Reklama

Biały Kruk 1

Watykan: nowy styl wizyt ad limina

2017-02-24 21:09

RV / Watykan / KAI

Katarzyna Artymiak

Papież Franciszek rewolucjonizuje styl wizyt ad limina Apostolorum, w ramach których co pięć lat episkopaty poszczególnych krajów zobowiązane są przybywać do Watykanu. Najpierw odszedł od czytania przygotowanych wcześniej przemówień, zastępując je braterskim spotkaniem i spontanicznym dialogiem. Teraz wprowadził drugą audiencję, na którą oprócz przedstawicieli danego episkopatu zaprosił także szefów poszczególnych dykasterii.

Szlaki przetarli tu biskupi Chile, z którymi Franciszek rozmawiał przez trzy godziny 20 lutego. Wczoraj po południu odbyło się drugie, równie długie spotkanie. Wzięli w nim udział także szefowie dykasterii Kurii Rzymskiej: kardynałowie Parolin, Ouellet, Muller, Farrell, Stella, Versaldi i Braz de Aviz. Obecni byli też arcybiskupi Gallagher, sekretarz ds. relacji z państwami i Montanari, sekretarz Kongregacji ds. Biskupów.

„Papież próbuje nadać wizytom ad limina jak najbardziej skuteczny i użyteczny dla wszystkich styl” – podkreśla watykańskie biuro prasowe. A sami biskupi Chile zauważają, że dzięki tym spotkaniom udało się im przedyskutować wiele kwestii ważnych zarówno dla Kościoła w ich ojczyźnie, jak i całej Ameryce Łacińskiej.

Tagi:
Watykan ad limina

Watykan: Sekretariat ds. Komunikacji będzie dykasterią

2018-06-23 14:05

st (KAI) / Watykan

Ojciec Święty postanowił, że Sekretariat ds. Komunikacji będzie się od tej pory nazywał się Dykasterią ds. Komunikacji – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Jak wynika z komunikatu decyzja w tej sprawie zapadła po wysłuchaniu opinii Rady Kardynałów już 27 lutego bieżącego roku podczas audiencji dla substytuta ds. ogólnych, abp Angelo Becciu. Poza zmianą nazwy pozostają w mocy statuty i kompetencje nowej dykasterii. Podlegają jej Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, dawna Papieska Rada ds. Środków Społecznego Przekazu i Służby Internetowe, Radio Watykańskie i Watykański Ośrodek Telewizyjny (CTV), Watykańska Księgarnia Wydawnicza (LEV), Służby Fotograficzne i dziennik „L’Osservatore Romano”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Zmiany personalne w diecezji

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 27/2010

23 czerwca w siedzibie Kurii diecezjalnej w Sosnowcu bp Grzegorz Kaszak - ordynariusz diecezji sosnowieckiej wręczył kapłanom nowe nominacje

Pierwsze nominacje z rąk Księdza Biskupa otrzymali neoprezbiterzy. I tak: ks. Paweł Gielec rozpocznie pracę w charakterze wikariusza w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Wolbromiu; ks. Łukasz Gładki będzie pracował w parafii św. Wojciecha w Czeladzi; ks. Micha Gogól został skierowany do parafii Miłosierdzia Bożego w Jaworznie; ks. Rafał Gzyl będzie pracował w parafii św. Katarzyny w Wolbromiu; ks. Andrzej Krupa w parafii NMP Nieustającej Pomocy w Jaworznie-Osiedlu Stałym; ks. Przemysław Szot został skierowany do parafii św. Mikołaja w Targoszycach.
Później przyszedł czas na zmiany na stanowiskach proboszczów i administratorów parafii. Zmiany wikariuszowskie zostały przekazane księżom dziekanom, którzy w swoich dekanatach oznajmili je zainteresowanym księżom.
W sumie w tym roku zmiany personalne objęły 80 księży - proboszczów, wikariuszy, kapelanów. Najwięcej, bo 65 zmian, Biskup sosnowiecki dokonał wśród księży wikariuszy. Na stanowisku proboszcza było 16 zmian. Z wikariatu na administratorów Ksiądz Biskup mianował 7 księży: ks. Krzysztof Miśta został administratorem parafii pw. Świętych Judy i Tadeusza w Sosnowcu-Borze; ks. Jarosław Piekarz będzie pełnił obowiązki administratora w parafii św. Maksymiliana Kolbego w Łazach; ks. Paweł Rozpiątkowski będzie administrował parafią Najświętszego Serca Pana Jezusa w Będzinie; ks. Jacek Sablik podejmie się budowy kościoła pw. św. Faustyny w Będzinie; ks. Wojciech Tkacz został administratorem w parafii św. Andrzeja Boboli w Bukownie, ks. Jan Wadas w parafii św. Jana Chrzciciela w Bukownie, zaś ks. Grzegorz Walczak został administratorem parafii w Pyrzowicach.
Pasterz Kościoła sosnowieckiego dokonał także zmiany proboszczów administratorów pomiędzy parafiami. I tak: ks. Mieczysław Miarka został proboszczem parafii św. Andrzeja Ap. w Olkuszu; ks. Józef Stemplewski będzie pełnił obowiązki proboszcza w parafii św. Jadwigi Śląskiej w Będzinie; ks. Zygmunt Skipirzepa został administratorem w parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce; ks. Krzysztof Płatek będzie pełnił obowiązki administratora w parafii NMP Wspomożycielki Wiernych w Sosnowcu-Juliuszu; ks. Antoni Kazior został administratorem w parafii Wniebowzięcia NMP w Jeżówce, a ks. Leszek Kleszcz w parafii św. Marcina w Porębie Górnej.
Dwóch księży ze stanowiska proboszcza przeniesionych zostało na urząd kapelanów szpitali w Sosnowcu i Czeladzi. Są to ks. Jacek Doroszewski i ks. Jacek Kalkowski. Z urzędu administratora parafii Nawiedzenia NMP w Będzinie-Syberce odwołany został ks. Krzysztof Bendkowski, który pozostaje nadal dyrektorem Wydziału Duszpasterstwa Ogólnego Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu. Na emeryturę przeszło 4 proboszczów: ze względu na wiek - ks. Stefan Rogula, ks. Włodzimierz Surmiński i ks. Adam Bartkiewicz, a ze względu na stan zdrowia: ks. Waldemar Gawron.
Ważne zmiany dokonały się w Wyższym Seminarium Duchownym w Krakowie. Nowym rektorem został mianowany ks. Mariusz Trąba. Zastąpił on, piastującego od17 lat tę funkcję, ks. Włodzimierza Skocznego. Z seminarium odszedł również ojciec duchowny - ks. Andrzej Żuławiński. Będzie on pełnił funkcje Duszpasterza Akademickiego w miejsce ks. Pawła Sobierajskiego. Nowym ojcem duchownym został ks. Piotr Madeja. Zaś nowym prefektem seminarium został ks. Konrad Kościk.
Ważkie zmiany zaszły na urzędach diecezjalnych: ks. Tomasz Folga został zastępcą Dyrektora Caritas Diecezji Sosnowieckiej. Ks. Michał Borda został wicedyrektorem Wydziału Katechetycznego. Ks. Gabriela Molęckiego skierowano do pracy w Sądzie Biskupim w pełnym wymiarze godzin. Ks. Paweł Pielka oprócz funkcji wikariusza będzie pełnił urząd audytora Sądu Biskupiego. Ks. Stefan Rogula zostanie spowiednikiem przy bazylice św. Andrzeja w Olkuszu. Jeśli chodzi o podnoszenie kwalifikacji, to w tym roku na studia został skierowany jeden kapłan: ks. Stanisław Kołakowski będzie zgłębiał duchowość w Krakowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Po mistrzostwach pozostaną złe wspomnienia

2018-06-25 15:00

Ślepy los albo inaczej mówiąc przypadek sprawił, że w ostatnim czasie tematem naszych - Polaków - rozmów stał się Senegal, Kolumbia i Japonia. Owszem o Japonii mówiliśmy pewnie wcześniej od czasu do czasu. Tęskniliśmy choćby za ich poziomem rozwoju, szczególnie technologicznego.

Robert Lewandowski/Facebook

Byli nawet tacy politycy, którzy obiecywali nam, że staniemy się drugą Japonią, ale niewielu w to wierzyło, a na pewno możemy powiedzieć, że nic z tego nie wyszło.

Kolumbię i Kolumbijczyków przeciętny Polak utożsamiał i prawdopodobnie nadal utożsamia z kolumbijskimi kartelami narkotykowymi, a najbardziej znanym Kolumbijczykiem pozostaje Pablo Escobar, bo premiowany w 1982 r. Noblem z literatury Gabriel José de la Concordia García Márquez ma na bank mniejszą rozpoznawalność nad Wisłą.

Senegal z kolei – chyba się nie mylę - nie interesował nas absolutnie nigdy. Przeciętny Polak, w tym ja, nie miał żadnego powodu aby o Senegalu myśleć i mówić, chyba, że przy okazji skojarzeń z rajdem Paryż - Dakar. Mówiąc nieco brutalnie. Do tej pory Senegal był dla większości z nas zupełną egzotyką. Teraz mamy okazję i powód aby o Senegalu, Kolumbii i Japonii mówić częściej, bo drużyny z tych państw były – Japonia jeszcze będzie - rywalami naszej reprezentacji w grupie na piłkarskich mistrzostwa świata w Rosji. Połączyła nas piłka. Zrealizowało się hasło pod którym od jakiegoś czasu występuje Polski Związek Piłki Nożnej.

Zacząłem pisać ten tekst jeszcze przed meczem z Kolumbią. Dla wszystkich było już jasne, że Senegal nie zapisze się w pamięci Polaków tak samo jak równie egzotyczne w swoim czasie Haiti z którymi na Mundialu w NRF w 1974 r. wygraliśmy 7:0 czy choćby Peru, które nasza reprezentacji pokonała osiem lat później także wysoko. Z Senegalem po 2018 r. związane będą złe wspomnienia, bo przegraliśmy i to z jedną ze słabszych drużyn turnieju. Przegraliśmy także z Kolumbią. Na pewno jest to drużyna lepsza od pierwszego przeciwnika, ale na to, że zdobędzie mistrzostwo świata bałbym się postawić nawet małe pieniądze. Po laniu, które spuścili nam Rodriguez, Falcao, Cuadrado i spółka dla wielu kibiców sama myśl o Kolumbii na długo będzie się wiązała z bolesnymi wspomnieniami. Został jeszcze mecz z Japonią, ale nie spodziewałbym się, że w spadku po nim zostanie w naszych głowach przekonanie, że może Japończycy mają wspaniała technologię, ale w piłkę potrafią kopać lepiej nasi nad Wisłą.

Chcę docenić, że po meczu z Kolumbią i trener i zawodnicy mówili szczerze. Nawet nie to, że Kolumbia była lepsza – bo była, ale że my nie tyle, że nie trafiliśmy z formą, ale, że po prostu piłkarsko jesteśmy o wiele, wiele słabsi. Tego się nie dało ukryć. To po prostu było widać, słuchać i czuć. Mam tylko jedną pretensję i to wielką. Po co było tak bardzo podgrzewać atmosferę, pompować balon nadziei, roztaczać wizję sukcesu, prężyć muskuły skoro kto jak kto, ale oni na pewno wiedzieli o tym wcześniej? Czy nie uczciwiej byłoby od czasu do czasu studzić co bardziej rozpalone głowy. Może byłyby straty w audience, ale i rozczarowanie mniejsze. Naród byłby zdrowszy. Rozumiem też, że większe zainteresowanie ludu było atutem przy podpisywaniu kontraktu reklamowego. Szkopuł w tym, że w istocie jego płatnikami tych kontraktów były miliony Kowalskich i Nowaków, którzy przez długie miesiące dali się robić, bo świadomie byli robieni w konia. „Wydaliśmy” tę kasę, bo mieliśmy nadzieję. Mieliśmy nadzieję, bo siłą nam wmówiono, że powinniśmy ją mieć. Krótko: Orżnięto nas na grube miliony.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem