Reklama

Nepal: kobiety coraz częściej padają ofiarą handlu ludźmi

2017-03-14 17:59

RV / Katmandu / KAI

renata/Foter/CC BY

Coraz więcej kobiet wykorzystuje się w prostytucji czy w handlu organami do przeszczepów – alarmują nepalscy działacze katoliccy. Według tamtejszej Krajowej Komisji Praw Człowieka w ciągu ostatnich dwóch lat co najmniej 16 tys. kobiet uratowano wprawdzie przed tym procederem, jednak 13 tys. wywieziono nielegalnie za granicę.

„Zmienia się sposób prowadzenia przestępczej działalności – wskazuje zajmujący się w Nepalu tą kwestią dziennikarz Chandrasekhar Aadikari. – Podczas gdy wcześniej wywożono je do Indii czy Chin na prostytucję, teraz setki nepalskich kobiet zostaje wykorzystywanych przez bojowników islamistycznych jako tzw. «kobiety na pocieszenie» czy żywe tarcze”.

A gdy chodzi o ofiary handlu przeszczepami, szczególnie narażone są, ze względu na piękną, jasną skórę, takie mniejszości etniczne, jak Tamangowie czy Thakuri.

Reklama

Z kolei aktywistka katolicka Sujata Rai zwraca uwagę, że występuje tam „także wiele innych problemów: przemoc domowa, tradycyjne przesądne praktyki, bezrobocie”.

Według rządu Nepalu tamtejsze przepisy prawne zakazują „handlu żywym towarem”, ale wprowadzeniu ich w życie przeszkadza nieświadomość obywateli. Uznał on obchodzony 8 marca Dzień Kobiet za święto państwowe.

Tagi:
niewolnictwo handel

Ponad 40 mln niewidzialnych niewolników

2018-02-07 17:34

kg (KAI) / Rzy

Na świecie jest obecnie ponad 40 mln osób, w tym coraz więcej kobiet i dzieci – ofiar różnego rodzaju zniewolenia i wykorzystywania, zwłaszcza prostytucji i pracy przymusowej. Można ich uznać za niewidzialnych niewolników naszych czasów. Okazją do przypomnienia tej wielkiej tragedii XXI wieku jest przypadający 8 lutego w Kościele katolickim Międzynarodowy Dzień Modlitwy i Refleksji nt. Walki z Handlem Ludźmi, obchodzony w tym roku już po raz czwarty, tym razem pod hasłem „Migracja wolna od handlu ludźmi”.

źródło: miesięcznik "Egzorcysta"

Ustanowił go w 2015 r. papież Franciszek w celu zwrócenia szczególnej uwagi na tragedię migrantów, uchodźców i osób wysiedlonych, którzy coraz częściej stają się ofiarami handlu ludźmi.

W Polsce w tym roku w dniach 30 stycznia - 7 lutego, w ramach przygotowań do tego Dnia „Sieć Bakhita ds. Przeciwdziałania Handlowi Ludźmi i Pomocy Ofiarom Współczesnych Form Niewolnictwa”, działająca przy Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych, przeprowadziła nowennę do patronki tego wydarzenia – św. Józefiny Bakhity. Według organizatorek jest to „sposobność, aby przez modlitwę w konkretnych intencjach wyrazić naszą troskę i przejęcie się losem milionów dzieci, kobiet i mężczyzn wykorzystywanych do niewolniczej pracy, prostytucji, zmuszanych do żebrania i przestępstw, pozbawianych prawa do normalnego, szczęśliwego życia”.

Ta akcja modlitewna odbywała się i nadal trwa indywidualnie, w parafiach i we wspólnotach. „Rozszerzajmy ten krąg modlitwy i bliskości, przekazujmy zachętę do modlitwy w naszych środowiskach” – zachęcają inicjatorzy modlitwy.

Wprowadzając ten ogólnoświatowy dzień do kalendarza Kościoła w 2015 r., papież wyznaczył jednocześnie na to liturgiczne wspomnienie sudańskiej niewolnicy, późniejszej świętej Józefiny Bakhity (1869-1947). Arabscy handlarze porwali ją już w wieku 7 lat i sprzedali w niewolę. Trafiła najpierw do miejscowego urzędnika kolonialnego, który był dla niej wyjątkowo okrutny (na swym ciele do końca życia miała 144 blizny z tamtego okresu), po czym wykupiła ją włoska rodzina katolicka, dzięki której młoda niewolnica przyjęła chrzest, a następnie wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Córek Miłości Służebnic Ubogich św. Magdaleny z Canossy (kanosjanek). Beatyfikował i kanonizował ją Jan Paweł II odpowiednio 17 maja 1992 i 1 października 2000.

W przededniu Dnia Papieski Instytut Misji Zagranicznych (PIME), włoskie stowarzyszenie pomocy Mani Tese (Wyciągnięte Dłonie) i Caritas archidiecezji mediolańskiej organizują dzisiaj w Mediolanie konferencję nt. „Handel i ciężkie przypadki łamania praw człowieka: nowi niewolnicy XXI wieku”. Zdaniem inicjatorów ma to być okazja do zastanowienia się nad wypaczeniami systemu gospodarczego, który „pogłębia nierówności i sprzyja powstawaniu sytuacji, w których miliony ludzi na świecie trafiają do sieci grup przestępczych, które nimi handlują i sprowadzają ich do stanu prawdziwego niewolnictwa”.

W samych Włoszech różne formy wykorzystywania, m.in. na rynku pracy, dotykają blisko 150 tys. ludzi, w zdecydowanej większości młodych migrantów, a przymusowa prostytucja obejmuje 50-70 tys. kobiet, nie licząc nieletnich, też nierzadko wykorzystywanych seksualnie, choć nie zawsze jest to dostrzegalne.

Dzień, ustanowiony przez papieża, nie jest ani jedyną, ani pierwszą inicjatywą w zakresie działań na rzecz walki z tym procederem. W 2013 Organizacja Narodów Zjednoczonych ustanowiła Światowy Dzień Walki z Handlem Ludźmi, wyznaczając go na 30 lipca. A od 2007 jest obchodzony 18 października Europejski Dzień Walki z Handlem Ludźmi. W tym roku odbędzie on już po raz XII. W tym dniu w sposób szczególny organy ścigania z policją na czele oraz różne organizacje rządowe i pozarządowe starają się uświadomić społeczeństwu, czym jest handel ludźmi i co robić, aby nie paść ofiarą tego przestępstwa.

W dniach 8-9 lutego odbędzie się w Watykanie V konferencja międzynarodowa tzw. Grupy św. Marty, która rozpoczęła swą działalność 10 kwietnia 2014, na zakończenie pierwszego takiego spotkania. Odbyło się ono w watykańskim Domu św. Marty i od niego cały ten ruch wziął swoją nazwę. Skupia on ludzi i organizacje Kościoła, prawników, przedstawicieli organów ścigania i inne instytucje w Kościele i na całym świecie, zainteresowane walką z handlem ludźmi i współczesnym niewolnictwem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Z maminego dziennika

2015-05-19 13:51

Zakochana mama
Niedziela Ogólnopolska 21/2015, str. 52

© Christin Lola/ Fotolia.com

Wtorek, przed 6. rano

Sprawdzę tylko, czy śpi Kubuś...

Wszystko w porządku.

Wracam do pracy... Na razie powoli i z niewielką liczbą godzin. Czas spędzony w domu dał mi bardzo dużo. Dużo pragnień, energii. Chciałabym chodzić i wszystkim wokół mówić, że życie jest piękne. Że nie warto go poświęcać na kręcenie się w kółko. Że każdy ma w sobie ogromne pokłady dobra, że każdy może wyjść ze swojego kokonu i spojrzeć na świat innymi oczami...

Czwartek, po 21.

Są takie chwile, kiedy nie potrafię przestać wpatrywać się w Kubusia. Jak uroczo przechyla główkę i patrzy mi prosto w oczy. Z pasją odkrywam go wciąż na nowo. To właśnie on rekompensuje mi każde zmęczenie, każdy stres. Daje chęć do życia i nowe siły, kiedy już myślę, że nie dam rady.

Poniedziałek, kilka minut po 5.

Gdy patrzę na moją rodzinę, chce mi się walczyć o nieprzeciętną codzienność.

A ponieważ nie jestem w stanie zmienić niczego i nikogo poza sobą, zaczynam od tego najtrudniejszego pola bitwy. Walczę z ograniczeniami – tymi we mnie i tymi zupełnie niezależnymi od czegokolwiek. Ale w tym wszystkim odkrywam siebie na nowo. I nowe marzenia. Albo te stare zaczynają nabierać innego kształtu... Myślę sobie, że Pan Bóg jeszcze dużo dla mnie wymyślił. I za nic nie chcę tego stracić!

Niedziela, po 23.

Bardzo bym chciała przekonać Kubusia, że bycie z drugim człowiekiem i dla drugiego człowieka ma sens. Że zapraszanie do swojego życia tego, który potrzebuje naszego wsparcia i naszej pomocy, jest tym, co poszerza serce, co – mimo zmęczenia i czasem trudnych wyborów, poświęcenia – przynosi dużo radości.

I swego rodzaju satysfakcji – dobrze przeżytego życia.

Nie wiem, co Kubuś będzie robić w przyszłości, jak będzie żyć... Nie wiem, co będzie jego pasją. Chciałabym tylko, żeby w każdym potrafił dostrzec człowieka.

Środa, grubo po 1.

Życie mnie zaskakuje. Już zgodziłam się na to, że plany mogą się zmienić w najmniej odpowiednim momencie.

Że moje życie niekoniecznie jest tylko moje. Zgodziłam się, ale coraz bardziej mi się to podoba. Bo coraz wyraźniej widzę, że pewnych rzeczy po prostu nie przewidzę. I nie dlatego, że jestem krótkowidzem, ale że życie niesie wciąż nowe – wyzwania, sytuacje, ludzi. I to właśnie tutaj moja ufność Panu Bogu ma największe pole do popisu. Ode mnie przecież niewiele zależy...

Sobota, przed północą

No i Pan Bóg wymyślił dla mnie, mojej rodziny i grupy przyjaciół kolejne zadania. Zaskoczył pomysł, który dojrzewał od wielu lat. Chcemy pomagać ludziom. Pokrzywionym. Poranionym. Nieumiejącym radzić sobie z życiem. Początek.

Czekam, co dalej.

Wtorek, po 22.

Już maj. Nawet nie wiem, kiedy minęła zima. Tyle się u nas dzieje. Odkrywamy świat. Drzewa pełne liści, kwiaty, które zaczynają kwitnąć wszystkimi barwami świata, kaczki, które po zimnie wróciły do stawu, dzieci na placu zabaw. Motory. I miłość Kubusia do puzzli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Włochy: beatyfiakacja s. Sgorbati - męczenniczki

2018-05-26 21:47

vaticannews.va / Piacenza (KAI)

Męczennik-chrześcijanin na zło odpowiada miłością i tak męczeństwo s. Leonelli staje się ziarnem nadziei rzuconym w ziemię człowieka, które wyda kwiaty i owoce dobra – mówił kard. Angelo Amato dzisiaj w katedrze w Piacenzy. Prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych wyniósł dziś do chwały ołtarzy włoską zakonnicę, Leonellę Sgorbati, zamordowaną w Somalii.

Małgorzata Cichoń

S. Leonella urodziła się w 1940 r. w Gazzola koło Piacenzy, w północno-zachodniej części Włoch. Gdy miała 23 lata, wstąpiła do Zgromadzenia Matki Bożej Pocieszenia. Po studiach w Anglii, gdzie uzyskała dyplom pielęgniarki, wyjechała na misje do Afryki. Najpierw pracowała w Kenii, a następnie w Somalii, gdzie oprócz normalnej pracy pielęgniarki kształciła wyspecjalizowaną kadrę medyczną. Zginęła z rąk ekstremistów muzułmańskich w 2006 r.

S. Leonella w swoim życiu hołdowała zasadzie: „dawać wszystko, kochać bardzo, kochać wszystkich”. Znana była z promiennego uśmiechu, którym obdarzała wszystkich. Przed śmiercią, raniona śmiertelnie, trzykrotnie powtórzyła pod adresem zabójców: przebaczam.

Kard. Angelo Amato wskazał na aktualność jej świadectwa. “ Wszystkim nam s. Leonella Sgorbati pozostawia jasne przesłanie autentycznego życia chrześcijańskiego, na które składa się otwartość, miłość i przebaczenie. Swoim współsiostrom przypomina słowa ich błogosławionego założyciela, który mówił: «Powinniśmy ślubować służbę misji nawet kosztem życia; powinniśmy być zadowoleni, jeśli umrzemy przy pracy. Kiedy składacie śluby pamiętajcie, że obok trzech ślubów jest także i ten czwarty». S. Leonella żyła z sercem uczennicy całkowicie oddanej Chrystusowi, szukając tylko Boga i Jego woli; w wolności wobec rzeczy i całkowicie oddana posłuszeństwu. Delikatna i cicha, z pojednania i nieużywania przemocy uczyniła styl swojego życia; czyniła dobro bez rozgłosu, oddając się także pracy fizycznej” - powiedział prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem