Reklama

W obronie prof. Szyszki

2017-02-21 17:30

Tomasz Musiał

Artur Stelmasiak

Prof. Jan Szyszko, minister ochrony środowiska to jeden z najlepszych ministrów w rządzie premier Beaty Szydło i jeden z najlepszych specjalistów w swoim fachu i to nie tylko w Polsce. Wystarczy powiedzieć, że ministrem środowiska naturalnego jest po raz piąty. To rekord świadczący tylko o tym jak bardzo jest doceniany w kręgach specjalistów i polityków, choć mało doceniany – szkoda - przez opinię publiczną. W niedawnej książce („Porozumienie przeciw monowładzy”) w ciepłych słowach pisał o prof. Janie Szyszko Jarosław Kaczyński, który - wspominając przewodniczenie przez prof. Szyszkę światowej konferencji klimatycznej w 1999 r. powołał się na słowa byłego amerykańskiego prezydenta Billa Clintona. Wybór prof. Szyszki przez międzynarodowe gremium Clinton postawił na równi z sukcesem, jaki odniosła Polska wstępując do NATO. „Wyróżnienie było ogromne, choć nieopisywane w kraju – pisał w swojej książce Kaczyński. Profesor Szyszko jeździł po całym świecie, przyjmowany przez głowy państwa i premierów. Eksperci z całego świata nie wybierali przecież prof. „na piękne oczy”.

Nie pierwszy raz prof. Szyszko znalazł się pod ostrzałem ze strony „zielonych” . Nie ma spokoju od początku tej kadencji ministerialnej tak jak nie miał wcześniej, żeby wspomnieć Rospudę. Wracając do czasów najnowszych - prof. Szyszko, wbrew naukowym faktom atakowany był bezpardonowo za działania na rzecz ratowania Puszczy Białowieskiej. Później cierpliwie i przekonująco – dla tych którzy chcieli słuchać – tłumaczył, na czym polega ludzka pomoc dla żubrów. Teraz atakuje się go za drzewa. Ponoć w Polsce, od początku roku, czyli od czasu zmiany ustawy wyrębuje drzewa, kto tylko może, a piły grzeją się do czerwoności. Przyznam – zaznaczę, że mieszkam w kilkudziesięciotysięcznym mieście i dojeżdżam do pracy autem do miast kilkakrotnie większego – że nie zauważyłem jakiejś wzmożonej wycinki. Dużo spaceruję. Nawet – były takie słoneczne choć mroźne dni, że przejechałem się kilkanaście kilometrów na rowerze. Do pracy, jak wspomniałem, dojeżdżam autem w dużej aglomeracji i też jakoś żadnej wycinki nie zauważyłem. Wiem, to nie argument. Mam jaki taki ogląd kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. To za mało, żeby uogólniać, ale tak samo nie widzą wszystkiego ci, którzy takie wnioski wyciągają i biją na alarm, pisząc o „rzezi” w drzewostanie. To dlatego uważam, że nie o wycięcie drzew chodzi, ale o „odstrzał” człowieka. Nie, nie dlatego, że taki miernota. Gdyby minister był miernotą, to pies z kulawą nogą, by się nie przejął. Powód ataków jest jeden. Dlatego, że uczciwy, i dlatego, że fachowiec, a atak na niego jest atakiem na cały obóz „dobrej zmiany”.

Tagi:
ministerstwo

Premier Morawiecki zdymisjonował 17 wiceministrów

2018-03-12 14:46

wpolityce.pl

Dziś rano spotkałem się z kilkunastoma ministrami, wcześniej poinformowałem o dymisji pięciu osób. Łącznie to jest już 17 wiceministrów - ogłosił w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w KRPM.

KPRM

Rzecznika rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że z rządu odeszli wiceministrowie:
— Jerzy Materna - MGMiŻŚ
— Andrzej Piotrowski - ME
— Piotr Woźny - MPiT
— Maciej Małecki - KPRM
— Rafał Bochenek - KPRM
— Paweł Sałek - MŚ
— Ewa Lech - MRiRW
— Aleksander Bobko - MNiSzW
— Michał Woś - MS
— Krzysztof Silicki - MC
— Marek Tombarkiewicz - MZ
— Piotr Gryza - MZ
Wcześniej odwołani zostali:
— Andrzej Szweda Lewandowski – MŚ
— Kazimierz Smoliński - MI
— Tomasz Żuchowski – MI
— Jarosław Pinkas – KPRM
— Krzysztof Szubert - MC

Kontynuujemy prace związane ze zmianami strukturalnymi, zmianami trybu pracy rządu, Rady Ministrów. Rząd PiS tym się różni od poprzedników, że dotrzymujemy słowa i my kontynuujemy te wewnętrzne reformy, żeby rząd był trochę mniej polityczny, a bardziej urzędnicy - mówił premier podczas konferencji prasowej w KRPM.

Dlatego właśnie - jak oświadczył - „wkrótce” na Komitet Stały Rady Ministrów trafi „propozycja ustawy”.

Jeżeli ta ustawa zostanie zaakceptowana przez parlament, to podsekretarze stanu staną się najwyższą kategorią, najwyższą grupą urzędników, a więc rząd będzie wtedy znacząco zmniejszony z punktu widzenia tej grupy politycznej - dodał premier.

W dużym stopniu te zmiany nie są zmianami personalnymi, ani politycznymi, ale usprawniającymi prace rządu. Miałem do czynienia z dużymi organizacjami i wiem, że ludzie, dyrektorzy, członkowie zarządu, ministrowie starają się dbać o swoje najbliższe pole, poletko najlepiej jak potrafią. Ale sztuka polega na tym, by współpracować ze sobą jak najlepiej i rozhermetyzować niektóre struktury. Bo „Polska resortowa” to cały czas bolączka i staramy się zapobiec jej przez zmiany strukturalne - powiedział.

Szef rządu poinformował, że spotkał się dziś z kilkunastoma ministrami.

Dziś rano spotkałem się z kilkunastoma ministrami, wcześniej poinformowałem o dymisji pięciu osób. Łącznie to jest już 17 wiceministrów - ogłosił premier, nie wymieniając nazwisk odwołanych wiceministrów. Podała ja później później rzecznik rządu Joanna Kopcińska.

Chciałem im podziękować za ogrom pracy dla Rzeczypospolitej, za ich profesjonalizm i zaangażowanie. Natomiast dzisiaj chcemy dokonać pewnych zmian strukturalnych. To najbardziej istotna przyczyna, jaką mogę podać, a które wiąże się z tymi zmianami - mówił szef rządu.

Fakt, że przyjąłem złożone przez nich dymisje – bo tak to się odbywa formalnie - to przede wszystkim świadczy o tym, że dobrze wykonali swoją służbę - dodał.

Mateusz Morawiecki przyznał, że decyzje odbyły się na podstawie analiz.

My podczas tego przeglądu opieraliśmy się o pewne dane dotyczące tego, ilu jest pracowników w resortach, ile pracowników przypada na danego ministra, wiceministra, jakie są zadania konkretnych ministerstw i to służyło nam za element końcowej oceny - mówił.

Pewnym hasłem przewodnim jest konsolidacja działań - powiedział.

Premier poinformował też, że w najbliższych dwóch tygodniach zostaną przedstawione nazwiska kolejnych wiceministrów, którzy odejdą z rządu.

Uważam, że tam, gdzie może być lepiej, można coś usprawnić. Nawet coś, co dobrze działa, to trzeba tak zrobić i to jest nasza aspiracja, to jest nasza ambicja - podkreślił.

Premier zaznaczył, że w swoim wyborze kierował się analizami porównawczymi do innych krajów członkowskich UE.

Do krajów skandynawskich, do Niemiec, Austrii, Szwajcarii. W tym kontekście też patrzyliśmy na przydzielane zadania. Oczywiście nie był to żaden dogmatyczny wyznacznik, ale jednak oczywiście jest coś takiego, jak najlepsze praktyki, dojrzałe kraje od strony instytucjonalnej i przyglądaliśmy się również różnym tamtym wzorcom - mówił szef rządu.

Morawiecki zaznaczył, że redukcja wiceministrów, to nie są zmiany personalne.

Przede wszystkim chcemy jeszcze bardziej usprawnić pracę rządu, zmniejszyć tę warstwę polityczną, a zwiększyć warstwę urzędniczą, podobnie jak to jest w najwyżej rozwiniętych demokracjach Europy Zachodniej

— zaznaczył.

Listę odwołanych wiceministrów przedstawiła rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Zmiany, które przed chwilą ogłosiliśmy to początek, zgodnie z zapowiedziami premiera Mateusza Morawieckiego wprowadzamy nowy model zarządzania. Administracja rządowa, która dotrzymuje słowa, obietnice zrealizuje - powiedziała rzeczniczka rządu.

Kolejne etapy zmian przed nami, będziemy o nich na bieżąco informować. Dotyczyć będą również gabinetów politycznych - dodała.

Rzeczniczka rządu była pytana na konferencji prasowej, czy zwolnieni wiceministrowie dostaną odprawy i czy dla każdego ministra i wiceministra - który dostał wcześniej nagrody - było uzasadnienie pisemne tej decyzji.

Nie ma czegoś takiego w prawie, jak odprawa (….). Wszystko odbędzie się tak, jak stanowią przepisy prawa i jesteśmy w tym konsekwentni

— odpowiedziała Kopcińska.

Oświadczyła, że szef rządu - co do nagród i premii - dał „czytelny sygnał”, że „nie ma ich”.

Premier Mateusz Morawiecki - szef obecnego rządu - nagrody i premie zlikwidował - powiedziała Kopcińska. Jak dodała, zostały one zlikwidowane po to, aby „już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych”.

Rzeczniczka rządu oceniła również, że do tej pory „nikt nie miał odwagi podjąć takich decyzji”.

Uczynił to Mateusz Morawiecki i jest konsekwentny - podkreśliła.

Rzeczniczka rządu zapowiedziała na konferencji prasowej, że Piotr Woźny będzie realizował swoje zadania dot. walki ze smogiem, które - jak wskazała - są priorytetem rządu Mateusza Morawieckiego.

Nie wykluczamy (funkcji) pełnomocnika premiera (ds. walki ze smogiem) - oświadczyła.

Proszę nie wiązać tego z jakąkolwiek rozbudową struktur, ale nadzorem na niezmiernie ważnym zadaniem, które zostało przed nami postawione, którego rozwiązania oczekują Polacy, a my chcemy temu wyzwaniu sprostać - dodała rzecznik rządu.

Kopcińska podkreśliła, że zmiana funkcji Woźnego nie wiąże się „z dodatkowymi wynagrodzeniami, czy apanażami”.

Jest zmiana funkcji, zadanie do wykonania pozostaje i ktoś je wykonać musi - zaznaczyła.

„Odchudzenie” rządu poprzez zmniejszenie liczby wiceministrów o ok. 20 proc. premier Morawiecki zapowiedział 5 marca podczas konferencji prasowej poświęconej „Sprawnemu Państwu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lody z serka

2018-05-23 10:40

Opracowanie: Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 58

pixabay.com

Lody to ulubiony deser dzieci. Po co jednak kupować je w sklepie, skoro można je szybko i łatwo zrobić w domu. Proponujemy taką niespodziankę na Dzień Dziecka.

SKŁADNIKI:

• 3 szklanki cukru pudru

• 2 serki homogenizowane waniliowe

• 2 opakowania śnieżki w torebce

• 2 jajka (żółtka i białka osobno)

• 2 szklanki mleka

• 25 dag owoców sezonowych (truskawki, maliny, borówki amerykańskie)

WYKONANIE:

Serki utrzeć z żółtkami i cukrem pudrem na puszystą pianę. Do mleka wsypać śnieżki, ubić na sztywno. Połączyć z masą serową. Białka ubić na sztywną pianę i także wymieszać z masą serową. Owoce zmiksować, wymieszać z 2/3 masy serowej. Włożyć do tortownicy – najpierw masę z owocami, a na niej pozostałą masę serową. Wierzch przybrać całymi owocami. Zamrozić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Abp Depo: poprzez kapłańskie serce i ręce łączyć niebo z ziemią

2018-05-24 18:33

Ks. Mariusz Frukacz

Ks. Mariusz Frukacz

„Kapłaństwo jest tajemnicą Najświętszego Serca Jezusa. Dzisiaj dziękujemy Bogu za dar święceń kapłańskich” – mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 24 maja przewodniczył Mszy św. odpustowej w kościele seminaryjnym pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Uroczysta Eucharystia była dziękczynieniem z racji przypadającej w tym roku 40. rocznicy święceń kapłańskich abp Wacława Depo, 60. rocznicy święceń kapłańskich abp. seniora Stanisława Nowaka i 25. rocznicy święceń kapłańskich bp. Andrzeja Przybylskiego, biskupa pomocniczego archidiecezji częstochowskiej.

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m. in. abp senior Stanisław Nowak, bp senior Antoni Długosz, bp Andrzej Przybylski, neoprezbiterzy z archidiecezji częstochowskiej i diecezji sosnowieckiej, przełożeni i profesorzy seminarium.

Zobacz zdjęcia: Okrągłe jubileusze kapłańskie biskupów z Częstochowy

Na Mszy św. obecni byli przedstawiciele ruchów i stowarzyszeń archidiecezji częstochowskiej: Bractwo Męki Pańskiej z Kalwarii w Praszce, Rycerze Kolumba, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej, przedstawiciele mediów z Lidią Dudkiewicz redaktor naczelną „Niedzieli” oraz przedstawiciele kapituł archidiecezji częstochowskiej i osoby życia konsekrowanego.

W homilii abp Depo zwracając się do abp. seniora Stanisława Nowaka powiedział: „Połączyła nas poprzez sukcesję apostolską osoba abp. Eugeniusza Baziaka. Przedziwne są tajemnice Opatrzności Bożej.”

Zobacz także: Homilia jubileuszowa

Metropolita częstochowski odnosząc się do tajemnicy kapłaństwa podkreślił, że „zawsze w nas jest jakaś pokorna prośba zanoszona do Boga, kiedy przypominamy sobie postawę lezącą krzyżem na posadzce katedralnej.” - Przyzywaliśmy wówczas szczególnego wstawiennictwa wszystkich świętych Pańskich. Tak było i tak zawsze jest. To jest aktualne wołanie o wierność przymierzu, o którym mówił prorok Jeremiasz, że zostanie wypisane „głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach.” – dodał metropolita częstochowski.

Nawiązując do słów Ewangelii „Jezus, gdy jedli, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie, to jest Ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie, dał im, i pili z niego wszyscy. I rzekł do nich: «To jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana” abp Depo podkreślił, że „słowa te wskazują na naszą tożsamość. Jesteśmy wybrani, namaszczeni, pobłogosławieni, połamani i rozdani.”

- Te słowa Jezusa kształtują nasze życie w kluczu eucharystycznym – podkreślił abp Depo i powtórzył za abp. seniorem Stanisławem Nowakiem, że „trzeba być szczęśliwym, że jest się kapłanem nawet gdyby bolało. Mam być szczęśliwy, że pracuję dla ludzi. Trzeba dać się złamać i nie bać się łamania w duchu słów: benedixit, fregit deditque, błogosławił, łamał i dawał.”

Arcybiskup przypomniał również za pismem „Didache”: „Strzeżcie się ludzi, którzy chcą robić interes na Chrystusie.”

- Budowanie życia na Jezusie jest zawsze związane z tajemnicą Jego krzyża, z tajemnicą zmartwychwstania i łaski. Z tajemnicą jego Kościoła, w którym występują łaska i grzech, świętość i słabość.- kontynuował abp Depo.

- Trzeba poprzez kapłańskie serce i ręce łączyć niebo z ziemią, tak jak rozpięty jest Chrystus pomiędzy niebem i ziemią z wysokości krzyża – przypomniał arcybiskup i pytał: „Czyż rozpowszechniona dzisiaj tak zwana poprawność polityczna nie przekształca się również na naszych oczach w poprawność religijną?

- Czyż nie dostrzegamy tego zjawiska, które możemy nazwać wirusem wiary, że w imię wolności trzeba odłączyć sprawy wiary w Boga, w Chrystusa od Kościoła. – dodał arcybiskup.

- W zmaganiach świata z Bogiem zostały przeciwstawione dwie wartości wolność i prawo. Zostały odłożone na bok sumienie i dekalog, i prawo naturalne. Dzisiaj cały spór o tajemnicę wierności wartościom chrześcijańskim stał się sporem politycznym, odrzucając nawet tajemnicę grzechu pierworodnego. Dlatego wolność oznacza dzisiaj „będziecie jako bogowie”. Trybunały i parlamenty wydają wyroki ostateczne. To jest pomieszanie pojęć. To jest w chodzenie w kategorię Boga – mówił duchowny.

- Centrum i mocą naszego kapłańskiego życia była jest i będzie wierność Chrystusowi poprzez codzienną Eucharystię, poprzez nasze współuczestnictwo w ofierze Chrystusa. – przypomniał arcybiskup.

- To nie jest tylko uczta braterska. Tak jak chcieliby nasi bracia na Zachodzie, którzy chcą dopuścić do Eucharystii wszystkich, i nawet tych, którzy z Kościołem nie mają nic wspólnego. To są groźne antyświadectwa poprawności religijnej – zaznaczył arcybiskup i zawołał: „Maryjo prowadź nas w głębię tajemnic Twojego Syna.”

Składając życzenia jubilatom bp Andrzej Przybylski wskazał na trzy słowa: powrót do źródeł, dziękczynienie i komunia.

- Wy dzisiaj wracacie do źródeł swoje kapłaństwa, ale te źródła nie są tylko dla Was. One stały się źródłem łaski dla bardzo wielu ludzi w miejscach waszej posługi. I to są też źródła dla nas, dla Kościoła częstochowskiego – mówił bp Przybylski.

- Kiedy dziękujemy, to wtedy widzimy ile otrzymaliśmy dobra. Dziękujemy, że tę komunię tworzyliście i tworzycie - kontynuował biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

Na ręce jubilatów kilkudziesięciu kardynałów, arcybiskupów i biskupów przesłało życzenia.

Abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce w liście do abp Depo napisał m. in. „Niech wszyscy pod przewodem swojego metropolity postępują ad Christum Redemptorem hominis.” Natomiast w liście do abp. seniora Stanisława Nowaka nuncjusz apostolski podkreślił, że „Iuxta crucem Tecum stare oznacza znajdować się w samym centrum chrześcijańskiej wiary, bo krzyż i zmartwychwstanie są ze sobą istotowo połączone.”

Również abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP w liście do abp Depo zaznaczył, że „rocznica święceń kapłańskich zachęca, aby sięgnąć myślami do obrazu Chrystusa Dobrego Pasterza, który powołał nas do swojej służby i który nieustannie ukazuje przykład troski i oddania życia za powierzony sobie Lud Boży.” Z kolei w liście do abp seniora Stanisława Nowaka przewodniczący episkopatu Polski przypomniał, że wielorakie dokonania pasterskie abp Nowaka „są dowodem otwartości wobec natchnień Odwiecznej Mądrości, będących inspiracją do realizacji ciągle nowych przedsięwzięć.”

Przed końcowy błogosławieństwem swoją refleksją nt. kapłaństwa podzielił się abp senior Stanisław Nowak - Dziękujemy Chrystusowi Kapłanowi za to, że jesteśmy my biedni i mali kapłanami. Chrystus Jedyny Kapłan jest w nas, jest we wszystkich kapłanach. On w nas działa. Kapłaństwo jest wielkie, święte. To świętość wielka, która przez Ducha Świętego została rozlana w sercach naszych - mówił abp senior Stanisław Nowak.

- Każdy chrześcijanin mówi sobie w sercu i ma prawo powiedzieć „żyję ja, już nie ja, żyje we mnie Chrystus.” Zjednoczenie z Chrystusem przez chrzest i bierzmowanie jest ogromne, ale przez kapłaństwo jest szczególnie intensywne. Najpierw z racji na funkcje kapłańskie, czynności kapłańskie, a później z racji na potęgę zapodmiotowania się Chrystusa i Ducha Świętego w duszy kapłana – kontynuował arcybiskup senior.

- Msza św. to coś niepojęcie wielkiego. Jak wielkie jest to, że kapłan odprawia Mszę św. Przez kapłaństwo osiągamy wiele miłości Bożej. Ta miłość się tak zgęszcza w wyjątkowy sposób, gdy kapłan Mszę św. odprawia – podkreślił abp Nowak i wskazując na słowa „in Persona Chisti”, w Osobie Chrystusa przypomniał, że „kapłan kiedy sprawuje Mszę św. to nie tak tylko zastępując Go, ale jako alter ego Christi.”

- Rozważajcie to, że w czasie Mszy św. mówicie „to jest Ciało moje, to jest kielich mojej Krwi”. Wy wypowiadacie te słowa w jedyny sposób. A gdy spowiadacie mówicie „ja ciebie rozgrzeszam” – przypomniał za Benedyktem XVI arcybiskup senior.

- W kapłanie jest potężna Chrystusowość. Jakaż to wielka odpowiedzialność. Dlatego dziękujemy za kapłaństwo, ale serce drży odpowiedzialnością. Dziękujemy za duchowość w sensie bycia narzędziem wobec Ducha Świętego, alter Spiritus – kontynuował jubilat.

Zwracając się do obecnych wiernych abp senior zaapelował: „Dziękujcie za kapłanów. Oni przynoszą Mękę Pana Jezusa, Zmartwychwstanie i miłosierdzie do końca. Błagajcie, by ich nie brakowało.”

Za teologią Ojców Kościoła duchowny przypomniał, że „Bóg mówi do człowieka: „Przyjmij Ducha, ale daj krew.” - Przyjęliśmy Ducha. Trzeba, żebyśmy dawali krew. Nie jest łatwo dać krew Bogu, oddać wszystko. Nie jest tani Pan Jezus dla kapłana. Nie jest łatwy. Trzeba Mu dać krew- mówił abp Nowak.

- Nikt nie jest tak bliski kapłanowi jak Matka Boska. Jej się zawierzamy i błagamy, żebyśmy wytrwali do końca – kontynuował arcybiskup senior i zwracając się do kleryków powiedział: „ Kochajcie kapłaństwo. jesteście już kapłanami in desiderio i czujcie się odpowiedzialni za to powołanie. Bolesne jest to, że młodzi ludzie lekceważą to, gdy Pan ich woła.”

Na zakończenie Mszy św. abp Depo zwierzył wszystkich kapłanów Maryi. Następnie neoprezbiterzy udzielili prymicyjnego błogosławieństwa.

Po Mszy św. w Auli św. Jana Pawła II neoprezbiterzy otrzymali absolutoria i dyplomy magisterskie.

Abp Wacław Depo święcenia kapłańskie przyjął 3 czerwca 1978 roku z rąk Sługi Bożego biskupa Piotra Gołębiowskiego.

Abp senior Stanisław Nowak święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1958 r. z rąk abp Eugeniusza Baziaka. Natomiast bp Andrzej Przybylski otrzymał święcenia kapłańskie otrzymał z rąk metropolity częstochowskiego abp. Stanisława Nowaka 30 maja 1993 r.

Kościół seminaryjny pw. Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana przy Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie uroczyście poświęcił 7 czerwca 1996 r. metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem