Reklama

Kard. Dziwisz o musicalu "Karol": to wspaniały przekaz przypominający świętego

2017-02-26 12:16

luk / Kraków / KAI

Mazur/episkopat.pl
Kard. Stanisław Dziwisz

Wczoraj wieczorem w Tauron Arenie w Krakowie odbyła się światowa premiera pierwszego polskiego musicalu o św. Janie Pawle II. "To wspaniały przekaz i przypomnienie świętego, który ciągle jest z nami i ma nieustannie coś do powiedzenia" - powiedział obecny na wydarzeniu kard. Stanisław Dziwisz.

Jak wskazał metropolita senior archidiecezji krakowskiej święci ciągle przemawiają i są aktualni. "Zatem przypomnienie postaci i osobowości papieża Polaka, która stale inspiruje i młodych i starszych, jest niezmiernie ważne" - zaznaczył.

Kardynał wskazał, że musical bardzo trafnie odzwierciedla elementy, które kształtowały Karola Wojtyłę m.in. zamiłowanie do sztuki, teatru, kultury, wielki patriotyzm czy szacunek do przyrody jako dzieła Bożego. "Patrząc na Karola, który jest tutaj obecny na scenie, mogę potwierdzić, że on taki rzeczywiście był. Że było w nim coś więcej niż w normalnych ludziach, zwłaszcza jego ogromna kontemplacja i zanurzenie się w Bogu" - przyznał.

Hierarcha bardzo pozytywnie ocenił grę aktorską. "To, co porusza to żywiołowość i młodość aktorów. Na scenie występują oni z ogromnym przekonaniem, co sprawia, że wykreowane zostały fantastyczne postacie" - wyjaśnił. Wieloletni sekretarz św. Jana Pawła II podkreślił także, że premiera musicalu "Karol" odbyła w bardzo ważnym momencie. "To istotne, że w tych właśnie dniach, kiedy gorszy nas inny bluźnierczy spektakl, zaprezentowano tak niezwykle pozytywny przekaz wartości moralnych, które głosił i pokazywał swoim życiem Jan Paweł II" - stwierdził, odnosząc się do spektaklu „Klątwa” wystawionego w Teatrze Powszechnym w Warszawie, w którym znieważono osobę papieża Polaka.

Reklama

Kardynał bardzo mocno podziękował za musical "Karol", w którym w tak wymowny sposób przypomniano i przybliżono idee i wartości bliskie Janowi Pawłowi II. "Z serca błogosławię pomysłodawcom, wykonawcom i darczyńcom, którzy przyczynili się do jego powstania. Niech wypełnia swoją misję zarówno w Polsce, jak i na całym świecie" - powiedział.

Krakowski pokaz musicalu "Karol" stanowi początek ogólnopolskiej trasy koncertowej z prezentacją przedstawienia m.in. w Łodzi i Gdańsku. Odtwórcą tytułowej roli jest Jacek Kawalec. Na scenie można również zobaczyć Edytę Geppert czy Piotra i Wojciecha Cugowskich. Producenci musicalu planują jego prezentację także publiczności zagranicznej w sezonie 2017/2018.

Tagi:
Jan Paweł II kard. Stanisław Dziwisz musical musical "Karol"

Kraków: premiera pierwszego polskiego musicalu o św. Janie Pawle II

2017-02-26 08:41

luk / Kraków / KAI

W sobotę wieczorem w Tauron Arenie w Krakowie odbyła się premiera musicalu "Karol". Dzieło przedstawia życie Karola Wojtyły i polską historię XX wieku - po raz pierwszy w formie musicalu.

Facebook.com

Pierwszy polski musical o św. Janie Pawle II jest niezwykłym połączeniem muzyki, śpiewu, gry aktorskiej, żywiołowego tańca, multimediów i świateł. Przedstawiane wydarzenie rozgrywały się nie tylko na scenie. Aktorzy lub statyści często schodzili z niej i wchodzili w interakcje z widownią. Utwory muzyczne uzupełnił pokaz laserowy, ruchome głowice świetlne, a także umiejscowiony za sceną ogromny ekran multimedialny.

Twórcom musicalu udało się osiągnąć planowany efekt - przedstawić św. Jana Pawła II jako osobę, która żyjąc w niezwykłych czasach, sama stała się postacią niezwyczajną, dokonując wyborów mających fundamentalne znaczenie dla losów świata. Grę aktorską doskonale dopełniły archiwalne zdjęcia i filmy przedstawiające fragmenty życia św. Jana Pawła II.

W roli tytułowej wystąpił Jacek Kawalec. "Karol Wojtyła był osobą niezwykłą i powinien nam być szczególnie bliski. Miał wyjątkowy dar łączenia ludzi - umiał natchnąć człowieka do tego, by na innych patrzeć jak na bliźnich, a nie wrogów" - powiedział aktor. Na scenie można było także zobaczyć i usłyszeć Edytę Geppert, Annę Wyszkoni, Piotra i Wojciecha Cugowskich oraz Agatę Nizińską.

Jak podkreślił Michał Kaczmarczyk, twórca scenariusza, musical ma sprawić, by publiczność przypomniała sobie idee i wartości, które były wpisane w pontyfikat Jana Pawła II - otwarcie na drugiego człowieka, solidaryzm, ekumenizm i niezwykłą wiarą w zwykłe ludzkie dobro.

"Chcemy, by w sercach widzów pozostało przekonanie, że ten papież zmienił oblicze ziemi, ale nie tylko w wymiarze politologiczno-historycznym, ale przede wszystkim codziennym, zwykłym, ludzkim" - zaznaczył. Opuszczający Tauron Arenę przyznawali, że taka forma przybliżania życia papieża Polaka to bardzo dobry pomysł. "Cały spektakl był niezwykle dopracowany, co potęgowało jego przekaz - przypomnienie życia wyjątkowego Polaka w perspektywie ważnych wydarzeń z historii naszego kraju" - powiedziała Marysia z Krakowa.

"Jesteśmy tu, bo kochamy św. Jana Pawła II. Mamy specjalny powód, gdyż papież wspomógł wyposażenie i wykończenie ośrodka, którym się opiekujemy. Jesteśmy pewne, że przez ten musical doświadczenia, które mają osoby znające papieża z Polski osobiście czy też pamiętające go, będą mogły stać się udziałem młodszych pokoleń" - dodała s. Olga Mura ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej.

Krakowski pokaz musicalu "Karol" stanowi początek ogólnopolskiej trasy koncertowej z prezentacją przedstawienia m.in. w Łodzi i Gdańsku. Spektakl przygotowany jest w taki sposób, aby możliwe było wystawienie go zarówno w największych halach widowiskowych, jak i na scenach kameralnych – w teatrach i salach koncertowych. Producenci musicalu planują jego prezentację także publiczności zagranicznej w sezonie 2017/2018.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Głódź: Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował

2019-01-15 17:08

KAI

Człowiekowi rozkochanemu w Gdańsku, wizjonerowi, dla którego to miasto było powołaniem i sensem życia. Panie Prezydencie, Kochany Pawle! Już teraz nam Ciebie brakuje - to napis umieszczony w księdze kondolencyjnej, którą od godz. 10 podpisywano w sali nr 107 Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Na kolejnej karcie księgi kondolencje wpisał metropolita gdański. "Pozostaje w pamięci w naszych oczach ta wyciągnięta dłoń ze światełkiem do nieba, to jest swoista statua wolności" - napisał m.in. abp Głódź. Po dokonaniu wpisu metropolita w rozmowie nie ukrywał emocji i był poruszony uroczystością. - Dziękujemy i wierzymy, że Pan Bóg nagrodzi jego życie. Śp. Paweł Adamowicz był osobą wierzącą, nie wstydził się wiary, praktykował. Teraz zadanie, które stoi przed nami - umarłych pogrzebać, godnie i w ciszy. Rozważany jest pochówek w bazylice Mariackiej. Pani Magda i pan Piotr [żona i brat - przyp. red.] przekażą komunikaty.

Najprawdopodobniej będzie to sobota - dodał abp Głódź.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Akcja dom

Franciszek u św. Marty: Słowo Boże to nie ideologia, lecz życie powodujące wzrost

2019-01-17 12:54

st (KAI) / Watykan

O zagrożeniu przewrotnego serca, które może doprowadzić chrześcijanina do małoduszności, postawy ideologicznej i kompromisów, mówił Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii papież nawiązał do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii (Hbr 3,7-14), w którym pojawiają się słowa zachęty: „Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego”.

Vatican Media

Franciszek zaznaczył, że przesłanie zawarte w Liście do Hebrajczyków jest przestrogą dla całej wspólnoty chrześcijańskiej, zarówno dla księży, zakonnic jak i biskupów, by nie ulegali małoduszności, natręctwu ideologii czy też zniewoleniu oszustwem.

Papież wskazał, że serce, które uległo zatwardzeniu, to serce zamknięte, które nie chce się rozwijać. Przyczynę tego stanu rzeczy może być na przykład cierpienie, jak to miało miejsce w przypadku uczniów z Emaus czy Tomasza Apostoła. Trwanie w takim nastawieniu prowadzi do małoduszności i przewrotności serca.

„Możemy zadać sobie pytanie: czy mam serce zatwardziałe, czy moje serce jest zamknięte? Czy pozwalam, by moje serce wzrastało? Czy boję się, by się rozwijało? A zawsze rozwijamy się poprzez próby, trudności, rozwijamy się, tak jak każdy z nas wzrasta od dziecka: uczymy się chodzić upadając, od raczkowania do powstawania tyle razy, ile upadliśmy! Ale dorastamy z trudnościami” – powiedział Ojciec Święty. Dodał, że trwają w tej zatwardziałości ludzie małoduszni.

Komentując z kolei słowa: „zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co «dziś» się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości” (Hbr 3,13) Franciszek zauważył, że także Szczepan przed swym męczeństwem zarzucał swoim oskarżycielom zatwardziałość (por. Dz 7,51). Chodzi o duchowy upór, bunt, zamknięcie we własnym myśleniu, postawę właściwą także ideologom, ludziom pysznym.

„Ideologia to upór. Słowo Boże, łaska Ducha Świętego nie jest ideologią: to życie, które powoduje twój rozwój, postęp, otwierając serce na znaki Ducha Świętego, na znaki czasu. Ale upór jest także pychą, arogancją. Upór, który tak bardzo boli: zamkniętego serca, zatwardziali to ludzie małoduszni, a ludzie uparci są ideologami. Niech każdy pomyśli, czy jego serce jest uparte, czy potrafi słuchać innych osób, czy potrafi prowadzić dialog? Ludzie uparci nie potrafią, gdyż zawsze bronią się za pomocą idei, są ideologami. A jakże wiele zła wyrządzają ideologie ludowi Bożemu, gdyż zamykają działalność Ducha Świętego” – stwierdził papież.

Na końcu Ojciec Święty zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo zniewolenia oszustwem, uwodzeniem, które prowadzi do niewłaściwych kompromisów, zwodzeniem grzechu, za którym kryje się szatan.

„A z uwodzeniem, albo się nawrócisz i zmienisz życie, albo będziesz próbował pójść na kompromis: trochę tutaj i trochę tam. «Tak, tak, podążam za Panem, ale lubię to uwodzenie» ... I zaczynasz prowadzić podwójne życie chrześcijańskie. Aby użyć słowa wielkiego Eliasza do narodu Izraela w tym momencie: «utykacie na dwie nogi». To droga kompromisu: «Tak, jestem chrześcijaninem, podążam za Panem, tak, ale... ». W ten sposób są letnimi, ci, którzy zawsze idą na kompromis: chrześcijanie kompromisu. My też często to robimy: kompromis. Kiedy Pan wskazuje nam drogę, także poprzez przykazania, natchnienia Ducha Świętego, to ja szukam sposobu, by pójść dwoma drogami, kulejąc na dwie nogi” – zauważył Franciszek.

„Niech Duch Święty nas oświeci, by nikt nie miał serca przewrotnego, serca zatwardziałego, prowadzącego ciebie do małoduszności, serca upartego, prowadzącego cię do buntu, prowadzącego do ideologii, serca uwiedzionego, zniewolonego uwodzeniem, które prowadzi ciebie do chrześcijaństwa kompromisu” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem