Reklama

Franciszek u św. Marty: odwaga, modlitwa i pokora cechami wielkich apostołów

2017-02-14 12:35

st (KAI) / Watykan / KAI

screenshot/TV Vaticana

Na znaczenie odwagi, modlitwy i pokory w życiu głosicieli Słowa Bożego zwrócił uwagę papież podczas Eucharystii w Domu Świętej Marty. W święto patronów Europy, Cyryla i Metodego Ojciec Święty wskazał na kryteria, które powinni spełniać wielcy apostołowie. Odniósł się do dzisiejszych czytań liturgicznych przedstawiających Pawła i Barnabę, głoszących Ewangelię poganom (Dz 13,46-49) oraz rozesłanie przez Pana Jezusa siedemdziesięciu dwóch uczniów (Łk 10,1-9).

Franciszek podkreślił potrzebę siewców Słowa, misjonarzy, prawdziwych zwiastunów, którzy kształtowali by lud Boży, tak jak to czynili święci Cyryl i Metody, nieustraszeni świadkowie Boga, którzy uczynili Europę silniejszą.

Następnie papież podkreślił cechy niezbędne dla posłańca Bożego. Jako pierwszą wymienił szczerość, obejmującą moc i odwagę. „Słowa Bożego nie można nieść jako jakąś propozycję - «jeśli chcesz ... »- czy pewną dobrą ideę filozoficzną lub moralną - «możesz żyć w ten sposób» ... Nie, to coś innego. Musi być przedstawione z tą szczerością, z tą mocą, aby Słowo Boże przeniknęło, jak mówi św. Paweł aż do szpiku kości. Musi być ono głoszone z tą szczerością, z tą mocą ... z odwagą. Ktoś, kto nie ma odwagi, odwagi duchowej, odwagi w sercu, kto nie jest rozmiłowany w Jezusie - a stąd płynie odwaga! – może powie coś ciekawego, coś podnoszącego moralnie, coś, co będzie czynić dobro, dobro filantropijne, ale nie ma w tym Słowa Bożego. A takie słowo nie może formować ludu Bożego. Tylko Słowo Boże głoszone z tą szczerością, z tą odwagą, jest zdolne do formowania ludu Bożego” – stwierdził Ojciec Święty.

Następnie Franciszek podkreślił rolę modlitwy. Mówi o tej konieczności zresztą czytany dziś fragment Ewangelii: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.

Reklama

„Słowo Boże musi być głoszone również przez modlitwę. Zawsze. Bez modlitwy możesz wygłosić piękną konferencję, dobry wykład, ale nie jest to Słowem Bożym. Tylko z serca modlącego się może wyjść Słowo Boże. Modlitwy, aby Pan towarzyszył temu zasiewowi Słowa, aby Pan zrosił ziarno i mogło ono wykiełkować. Słowo Boże musi być głoszone z modlitwą tego, który głosi Słowo Boże” – podkreślił papież.

Wreszcie Ojciec Święty zauważył, że Pan Jezus posyła uczniów „jak owce między wilki”. „Prawdziwy głosiciel to ten, kto wie, że jest słaby, kto wie, że nie może sam się obronić. «Pójdziesz jak owce między wilki» - «Ależ, Panie, zjedzą mnie?» - «Idź! Taka jest droga». Sądzę, że to właśnie św. Chryzostom czyni bardzo głęboką refleksję, kiedy mówi: «Jeśli nie idziesz jako baranek, ale jako wilk między wilki, wtedy Pan cię nie chroni: broń się sam». Gdy kaznodzieja uważa za zbyt inteligentnego, albo ten który jest odpowiedzialny za upowszechnianie Słowa Bożego chce być przebiegły, «Ach, poradzę sobie z tymi ludźmi!» wówczas skończy się to źle. Albo będzie sprzedawał Słowo Boże możnym, pysznym” – przestrzegł Franciszek.

Zatem misyjność Kościoła i wielkich zwiastunów Słowa Bożego zdaniem papieża wymaga męstwa, modlitwy i pokory.

„Niech święci Cyryl i Metody pomagają nam głosić Słowo Boże zgodnie z tymi kryteriami, tak jak to oni czynili” – zakończył swoją homilię Ojciec Święty.

Tagi:
homilia Franciszek

Koniec, czyli początek

2018-11-14 11:41

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2018, str. 33


Fragment obrazu Hansa Memlinga „Sąd Ostateczny”

Pierwsi chrześcijanie myśleli, że koniec świata nastąpi rychło. Być może jeszcze za ich życia. Choć Jezus powiedział, że „o dniu owym lub godzinie nikt nie wie”. Dzisiaj jest na odwrót. Jakikolwiek koniec świata wydaje się tak daleki, że prawie nierealny. Czym miałby być zapowiadany przez Jezusa koniec? Słowa o spadaniu gwiazd z nieba nasuwają myśl o jakiejś kosmicznej katastrofie. Takowa niewątpliwie kiedyś nastąpi, bo przecież wiemy, że chociażby słońce nie jest wieczne i nasz układ słoneczny kiedyś się rozpadnie. Nie to jest jednak istotą ewangelicznego końca świata. Jego istotą jest powtórne przyjście Chrystusa. Będzie to godzina Sądu Ostatecznego i triumfu dobra. Wszelkie zło zostanie definitywnie pokonane: „nieprzyjaciele Jego – jak poucza nas List do Hebrajczyków – staną się podnóżkiem pod Jego stopy”.

Koniec jawi się zatem jako początek, wypełnienie się dziejów, nastanie „nowego nieba i nowej ziemi”. Jezus Chrystus, „złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy”, już zwyciężył świat. Ale historia świata jeszcze się toczy, a wraz z nią pleni się zło. Ono już przegrało, lecz tym bardziej próbuje zawładnąć światem. W pierwszym czytaniu mowa jest, że nastąpi ucisk, „jakiego nie było, odkąd narody powstały”. Ludzkość przeszła przez okropieństwa XX-wiecznych totalitaryzmów. Być może czekają nas jeszcze gorsze czasy, ale ostatnie słowo należy do Chrystusa, Syna Człowieczego, przed którym każdy stanie. I nie dopiero na końcu świata, ale po swej śmierci. A to perspektywa w gruncie rzeczy nieodległa. Bo ileż lat życia nam pozostało? Ta perspektywa nie powinna przejmować nas lękiem, ale Bożą bojaźnią. Lęk paraliżuje i skupia na sobie samym. Bojaźń Boża natomiast każe nam patrzeć na Boga w postawie zaufania, której uczy nas psalmista: „Strzeż mnie, o Boże, Tobie zaufałem. Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem”.

Tak! Naszym przeznaczeniem jest spotkanie z Chrystusem. Nie grób i unicestwienie na wieki, ale wieczne szczęście. Postawa zaufania z jednej strony oznacza pewną bierność wobec tego, komu zaufaliśmy, ale z drugiej – wskazuje także na aktywność. „Czuwajcie i módlcie się w każdym czasie” – śpiewamy w aklamacji przed Ewangelią. Czuwać to – jak nauczał Jan Paweł II – być człowiekiem sumienia, a człowiek sumienia jest gotowy w każdej chwili stanąć przed Bogiem. W tej drodze wspomagają nas aniołowie. Zaistnieliśmy nie tylko, by lepiej lub gorzej przeżyć 70, 80 lat. Bóg stworzył nas dla siebie. Nasza śmierć ma być zatem wejściem do nowego życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kamińki: Za rok w diecezji warszawsko-praskiej planowany jest synod młodzieży

2018-11-13 18:45

mag / Warszawa (KAI)

Za rok w diecezji warszawsko-praskiej planowany jest synod poświęcony młodzieży – zapowiedział bp Romuald Kamiński. W budynku Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej odbyło się doroczne diecezjalne spotkanie duszpasterskie kapłanów. Wśród poruszanych tematów był synod młodzież w Rzymie, nowy program duszpasterski w Kościoła w Polsce, oraz zagadnienie norm ochrony dzieci i młodzieży.

©DisobeyArt – stock.adobe.com

Bp Solarczyk podkreślił, że fundamentem duszpasterstwa, w tym zwłaszcza duszpasterstwa młodzieży jest żywa relacja z Bogiem i posłuszeństwo Bożemu Słowu. - Jeżeli we wspólnocie Kościoła u pasterzy zaczyna brakować duchowego spojrzenia i wrażliwości na działanie łaski, mocy Ducha Świętego, to zostaje tylko człowiek i socjologia. Wówczas zaczyna się przywoływać nie tyle tego, co Bóg nam powiedział i co mamy od Niego przekazać ludziom, ale czego ludzie od nas chcą i co my mamy im powiedzieć żeby nas posłuchali, czy też - jak mamy dopasować nasz przekaz, by to do nich trafiło. W tym momencie mamy do czynienia z różnymi koncepcjami – ostrzegł bp Solarczyk.

Nawiązując do posynodalnej adhortacji papieża Jana Pawła II o zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym, Familiaris Consortio, bp Solarczyk powiedział, że to, co nazywamy przygotowaniem bliższym obejmuje młodych w wieku 16-29 lat. Przyznał, że jest to niezwykle dynamiczny czas dla młodzieży, kiedy kształtuje się jej światopogląd i dokonuje pierwszych ważnych wyborów, które będą miały konsekwencje w przyszłości. Ogromny wpływ ma wówczas otaczający świat wraz z różnym koncepcjami nie mającymi nic wspólnego ze światopoglądem katolickim, czy chrześcijańskim systemem wartości. Jest również środowisko rówieśnicze, najbliższa rodzina, szkoła.

– Poprzez lekcje religii, przygotowanie do sakramentów, czy przy okazji kolędy, mamy szansę wprowadzić młodego człowieka w doświadczenie wiary. Podkreślił, że kapłan ma być tym, który z oddaniem przeżywa swoje powołanie oraz podejmuje posługę duszpasterską na poziomie parafii. - Możemy mieć różne założenia co do formy, inicjatyw, naszej duchowości, ale przy ołtarzu - bez względu czy to jest duża parafia, czy maleńka - stajemy wobec tej samej tajemnicy – zwrócił uwagę bp Solarczyk.

Z kolei bp Romuald Kamiński przestrzegł kapłanów przed aktywizmem podkreślając wartość osobistej modlitwy. Jako przykład wskazał kardynała Hlonda, który niezwykle cenił sobie czas poświęcony Bogu. Sam mówił, że owocność jego duszpasterskiej posługi zależy od głębokiego życia wiary – powiedział biskup warszawsko-praski. Przekonywał kapłanów, że jeśli staną na odpowiednim poziomie tej wewnętrznej mocy, to będziemy mieć czas, sposobność i siły by formować liderów, którzy zajmą się innymi.

- Potrzeba docenić rolę Parafialnych Rad Duszpasterskich oraz Parafialnych Rad Ekonomicznych – podkreślił biskup warszawsko-praski zachęcając do większej współpracy z ludźmi świeckimi.

Zapowiedział także na przyszły rok diecezjalny Synod poświęcony młodzieży. Przygotowania do niego rozpoczną się na wiosnę. – Zależy nam na lepszym poznaniu młodego pokolenia oraz różnych działań duszpasterskich, możliwości którymi dysponujemy, tak by odczytując znaki czasu w sposób właściwy wyjść naprzeciw pojawiającym się potrzebom – powiedział w rozmowie z KAI biskup warszawsko-praski.

Program duszpasterski na rok 2018/2019 zatytułowany „W mocy Bożego Ducha” omówił ks. prof. Tomasz Wielebski. Zwrócił uwagę na wspólnoto-twórczą rolę Ducha Świętego. Przypomniał o konieczności uświadomienia dorosłym katolikom ich miejsca i roli w Kościele oraz w ich własnych parafiach. - Mając do czynienia ze społeczeństwem pluralistycznym trzeba również pomagać ludziom w budowaniu właściwej motywacji – powiedział ks. Wielebski.

Podkreślił wartość przygotowania do sakramentu bierzmowania. – Dobrze przygotowane Nabożeństwa pokutne mogą być szansą formułowania sumienia – mówił prelegent.

Wspomniał również o potrzebie formowania ludzi świeckich. Jako jedną z możliwości wskazał Dwuletnią Szkolę Katechistów prowadzoną na UKSW.

W czasie diecezjalnego spotkania duszpasterskiego kapłanów poruszono również zagadnienie norm ochrony dzieci i młodzieży oraz kwestie aktywności duchownych w Internecie. Omówiono również przepisy RODO.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Diecezje i zakony wyznaczyły już delegatów ds. ochrony dzieci i młodzieży

2018-11-14 12:52

lk, mp / Warszawa (KAI)

W każdej diecezji i prowincji zakonnej jest już wyznaczony delegat ds. ochrony dzieci i młodzieży, czyli osoba odpowiedzialna za przyjmowanie zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną i za wskazanie pomocy psychologicznej, prawnej i duszpasterskiej.

Fotolia.com

Dane kontaktowe do delegatów dostępne są zarówno na stronie Centrum Ochrony Dziecka działającego przy Akademii Ignatianum w Krakowie, jak i na stronach diecezji i zgromadzeń zakonnych.

Osoby skrzywdzone przez duchownych lub posiadające wiedzę o takiej krzywdzie proszone są o kontakt z delegatem odpowiedniej diecezji lub zgromadzenia zakonnego.

COD zgromadziło na stronie zakładki kontaktowe do wszystkich 44 diecezji Kościoła katolickiego w Polsce (w tym Ordynariatu Polowego WP oraz dwóch diecezji greckokatolickich) oraz do 32 delegatów męskich zgromadzeń zakonnych.

W całej Polsce biskupi oraz wyżsi przełożeni zakonów męskich mianowali w sumie prawie 80 delegatów oraz 69 duszpasterzy. Delegaci pracują we wszystkich polskich diecezjach, a niektóre wyznaczyły więcej niż jednego duszpasterza.

Równocześnie ze szkoleniami delegatów i duszpasterzy wyznaczonych przez przełożonych COD rozpoczęło systematyczne szkolenia dla księży diecezjalnych i zakonnych pracujących w duszpasterstwie. W niektórych diecezjach uczestniczyło po kilkuset księży.

- Wciąż jesteśmy zapraszani przez biskupów i przełożonych zakonnych. W wielu miejscach przyjmuje się taki model, że szkolenie w zakresie ochrony dzieci i młodzieży staje się stałym elementem formacji po święceniach. Również wiele seminariów diecezjalnych i zakonnych realizuje programy szkoleń dla kleryków. Przeszkolonych zostało już około 2 tys. osób, które są przygotowane do niesienia pomocy pokrzywdzonym i prewencji - informował KAI o. Adam Żak SJ.

Do podstawowych zadań Centrum Ochrony Dziecka należy działalność szkoleniowa i wychowawcza w zakresie psychologicznym, pedagogicznym i duchowym w tematyce związanej z wykorzystywaniem seksualnym małoletnich oraz opracowanie i rozwój programów prewencji i wzorów dobrych praktyk dla różnych środowisk duszpasterskich, formacyjnych i wychowawczych, aby pomóc im w tworzeniu bezpiecznych środowisk dla dzieci i młodzieży.

Centrum zostało powołaną przez Rektora oraz Senat Akademii Ignatianum dnia 4 marca 2014 r. Dyrektorem COD jest o. Adam Żak SJ, koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży przy Konferencji Episkopatu Polski.

Zgodnie z przyjętymi w 2014 r. przez Episkopat Polski "Wytycznymi dotyczącymi wstępnego dochodzenia kanonicznego w przypadku oskarżeń duchownych o czyny przeciwko szóstemu przykazaniu Dekalogu z osobą niepełnoletnią poniżej osiemnastego roku życia", gdy zgłoszone tego rodzaju przestępstwo zostaje uznane za prawdopodobne, wówczas biskup (w przypadku księdza diecezjalnego) lub przełożony zakonny (w przypadku zakonnika) powinien o tym fakcie natychmiast poinformować watykańską Kongregację Nauki Wiary.

Pierwszym etapem postępowania kanonicznego po zgłoszeniu jest dochodzenie wstępne, prowadzone na szczeblu diecezji lub zakonu. Jego celem jest ustalenie czy dane przestępstwo jest lub nie jest prawdopodobne. Od ustalenia prawdopodobieństwa dalsze postępowanie toczy się pod kontrolą Stolicy Apostolskiej. Na dalszym etapie ustanawiany jest kościelny trybunał, który, jeśli przestępstwo zostało udowodnione, orzeka o rodzaju i wysokości kary.

W 2017 r. "Wytyczne" zostały dostosowane do zmian w polskim Kodeksie Karnym, nakładającym obowiązek zgłaszania każdego przypadku takiego przestępstwa do państwowych organów ścigania. Najpoważniejszą karą kanoniczną jest wydalenie ze stanu duchownego, może to też być kara zawieszenia w posłudze kapłańskiej na określony okres, ograniczenia posługi czy zakazu kontaktów z dziećmi i młodzieżą.

Dokumenty kościelne – zarówno pochodzące ze Stolicy Apostolskiej, jak i przyjęte przez Konferencję Episkopatu Polski – wskazują też na potrzebę współpracy między Kościołem a państwem w zakresie ścigania tego rodzaju przestępstw. Duchowny, który dopuścił się przestępstwa nadużycia seksualnego wobec małoletniego poniżej 15. roku życia, jest zatem zagrożony podwójną karą – jedną ze strony prawa kanonicznego (tu także, gdy ofiara nie ukończyła 18. roku życia), drugą ze strony prawa państwowego, którego zapisów Kościół w sposób ścisły przestrzega.

Kościelne regulacje prawne są bardziej restrykcyjne od państwowych. Ochrona obejmuje nie tylko osoby do 15. roku życia, jak w prawie państwowym, ale także osoby, które nie ukończyły 18. roku życia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem