Reklama

Bp Szlachetka: świat potrzebuje kobiecego serca

2017-03-09 11:53

it / Częstochowa / KAI

Bożena Sztajner/Niedziela

Im bardziej kobieta staje się kobietą, tym bardziej jest święta - przypomniał na Jasnej Górze delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa kobiet. Bp Wiesław Szlachetka przewodniczył Mszy św. podczas Święta Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast. Spotkanie wpisało się w kolejny Wieczór Maryjny, którego tematem była tajemnica „Odnalezienia Jezusa w świątyni”.

Po wspólnej modlitwie z udziałem zaproszonych gości odbyła się rozmowa o roli kobiet w Kościele i społeczeństwie.

- Świat potrzebuje kobiecego serca, zwłaszcza dzisiaj, gdy na wielką skalę wkrada się bezduszność i egoizm a liberalny feminizm i ideologia gender próbuje zniekształcić pojęcie płci, małżeństwa i rodziny – powiedział w kazaniu delegat KEP ds. duszpasterstwa kobiet.

Bp Szlachetka przypomniał, że „najpiękniejszym ideałem kobiecości jest Matka Boża”. - Maryja przyjmując Boże Słowo, wypełniając wolę Boga i swoje powołanie, stała się wzorem kobiety mądrej a tym samym pięknej. Od Niej chcemy się uczyć duchowości kobiety i kobiecości – mówił kaznodzieja.

Reklama

Przypomniał, że stworzenie mężczyzny i kobiety na obraz i podobieństwo Boga, stanowi o tej samej ich godności. - Ale kobieta i mężczyzna różnią się od siebie: rodzajem, przymiotami i powołaniem, a także duchowością. Świat potrzebuje obu tych duchowości – mówił bp Szlachetka.

Podkreślił, że „ewangelia czynów i słów Jezusa jest konsekwentnym sprzeciwem wobec wszystkiego co uwłacza godności kobiety a te kobiety, które znajdują się w pobliżu Chrystusa, odnajdują siebie w prawdzie jaką On naucza i czyni”.

Kaznodzieja podziękował wszystkim kobietom, które „w swoim życiu uobecniają ideał kobiecości jaki znajdujemy w Maryi”.

Eucharystia sprawowana była w specjalnie wyjętym na tę okazję z jasnogórskiego skarbca Kielichu Życia i Przemiany. Ta dar kobiet polskich na jubileusz 600-lecia Jasnej Góry.

Na zakończenie Mszy św. wypowiedziany został Akt Zawierzenia Kobiet. Przypomniane zostały w nim słowa ślubowania, które w 1926 r. wypowiedziały niewiasty składając Maryi w darze insygnia władzy królewskiej: berło i jabłko. Kobiety polskie ślubowały wtedy: „w duszy stać wiernie i czujnie na straży świętej wiary katolickiej i czystości ducha narodowego, zarówno przy ognisku domowym, jak w życiu publicznym. Chcemy, by w Polsce panował Chrystus, nauka Jego i zasady; chcemy, aby Boże przykazania prawem były w naszych rodzinach, w szkołach, gdzie się wychowują nasze dzieci, w Sejmie i Senacie, gdzie obmyślają ustawy, w urzędach gdzie ustawy się stosuje. Strzec będziemy świętości rodziny chrześcijańskiej, na nierozerwalności Sakramentu małżeństwa opartej, zwalczać będziemy pogańskie obyczaje, bezbożne prawa i bezbożnych ludzi".

Specjalnie na jasnogórskie Święto Kobiet u Najpiękniejszej z Niewiast list wystosowała Pierwsza Dama RP Agata Kornhauser Duda. Czytamy w nim, że „to również dzięki duchowej sile, którą emanuje Jasna Góra, tysiące Polek z powodzeniem stawiały czoła wszelkim przeciwnościom. W okresach pokoju i pomyślnego rozwoju naszej Ojczyzny, ale też podczas wojen i kryzysów ekonomicznych, w warunkach zniewolenia i walki o polskość, nasze rodaczki podejmowały te działania, których wymagały od nich okoliczności. Ofiarnie służyły wspólnemu dobru swoim doświadczeniem, wiedzą i uzdolnieniami”.

Pierwsza Dama RP podkreśla, że „unikalny rys kobiecej odwagi i zaradności, intelektu i kultury ducha, miłości i lojalności to dziedzictwo, które warto poznawać, utrwalać i ukazywać młodym Polkom. To wizja kobiety dumnej, ambitnej, gotowej sprostać każdemu wyzwaniu, ale też świadomej dziedzin i ról społecznych, w których kobiecego geniuszu, kobiecego pierwiastka wrażliwości i intuicji nie sposób niczym zastąpić”.

Gośćmi kolejnego Wieczoru Maryjnego, który wyjątkowo ze względu na dużą liczbę uczestników, odbył się w bazylice jasnogórskiej, były: Małgorzata Buczkowska-Szlenkier, aktorka, żona, mama 3 dzieci; s. Jolanta Glapka ze zgromadzenia Sacre Coeur, terapeutka uzależnień; Judyta Syrek - redaktor portalu Stacja 7 i Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedzieli”. Rozmowę poprowadziła Agnieszka Porzezińska - dziennikarka i scenarzystka.

Małgorzata Buczkowska-Szlenkier mówiła, że dla niej najważniejszą rolą w życiu społecznym jest macierzyństwo, które traktuje jako wielki dar. - W mojej branży mało jest rodzin wielodzietnych i był czas kiedy zachodziłam w kolejną ciążę a producenci mówili, żebym dała spokój, bo zniszczę sobie karierę. My jednak z mężem cieszymy się z obecności dzieci i uważam, że właśnie przez nasze codzienne życie, także trwając w sakramentalnym związku małżeńskim, dajemy świadectwo – podkreślała aktorka.

s. Jolanta Glapka zauważyła, że kobieta „w swym geniuszu, o którym mówił Jan Paweł II rozumie świat sercem a tego dzisiaj bardzo brakuje w relacjach społecznych a także w polityce”.

Zdaniem Judyty Syrek ważną misją kobiet dzisiaj jest jednoczenie. - Widzimy jak bardzo my kobiety, jesteśmy podzielone, zwłaszcza w kwestiach podejścia do życia. Po tzw. „czarnym proteście” kiedy nasza redakcja opublikowała materiały ukazujące piękno życia człowieka, także tego chorego, spotkałyśmy się z niezliczoną ilością hejtów, również ze strony naszych koleżanek dziennikarek, z którymi na co dzień współpracujemy. Naszą odpowiedzią było jednak cierpliwe przytaczanie argumentów i dawanie świadectwa – mówiła redaktor portalu Stacja 7.

Lidia Dudkiewicz wyraziła radość, że coraz częściej to kobiety pełnią ważne funkcje także w Kościele. - Kiedy zostałam redaktorem naczelnym tygodnika katolickiego, bodaj pierwszą w Europie kobietą na tym stanowisku, zaczynałam swoje spotkania z kapłanami słowami „przepraszam, że nie jestem księdzem”. Dziś to się zmienia, papież Franciszek też to sprawia i należy się z tego cieszyć - mówiła redaktor naczelna „Niedzieli”.

Organizatorami spotkania na Jasnej Górze byli: Zakon Paulinów i Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”, oddział w Częstochowie, które od początku właśnie 8 marca inicjuje wspólną modlitwę.

Tagi:
Jasna Góra

Jasna Góra: tysiące pielgrzymów na czuwaniu Odnowy w Duchu Świętym

2018-05-19 12:09

it / Jasna Góra (KAI)

Z udziałem kilkudziesięciu tysięcy pielgrzymów na Jasnej Górze rozpoczęło się Ogólnopolskie Czuwanie Odnowy w Duchu Świętym. Spotkanie jest wielkim wołaniem o nowe wylanie Ducha i błaganiem o jedność. Odbywa się pod hasłem: „Aby byli jedno... dla ewangelizacji”. To jedno z największych modlitewnych spotkań jasnogórskich.

Krzysztof Świertok

W programie 23. Czuwania Odnowy w Duchu Świętym odbywającego się tradycyjnie w wigilię uroczystości Zesłania Ducha Świętego znajdują się m.in. konferencje: „Od słuchania do jedności” czy „Ekumenizm a Odnowa Charyzmatyczna”, modlitwa o uzdrowienie „uszu i serca” oraz świadectwa m.in. o jedności w małżeństwie, we wspólnocie, świeckich z hierarchią. Odbędzie się także uwielbienie Bożego Miłosierdzia młodzi młodym. O godz. 16.15 będzie sprawowana będzie Msza św. pod przewodnictwem abp Wacława Depo, metropolity częstochowskiego.

Wśród gości tegorocznego spotkania znajduje się m.in. Ulf Ekman z żoną. Ekman to charyzmatyk, szwedzki teolog i misjonarz, były pastor i założyciel ponadwyznaniowego Kościoła, który przeszedł na katolicyzm. Poprowadzi on modlitwę o jedność.

Sobotnie Jasnogórskie Czuwanie Odnowy w Duchu Świętym zakończy II edycja Festiwalu „Ruah”, którego organizatorem jest Katolickie Stowarzyszenie Wiernych „Nowa Ewangelizacja” z Częstochowy. Podczas koncertu wystąpią: Deus Meus – Lidia i Marcin Pospieszalscy, Play & Pray, Rymcerze – Bęsiu i DJ Yonas, Tancerze Lednicy – Formacja Częstochowa oraz soliści. Koncert rozpocznie się o godz. 19.00 na placu przed szczytem.

Katolicka Odnowa Charyzmatyczna według różnych statystyk stanowi najliczniejszy „ruch” w Kościele katolickim. Na całym świecie Duch Święty pobudza i zapala co rusz to nowych ludzi do odnowy wiary. Towarzyszy temu wiele owoców, przede wszystkim nawróceń, ale nie tylko.

Odnowa w Polsce pojawiła się w połowie lat 70. Doświadczenie Odnowy przenieśli na polski grunt księża Marian Piątkowski i Bronisław Dembowski, późniejszy biskup, którzy zetknęli się z nią poza granicami naszego kraju. Silny nurt Odnowy rozwijał się także, często zupełnie niezależnie od doświadczeń zachodnich, w Ruchu Światło-Życie założonym przez ks. Franciszka Blachnickiego.

Co roku w Częstochowie gromadzą się tłumy przybywający nie tylko z kraju, ale i zagranicy i tak jest i dzisiaj. I Kongres Odnowy w naszym kraju, który odbył się w 1983 r., zgromadził około 8 tys. uczestników, I Czuwanie Modlitewne w 1986 r. 15 tys. osób, II Czuwanie 20 tys., natomiast III już 150 tys. osób i kolejne ok. 200 tys.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica miłości

2018-01-10 10:56

Krzysztof Reszka
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 52-53

uckybusiness/fotolia.com

Używaj życia z niewiastą, którąś ukochał, po wszystkie dni marnego twego życia, których ci Bóg użyczył pod słońcem” (Koh 9, 9a). „Znajduj radość w żonie młodości. Przemiła to łania i wdzięczna kozica, jej piersią upajaj się zawsze, w miłości jej stale czuj rozkosz!” (Prz 5, 18b-19). Tak Pismo Święte wychwala miłość i wierność w małżeństwie. Jednak współczesny świat zdaje się zapominać o tej radości, do której powołuje nas Pan Bóg. Swoboda seksualna i łatwy dostęp do pornografii wielu ludziom wydawały się kuszącą propozycją. Ostatecznie przyniosły ból, smutek i wiele rozczarowań. Gdy narasta fala rozwodów, zdrad i tzw. seksu bez zobowiązań, wiele osób zadaje sobie pytanie o to, jak odnaleźć prawdziwą miłość i budować trwałe, szczęśliwe małżeństwo.

Sekret szczęśliwych małżeństw

Liczne badania pokazują, że te małżeństwa, które modlą się razem każdego dnia, są najbardziej trwałe i stabilne. Drugim zwyczajem powszechnym wśród najszczęśliwszych małżeństw jest szybkie przebaczanie sobie po kłótni, tak aby konflikt nie przeciągał się na kolejny dzień.

W 2005 r. opublikowano wyniki badania przeprowadzonego przez Uniwersytet w Perth (Australia). Wnioski? Pobożni chrześcijanie mają lepsze życie seksualne od innych grup. Dr Andrew Cameron wyjaśnia: przedmałżeńskie stosunki wywołują w późniejszym małżeństwie obawy o niewierność i zmniejszenie intymności. Nasze badania pokazały także, że większe bezpieczeństwo, intymność i harmonia w chrześcijańskich małżeństwach tylko częściowo może być wyjaśniona przez to, że mniej chrześcijan ma wielu partnerów. I dodaje: światopogląd chrześcijański pozytywnie wpływa na relacje w czterech kwestiach – poczucia bezpieczeństwa, intymności, harmonii i porozumienia w kwestii ról płciowych. Małżeństwa chrześcijańskie są trwalsze i rozpadają się z powodu choroby czy biedy rzadziej niż małżeństwa osób niewierzących. Chrześcijanie są też zdecydowanie bardziej zadowoleni z życia niż ateiści czy nawet wyznawcy rozmaitych religii wschodnich.

Lepszy seks

„Pobożni katolicy żyjący w małżeństwie mają najlepsze życie seksualne ze wszystkich grup społecznych” – stwierdzają badacze z Family Research Council, podsumowując badania przeprowadzone w ciągu kilku ostatnich dziesięcioleci. Ich wnioski opublikował w lipcu 2013 r. amerykański serwis internetowy U.S. News w artykule pt. „Devout Catholics Have Better Sex, Study Says”.

Tego samego roku w tygodniku „Wprost” (nr 19/2013) pojawił się artykuł pt. „Religijni kochają się lepiej”. Omówione są tam badania portalu C-Date przeprowadzone w 12 krajach Europy, w tym także w Polsce. Wynika z nich, że osoby głęboko wierzące doświadczają bardziej satysfakcjonującego życia seksualnego. Maria Rotkiel, psycholog zajmująca się życiem par, komentuje: – Nie ilość, ale jakość seksu się liczy. Wierzący i praktykujący – ci, którzy żyją według zasad Kościoła, są wierni w relacjach i monogamiczni. Przez lata trwania w związkach musieli się więc nauczyć dbać o swoje potrzeby seksualne. Dobry seks wymaga czasu – wyjaśnia terapeutka – na dłuższą metę musi być czymś podparty i to właśnie daje monogamiczność u osób wierzących.

Mądrość młodych kobiet

Kiedy przeglądałem wyniki badań, wskazujących na to, że wiara chrześcijańska sprzyja budowaniu ekscytującej więzi małżeńskiej, postanowiłem zapytać o te kwestie dwie młode kobiety. Magdalena Siemion, autorka głośnej książki pt. „Teologia ciała. Seks według Jana Pawła II cię wyzwoli”, komentuje: – W ogóle mnie nie dziwią wyniki tych badań. Chrześcijańskie małżeństwo jest wyjątkowe z jednego, jedynego powodu: do miłości dwojga kochających się ludzi zapraszany jest Pan Bóg. To zmienia wszystko. Od tej chwili można powiedzieć, że jest ich trzech... jak Trójca Święta. A ponieważ Bóg jest wierny, kocha nas miłością całkowitą, ciągle owocującą, to nie dziwi, że małżeństwa, które faktycznie wchodzą z Nim w relację, też chcą tak kochać. A jak się kocha drugą osobę, to konsekwencją tego jest udane życie seksualne. Bardzo udane.

Katarzyna Waliczek, filozof i publicystka, ostrzega, żeby nie traktować chrześcijaństwa jako magicznego talizmanu gwarantującego sukces: – Chrześcijaństwo to coś więcej niż etyka, światopogląd czy styl życia. Tu chodzi o relację z Chrystusem! Nawet gdyby zawalił nam się cały świat, źródłem naszego szczęścia jest Bóg. I dodaje: – Są jednak pewne powody, dla których życie zgodne z wiarą chrześcijańską można uznać za czynnik zwiększający szanse na szczęśliwe małżeństwo. Pierwszy z nich jest oczywisty. Bóg sam jest Miłością, komunią Osób. Do kogo możemy się zwrócić po miłość, jeśli nie do Miłości wiecznej? Po drugie, chrześcijaństwo uczy, że w relacji chodzi o służbę drugiej osobie. Brzmi to dość rozsądnie, nawet z punktu widzenia osoby niewierzącej. Wiadomo, że osoba, którą kochamy, będzie się zmieniać. Z biegiem czasu może się okazać, że już nie posiada tego wszystkiego, na czym nam zależało – urody, zdrowia, pieniędzy, energii. Możliwe, że po okresie fascynacji zaczniemy dostrzegać także jej wady. To wszystko banały, prawda? Ale ilu ludzi uzależnia swoje szczęście w miłości od tego, czy druga osoba spełnia „warunki umowy”, czy też zaczyna „się psuć”? Stabilny związek jest możliwy tylko przy nastawieniu na dawanie, dbanie o relację nawet w obliczu kryzysu, ciągłe „odnawianie” i „naprawianie”. Po trzecie, niepowodzenia w miłości bardzo często łączą się z naszymi kompleksami. Boimy się odrzucenia z powodu naszych wad, słabości, problemów emocjonalnych czy mankamentów urody. Życie zgodne z wiarą chrześcijańską pomaga uwolnić się od tego typu lęków. Pozwala odkryć, że każdy z nas jest dziełem Stwórcy, a nasze niedoskonałości nie czynią nas niewartymi miłości.

Rady starych dżentelmenów

O miłości i poszukiwaniu swojej drogi pisali dwaj brytyjscy profesorowie, twórcy gatunku fantasy: J.R.R. Tolkien, znany jako autor „Hobbita” czy „Władcy Pierścieni”, i C.S. Lewis, znany przede wszystkim jako autor „Opowieści z Narnii”.

Tolkien w liście do syna pisał: „Spomiędzy ciemności mego życia, pełnego rozczarowań, kładę ci przed oczy jedną wspaniałą rzecz godną miłości na ziemi: Najświętszy Sakrament. Tam znajdziesz miłość, chwałę, honor, wierność i prawdziwy sposób przeżywania wszystkich twoich miłości na ziemi, których pragnie serce każdego człowieka”.

Lewis w książce „Chrześcijaństwo po prostu” odniósł się do trudności, które mogą nieraz paraliżować na drodze do szczęścia: „Ale jeśli jesteś istotą ubogą – zatrutą przez złe wychowanie w domu pełnym wulgarnych zazdrości i bezsensownych kłótni, obarczoną nie z własnego wyboru jakimś strasznym seksualnym zboczeniem, dzień w dzień nękaną kompleksem niższości, który każe ci docinać najlepszym przyjaciołom – nie rozpaczaj. On [Jezus] wie o tym wszystkim. Należysz do ubogich, których pobłogosławił. On wie, jak zdezelowaną maszyną przyszło ci kierować. Nie poddawaj się. Rób, co możesz. Pewnego dnia (może w następnym świecie, a może znacznie wcześniej) On ciśnie ją na złom i da ci nową. A wtedy wprawisz w osłupienie wszystkich, również samego siebie – bo uczyłeś się kierować w trudnej szkole jazdy (ostatni nieraz będą pierwszymi, a pierwsi – ostatnimi)”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Kolegium Kardynalskie w nowym składzie

2018-05-20 18:29

kg (KAI/VaticanInsider) / Watykan

Po zapowiedzi Franciszka z 20 maja, iż 29 czerwca zamierza wręczyć birety kardynalskie 14 nowym duchownym, Kolegium Kardynalskie liczyć będzie 227 członków, z których 126 będzie mogło wybierać nowego papieża. Gdyby do tego doszło już teraz, oznaczałoby to przekroczenie o 6 dopuszczalnej liczby elektorów, ustalonej jeszcze w 1970 przez bł. Pawła VI i potwierdzonej później przez św. Jana Pawła II.

Grzegorz Gałązka

Wśród wspomnianych 126 dotychczasowych i nowych purpuratów, uprawnionych do udziału w konklawe, najwięcej "swoich" będzie miał odtąd obecny papież - 59, podczas gdy kardynałów "od" Benedykta XVI jest 48 i "od" Jana Pawła II - 19. W tym gronie będzie 54 Europejczyków, a więc niespełna połowa, inne kontynenty mają odpowiednio mniej elektorów: cała Ameryka - 35, w tym Północna - 17, Południowa - 13 i Środkowa - 5, z Azji - 17, Afryki - 16 i z Oceanii będzie nadal 4 purpuratów poniżej 80. roku życia.

Włoski watykanista Andrea Tornielli, komentując na łamach portalu "VaticanInsider" najnowsze decyzje Franciszka, za jedną z największych niespodzianek uznał włączenie w skład Kolegium jałmużnika papieskiego, Polaka abp Konrada Krajewskiego. Wyraził przy tym uznanie dla jego postawy, przejawiającej się w pomaganiu "dniem i nocą ubogim, bezdomnym, migrantom i uchodźcom".

Tornielli przywołał też słowa nominata, powiedziane portalowi zaraz po oświadczeniu Ojca Świętego: "Nic nie wiedziałem jeszcze kilka minut po wymienieniu mego nazwiska, akurat wyjeżdżałem rowerem z Watykanu, gdy wezwano mnie, abym słuchał papieża w czasie modlitwy Regina Caeli. Dla mnie było to całkowite zaskoczenie".

Z kolei patriarcha chaldejski abp Louis Sako zareagował żartem: "Naprawdę papież mianował mnie kardynałem? Ależ nikt mnie o to nie prosił". Dowiedział się o tej nominacji z rozmowy telefonicznej z Włoskim Wydawnictwem Misyjnym (EMI) kilku minut po zapowiedzi papieskiej. Dodał, że decyzja ta jest nie dla niego, ale dla Kościoła w Iraku i dla Iraku.

"Cały nasz kraj potrzebuje poparcia a ta nominacja podobna jest do tej, która dotyczyła nuncjusza w Syrii Mario Zenariego jako znak wsparcia ze strony papieża dla naszego Kościoła" - powiedział patriarcha Babilonii. Wyraził za to wielką wdzięczność Franciszkowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem