Reklama

Jan Duda: My mamy wychowywać, bo kochamy

2017-03-16 09:06

luk / Kraków / KAI

MR
Jan Duda, ojciec Prezydenta RP

Jan Duda, ociec prezydenta Andrzeja Dudy i wykładowca Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, wyglosił w środę wieczorem prelekcję pt. "Kształtowanie mężczyzny" w ramach comiesięcznego spotkania krakowskiej wspólnoty Mężczyzn św. Józefa.

Gość podziękował przybyłym, że w swoich spotkaniach próbują odbudować etos mężczyzny, co uznał za bardzo ważne w dzisiejszym świecie. Podkreślił także, że jego wystąpienie nie będzie mieć charakteru prelekcji, ale dzielenia się swoimi doświadczeniami.

Mówiąc o wychowaniu dzieci, a w szczególności chłopca, Jan Duda wskazał, że bardzo ważne jest podejście spersonalizowane, bez sztywnych zasad i z uwzględnieniem tego, co jest w dziecku indywidualne. „My mamy wychowywać, bo kochamy. Bo chcemy, by nasze dziecko wyrosło na mądrego, dobrego i zdrowego człowieka” – zaznaczył.

Dodał, że wychowanie to nie jest proces nagrywania na taśmie mądrości. „To jest proces interakcji. My wychowujemy dzieci, a one nas. Żadnej zasady życiowej nie można wdrożyć na siłę. Dziecko bierze ze świata to, co mu w danym momencie odpowiada. Rolą rodziców jest to, by dziecko wybierało te rzeczy, które uważamy za wartościowe” - wyjaśnił.

Reklama

W tej perspektywie wskazał, że istnieją cztery węzły wychowawcze – rodzice, szkoła, Kościół, ale także otoczenie, które często poddaje młodemu człowiekowi idee mu zagrażające. „Nie możemy jednak bać się ‘podwórka’, gdyż dziecka nie można wychowywać w izolacji od świata. Powinnością rodziców, a zwłaszcza ojców, jest takie przerobienie tych zewnętrznych oddziaływań, by stały się szczepionką, czymś, co dziecko uodporni, spowoduje, że będzie wybierało świadomie” – opisał.

Jan Duda powiedział, że w jego ocenie w wychowaniu ważne jest triada pojęć – wartości, normy i granice. „To, że odczuwamy wartości wyższe, jest dla mnie dowodem na istnienie Boga. One są różne – dobro, solidarność czy miłość. Ale spaja je jedno – wiara, bo bez niej wyznawanie wartości staje się kaprysem” – ocenił.

Dopowiedział, że implementacja tych wartości młodemu człowiekowi odbywa się poprzez normy. „Musimy bowiem sformułować na jakich zasadach przestrzegamy wartości. I pokazać dziecku, że normy są niekwestionowalne” – stwierdził. Ostatnie z wymienionych pojęć, granice, uznał za pokazanie dziecku, jak bardzo może odchylić się od obowiązujących norm, by zachować normę ogólną bycia porządnym człowiekiem.

Mówca powiedział także o specyfice wychowania mężczyzny. Jak przyznał, dla niego wielkim wzorem kształtowania syna był św. Józef, który przecież „wychował mężczyznę tej klasy, co Jezus”. Jan Duda wskazał, że bardzo ważne jest kształtowanie w chłopcu świadomości odpowiedzialności za swoje słowa i czyny. „Mam wrażenie, że kobiecie przychodzi to łatwiej. Mężczyzny tej odpowiedzialności trzeba uczyć – za dzieci, dom, jego utrzymanie” – mówił.

Uznał, że fundamentalne jest to, by syn zawsze mógł znaleźć u ojca odpowiedź na nurtujące go pytania czy wątpliwości życiowe. Przypomniał postać Karola Wojtyły, którego modlitwy nauczył właśnie ojciec – ale nie poprzez mówienie o niej, tylko właśnie jednoznaczny przykład zwracania się na klęczkach do Pana Boga.

Podkreślił, że właśnie przykład jest najistotniejszy we wskazywaniu dzieciom właściwej drogi życiowej. „Pamiętajmy zawsze, że dzieci nie oczekują od nas kumplostwa, ale przywództwa. Chcą, byśmy byli dla nich autorytetem i pokazywali jakie normy w życiu są najważniejsze” – zaapelował na zakończenie do przybyłych mężczyzn.

Mężczyźni św. Józefa to grupa, która poprzez modlitwę i refleksję chce wzrastać w Bożej wizji męskości oraz odkrywać miejsce mężczyzny w rodzinie i społeczeństwie. W Krakowie spotykają się oni cyklicznie w każdą trzecią środę miesiąca w parafii św. Józefa w Rynku Podgórskim.

Tagi:
św. Józef

Św. Józef upodobał sobie kielecki Szydłówek

2018-04-18 12:13

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 16/2018, str. IV-V

Sześćdziesięcioletnia historia tej parafii, dziś diecezjalnego Sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodziny pokazuje, że to miejsce szczególne dla małżonków, rodzin i ludzi pracy, w którym św. Józef słucha każdego potrzebującego

WD
W Kaplicy Miłosierdzia Bożego mieszczącej się w kościele wiele osób zatrzymuje się na adorację

Wsierpniu 1958 r. bp Czesław Kaczmarek erygował nową parafię na kieleckim Szydłówku i podarował jej za patrona św. Józefa Robotnika. Wierzył, że na czasy komunistyczne, prześladowanie Kościoła i wszelkie trudności, jakie wówczas przeżywała diecezja kielecka, będzie to najlepszy orędownik. Podkreślając jego przymiot „Józef Robotnik”, wskazywał na godność każdej osoby pracującej i pracy ludzkiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież zachęcił nowych kapłanów, by byli miłosierni

2018-04-22 14:53

st (KAI) / Watykan

Do nieustannego niesienia Bożego miłosierdzia zachęcił Franciszek 16 nowych kapłanów, którym udzielił dzisiaj – w Światowy Dzień Modlitw o Powołania – święceń kapłańskich.

Grzegorz Gałązka

W homilii Ojciec Święty przypomniał, że neoprezbiterzy będą prawdziwymi kapłanami Nowego Przymierza, aby upodobnieni do Chrystusa, i złączeni z kapłaństwem biskupów, głosili Ewangelię, kierowali ludem Bożym i oddawali cześć Bogu, by „budować Ciało Chrystusa, które jest Kościołem Ludu Bożego Świątynią Ducha Świętego". Zaznaczył, że jako kapłani będą oni uczestnikami misji Chrystusa, jedynego Nauczyciela. „Niech wasza nauka będzie pokarmem dla ludu Bożego, niech świętość waszego życia stanie się źródłem radości dla wyznawców Chrystusa – zachęcił papież. Następnie stwierdził „Bądźcie niestrudzenie miłosiernymi. Pomyślcie o waszych grzechach, waszych nieszczęściach, które Jezus przebacza, a wy bądźcie miłosierni!".

Franciszek zachęcił nowych kapłanów, by pamiętali, że zostali wzięci z ludzi i dla ludzi ustanowieni, aby im pomagać w dążeniu do Boga. „Z nieustanną radością i prawdziwą miłością pełnijcie urząd posługiwania Chrystusa Kapłana, nie szukając korzyści własnej, lecz Jego chwały” - powiedział Ojciec Święty. Zaznaczył, że ich celem powinno być zadowolenie Boga, a nie siebie .

Razem z biskupem „starajcie się łączyć wiernych w jedną rodzinę, abyście przez Chrystusa, w Duchu Świętym mogli doprowadzić ich do Ojca. Miejcie zawsze przed oczami przykład Dobrego Pasterza, który przyszedł nie po to, aby Mu służono, lecz aby służyć oraz szukać i zbawiać to, co zginęło” – zachęcił papież nowych kapłanów.

11 neoprezbiterów zostało wyświęconych dla diecezji rzymskiej (6 z nich, pochodzących z różnych krajów świata formowało się w związanym z Drogą Neokatechumenalną seminarium misyjnym Redemptoris Mater). Pięciu diakonów przygotowywało się do kapłaństwa w seminarium diecezji rzymskiej, czterech (trzech pochodzących z Indii i jeden z Peru) w zgromadzeniu Rodziny Uczniów i jeden pochodzący z Rumunii - u Orionistów.

Najstarszym w tej grupie był 41-letni Renato Tarantelli Baccari, wcześniej adwokat pochodzący z diecezji rzymskiej. Wszyscy alumni seminarium Redemptoris Mater pochodzą spoza Włoch: 27-letni Thierry Randrianantenaina pochodzi z Madagaskaru; 37-letni Juraj Bašković z Chorwacji, tyle samo lat mają pochodzący z Wietnamu Phaolo do Van Tan oraz Thein Lwin z Mjanmy; 36 – lat liczy Kolumbijczyk Fabio Alejandro Perdomo Lizcano, zaś 28 –lat Salwadorczyk Moises Pineda Zacarias.

Pozostali neoprezbiterzy diecezji rzymskiej: mają Gabriela Nasca 29 lat; Emilio Cenani – 32 lata; Massimo Cunsolo – 28 lat a Michele Ferrari -26 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Abp Jędraszewski: prawdziwie jesteśmy dziećmi Bożymi

2018-04-22 21:24

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy - mówił podczas wizytacji parafii Najświętszej Marii Panny Królowej w Murzasichlu abp Marek Jędraszewski.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Metropolita krakowski w wygłoszonej homilii przypomniał, że dzisiejsza niedziela jest Niedzielą Dobrego Pasterza, według obrazu zaczerpniętego przez Chrystusa z ziemi palestyńskiej, Który mówił: „Ja jestem Dobrym Pasterzem i znam moje owce".

- Kiedy Jezus mówi, że zna owce, to chce tutaj wyrazić coś jeszcze bardziej istotnego. On je kocha. To jest szczególne poznanie owiec poprzez miłość i dodajmy - miłość ofiarną, życie oddając za owce.

Obraz owczarni to także obraz Kościoła, na czele którego stoi Chrystus. Ale my, owce - chrześcijanie, otrzymaliśmy coś jeszcze - wyjątkową godność.

- Wtedy, kiedy uznaje się Boga, można zrozumieć na czym polega godność chrześcijanina - on jest Bożym dzieckiem. On jest przez Boga kochany, on, zmierzając za Chrystusem jako swoim Dobrym Pasterzem, ostatecznie jest przez Boga oczekiwany, bo w Bożym domu jest, jak Chrystus powiedział do Apostołów, mieszkań wiele, a On Chrystus te mieszkania już dla swoich wiernych uczniów przygotował.

Metropolita krakowski wyjaśnił, że jeśli tak spojrzymy na swoją przynależność do Chrystusa i Jego Kościoła uświadomimy sobie ogrom naszego chrześcijańskiego szczęścia.

- Jakże szczęśliwy nasz los, jaka radość, że jesteśmy Bożymi dziećmi, nie tylko, że tak się nazywamy, ale nimi naprawdę jesteśmy.

Z drugiej strony, arcybiskup wskazał na smutek i nieszczęście świata, który odrzuca Boga, na zagubionych ludzi, nieznających swojej godności i odczuwających bezsens swego życia.

- Można nagromadzić wiele rzeczy i być materialnie bardzo bogatym człowiekiem, ale jednocześnie wewnętrznie pustym, pozbawianym nadziei, zrezygnowanym. Zdajemy sobie sprawę, że takich ludzi i takich społeczeństw, zwłaszcza w zachodnim świecie, jest bardzo dużo.

Na zakończenie homilii metropolita podkreślił, że Eucharystia musi być dziękczynieniem Bogu i uwielbieniem Go za Jego słowo i nadaną nam godność dziecka Bożego, które On kocha. Trzeba także prosić o wytrwałość i wierność Bogu, byśmy zawsze umieli okazywać Mu swoją miłość.

- Nie ma nic bardziej tragicznego niż dziecko, które odeszło od swoich rodziców. Nie ma nic bardziej tragicznego dla chrześcijanina, który odwrócił się od Tego, Który go do końca umiłował.

Arcybiskup podziękował księdzu proboszczowi za to, że jest dobrym pasterzem dla swoich parafian, a wiernym za piękno ich świątyni, o którą bardzo dbają i w taki sposób także okazują miłość Panu Bogu. Na zakończenie Mszy św. metropolita krakowski udzielił uroczystego błogosławieństwa.

Podczas wizytacji parafii abp Marek Jędraszewski spotkał się także ze Służbą Liturgiczną Ołtarza i radą parafialną oraz odwiedził chorych.

Po II wojnie światowej w sercach mieszkańców Murzasichla zrodziło się pragnienie, by mieć własny kościół. Budowę świątyni rozpoczęto w 1954 roku na ziemiach ofiarowanych przez górali na ten cel. Kościół jest przykładem nowoczesnej drewnianej architektury sakralnej. Budowany w trudnych czasach komunizmu jako budowla nielegalna stał się symbolem odwagi, poświęcenia i wielkiej wiary budowniczych oraz mieszkańców wsi.

Parafia w Murzasichlu utworzona została w 1982 roku dekretem kard. Franciszka Macharskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem