Niedziela Młodych

Anielski Czesio

Gdyby było to możliwe i miałbym taką władzę, doprawiłbym Czesiowi – już tu na ziemi – aureolę i skrzydła anielskie. To facet bez zarzutu. Bez wad. Zawsze uśmiechnięty. Spokojny. Cierpliwy. Nie na pokaz

Zobacz

z Rzymu do Białegostoku

Wymodliła powołanie dla połowy swoich dzieci

Ks. Tadeusz Wojda SAC, nowy metropolita białostocki, w wywiadzie dla „Niedzieli” mówi, że siła modlitwy matki jest wielka. Jego matka wymodliła powołanie do służby w Kościele dla trojga, z sześciorga, swoich dzieci. Wywiad przygotował Włodzimierz Rędzioch – watykański korespondent „Niedzieli”

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

"Chata" na nowo mnie pochłonęła

2017-03-07 19:21

Maria Fortuna- Sudor

Polub nas na Facebooku!

Przy okazji ekranizacji dobrej książki czytelnik ma prawo mieć obawy, czy jego wyobrażenia pokryją się z tymi zrealizowanymi przez twórców filmu, czy bohaterowie będą przynajmniej trochę podobni do tych, których sobie stworzył. Toteż do obejrzenia filmu pt. „Chata” przymierzałam się z pewnym ociąganiem. A wszystko dlatego, że kilka lat temu przeczytałam książkę Williama Paula Younga pod tym tytułem. I pozostałam pod jej wrażeniem. Co warte podkreślenia, nie byłam w tym zachwycie odosobniona. Wszak „Chata” stała się bestsellerem - została sprzedana w ponad 20 milionach egzemplarzy w kilkudziesięciu krajach świata, w tym również w Polsce.

Zanim więc usiadłam przed ekranem, zastanawiałam się, jaki będzie Mack, jak będzie wyglądać jego najmłodsza córka, a jak twórcy pokażą niebo? A potem, gdy już zaczęłam oglądać „Chatę”, zapomniałam o moich obawach. Fabuła filmu, choć dla mnie znana, na nowo mnie pochłonęła. Z zainteresowaniem patrzyłam na rodzinę Macka, który pomimo niezwykle trudnego, wręcz traumatycznego dzieciństwa, potrafił odnaleźć się w roli męża i ojca. Zwłaszcza ojca. Uśmiechałam się, obserwując jego piękną, nie tylko zewnętrznie, żonę. Nawet w pewnej chwili powiedziałam do męża; - Wiesz, wydaje mi się, że w Ameryce już nie ma dziś takich rodzin i takich podmiejskich osiedli, gdzie sąsiedzi tak chętnie przychodzą sobie z pomocą…

Ale pięknie jest tylko do czasu. Zaczynają sie problemy, z którymi nawet taki człowiek jak Mack, mający cudowną, mądrą żonę, nie potrafi sobie poradzić. I wówczas do akcji wkracza „Tata”. Kto czytał książkę, wie o kim piszę, kto nie – będzie miał okazję się przekonać, wybierając się do kina.

Reklama

Dlaczego warto obejrzeć dobry, familijny film poruszający uniwersalne tematy? I to nie tylko wtedy, gdy jest nam ciężko i źle? Po pierwsze dlatego, że to dla widza okazja, aby się zmierzył z problemem, ze swoim problemem i spróbował go rozwiązać (myślę tu o trudności, jaką mamy z przebaczaniem). Ponadto przy okazji oglądania „Chaty” uświadamiamy sobie, jak ważną rolę w naszym życiu spełnia wiara. Zwłaszcza wtedy, gdy cierpimy. Nawet jeśli nasze wyobrażenie Trójcy Przenajświętszej daleko odbiega od tego ukazanego i w książce, i w filmie. I jeszcze krajobrazy, ujęcia, wnętrza i w ogóle klimat – piękna, zadumy i refleksji - skłaniający do wyciągania wniosków i podejmowania decyzji o przyjęciu zaproszenia, o wyjściu na spotkanie… Jakże istotnych nie tylko w Wielkim Poście!

„Chata” nie tylko zaprasza. „Chata” wciąga i nie pozostawia widza obojętnym. To dobry film, na który warto wybrać się do kina bez względu na to, czy wcześniej czytało się książkę, czy też nie. Polecam!

Działy: Książki

Tagi: książka

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Stąd widać Europę EDYTORIAL

Tam, gdzie jest Słowo Ewangelii, tam jest Jezus. »
Bp Tadeusz Lityński

Reklama

Moje pismo Tęcza - 3/4 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas