Reklama

Rzecznik rządu dla KAI: polski rząd pomaga uchodźcom na miejscu

2017-03-15 13:41

lk, tk, sal, santegidio.org / Warszawa / KAI

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

W tym momencie polski rząd świadczy pomoc dla uchodźców na miejscu, gdyż jest ona dużo tańsza i bardziej efektywna - powiedział KAI rzecznik rządu Rafał Bochenek, pytany o komentarz do słów Jarosława Kaczyńskiego z wywiadu dla "Rz", iż nie ma on nic przeciwko uruchomieniu korytarzy humanitarnych dla uchodźców. Aktualność starań o utworzenie korytarzy humanitarnych dla najbardziej potrzebujących potwierdzili na zakończonym wczoraj zebraniu plenarnym polscy biskupi.

Zastrzegł jednak, że "inną sprawą jest narzucenie społeczeństwu pewnej zmiany sposobu życia związanego z masową imigracją, co będzie się wiązało z obniżeniem poziomu bezpieczeństwa i na to zgody nie będzie".

Pytany o skomentowanie tych słów rzecznik rządu Rafał Bochenek powiedział KAI, że w tym momencie polski rząd świadczy pomoc dla uchodźców na miejscu. "Rząd uruchomił korytarze, w ramach których jest świadczona pomoc humanitarna Syryjczykom i dla wszystkich, którzy rzeczywiście tej pomocy potrzebują. Tę pomoc świadczymy wspólnie ze stroną kościelną, z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Ta pomoc jest realizowana, z roku na rok środki również na ten cel są zwiększane" - powiedział KAI Rafał Bochenek.
Dodał, że "już w zeszłym roku rząd przeznaczył ponad pięciokrotnie więcej środków finansowych na ten cel w porównaniu do tego, ile pieniędzy było przeznaczonych przez naszych poprzedników".
Wspólnie ze stroną niemiecką wspierane są też projekty odbudowy szkół na terenach konfliktu syryjskiego. To koszt kilkunastu milionów zł. Strona polska dołożyła się też do międzynarodowego funduszu na rzecz wsparcia ogarniętej wojną Syrii i okolicznych regionów (3 mln euro).
"Te środki są cały czas przekazywane. Pieniądze potrzebne do pomocy tam, na miejscu, dla Syryjczyków, są cały czas wysyłane" - powiedział rzecznik rządu.
Na pytanie KAI, czy w niedalekiej przyszłości ta forma pomocy obejmie także możliwość utworzenia korytarzy humanitarnych, Bochenek powtórzył: "W tym momencie polski rząd świadczy pomoc dla Syryjczyków na miejscu, poza granicami Unii Europejskiej, bo ta pomoc tam jest najbardziej efektywna. O tym zresztą mówią bezpośrednio osoby, które pracują z uchodźcami: po pierwsze, że jest dużo tańsza, a po drugie - bardziej efektywna. Za te same pieniądze można udzielić pomocy dużo większej ilości osób".
Przypomnijmy, że w trakcie zakończonego we wtorek zebrania plenarnego biskupi zapoznali się z działaniami Caritas na rzecz pomocy mieszkańcom Syrii, w tym z realizacją programu pomocy „Rodzina Rodzinie”. - Obecnie w ramach tego programu ponad 7000 polskich darczyńców wspiera 2225 rodzin w Aleppo - poinformował abp Gądecki.
Podczas wczorajszej konferencji prasowej wieńczącej 375. zebranie plenarne Episkopatu abp Stanisław Gądecki zaznaczył, że biskupi potwierdzili aktualność starań o utworzenie korytarzy humanitarnych dla najbardziej potrzebujących uchodźców z krajów ogarniętych wojną.
Przewodniczący KEP dodał, że realizacja tego zamysłu wymaga zgody strony rządowej. Wspomniał, że projekt korytarzy humanitarnych realizują już episkopaty Włoch i Hiszpanii. "My także chętnie byśmy się w to włączyli gdyby przyszła zgoda ze strony polskiego rządu" - podkreślił przewodniczący KEP. Zaznaczył, że rozmowy we Włoszech i Hiszpanii długo trwało przekonywanie tamtejszych parlamentarzystów ale w końcu się udało. "Mam nadzieję że i u nas się to w końcu uda" – powiedział metropolita poznański.
Episkopat i rząd Włoch zawarły niedawno umowę w sprawie stworzenia tzw. korytarza humanitarnego dla uchodźców syryjskich. Przewidywała ona przybycie na początku marca do Włoch, a konkretnie do Bari na południu kraju, grupy 41 Syryjczyków, przebywających obecnie w obozie dla uchodźców na terenie Jordanii.
Chodziło w większości o osoby ciężko chore, które zaraz po przylocie miały udać się do szpitala "Dom ulgi w cierpieniu" założonego przez św. Ojca Pio w miejscowości San Giovanni Rotondo, będącej ośrodkiem jego kultu.
Agencje przypominają, że od ponad roku funkcjonuje inny korytarz humanitarny, dzięki któremu do Włoch przybyło już ponad siedmiuset Syryjczyków przebywających w obozach w Libanie. Łączy on Bejrut z Rzymem, zorganizowała go Wspólnota św. Idziego we współpracy z Kościołami protestanckimi, pod patronatem włoskiego ministerstwa spraw zagranicznych.
Korytarz jest projektem pilotażowym, pierwszym tego typu w całej Europie. Jego główne cele to: zapobieganie podróżom na łodziach przez Morze Śródziemne, które spowodowały śmierć wielu ludzi, w tym również dzieci; przeciwdziałanie przemytnikom ludzi, którzy z wykorzystywania osób uciekających przed wojną zrobili dochodowy biznes.
Chodzi także o Zapewnienie osobom szczególnie wrażliwym (ofiarom prześladowań, tortur i przemocy, jak również rodzinom z dziećmi, osobom starszym, chorym i niepełnosprawnym) legalnego wjazdu na teren Włoch z wizą humanitarną i możliwością ubiegania się o azyl.
W ramach korytarzy humanitarnych przewidywane jest przyjęcie do Włoch w przeciągu dwóch lat tysiąca uchodźców z Libanu (w większości uciekających przed wojną Syryjczyków), Maroka (dokąd trafia większość uciekinierów z krajów Afryki Subsaharyjskiej dotkniętych wojnami domowymi i szerzącą się przemocą) oraz z Etiopii (Erytrejczycy, Somalijczycy i Sudańczycy).
Kilka dni temu także rząd Francji wyraził zgodę na uruchomienie korytarzy humanitarnych dla uchodźców syryjskich z Libanu

Tagi:
pomoc

"Dar juniora dla seniora" - nowa inicjatywa Caritas

2018-02-21 19:33

km / Koszalin (KAI)

Rozpoczęła się kampania Jałmużna Wielkopostna pn. "Dar juniora dla seniora". W tym roku jej przesłanie skierowane jest głównie do najmłodszych i ich rodzin, i zachęca do zwrócenia uwagi na problemy osób starszych i chorych, którzy często czują się samotni, zaniedbani i niepotrzebni.

caritas.pl

Do akcji włączają się szkoły i parafie na terenie całego kraju. Trafiło do nich ponad 650 tysięcy skarbonek wielkopostnych, w tym 40 tysięcy w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.

Skarbonki są pomocą w pamięci o jałmużnie podczas podejmowanych w Wielkim Poście wyrzeczeń. Jałmużną może być nie tylko datek pieniężny, ale także czas poświęcony na spotkanie i wysłuchanie drugiej osoby. Zebrane fundusze będą przeznaczone na potrzeby osób starszych.

Poza osobami starszymi Caritas Diecezji Koszalińsko-Kołobrzeskiej chce objąć w tym czasie opieką również mieszkańców koszalińskiego Domu Samotnej Matki, który czeka gruntowny remont. Jak informuje ks. Tomasz Roda, dyrektor CDKK, już zgłaszają się osoby, które swoją jałmużnę decydują się przeznaczyć na ten właśnie cel.

- Apelujemy do wszystkich, by wspomogli nas w trosce o samotne matki i ich dzieci - powiedział dyrektor. - Warto przez 40 dni Wielkiego Postu podejmować wyrzeczenia właśnie z myślą o tym konkretnym miejscu i ludziach, którzy tam przebywają pod naszą opieką.

W ubiegłym roku diecezjanie złożyli do skarbonek wielkopostnych 59 tys. złotych.

Do „Jałmużny” można również dołączyć wysyłając charytatywny SMS z hasłem POMAGAM pod numer 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT) lub dokonując wpłaty do tzw. „Wirtualnej Skarbonki”, czyli na konto Caritas Polska z dopiskiem „Jałmużna Wielkopostna”.

Jałmużna Wielkopostna jest ekumeniczną akcją charytatywną organizowaną przez Caritas Kościoła Katolickiego, Eleos Kościoła Prawosławnego oraz Diakonię Kościoła Ewangelickiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Pacierz 2.0” - aplikacja dla najmłodszych pomocą w nauce modlitwy

2018-02-20 19:14

jm / Bydgoszcz (KAI)

„Pacierz 2.0” – to aplikacja dla najmłodszych, która jest pomocą w nauce modlitwy. Jej autorami są ks. Paweł Rybka, Bartosz Śnieg oraz Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Diecezji Bydgoskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Aplikacja „Pacierz 2.0” jest bezpłatna i kompatybilna z telefonami oraz tabletami, których systemem operacyjnym jest Android. - Z każdym rokiem przybywa nowych programów oraz gier. Ile jest jednak propozycji z tytułami dla najmłodszych użytkowników? - pyta ks. Rybka. Według kapłana, współczesna technologia nie została stworzona po to, by rządziła człowiekiem, lecz by mu służyła. - Nikogo nie dziwią już w kościołach telewizory, projektory czy inne urządzenia, które pomagają w przeżywaniu liturgii lub w przekazie informacji – dodał.

Pomysłodawcy aplikacji „Pacierz 2.0” chcą, by stała się ona jednocześnie jednym z elementów Nowej Ewangelizacji. - Mamy na myśli nauczanie oraz przypominanie o szczególnym spotkaniu z Panem Bogiem, jakim jest modlitwa. Oczywiście, najdoskonalsza aplikacja nie zastąpi tego spotkania, ale może pomóc w jego właściwym przeżywaniu. W domu czy szkole dziecko uczy się trzech ważnych słów: proszę, przepraszam i dziękuję. Te same słowa są również potrzebne w codziennej modlitwie najmłodszych. Warto do nich dodać czwarte słowo - uwielbiam, które pomaga dziecku odkrywać samego Pana Boga, takim jaki jest – podkreśla ks. Rybka.

Przygotowana aplikacja zawiera proste modlitwy, które wpisane są w rozwój najmłodszych. Można w niej również znaleźć modlitwy znane z katechezy czy też zwroty zaczerpnięte ze Słowa Bożego. Aplikacja posiada także funkcję przypominania o modlitwie rano i wieczorem.

Aplikacja została stworzona przez Bartosza Śniega z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Więcborku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ordo Iuris podsumowuje akcję "Chrońmy dzieci"

2018-02-21 21:08

Ordo Iuris / abd / Warszawa (KAI)

Kilka miesięcy akcji „Chrońmy Dzieci”, zainicjowanej przez Ordo Iuris, to ponad pół tysiąca zgłoszeń rodziców i ujawnienie 29 organizacji, których obecność w szkole budzi wątpliwości. Co najważniejsze, w wyniku akcji, prawo otwierające furtkę dla prowadzenia działań antydyskryminacyjnych w szkołach zostało zmienione - informuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.

Fotolia.com

Publikujemy treść komunikatu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, podsumowującego akcję "Chrońmy dzieci":

Akcja „Chrońmy Dzieci” uruchomiona została przez Ordo Iuris po szeregu zgłoszeń zaniepokojonych rodziców, którzy wskazywali na prowadzenie wymaganych prawem zajęć antydyskryminacyjnych przez niezweryfikowane organizacje bez zgody i wiedzy rodziców. W wielu szkołach z wymaganego przedmiotu zajęcia dodatkowe prowadziły organizacje promujące obyczaje subkultur LBGTQ (lesbian, bisexual, gay, transsexual, queer), utożsamiające się z ideologią gender, proponujące liberalną edukację seksualną czy nawet powiązane z przemysłem pornograficznym. Obowiązek działań antydyskryminacyjnych do polskich szkół wprowadziło rozporządzenie Minister Edukacji Narodowej Joanny Kluzik-Rostkowskiej z 2015 r.

Rodzice, którzy próbowali zapobiec lub nagłośnić problem byli zastraszani albo zbywani przez władze szkół. Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza rozesłało do szkół list, w którym ostrzegało, że „pod szlachetnie brzmiącą nazwą edukacji antydyskryminacyjnej kryje się plan promowania w szkole zachowań i zwyczajów środowiska LGBTQ”. W odpowiedzi wymienieni w piśmie lewicowi aktywiści zagrozili procesem sądowym. Dzięki sprawnemu działaniu Instytutu Ordo Iuris na gruncie prawnym nie zdecydowali się na ten krok.

Kampania Chrońmy Dzieci Ordo Iuris skierowana była do rodziców dzieci i młodzieży ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceów. Uruchomiona akcja i nagłośnienie jej w mediach spowodowało dużą aktywność i zainteresowanie rodziców tym tematem. Rodzice za pośrednictwem Ordo Iuris kierowali do szkół pytania m.in. o rodzaj zajęć prowadzonych w szkołach oraz tym jakie podmioty je realizują. Łącznie na adres Instytutu wpłynęło ponad 500 zgłoszeń zaniepokojonych rodziców z całej Polski. Najwięcej z dużych miast – 89 wpłynęło z Warszawy, 27 z Krakowa, 26 z Poznania, 17 z Gdańska, 15 z Lublina, 12 z Wrocławia, 9 z Bydgoszczy i 5 z Torunia. Z małych miejscowości wpłynęło 173 zgłoszeń, a z obszarów wiejskich - 144. Najwięcej zgłoszeń dotyczyło szkół podstawowych – 294, zespołów szkół – 112, gimnazjów – 53 i liceów – 20 oraz 17 w stosunku do innych placówek.

Akcja „Chrońmy dzieci” pokazała wyraźnie deficyt informacji przekazywanych między szkołą a rodzicami. Prowadzi to w konsekwencji do ograniczenia prawa rodziców do wychowania dziecka w zgodzie z własnymi przekonaniami. Z kolei niska świadomość obowiązku uzyskania pozytywnej opinii rady rodziców przed podjęciem działań przez organizację społeczną może być wykorzystywane do działania z pominięciem opinii organu reprezentującego rodziców. Dlatego ważna jest praca nad poszerzaniem świadomości rodziców w zakresie przysługujących im praw – powiedział Olaf Szczypiński, koordynator akcji „Chrońmy Dzieci”.

Warto wspomnieć, że Konstytucja jako zasadę przyjmuje, że rodzice są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci, a prawo to rozciąga się także na proces edukacji (art. 48, art. 53 ust. 3, art. 70 ust. 3 Konstytucji). Celem systemu oświaty jest pomocniczość, to znaczy wspomaganie wychowawczej roli rodziny (art. 1 pkt 2 Prawa oświatowego dalej: p.o.). Z tych ogólnych norm wynika szereg szczegółowych uprawnień, z których mogą korzystać rodzice w procesie edukacji swoich dzieci. Są to zarówno prawa indywidualne, to znaczy ograniczone z natury rzeczy do konkretnego dziecka, jak i prawa dotyczące całej społeczności szkolnej. Dlatego rodzice mają prawo do informacji jak i do decydowania jakie zajęcia mogą być w szkole realizowane.

Należy wspomnieć, że w blisko 57 proc. placówek analizowanych przez Ordo Iuris dyrektorzy nie mieli świadomości, na jakiej podstawie organizacje pozarządowe mogą działać na terenie szkoły, co było powodem niewystąpienia do rady rodziców z wnioskiem o wydanie opinii dotyczącej możliwości działalności organizacji zewnętrznych. W rezultacie rada rodziców nie miała możliwości ustosunkowania się do podejmowanych przez te organizacje działań. Tylko w 8 proc. szkół rodzice mieli możliwość wyrażenia odmowy w kwestii udziału dzieci w zajęciach dodatkowych prowadzonych przez organizacje pozarządowe. W 13 proc. szkół natomiast rada rodziców wydała pozytywną opinię o działalności organizacji, których działalność budzi wątpliwości pod względem celów systemu oświaty.

Co najistotniejsze, kampania „Chrońmy Dzieci” przyniosła znaczny sukces na gruncie prawnym. W lipcu 2017 r. Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska usunęła z rozporządzenia obowiązek przeprowadzania w szkołach „działań antydyskryminacyjnych”. Dzięki temu dyrektorzy szkół nie mają już obowiązku zapraszania do szkół organizacji, których program antydyskryminacyjny często opierał się na pro-homoseksualnej agendzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem