Reklama

Sacroexpo 2018

Kard. Müller: gloryfikacja papieża bardziej szkodzi urzędowi niż pomaga

2017-02-20 16:59

tom (KAI) / Watykan / KAI

Archiwum PWT

Teologia wyzwolenia, prawda Boga i ludzkiej wolności, ekumenizm, krytyka kapitalizmu, życie wieczne - to tematy, które w swojej najnowszej książce pt. "Papież Posłanie i misja" porusza prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Gerhard Ludwig Müller. Dzisiaj ukazuje się jego dzieło wydane przez niemiecką oficynę Herder Verlag. Kardynał wskazuje w nim m.in. na duże zagrożenie w dzisiejszych mediach, w których tylko głos papieża jest słyszalny podczas gdy nie widzi się rzeczywistej kondycji całego Kościoła tu i teraz. Przestrzega też przed gloryfikacją papieża gdyż bardziej szkodzi to jego urzędowi niż pomaga.

W rozmowie z Radiem Watykańskim niemiecki purpurat zastrzegł, że nie pisał o "papiestwie" jako o jakiejś anonimowej instytucji. Jego zdaniem papieże, to kolejni w szeregu ludzie, których osobowa relacja ma absolutne pierwszeństwo. "Istnieje wiele książek na temat papiestwa albo o papieżach, ale jest ważne to aby o ich posłaniu i misji mówić jako o posłaniu i misji konkretnych ludzi a nie tylko jako o instytucji papieskiego urzędu. Jezus rzekł do Szymona: "Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój". Jest to osobista relacja, która sprawia, że jest to tym samym konkretny urząd. Książka jest ogólnie teologiczno-duchowym spojrzeniem na traktowany osobowo papieski urząd i napisana przeze mnie jako zasiedziałego profesora teologii, od którego należałoby oczekiwać właśnie takiej książki" - powiedział kard. Müller śmiejąc się.

Na początku kard. Müller prezentuje w książce biografię papieży, zaczynając od ich młodości. "Chciałem zaproponować nie tylko traktat teologiczny, ale celowo pisałem książkę też z punktu widzenia wiernych, abyśmy nie patrzyli na papiestwo jako na coś, co utraciło żywotne korzenie, martwe drzewo, może miłe dla oka, ale stojące bez życia w otoczeniu krajobrazu" - powiedział kardynał.

Podkreślił, że Kościół katolicki nie jest "Kościołem papieskim" ale w jego centrum jest zawsze sam Chrystus. "Nie wszystko musi koncentrować się na Rzymie" - powiedział kardynał odnosząc się do Soboru Watykańskiego II. Kardynał cytuje obszernie jeden z głównych dokumentów soborowych "Gaudium et spes". "Trzeba z jednej strony podkreślać jak ważny jest papież dla jedność całego Kościoła w wierze, ale z drugiej nie należy go ujmować zbyt centralistycznie. Nie można dobrze służyć papieżowi jeśli uprawia się wokół niego kult osobowości. Jest to z pewnością duże zagrożenie w dzisiejszych mediach, że tylko głos papieża jest w nich słyszalny, podczas gdy nie widzi się rzeczywistej kondycji Kościoła tu i teraz. Kościół jako konkretna wspólnota, w myśl biblijnych słów: tam gdzie dwóch czy trzech, pięćdziesięciu zgromadzi się w imię moje, jest pierwotna, najpierw w rodzinie, potem w parafii i szerzej. Konkretne miejsce nie może być przyporządkowywane do czegoś szerszego i ogólnego " - powiedział kard. Müller.

Reklama

Jego zdaniem gloryfikacja papieża bardziej szkodzi urzędowi niż pomaga. "Wiemy już od św. Pawła, że uznał on Piotra za pierwszego, ale w ważnych kwestiach praktycznej realizacji zasad wiary był nie raz wobec niego krytyczny. Zachowanie zewnętrzne musi być zgodne z wewnętrzną postawą, która towarzyszy historii papieży. Ich wybór na stolicę Piotrową był wyborem samego Chrystusa, który swoich apostołów nie powołał z grona najpiękniejszych i najsilniejszych, ale prostych ludzi, którzy są świadomi, że nie są nadludźmi, ale zawsze zdani na łaskę Boga" - powiedział niemiecki purpurat.

W związku z tym kard. kard. Müller przestrzegł przed przesadnymi oczekiwaniami wobec papieży, gdyż jeśli one się nie spełnią mogą przynieść skutek odwrotny. "Słabości przypisane są człowiekowi a dojrzały chrześcijanin musi być w stanie poradzić sobie ze słabościami i ograniczeniami oficjalnych przedstawicieli Kościoła. Oczywiście cześć i uznanie dla papieży jest dla katolików czymś samozrozumiałym, również dla konkretnego papieża, nie tylko urzędu, ale proszę nie przesadzajmy" - powiedział kardynał.

Kard. Müller cytuje w książce, hiszpańskiego teologa z XVI wieku, dominikanina o. Melchiora Cano, żyjącego w czasach niezbędnych reform Kościoła. Zdaniem kardynała reforma jest konieczna podobnie jak było to 500 lat temu. "W tamtym czasie Kościół dotknęła głęboka i strukturalna słabości podczas gdy dziś, pod pojęciem reformy Kurii, mamy rozumieć to, że wszyscy na nowo musimy odnaleźć motywację do działań aby nie popaść w drobnomieszczańską wygodę. To co dzisiaj rozumiemy pod pojęciem reformy jest pytaniem, w jaki sposób nabrać dynamizmu, gdy stoimy wobec wielkich wyzwań jakim jest sekularyzacja. Chodzi oto aby pozytywnie, pełnię naszej wiary i nadziei, które są naszym darem, zachęcając, zapraszając wnosić do wielkiego społecznego dyskursu" - powiedział kardynał.

Zwrócił uwagę, że także oznaki papiestwa ulegają zmianie a papiestwo zawsze niesie z sobą cechy swego czasu, gdyż musi dawać ono odpowiedzi na konkretne okoliczności. "Ale to nie ma nic wspólnego z desakralizacją urzędu biskupiego lub papiestwa. Nie jest możliwe ustanowienie jakiegoś czystego funkcjonalizmu. Kościół jest Ciałem Chrystusa i Ludem Bożym, a nie ustanowioną przez nas organizacją społeczną z jej poszczególnymi wydziałami, które reagują na wewnątrzświatowe sugestie dotyczące jego poprawy" - zaznaczył kard. Müller.

Niemiecki purpurat podkreślił, że papież Franciszek odnosi się do konkretnych wyzwań społecznych i ekologicznych, o czym obszernie napisał w swojej książce dokładnie omawiając encyklikę "Laudato Si`". "Nacisk na duszpasterstwo, budującą i konstruktywną krytykę społeczną, katolicką naukę społeczną, teologię wyzwolenia taktowaną nie jako piąte koło u wozu politycznego programu, ale jako autentyczną teologię, która w oparciu o Boga jest wkładem do uznawania lub przywrócenia godności ludzkiej w wielu częściach świata to wszystko jest ze sobą wewnętrznie powiązane w encyklice Franciszka i bynajmniej nie jakąś zewnętrzną kombinacją. Wszystko to jest nierozerwalnie związane z miłością Boga i bliźniego" - powiedział prefekt Kongregacji Nauki Wiary mówiąc o swojej najnowszej książce "Papież. Posłanie i misja".

Tagi:
kard. Gerhard Müller

Benedykt XVI: kard. Müller broni tradycji w duchu Papieża Franciszka

2017-12-27 16:42

st, RV / Watykan (KAI)

Kapłan, a tym bardziej biskup i kardynał, nigdy nie jest po prostu na emeryturze – napisał Benedykt XVI do kard. Gerharda Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Papież Senior przypomina, że już Paweł VI chciał, by wysokie stanowiska w Watykanie były powierzane na pięcioletnią kadencję. Wyraża zarazem przekonanie, że kard. Müller, nawet jeśli nie zostanie mu powierzona żadna konkretna funkcja, nadal będzie publicznie służył wierze jako kapłan i jako teolog.

Grzegorz Gałązka

Benedykt XVI pisze też o znaczeniu urzędu prefekta Kongregacji Nauki Wiary, który on sam w przeszłości sprawował podobnie jak kard. Müller. Na tym stanowisku mądrość nie wynika jedynie z kompetencji w danej materii, lecz także z uznania granic wiedzy teologicznej. A kard. Müller – stwierdza Papież Senior – właśnie to starał się robić podczas swego pobytu w Rzymie. „Broniłeś jasnych tradycji wiary, lecz w stylu Papieża Franciszka chciałeś zrozumieć, jak można żyć nimi dzisiaj” – napisał Benedykt XVI.

List Papieża Seniora otwiera księgę pamiątkową z okazji 70. urodzin i 40. rocznicy święceń kapłańskich kard. Müllera. Nosi ona tytuł „Bóg Trójca. Wiara chrześcijańska w dobie sekularyzacji”. Liczy ona niemal 700 stron. Swoje teksty zamieścili w niej między innymi kardynałowie: Reinhard Marx, Angelo Scola i Kurt Koch, a także arcybiskupi: Luis Ladaria i Rino Fisichella.

31 grudnia emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary ukończy 70 lat. Natomiast 11 lutego 2018 roku przypadnie 40 rocznica jego święceń kapłańskich kard. Müllera, przyjętych z rąk ówczesnego biskupa Moguncji, kard. Hermanna Volka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Komisja Maryjna o roli mediów w szerzeniu kultu Matki Bożej

2018-05-22 16:51

mir / Jasna Góra (KAI)

Na Jasnej Górze obradowała dziś Komisja Maryjna Konferencji Episkopatu Polski. Wśród omawianych zagadnień znalazły się m.in. przygotowania do synodu biskupów o młodzieży i związane z tym wyzwania oraz rola mediów w kształtowaniu kultu Matki Bożej.

Artur Dąbrowski

Obrady prowadził przewodniczący komisji metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Obecny był także bp Łukasz Buzun z Kalisza. Biskup pomocniczy kaliski podkreślił znaczenie odpowiedzialności za przekaz medialny. Na media jako szansę w docieraniu z przekazem ewangelizacyjnym zwłaszcza do młodego pokolenia zwrócił uwagę o. prof. Grzegorz Bartosik z UKSW. – Trzeba – zaznaczył mariolog – by i Kościół znalazł się w tym nurcie rewolucji technologicznej.

Zdaniem ks. Michała Drożdża, dyrektora Instytutu Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, media są elementem integralnym całości duszpasterstwa. – Dziś kult maryjny bez mediów nie byłby taki, jaki mamy. Transmisje z Jasnej Góry, radiowe czy telewizyjne, a także z innych sanktuariów przyciągają najwięcej odbiorców.

- Dzisiaj nie można planować duszpasterstwa, planować ewangelizacji poprzez ducha Maryjnego, jeżeli nie uwzględnimy wykorzystania wielorakich mediów – podkreślił wykładowca Uniwersytetu Papieskiego.

Ks. Drożdż zwrócił też uwagę, że w środkach społecznego przekazu tkwi ogromny potencjał, który można wykorzystać dla dobra człowieka. Ten potencjał trzeba tez uwzględniać w kształtowaniu kultu Maryjnego i jest to znak czasu – zauważył medioznawca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ekumeniczna Noc Kościołów w Austrii

2018-05-23 14:07

Joanna Łukaszuk-Ritter (Wiedeń)

Joanna Łukaszuk-Ritter
Katedra św. Szczepana w Wiedniu

W przyszły piątek, 25 maja, wspólnoty 16 wyznań chrześcijańskich w Austrii zapraszają na ogólnokrajową imprezę, otwierając drzwi swoich kościołów, klasztorów, parafii oraz instytucji kościelnych, aby podzielić się ich bogactwem kulturowym i duchowym oraz poznać ich różnorodnść religijną i zaangażowanie dla społeczności lokalnej. »Długa Noc Kościołów« oferuje bogaty i zróżnicowany program – 2500 imprez w 620 kościołach na terenie całej Austrii zachęcają do przeżywania »Nocy Kościołów« wszystkimi zmysłami.

To szczególna okazja do wspólnych spotkań, rozmów, refleksji, zastanowienia się nad własną wiarą i religią jako uniersalnego zjawiska, otwarcia się na problemy i potrzeby drugiego człowieka, okazja do odkrycia czegoś nowego, poznawania sztuki, kultury i religii poprzez aktywne uczestnictwo w dyskusjach, koncertach czy wspólnych posiłkach.

Na konferencji prasowej w zeszłym tygodniu, wikariusz biskupi Wiednia, Dariusz Schutzki, nazwał »Długą Noc Kościołów« „barometrem wrażliwości społeczeństwa”. Tematy podejmowane przez organizatorów są odzwierciedleniem rzeczywistości, tego, co „obecnie ludzi dotyka, porusza i zajmuje”. W Austrii, podobnie jak w Polsce i wielu krajach europejskich, rok 2018 jest czasem obchodów wyżnych wydarzeń historycznych, przywołujących rok 1918 czy 1938. Po zakończeniu I Wojny Światowej i upadku monarchii w 1918 r. w Austrii została proklamowana Pierwsza Republika. W 1938 r. Republika Austrii została wcielona do III Rzeszy jako prowincja Ostmark („Anschlussu”) i straciła swoją niezależność państwową. 100-lecie Republiki Austrii i 80 lat od „Anschlussu” będą tematem wielu wykładów i dyskusji, m.in. na spotkaniu kard. Christopha Schönborna z biskupem Kościoła Ewangelickiego Michaelem Bünkerem w rozmowie ze znanym historykiem Oliverem Rathkolbem. Dyskutowane będą kwestie stanowiska Kościoła w Pierwszej Republice i jego związek z nacjonalistycznymi Niemcami, rola Kościoła w nacjonalizmie jak i doświadczenia okresu powojennego.

Joanna Łukaszuk-Ritter
Kościół św. Karola Boromeusza w Wiedniu

Wikariusz Schutzki w swojej wypowiedzi podkreślił ekumeniczną misję tego projektu, który pokazuje jak „niezwykle ważną rolę odgrywa religia, w szczególności religia chrześcijańska, w społecznościach Wiednia, Austrii i całej Europy. Nie możemy jej usunąć z naszej społeczności. Również to jest istotnym celem i zadaniem »Długiej Nocy Kościołów«.”

W tym miejscu nasuwają się słowa Papieża Franciszeka, który zachęca nas, abyśmy „postawili Chrystusa ponownie w centrum naszych relacji” oraz kard. Christopha Schönborna, który zapraszając w ubiegłym roku do uczestnictwa w »Nocy Kościołów« powiedział, że „w ruchu ekumenicznym chcemy kroczyć razem w naszych sercach ku Chrystusowi. Chrześcijanie są jak szprychy koła, które obracają się wokół Jezusa jako osi, im bliżej tego centrum jesteśmy, tym bardziej zbliżamy się do siebie. (...) Chrześcijańskie przesłanie jest przesłaniem pokoju i pojednania. Dlatego jako chrześcijanie musimy zawsze zadawać sobie pytanie, jakie jest nasze zadanie i przekonująco pozostawać wiernym wartościom chrześcijańskim. »Długa Noc Kościołów« daje temu wyjątkową okazję.”

W Wiedniu otwarcie »Długiej Nocy Kościołów« poprzedzi o godz. 16.30 marsz milczenia ku pamięci prześladowanych chrześcijan, który zorganizowało stowarzyszenie CSI (Christian Solidarity International). Uczestnicy marszu przejdą przez centrum Wiednia od Placu św. Szczepana do kościoła Augustynów, gdzie odbędzie się wspólna modlitwa ekumeniczna za prawie 100 milionów prześladowanych chrześcijan na całym świecie.

O godz. 17.30 bicie dzwonów w 165 wiedeńskich kościołach, na czele z tym najsłynniejszym i największym w Austrii dzwonem – „Pummerin” z katedry św. Szczepana, który odzywa tylko przy szczególnych okazjach – oznajmi oficjalne rozpoczęcie XIV już edycji »Długiej Nocy Kościołów«. W wielu kościołach o godz. 18.00 odbedą się Msze św., nabożeństwa, nieszpory, wspólne medytacje, dające możliwość przeżycia modlitwy w innym języku, obrządku czy tradycji chrześcijańskiej. Tak więc w kościele Minorytów, włoskim kościele narodowym w Wiedniu, można będzie uczestniczyć w „Mszy trydenckiej”, czyli Mszy św. odprawianej w tradycyjnym, nadzwyczajnym rycie rzymskim. Dwujęzyczne nieszpory odbędą się w kościele św. Sawy, który od 2014 r. jest siedzibą Biskupa Kościoła Serbsko-Prawosławnego, a w Apostolskim Kościele Ormiańskim, będącym od 1980 r. siedzibą diecezji środkowoeuropejskiej, odprawiona zostanie uroczysta liturgia w języku ormiańskim.

Joanna Łukaszuk-Ritter
Kaplica św. Stanisława Kostki w Wiedniu

Bardzo trudno jest wybrać z tak szerokiej gamy programowej kilka najciekawszych propozycji, gdyż wszystkie są bardzo interesujące i godne polecenia. Zasugerować można tu jedynie kilka miejsc i wydarzeń.

Dla tych, którzy lubią podziwiać widoki z góry, organizatorzy przygotowali wiele propozycji. Rozpoczynając od symbolu Wiednia – Katedry św. Szczepana, gdzie można wspiąć się na wieżę południową zwaną potocznie „Steffl”, pokonując 343 stopnie, aby z góry zachwycić się widokiem na całe miasto. Warto udać się dalej do barokowego kościoła św. Karola Boromeusza, w którym czeka na zwiedzających kilka „niebiańskich” niespodzianek. Orgnizatorzy udostępnili jednorazowo wejście na balkon, który znajduje się nad głównym portalem kościoła. Stąd będzie można wspiąć się stromymi osiemnastowiecznymi schodami na dzwonnicę i dotknąć największego dzwonu tej świątyni, dzwonu „Karola”. Następna atrakcja znajduje się we wnętrzu kościoła. Jest to winda widokowa, którą można wjechać na platformę, znajdującą się na wysokości 35 m i stąd podziwiać z bliska freski dzieła Michaela Rottmayera ze sceną Apoteozy św. Karola Boromeusza oraz towarzyszącymi grupami symbolizującymi cnoty: Wiarę, Nadzieję i Miłość. Platforma dochodzi do dużego okna, z którego rozpościera się piękna panorama Wiednia. Również z 52-metrowej południowej wieży kościoła Breitenfeld pw. św. Franciszka z Asyżu roztacza się imponujący widok na panoramę miasta. Tu po pokonaniu wielu stopni i drabin prowadzących na dach budowli będzie możliwość zwiedzenia strychu oraz sklepienia.

Zainteresowani nekropoliami i podziemiami kościołów muszą koniecznie udać się do katakumb w katedrze św. Szczepana, gdzie znajdują się m.in. groby biskupów wiedeńskich, znanych osobistości Austrii oraz urny z wnętrznościami członków dynastii Habsburgów. Serca Habsburgów znajdują się w krypcie przy kaplicy Loretańskiej w kościele Augustynów, natomiast ich ciała spoczywają w krypcie cesarskiej (Kaisergruft) w kościele Ojców Kapucynów. Mało znane podziemia w kościele Franciszkanów przechowują doskonale zachowane oryginalne trumny cynowe z 1620 r. oraz proste drewniane trumny z kolorowymi malowidłami. Nad wejściem do krypty dający do myślenia napis: „Byliśmy czym wy jesteście, czym my jesteśmy wy będziecie”.

W roku jubileuszowym 450 rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki warto zobaczyć miejsca z nim związane. Stanisław Kostka przebywał w Wiedniu przez trzy lata. Przybył tu w wieku czternastu lat, aby wraz ze swoim bratem Pawłem podjąć naukę w kolegium jezuickim. Początkowo mieszkali w konwikcie zakonu. Po zamknięciu internatu przez cesarza Maksymiliana II wynajęli mieszkanie w pobliskiej kamienicy przy Kurrentgasse 2. Na pierwszym piętrze znajdował się pokój Stanisława. Piętnaście lat po jego śmierci, w 1583 r., izbę przebudowano na kaplicę. W miejscu, gdzie stało łóżko i gdzie Stanisław miał objawienia umieszczono ołtarz. W połowie XVIII wieku kaplicę ozdobiono bogatymi ornamentami. Nad ołtarzem znajduje się obraz dzieła jezuity Franza Stachera, przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem, św. Barbarę i anioła podającego Stanisławowi komunię świętą. Piątkowy wieczór jest wyjątkową okazją do zobaczenia kaplicy, gdyż jest ona dostępna do zwiedzania jedynie podczas oktawy święta Stanisława Kostki między 13 a 20 listopada. Opuszczając kaplicę warto przejść się wiedeńskimi ścieszkami polskiego świętego – ulicą Schulhof do placu Am Hof, na którym znajdował się konwikt i kościół jezuitów (dzisiejszy kościół Am Hof, pw. Dziewięciu Chórów Anielskich), do którego uczęszczał codziennie św. Stanisław Kostka.

Analizując poszczególne punkty programu, nie można zapomnieć o muzyce, która rozbrzmiewać będzie prawie w każdym zakątku miasta i towarzyszyć zwiedzającym przez całą noc – tak jak to przystało na stolicę muzyki za jaką Wiedeń jest uważany. Repertuar rozciąga się od bizantyjskich hymnów i śpiewu gregoriańskiego począwszy, przez klasykę, gospel, jazz, folk aż po utwory muzyki współczesnej. Wszystko to w profesjonalnym wykonaniu orkiestr, chórów, zespołów i solistów, którzy na co dzień występują zarówno w kościołach jak i salach koncertowych Wiednia. Koncertów będzie można wysłuchać m.in. w katedrze św. Szczepana, w kościołach Jezuitów, Dominikanów, św. Michała, Minorytów, św. Piotra, św. Ruprechta, Marii am Gestade i katedrze grecko-prawosławnej.

W sumie prawie 1000 godzin programu, w tym 3650 koncertów, 250 wizyt czy spacerów z przewodnikiem, liczne wystawy, dyskusje i wykłady czekają na zwiedzających. Wiele parafii przygotowało degustację potraw i trunków z najróżniejszych regionów świata. Organizatorzy na czele z wikariuszem Schutzkim zachęcają wszystkich bez względu na religię, kulturę czy język do odwiedzania otwartych kościołów i odkrycia dla siebie znajdujacych się w nich ukrytych skarbów, nie tylko sztuki sakralnej. Dariusz Schutzki w imieniu całego zespołu organizacyjnego złożył też podziękowanie tysiącom wolontariuszy z całej Austrii za ich ogromne zaangażowanie i kreatywność w tworzeniu i realizacji programu.

Warto dadać, że w międzyczasie »Długa Noc Kościołów« przekroczyła już granice Austrii. W tym roku 25 maja impreza to odbędzie się także w krajach sąsiadujących z Austrią: w Czechach, na Słowacji, w Południowym Tyrolu i w kilku kantonach Szwajcarii oraz w odległej Estonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem