Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Włochy: benedyktyni z Nursji odbudowują swój klasztor

2017-03-12 07:15

(KAI/RV) / Nursja / KAI

East News
Widok bazyliki zniszczonej podczas trzęsienia ziemi 30 października br.

Benedyktyni z Nursji, odbudowują swój klasztor i bazylikę, która wznosi się nad rodzinnym domem świętych Benedykta i Scholastyki. Ubiegłoroczne trzęsienia ziemi w centralnych Włoszech kompletnie zniszczyły klasztorne zabudowania. Ocalał jedynie zbudowany w 2012 r. browar. Jednakże również on nie mógł wznowić produkcji ze względu na uszkodzenia okolicznych budynków.

Na początku, przez kilka tygodni zakonnicy żyli w namiotach. Wraz z nastaniem zimy przenieśli się do pokapucyńskiego klasztoru za miastem. Warunki są tam jednak bardzo trudne. W dwóch budynkach o łącznej powierzchni 96 m² śpi, modli się i spożywa posiłki 14 mnichów. Wspólnota jak najszybciej chce odbudować swój klasztor i powrócić do Nursji, również po to, by być oparciem i znakiem nadziei dla miejscowej ludności.

Benedyktyni potrzebują też miejsca dla nowych powołań. O. Martin Bernhard powiedział w wywiadzie dla agencji CNA, że cała ta tragedia bardzo zbliżyła jego wspólnotę do Boga. „Jest w nas dużo radości i pokoju, pomimo wszystkich prób i trudności” – podkreślił zakonnik.

Reklama

Przypomniał również, że św. Benedykt przeżył upadek Cesarstwa Rzymskiego, był świadkiem rozkładu społeczeństwa i jego struktur. W czasie, gdy był opatem na Monte Cassino, klasztor został zburzony. On się jednak nie poddał i wiedział, że trzeba dalej oddawać chwałę Bogu, zwrócić się do Niego, na Nim się skoncentrować i wokół Niego odbudować upadający świat i kulturę.

„Myślę, że pod wieloma względami znajdujemy się dziś w podobnej sytuacji” – podkreślił o. Martin. Jego zdaniem zeszłoroczne trzęsienie ziemi jest w jakimś sensie obrazem rozkładu, jaki dokonuje się dzisiaj w świecie zachodnim. „Jest dla nas wielkim pocieszeniem, że w takich okolicznościach możemy podążać za przykładem naszego założyciela” – dodał benedyktyn z Nursji.

Tagi:
klasztor

Franciszek usunął ze stanu zakonnego 9 ukraińskich mnichów greckokatolickich

2018-03-25 18:04

kg (KAI/RISU) / Kijów

Papież Franciszek zatwierdził dekrety ukraińskiego arcybiskupa i metropolity greckokatolickiego Wasylija Semeniuka o usunięciu ze stanu mniszego o. Antoniego (Panczaka) i jego 8 towarzyszy z klasztoru św. Teodora Studyty w Kołodziejówce w obwodzie tarnopolskim. O decyzji tej, podjętej przez Ojca Świętego 9 lutego br., poinformował 21 marca wydział prasowy Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego (UKGK), dodając, że jest to decyzja ostateczna i nie podlega zaskarżeniu.

Mazur/episkopat.pl

O sprawie stało się głośno 3 maja 2017, gdy Synod Biskupów Kijowsko-Halickiego Arcybiskupstwa Większego wydał oświadczenie w sprawie tzw. „objawień”, „głosów” i „orędzi”, których miała doświadczyć s. Maria Baran i kilka innych mniszek w 2004 roku w dwóch klasztorach UKGK w obwodzie tarnopolskim. Zakonnica twierdziła, że „słyszy głosy” Trójcy Świętej, Matki Bożej i niektórych świętych. Niektóre z tych „objawień” zapisał o. archimandryta Antoni (Roman Panczak), potwierdzając ich wiarygodność i pochodzenie od Boga, chociaż nie miał uprawnień do wydawania takich opinii – stwierdzało oświadczenie Synodu.

W latach 2005-15 przeprowadzono w obu klasztorach kilka wizytacji kanonicznych, które ujawniły wiele naruszeń dyscypliny zakonnej i porządku oraz wskazano drogi ich usunięcia. Ale ani ówcześni przełożeni, ani większość mnichów i mniszek nie zastosowała się do tych wskazówek władzy kościelnej.

Aby doprowadzić do rozwiązania coraz bardziej pogłębiających się problemów, w 2015 trzej biskupi UKGK przeprowadzili dogłębną wizytację kanoniczną; poza tym w celu zapoznania się z treścią i prawdziwością „objawień”, „głosów” i „orędzi” zwierzchnik Kościoła abp Swiatosław Szewczuk powołał, za radą Stolicy Apostolskiej, komisję ekspercką pod kierunkiem s. Natalii Melnyk, przewodniczącej Rady Wyższych Przełożonych Zakonów Żeńskich w łonie UKGK.

Oba te ciała stwierdziły, że we wspomnianych klasztorach dochodziło do wielkich nadużyć stanu zakonnego, co pociągnęło za sobą duże szkody dla życia duchowego oraz zdrowia psychicznego i fizycznego wielu ludzi. Nie stwierdzono przy tym nadprzyrodzonego pochodzenia omawianych „objawień” u s. Marii Baran i innych sióstr. Okazało się natomiast, że ci, którzy je szerzą, manipulują takimi pojęciami jak posłuszeństwo zakonne i kierownictwo duchowe.

Na zakończenie oświadczenia Synodu Biskupów oznajmiono, że ani s. M. Baran, ani o. Antoni Panczak nie mogą już w imieniu Kościoła zajmować się kierownictwem duchowym wśród wiernych ani rozpowszechniać jakichkolwiek „objawień”.

Obecnie papież zatwierdził te decyzje hierarchii greckokatolickiej, nadając im rygor ostateczny i nieodwołalny. Oznacza to, że o. Panczak, inny kapłan o. Andrij Kostewśkyj i 7 braci nie są już zakonnikami, nie mają prawa nosić stroju mniszego, tracą wszelkie prawa i obowiązki, wynikające ze ślubów zakonnych i nie mogą nazywać się mnichami. Ponadto obaj księża nie mają prawa pełnić funkcji kapłańskich, np. odprawiać Mszy, udzielać sakramentów czy to w klasztorze, czy poza nim, ani odmawiać modlitw za chorych czy egzorcyzmów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Abp Jędraszewski: #ZatrzymajAborcję jest głosem obywateli i Boga

2018-04-16 19:10

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak

Cudownym prezentem dla Ojczyzny z okazji jubileuszu 100-lecia odzyskania niepodległości byłaby ustawa chroniąca życie dzieci chorych i niepełnosprawnych - mówi "Niedzieli" abp Marek Jędraszewski, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Metropolita krakowski był zapytany o sytuację z zeszłego tygodnia, gdy posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej wspólnie zagłosowali za odrzuceniem wniosku, by Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zajęła się projektem Zatrzymaj Aborcje. - Za tym, by prace w komisji były podjęte stoi głos ponad 830 tys. obywateli. Ten głos nie może być ignorowany - podkreśla abp Jędraszewski. - Ten głos musi być usłyszany, bo za nim stoi głos samego Pana Boga, który w piątym przykazaniu mówi nam: Nie zabijaj.

Wiceprzewodniczący KEP wyraził nadzieję, że odpowiednie i bezzwłoczne procedowanie za projektem "Zatrzymaj Aborcje" jest jeszcze możliwe. - Mam nadzieję, że proces legislacyjny zakończy się sukcesem, na który wszyscy oczekujemy i za który się modlimy. Ochrona życia dzieci byłaby najszlachetniejszym ukoronowaniem obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości - apeluje abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z protestującymi w Sejmie opiekunami osób niepełnosprawnych

2018-04-20 11:26

wpolityce.pl

Jest tak jak panie mówicie. Jest stopniowa poprawa. Zaprosiłem na to spotkanie też panią Bogusławę, którą znam od lat. Wychowuje dziecko, które ma ciężkie porażenie mózgowe dziecięce – powiedział prezydent.

wpolsce.pl

Przyznaję, że od kilku lat jesteśmy w bieżącej konsultacji – dodał.

Uczestnicy protestu zaprezentowali prezydentowi film z kampanii wyborczej. Na filmie prezydent mówi właśnie o problemach rodziców dzieci niepełnosprawnych.

Ja pamiętam co ja mówiłem – powiedział Andrzej Duda. Absolutnie potwierdzam – dodał.

Na filmie słyszymy jak prezydent mówi, że państwo nie może się bać i wstydzić spotkań z takimi osobami.

I nie boję się i nie wstydzę – stwierdził.

Jeden z uczestników protestu przypomniał w jaki sposób do tej pory zajmowano się tą sprawą

Za czasów poprzednich rządów został powołany okrągły stół, z którego nic nie wynikło – powiedział.

My prosimy o niewiele – skomentowała matka jednej z osób niepełnosprawnych.

Prezydent poprosił o pełną listę potrzeb protestujących. Jest nam bardzo źle, że w takim państwie jak Polska musimy walczyć o swoje – stwierdził jeden z uczestników.

Prezydent zapowiedział, że powstanie projekt ustawy. Ja rozmawiam z panią minister Rafalską. Będę rozmawiał też z panem premierem. Przygotujemy projekt ustawy. Nie mówię, że to będzie mój projekt, to może być projekt pani minister – powiedział.

Zaprosił też uczestniczki protestu to Kancelarii Prezydenta, by omówić problem. Jeżeli panie zechcecie, to ja bym zaprosił do mnie do Kancelarii, by usiąść na chwilę i spisać to, co jest oczekiwane – stwierdził.

Przyznał też, że do tej pory obóz rządzący nieodpowiednio podszedł do tematu. Być może były kwestie, które należało wziąć pod uwagę wcześniej – mówił.

Jak tak słucham, to wydaje mi się, że to nie są jakieś oczekiwania z sufitu – dodał.

Ja tą sprawą się już zajmuje. Będę się tą sprawą zajmować dopóki nie będzie zamknięta

Po spotkaniu z protestującymi prezydent odpowiadał na pytania dziennikarzy. Chciałbym byśmy to między sobą uzgodnili i było to w jak najszybszym tempie rozwiązane – powiedział.

Ten rząd od dwóch i pół roku w stopniu nienotowanym od 1989 roku działa na rzecz rodziny – dodał.

Prezydent był pytany też o pomysł 500+ dla osób niepełnosprawnych. Będziemy o tym rozmawiać – stwierdził.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem