Reklama

Franciszek: uniwersytet winien być miejscem dialogu

2017-02-17 12:02

st (KAI) / Rzym / KAI

Catholic News Service/facebook.com

Na znaczenie uniwersytetu jako miejsca dialogu zwrócił uwagę Ojciec Święty podczas swojej wizyty w powstałym przed 25 laty rzymskim uniwersytecie państwowym Roma Tre.

Witając Ojca Świętego rektor uczelni, prof. Mario Panizza podkreślił, że dzisiejsze spotkanie ma charakter nieformalny. Zaznaczył, że celem jaki stawia sobie ten uniwersytet jest nie tylko przygotowanie specjalistów, ale także odpowiedzialnych obywateli. Przypomniał inicjatywy, jakie podejmuje uczelnia na rzecz takiego wychowania studentów.

Następnie cztery pytania zadali przedstawiciele studentów.

25 letnia Giulia Trifilio podkreśliła znaczenie osobowości Franciszka i jego nauczania oraz zadała pytanie o to, jakie lekarstwa są możliwe, by przeciwstawić się przejawom działań naznaczonych przemocą.

Reklama

Kolejne pytanie zadał 23 letni Niccolò Antongiulio Romano – o to, jakie jest znaczenie Rzymu dla jego biskupa i co powinien czynić uniwersytet, aby Wieczne Miasto było wspólną ojczyną dla jego mieszkańców.

Następny student, 23 letni Riccardo Zucchetti zapytał o to, w jaki sposób studenci mogą wnieść konstruktywny wkład w zglobalizowany świat.

Ostatnie pytanie zadała 31 imigrantka z Syrii, Nour Essa która przed rokiem przybyła wraz z Ojcem Świętym z Lesbos. Zastanawiała się, czy osoby, które obawiają się imigrantów z Syrii czy Iraku nie zagrażają chrześcijańskiej kulturze Europy?

Franciszek zaznaczył, że na dzisiejsze spotkanie przygotował przemówienie, którego tekst przekazał rektorowi. Następnie odpowiadając na pierwsze pytanie, dotyczące działań naznaczonych przemocą papież zwrócił uwagę na język jakiego używamy w życiu codziennym. Zaznaczył, że przemoc czyni nas anonimowymi, odbiera nam imię. Taki styl zamienia się w przemoc na poziomie globalnym, staje się wojną światową w kawałkach. Trzeba zatem obniżyć głos, słuchać, i nie tyle dyskutować ile dialogować. Dialog zbliża nie tylko osoby, ale i serca, powstaje przyjaźń społeczna. Franciszek zauważył, że obecnie znaczenie obniżył się poziom polityki światowej, sprawiający że zatraca się poczucie współżycia społecznego. Aby dialogować, najpierw trzeba słuchać. Widać to bardzo, kiedy słuchamy dyskusji przedwyborczych, gdy ludzie nie mają cierpliwości w dialogowaniu, kiedy się przekrzykują, nie rozumiejąc dokładnie stanowiska drugiej strony. Ale, gdy nie ma dialogu, pojawia się przemoc. Wojny zaczynają się w naszym sercu, gdy nie potrafię otworzyć się na innych, dialogować z innymi. Wówczas, gdy na przykład nie ma dialogu w domu, gdy zamiast rozmawiać krzyczymy jedni na drugich. Albo gdy jesteśmy przy stole każdy ze swoją komórką, rozmawiając z kimś innym, zamiast z obecnymi. Uniwersytet jest miejscem, gdzie można dialogować, gdzie jest miejsce dla wszystkich. Nie może być tylko szkołą gdzie słucha się profesora, lecz miejscem dialogu.

Franciszek skrytykował uniwersytety ideologiczne, elitarne, gdzie przygotowuje się tylko funkcjonariuszy danej ideologii. Tam gdzie nie ma dialogu, przyjaźni, tam nie ma uniwersytetu. Uczelnia powinna być miejscem, gdzie uczy się żyć prawdą, dobrem i pięknem. To droga uniwersytecka, która nigdy się nie kończy. W tym kontekście podkreślił znaczenie obecności absolwentów uniwersytetów.

Następnie Ojciec Święty odpowiedział na pytanie zadane przez Ricardo. Zauważył, że życie jest podobne do bramkarza, który łapie piłkę. Czasami trzeba brać życie takim jakim jest, bez lęku, z kierunku nieoczekiwanego. Podkreślił znaczenie dążenia do jedności, będącej czymś całkowicie różnym od uniformizmu, jedności w różnorodności. Żyjemy w czasach globalizacji, jak kula, gdzie wszystko jest jednakowo odległe, ale także wielościan, gdzie każda kultura zachowuje swoje cechy. Sprzyja to rozwojowi kultury. Zagrożeniem jest dzisiaj uniformistyczne pojmowanie globalizacji, a to niszczy. Prawdziwa jedność tworzy się w różnorodności . Tak się tworzy wspólną ojczyznę, szanując odrębności.

Franciszek zaznaczył ponadto, że pomimo przyspieszenia, z jakim mamy dziś do czynienia, trzeba zachować dialog. Wyzywaniem przed jakim stajemy jest zamiana płynności o której mówił Zygmunt Baumann, w konkretność. Dotyczy to również gospodarki, braku konkretnych miejsc pracy. „Jak można myśleć, by kraje rozwinięte miały tak wysoki poziom bezrobocia ludzi młodych, sięgający w niektórych krajach 50-60 proc.?”- zapytał papież. Zaznaczył, że ta płynność gospodarki odbiera młodym konkretność pracy i zdolność pracy. Prowadzi ich do uzależnień, samobójstwa, czy zaciągania się do oddziałów terrorystycznych. By rozwiązać problemy –trzeba być konkretnym. Problemy te powinny być przedmiotem dialogu na uniwersytetach, aby poszukiwać konkretnych rozwiązań- wskazał Ojciec Święty.

Franciszek odniósł się także do poruszonej przez przybyłej z Syrii Nour kwestii tożsamości o obaw, że jeśli przybywają ludzie o innej kulturze, to zatracimy tożsamość. Papież przypomniał dzieje migracji, jakich Europa doświadcza od tysiącleci i wskazał, że są one szansą na rozwój. Przypomniał, że w Argentynie 80 proc. mieszkańców stanowią imigranci. Zaznaczył, że problemy tego kraju nie wynikają z migracji.

Ojciec Święty podkreślił konieczność dobrego przemyślenia tego problemu, związanego z wojną i głodem. Trzeba zatem zaprowadzić pokój albo zainwestować, aby mieszkańcy tych krajów mogli mieć pracę i żyć. Franciszek zaznaczył, że często mamy też do czynienia z wyzyskiem, na przykład wyrażającym się w degradacji środowiska naturalnego, czy w sposób jaki imigranci docierają do Europy, z wyzyskiem w pracy. „Morze Śródziemne stało się cmentarzem” – przypomniał papież. Zaznaczył, że jego pierwsza podróż na Lampedusę, była wyrazem troski o imigrantów, którzy są po pierwsze naszymi braćmi i siostrami, są mężczyznami i kobietami jak my. Wskazał ponadto, że każdy kraj winien widzieć ile osób może przyjąć. Nie można przy tym ograniczać się jedynie do przyjęcia, la trzeba też przybyszów integrować – to znaczy przyjąć te osoby i starać się je włączyć w życie pracy i kultury kraju przyjmującego, zapewnić edukację, pracę. Papież podkreślił, że imigranci niosą pewną kulturę, ale i oni powinni przyjąć kulturę kraju, który ich przyjmuje – to usuwa lęki. Przypomniał, że często terroryści urodzili się w Europie, ale nie miała miejsce integracja. W tym kontekście wskazał na pozytywny przykład Szwecji. Na zakończenie Ojciec Święty podkreślił , że uniwersytet to miejsce dialogu z poszanowaniem różnic.

31 stycznia 2002 roku gościem uniwersytetu Roma Tre był św. Jan Paweł II.

Tagi:
Franciszek

Papież odwiedził Apulię

2018-04-20 14:21

st, pb (KAI/VaticanNews) / Molfetta

Franciszek odwiedził 20 kwietnia Apulię na południu Włoch. Uczcił pamięć bp. Antonia Bello, zwanego „don Tonino”, który bywa uważany za prekursora duszpasterskiego stylu obecnego papieża.

pixabay.com

W 25. rocznicę śmieci bp. Bello, Ojciec Święty odwiedził jego rodzinne miasto Alessano, gdzie modlił przy jego grobie, a następnie Molfettę, której bp. Bello był ordynariuszem w latach 1982-93. Od 2007 r. trwa jego proces beatyfikacyjny.

Alessano

Papież przyleciał helikopterem do Alessano tuż przed dziewiątą rano. Na miejscowym cmentarzu modlił się dłuższą chwilę przy grobie bp. Bello, a potem przy grobie jego matki Marii. Po wyjściu z cmentarza spotkał się z jego bliskimi, którzy ofiarowali mu należącą do bp. Bello stułę oraz fartuch, wyhaftowany przez kobiety z tej miejscowości. W ten symboliczny sposób nawiązano do ulubionego zwrotu Sługi Bożego, który zwykł mawiać, że Kościół powinien służyć, nosząc fartuch, jedyną szatę kapłańską, o której pisze Ewangelia.

Następnie Franciszek udał się na pobliski plac, gdzie czekało na niego 20 tys. wiernych. Witając papieża ordynariusz diecezji Ugento bp Vito Angiuli podkreślił aktualność świadectwa, jakie pozostawił Sługa Boży Antonio Bello. Wyraził nadzieję, że niebawem zostanie on wyniesiony do chwały ołtarzy. Wskazał także na powiązanie duchowe między sposobem pełnienia przezeń posługi biskupiej a stylem pontyfikatu obecnego następcy św. Piotra. Bp Angiuli poruszył także niektóre wyzwania, przed jakimi stają mieszkańcy tej części Włoch, w tym związane z kryzysem ekologicznym czy brakiem pracy. Zapewnił, że społeczność tego regionu będzie zawsze pamiętała w modlitwie o Ojcu Świętym.

W swoim przemówieniu Franciszek podkreślił, że dla don Tonino zrozumienie biednych było prawdziwym bogactwem. „Kościół, który troszczy się o ubogich zawsze będzie dostrojony do kanału Boga, nigdy nie traci częstotliwości Ewangelii i czuje, że musi powrócić do tego, co istotne, aby konsekwentnie wyznawać, że Pan jest jedynym prawdziwym dobrem” – wskazał papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że bliskość wobec ubogich musi wyrażać się w konkretnych działaniach. Przykładem jest w tym względzie don Tonino, który „nie tracił okazji, aby powiedzieć, że na pierwszym miejscu stoi pracownik z jego godnością, a nie zysk ze swoją chciwością. Nie stał z założonymi rękoma: działał lokalnie, aby siać pokój na całym świecie, w przekonaniu, że najlepszym sposobem, aby zapobiec przemocy i wszelkiego rodzaju wojnom jest zatroszczenie się o potrzebujących i krzewienie sprawiedliwości” – stwierdził papież. Przypomniał, że pokój buduje się od walki z ubóstwem i zwrócił uwagę na znaczenie Apulii jako okna nadziei, by region śródziemnomorski był „gościnną arką pokoju”.

Następnie Franciszek mówił o powołaniu jako rozmiłowaniu w Bogu, z żarliwością marzenia, porywem daru, śmiałością, by nie poprzestawać na półśrodkach. Podkreślił konieczność życzliwości wobec świata. Wskazał także na konieczność łączenia w życiu chrześcijańskim kontemplacji i działania.

Na zakończenie papież zachęcił do naśladowania don Tonino: „Nie zadowalajmy się spisaniem pięknych wspomnień, nie dajmy się powstrzymać tęsknotami za przeszłością ani nawet leniwą gadaniną chwili obecnej czy też obawami o przyszłość. Naśladujmy don Tonino, dajmy się porwać jego młodzieńczej gorliwości chrześcijańskiej, usłyszmy jego usilne wezwanie do życia Ewangelią bez taryfy ulgowej. Jest to mocne zaproszenie skierowane do każdego z nas i dla nas jako Kościoła. Niech nam prawdziwie pomoże szerzyć dziś wonną radość Ewangelii”.

Spotkanie zakończyło wspólne odmówienie modlitwy „Zdrowaś Maryjo” i papieskie błogosławieństwo.

Molfetta

Z Alessano Franciszek udał się do Molfetty, gdzie w porcie odprawił Mszę św. W swojej homilii podkreślił, że Eucharystia „to nie piękny obrzęd, ale najgłębsza, najbardziej konkretna, najbardziej zaskakująca, jaką można sobie wyobrazić komunia z Bogiem: komunia miłości tak realna, że przybiera formę pokarmu”. Jest ona źródłem życia chrześcijańskiego. Ponadto pozwala nam, abyśmy, wychodząc ze Mszy św., żyli już nie dla siebie, ale dla innych.

Papież wskazał, że tak żył don Tonino. „Marzył o Kościele głodnym Jezusa i nietolerancyjnym wobec wszelkiej światowości” – przypomniał Ojciec Święty. Jednocześnie zachęcił wiernych do postawienia sobie pytania: „Czy po tylu komuniach staliśmy się ludźmi komunii?”.

Podkreślił następnie, że Eucharystia jest także chlebem pokoju, ponieważ spożywamy ją razem z innymi. „My, którzy dzielimy ten Chleb jedności i pokoju, jesteśmy powołani, aby kochać każde oblicze, aby naprawić każde rozdarcie; być, zawsze i wszędzie, budowniczymi pokoju” – stwierdził Franciszek.

Wskazał, że z Eucharystią ściśle łączy się słowo Boże, wzywające nas do przemiany życia. Jezus szuka bowiem nie naszych refleksji, ale naszego nawrócenia. Nie możemy wegetować w małych satysfakcjach. Po spotkaniu Zmartwychwstałego nie możemy czekać, nie możemy odkładać na później; musimy iść, wyjść, mimo wszystkich problemów i niepewności, stawać się „kurierami nadziei”, prostymi i radosnymi rozdawcami wielkanocnego alleluja – zaznaczył papież.

Podkreślił ponadto znaczenie, jakie na drodze apostoła Pawła odgrywa posłuszeństwo Bogu i pokora. „Słowo Boże uwalnia, podnosi, sprawia, że idziemy naprzód, pokorni i odważni zarazem. Nie czyni z nas ludzi o ustalonej pozycji i mistrzów swoich umiejętności, ale autentycznych świadków Jezusa w świecie” – wskazał Franciszek.

„Na każdej Mszy karmimy się Chlebem życia i słowem, które zbawia: żyjmy tym, co celebrujemy! W ten sposób, podobnie jak don Tonino, będziemy źródłem nadziei, radości i pokoju” - zakończył swe kazanie Ojciec Święty.

Dziękując mu za tę pierwszą w historii papieską wizytę w Molfetcie miejscowy ordynariusz bp Domenico Cornacchia zauważył, że don Tonino byłby szczęśliwy, widząc w obecnym papieżu wcielenie swej idei „Kościoła w fartuchu”. Przypomniał, że gdy 25 lat temu przedwczesna śmierć zabrała bp. Bello, „pasterza kochanego, szanowanego i podziwianego”, na ulicach zapanowała wielka cisza. Już wtedy uważano go za świętego i dziś jest dla wszystkich „świętym z sąsiedztwa”, żyjącym w sercach ludzi. Znaki jego obecności można spotkać w każdym domu, parafiach, szpitalach, barach, miejscach pracy i na ulicach. „Tak jakby czas nie upłynął”, ludzie nadal słyszą jego słowa, a także odczuwają „jego wstawiennictwo w niebie za ten Kościół, który tak ukochał, i za który pragnął oddać swoje życie”.

W imieniu zgromadzonych hierarcha podarował papieżowi złotą różę wykonaną z wotów składanych przez wiernych. Franciszek odwdzięczył się kielichem mszalnym.

Po papieskim błogosławieństwie odśpiewano wielkanocną modlitwę maryjną „Regina caeli”. Był to ostatni punkt kilkugodzinnej wizyty Franciszka w Apulii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: nie ma zgody, by małżonkowie niekatoliccy przyjmowali Komunię św.

2018-04-18 22:50

st (KAI) / Linz

Kongregacji Nauki Wiary, której przewodniczy abp Luis Ladaria, listem z 22 lutego, miała odmówić zezwolenia, aby współmałżonek niekatolicki pary mieszanej mógł przyjmować Eucharystię w Kościele katolickim – informuje austriacki portal kath.net. Decyzję tę miał potwierdzić Papież Franciszek.

Tama66/pixabay.com

Zgodnie z projektem wytycznych zatwierdzonych przez Niemiecką Konferencję Biskupów w lutym b.r. większością 2/3 głosów, małżonkowie protestanccy mogli by przyjmować Komunię św. po „poważnym zbadaniu sumienia”, a także musieli by „potwierdzić wiarę Kościoła katolickiego” co do Eucharystii, pragnąc zakończyć „poważne cierpienie duchowe” oraz „zaspokoić głód Eucharystii”.

Pomimo zapewnień ze strony przewodniczącego konferencji, kardynała Reinharda Marxa, że nie jest to jakąkolwiek próbą zmiany doktryny Kościoła, wniosek głęboko podzielił biskupów niemieckich.

Kard. Gerhard Müller, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary, potępił ten ruch jako „sztuczkę retoryczną” i stwierdził, że warunki wymienione w projekcie dokumentu nie mogą zostać spełnione, jeśli chcemy pozostawać wiernymi nauczaniu Kościoła.

Na początku kwietnia b.r . pojawiała się informacja, że siedmiu biskupów, w tym kard. Rainer Woelki z Kolonii poprosiło o interwencję prefekta Kongregacji Nauki Wiary, abpa Luisa Ladarii Ferera SJ. W trzystronicowym liście opublikowanym na łamach Kölner Stadt-Anzeiger stwierdzili, że Niemiecka Konferencja Episkopatu może przekroczyć swoje kompetencje i poprosili Watykan o pomoc. List był adresowany również do kard. Kurta Kocha, przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan.

Oprócz kardynała Woelkiego list podpisali abp Ludwig Schick z Bambergu oraz biskupi Konrad Zdarsa (Augsburg), Gregor Maria Hanke (Eichstätt), Wolfgang Ipolt (Görlitz), Rudolf Voderholzer (Ratyzbona) i Stefan Oster (Passawa). W lutym b.r. większość biskupów niemieckich wyraziła zgodę na umożliwienie luterańskiemu członkowi pary mieszanej komunii. Natychmiast podjęto w tej kwestii konsultacje z Watykanem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Statuetki Przyjaźni

2018-04-20 19:05

Anna Przewoźnik

W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 5 w Częstochowie, 20 kwietnia br., odbyła się jubileuszowa, piętnasta Gala wręczenia Statuetek Przyjaźni. Wyróżnieniem tym honorowane są osoby, które czynnie wspierają jego działalność edukacyjną i wychowawczą na rzecz dzieci z niepełnosprawnością.

Statuetki Przyjaźni

- Najważniejsze jest, że jubileuszowa gala zbiega się z setną rocznicą odzyskania przez Polskę Niepodległości. Wszystkie nasze działania, to bowiem nie tylko nauczanie, nie tylko terapia, ale przede wszystkim, proces wychowawczy. Kształtujemy postawy moralne, patriotyczne, uczymy dzieci historii i wielkiej miłości do Polski – zaznaczyła Małgorzata Mysłek, dyrektor Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.

– Działania na rzecz naszego Ośrodka nie są materialne. To postawy, nacechowane miłością i empatią. To wreszcie wyjście naprzeciw osobom niepełnosprawnym, czyli bardzo duża otwartość, idąca w kierunku włączenia dzieci niepełnosprawnych do środowiska.

Zobacz zdjęcia: Statuetki Przyjaźni

W tym roku, Kapituła Ośrodka przyznała cztery Statuetki Przyjaźni. Pierwszą z nich uhonorowany został Prezydent Miasta Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk. Była ona wyrazem uznania i wdzięczności za całokształt jego działalności na rzecz niepełnosprawnych mieszkańców naszego miasta. Kolejną Statuetkę otrzymał Przewodniczący Rady Miasta Częstochowy Zdzisław Wolski. Laureatem trzeciej Statuetki został Krzysztof Markisz, współwłaściciel firmy PPHU „K. Orzełek, K. Markisz”. Czwartą otrzymał starszy aspirant Waldemar Skotarski, pełniący funkcję Kapelmistrza Orkiestry Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Oprócz Statuetek Ośrodek przyznaje również nagrody specjalne. Statuetką Super Przyjaciela uhonorowany został długoletni przyjaciel placówki i jej podopiecznych Wiesław Kulej, Kawaler Orderu Uśmiechu.

Kapituła przyznała jeszcze cztery Jubileuszowe Złote Anioły. Powędrowały do Danuty Morawskiej – Kierownik Zespołu Pieśni i Tańca ,,Częstochowa”, Marty Niemczyk - Członka Zarządu TPD, Małgorzaty Wójcik - Społecznego Rzecznika Praw Dziecka Towarzystwa Przyjaciół Dzieci Oddziału Okręgowego w Częstochowie, wyróżnienie otrzymał także Paweł Bilski - Prezes Fundacji Oczami Brata.

Statuetką "Serce za Serce", uhonorowano Piotra Grzybowskiego - Naczelnika Wydziału Funduszy Europejskich i Rozwoju Urzędu Miasta w Częstochowie oraz Ireneusza Kozerę - Dyrektora Filharmonii Częstochowskiej.

Szczególne podziękowania za pomoc w organizowaniu uroczystości popłynęły w kierunku Sławomira Radosza-Kierownika Centrum Integracji Społecznej w Częstochowie, Andrzeja Szczepańczyka - właściciela drukarni Gryf, Stefana Pali – Prezesa NKB Biegusi oraz pana Waldemara Deska z PAP.

Uroczystość wręczania Statuetek uświetnili swoim występem soliści Zespołu Pieśni i Tańca Częstochowa. Gościem specjalnym był aktor teatralny oraz filmowy Jacek Domański. Nie zabrakło występów wychowanków Ośrodka, którzy zaprezentowali się w polonezie ,,Pożegnanie ojczyzny” Michała Ogińskiego oraz inscenizacji do filmu ,,Manewry miłosne.”

Wszyscy goście Gali otrzymali pamiątkowe upominki wykonane przez wychowanków Ośrodka oraz medale upamiętniające tegoroczną galę, autorstwa pana Wiesława Kuleja. Uwieńczeniem uroczystości był jubileuszowy tort przygotowany przez pracowników Ośrodka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem