udział w konklawe, które wybrało kard. Josepha Ratzingera na papieża. W latach 1993-2001 stał na czele Rady Konferencji Biskupich Europy (CCEE). 13 lutego 2010 ustąpił z urzędu arcybiskupa Pragi, ale zarządzał nią jeszcze prawie dwa miesiące – do 10 kwietnia tegoż roku, gdy Benedykt XVI mianował jego następcą abp. Dominika Dukę OP.

Przez wielu lat był związany z założonym przez Chiarę Lubich Dziełem Maryi – ruchem Focolare.

Po śmierci kard. Vlka Kolegium Kardynalskie liczy 224 członków, w tym 117 elektorów: 20 mianowanych przez Jana Pawła II, 53 – przez Benedykta XVI i 44 – przez Franciszka. A wśród 107 kardynałów, niemających prawa udziału w konklawe, 71 mianował Jan Paweł II, 25 – Benedykt XVI i 11 – Franciszek.

Najstarszymi wiekowo kardynałami są obecnie Kolumbijczyk José Pimiento Rodríguez (18 II 1919), Libańczyk Nasrallah Pierre Sfeir (15 V 1920) i Francuz Roger Etchegaray (25 IX 1922), najmłodszymi zaś Środkowoafrykańczyk Dieudonné Nzapalainga (ur. 14 III 1967), Tongańczyk Soane Patita Paini Mafi (ur. 19 XII 1961) i Urugwajczyk Daniel Fernando Sturla Berhouet SDB (4 VII 1959). Najdłuższy staż w Kolegium ma obecnie kard. R. Etchegaray, mianowany kardynałem 30 czerwca 1979. Ponadto należy pamiętać, że Benedykta XVI mianował kardynałem Paweł VI dnia 27 VI 1977 a Franciszka – św. Jan Paweł II w dniu 21 II 2001.

Tagi:
śmierć

Zmarł ponad 100-letni żebrak - dobroczyńca kościołów

2018-02-15 18:32

kg (KAI/dveri) / Sofia

W wieku ponad 103 lat zmarł 13 lutego w Sofii Dobri Dobrew – żebrzący dobroczyńca szeregu świątyń w Bułgarii. Żył bardzo skromnie i dużą część swego długiego życia spędził przed wejściem do narodowego soboru bułgarskiego św. Aleksandra Newskiego w stolicy i tam zasłynął z tego, że wszystkie pieniądze, jakie w tym czasie zebrał, przekazywał na potrzeby zarówno tej świątyni, jak i innych cerkwi i klasztorów, a także innych ubogich.

wikipedia.eu
Dobri Dobrew

Dobrew, którego ze względu na podeszły wiek i długą siwą brodę, ludzie nazywali „Diado”, czyli „Dziadunio”, urodził się w niewielkiej podsofijskiej wiosce Bajłowo, z którą był związany do końca życia, nawet wtedy, gdy dojeżdżał do stolicy. Jego ojciec zginął na froncie w czasie I wojny światowej i wychowywała go matka. On sam założył później rodzinę i miał czworo dzieci, z których przeżyło dwoje. W czasie nalotów na Sofię w latach II wojny światowej jeden z pocisków wybuchł koło niego, powodując w nim niemal całkowitą utratę słuchu. Później częściowo go odzyskał, ale pozostał pod tym względem w dużym stopniu niepełnosprawny. Gdy owdowiał i został sam, zaczął żebrać u wejścia do największego soboru bułgarskiego, a czasami także przed innymi stołecznymi cerkwiami.

Wszystkie uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczał na potrzeby cerkwi, m.in. wspomnianej katedry św. Aleksandra Newskiego, ale również cerkwi św. Cyryla i Metodego w swej wiosce rodzinnej i szeregu innych świątyń. Dość szybko ten jego niecodzienny sposób bycia stał się znany nie tylko w stolicy, ale w całym kraju, a nawet poza jego granicami, co zyskało mu wielką popularność i sympatię. Ludzie nie tylko dawali mu pieniądze, ale często prosili o błogosławieństwo i modlitwę.

Łącznie zebrał i podarował ponad 80 tys. lewów (ok. 40 tys. euro): wspomnianej cerkwi w Bajłowie, klasztorowi w Elesznici koło Sofii, świątyni w Kałoferze i innym. W 2009 Dobrew ofiarował soborowi św. Aleksandra Newskiego 35 tys. lewów i jest to największa darowizna, jaką kiedykolwiek obiekt ten otrzymał od osoby prywatnej.

Mieszkał na terenie cerkwi św. Cyryla i Metodego w Bajłowie, skąd codziennie dojeżdżał 20 km do stolicy. Jego postać, popularna także w sieciach społecznościowych, została uwieczniona na graffiti na murze jednego z 10-piętrowych domów sofijskich.

Nieoczekiwana sława, jaką zyskał w całym kraju, bardzo mu ciążyła, prowadził bowiem surowy, wręcz ascetyczny tryb życia i unikał rozgłosu. W 2013 stołeczna agencja prasowa Sofia News Agency przyznała mu nagrodę Człowieka Roku, uzasadniając to następująco: „Jest jeszcze miejsce na miłosierdzie i dobre dzieła”. Bezinteresowna i altruistyczna postawa „Diado” Dobrego była szczególnie znamienna w kraju, w którym korupcja jest zjawiskiem powszechnym i ma głębokie korzenie.

Zmarł w klasztorze w podstołecznych Kremikowcach, skąd jego zwłoki przewieziono do Bajłowa i tam w miejscowej cerkwi zostały wystawione do oddania mu ostatniego hołdu; tam też odbędzie się dzisiaj jego pogrzeb. Wiele osób, które znały Dobrego „Diado”, uważają, że powinien on zostać kanonizowany.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Niedziela" odnaleziona we Wrocławiu

2018-02-22 14:58

Agnieszka Bugała


Znalezione we Wrocławiu roczniki "Niedzieli"

W Centrum Technologii Audiowizualnych (b. Wytwórnia Filmów Fabularnych) we Wrocławiu znaleziono oryginalnie oprawione roczniki Tygodnika Katolickiego „Niedziela” z 1934r. Dyrektor Centrum Robert Banasiak jutro opowie nam historię tego cennego znaleziska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Dziś Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju

2018-02-23 06:57

tom, pb, mp / Rzym (KAI)

Dziś, na prośbę papieża Franciszka przeżywamy Dzień Modlitwy i Postu w intencji pokoju, szczególnie w Demokratycznej Republice Konga i w Południowym Sudanie. Na apel Ojca Świętego – skierowany także do innych Kościołów - odpowiedziały m.in. wspólnoty anglikańskie, prawosławne i muzułmańskie. W tym dniu do wezwań Modlitwy Powszechnej będzie dołączona specjalna intencja. Wierni będą pamiętać o niej także podczas nabożeństw Drogi Krzyżowej.

Bożena Sztajner/Niedziela

„Zwracam się z serdecznym apelem, abyśmy również my usłyszeli to wołanie i każdy w swoim sumieniu, przed Bogiem, zadali sobie pytanie: „Co mogę uczynić dla pokoju?”. Z pewnością możemy się modlić; ale nie tylko: każdy może konkretnie powiedzieć „nie” przemocy, na ile zależy to od niego czy też od niej. Ponieważ zwycięstwa zyskane przy użyciu przemocy są fałszywymi zwycięstwami; natomiast praca na rzecz pokoju służy wszystkim!” – apelował Franciszek 4 lutego.

Papież zwrócił się o modlitwę szczególnie za Demokratyczną Republikę Konga oraz Sudan; kraje od lat nękane konfliktami zbrojnymi i wojną. Trwa w nich bratobójcza walka o wpływy polityczne, społeczne i gospodarcze. Są to kraje dotknięte korupcją, wyzyskiem najsłabszych grup społecznych oraz przestępczością. Trwa w nich walka między grupami wpływów o podział zysków z eksploatacji bogactw naturalnych. Miejscowa ludność żyje w poczuciu zagrożenia, niestabilności społecznej oraz niesprawiedliwości.

Kongo

Według danych ONZ z 2017 roku w prawie 79 milionowej Demokratycznej Republiki Konga przemoc na tle etnicznym oraz starcia między regularną armią a partyzantami i zbrojnymi ugrupowaniami, szczególnie na wschodzie kraju doprowadziły do wypędzenia ze stron rodzinnych co najmniej 1,3 mln. mieszkańców, wśród których jest ponad 800 tys. dzieci.

Trwająca od 20 lat niestabilna sytuacja polityczna i społeczna spowodowana głównie walką o dostęp do bogatych źródeł surowców naturalnych, z których korzystają międzynarodowe korporacje wywołuje obawy, że ogromny kraj, równy powierzchniowo Europie od Oceanu Atlantyckiego do Bugu, może znowu pogrążyć się w wojnie i humanitarnym kryzysie. Podobnym do tego, jaki zabił tam miliony ludzi w latach dziewięćdziesiątych XX wieku, głównie z powodu głodu i chorób.

Od kilku lat ze względu na rozszerzenie się walk między wojskiem a różnymi grupami rebelianckimi na nowe obszary kraju, drastycznie pogarsza się sytuacja DRK. W czerwcu 2017 wysoki komisarz ONZ informował o wstrząsających zbrodniach, wymagających międzynarodowego śledztwa. Z kolei raport Kościoła katolickiego z ub. r. poinformował o ponad 3 tys. ofiar konfliktu od października 2016 roku.

Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji, z powodu straszliwych konsekwencji destabilizacji regionu wywołanej falą przemocy najbardziej cierpią dzieci, zwłaszcza we wschodniej części kraju. Wiele dzieci we wschodnim Kongo jest wykorzystywanych seksualnie i zmuszanych do walki. UNICEF i jego organizacje partnerskie zidentyfikowały już ponad 800 takich przypadków, choć prawdziwe rozmiary przemocy seksualnej wobec dzieci w Kongu są z pewnością o wiele większe. Ponadto z najnowszych danych UNICEF wynika, że w ubiegłym roku ponad trzy tysiące dzieci zmuszono do walki w zbrojnych oddziałach.

W sumie we wszystkich konfliktach rozdzierających Demokratyczną Republikę Konga jest 3,9 mln przesiedleńców. Urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) mówi o kryzysie humanitarnym najwyższego stopnia.

Sudan

Południowosudańska wojna domowa ma podłoże zarówno w rywalizacji między plemionami, jak również w dążeniu do kontrolowania bogatych złóż ropy naftowej w tym najmłodszym państwie świata. Ponadto walczące strony dopuściły się wielu zbrodni na cywilach: zabójstw, tortur, gwałtów. Do zbrojnych oddziałów wcielono kilkanaście tysięcy dzieci. „Ludzie nieustannie są mordowani, okradani, plądrowani, wysiedlani” – napisali tamtejsi biskupi we wrześniu ub.r.

„Wojna trwa od 2013 r. nieprzerwanie do dziś i jej końca nie widać. Odbyło się wiele rozmów pokojowych, ale nikt nie respektuje porozumień. Ani rząd, ani też rebelianci” – powiedział przewodniczący Konferencji Episkopatu Sudanu Południowego, bp Edward Hiiboro Kussala. Ludzie żyją w stanie ciągłego zagrożenia, „wyjście na ulicę jest bardzo niebezpiecznie, wszędzie są rebelianci i zachodzi ryzyko znalezienia się w polu rażenia”.

Według hierarchy „obecny kryzys humanitarny w Sudanie Południowym jest największy ze wszystkich”, jakie kraj ten przeżywał od uzyskania niepodległości. Dane Funduszu Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) mówią o 1,1 mln dzieci niedożywionych i o 2,2 mln (a więc 70 proc.), które nie chodzą do szkoły, co stanowi najwyższy wskaźnik na świecie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem