Reklama

Kaczyński: jest to pomysł na rozbicie Unii Europejskiej

2017-02-08 20:45

kk/Twitter/TVP Info/wpolityce.pl

Artur Stelmasiak

Spotkanie odbyło się we wschodniej części Niemiec, w bardzo ładnym pałacu, w bardzo ładnym miejscu. Było to spotkanie nieoficjalnie i rozmowa była luźniejsza niż ta wczoraj. Inaczej się rozmawia, kiedy się rozmawia półprywatnie, niż oficjalnie —mówił Jarosław Kaczyński w TVP Info, odpowiadając na pytanie o letnie nieoficjalne spotkanie z Kanclerz Niemiec Angelą Merkel.

Pytany o inne szczegóły spotkania, m.in. o to, z czyjej inicjatywy się odbyło, odpowiedział, że „to jest wszystko tą mgłą tajemnicy owiane”. Odniósł się w ten sposób do swoich ustaleń zawartych z kanclerz Niemiec dotyczących zachowania poufności szczegółów odbytych rozmów. Prezes PiS również o zagrożeniach jakie niesie ze sobą Unia Europejska dwóch prędkości.

Jest to pomysł na rozbicie Unii Europejskiej. Nie sądzę, aby Kanclerz Merkel była zwolennikiem tego rodzaju koncepcji. Gdyby została ona wprowadzona, kariera Kanclerz zakończyłaby się czymś bardzo niedobrym. Rozbicie UE nie jest wydarzeniem, z którego można się cieszyć. Nie może być Unii dwóch prędkości. Pozostaje sprawa odpowiedzi na kryzys. W naszym przekonaniu odpowiedzią jest reforma, która upodmiotowi państwa narodowe, w sposób dalej idący niż dzisiaj, wyjaśni czym jest Unia, co jest jej podstawą, jakie są wartości, w jaki sposób obowiązuje prawo. Unia ma być jedna, jednocześnie ma być inna, ale lepsza niż dzisiejsza —tłumaczył.

Kaczyński mówił także o najważniejszym problemie jaki został poruszony podczas spotkania z Kanclerz Niemiec.

Reklama

Sprawa, która jest najważniejsza to energetyka i w tej sprawie doszło do zbliżenia stanowisk

—podkreślił.

Tagi:
polityka

Nie taka prosta sprawa

2018-05-23 10:40

Michał Karnowski
Niedziela Ogólnopolska 21/2018, str. 35

Artur Stelmasiak

Historia pod tytułem „Nowoczesna”, o formacji politycznej założonej przez Ryszarda Petru, nadawałaby się na niejeden scenariusz. Mógłby to być sensacyjny film o tym, jak grupy oligarchiczne dysponujące milionami i wpływami w mediach potrafiły z niczego wykreować nowy polityczny byt. Ale można by też nakręcić optymistyczny obraz o nieprawdopodobnie szybkich, w stylu amerykańskich, karierach kilkunastu osób, które z nieznanych postaci przekształciły się w pierwszoplanowych polityków. A jeśli komuś mało, to może jeszcze zamówić komedię, bo są w tej historii także silne elementy humorystyczne.

Jak by jednak na to nie patrzeć, na naszych oczach kończy się ambitna próba wejścia do poważnej politycznej gry dużej grupy ludzi ze świata biznesu, korporacji, finansów. Wrażenie, które po trzech latach działania sprawia to środowisko, jest fatalne. Założyciel partii odchodzi z niej, rzucając w mediach gorzkie słowa o niedawnych podwładnych, miotając oskarżenia; nie umie powściągnąć osobistego żalu. Oni mu się rewanżują, ale kłócą się też między sobą. Wielkie długi partii wydają się nie do spłacenia. Obraz całości jest paskudny. Finał – też przewidywalny, bo skończy się pewnie na zasileniu szeregów Platformy Obywatelskiej, wobec której .Nowoczesna miała być alternatywą.

Warto zapamiętać historię partii Ryszarda Petru. Jest ona przestrogą dla wszystkich, którzy w życiu publicznym szukają cudownych recept i nowych, jak to się mówi, „twarzy”. Wbrew pozorom to wszystko nie jest takie proste. Dlaczego? Bo polityka przyciąga ludzi straszliwie ambitnych, a kierowanie zespołem składającym się z więcej niż trzech takich osób to zadanie dla silnej osobowości. Bo polityka to walka o władzę nad innymi, a władza oznacza ogromne ciśnienie, napięcie i ciągłe przesilenia. Trzeba tu wyjątkowej odporności psychicznej, to nie jest dla każdego, bo w polityce także życie osobiste jest elementem ocenianym przez opinię publiczną i łatwo tu o kompromitację. I wreszcie – bo tu liczą się nie tylko chęci, ale też zasoby w postaci silnej organizacji, pieniędzy, wpływów w mediach, osobistych umiejętności, nabywanych zwykle z czasem.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że w demokracji zarówno politycy, jak i ich wyborcy zawsze funkcjonują w świecie pełnym ograniczeń i zwykle są w stanie zrealizować zaledwie część celów. Nie ma żadnej gwarancji, że nowa ekipa, nawet przychodząca całkowicie spoza świata starych partii, poradzi sobie z tym lepiej. Jeśli więc zależy nam na realizacji w życiu publicznym bliskich nam wartości, musimy umieć połączyć presję na bliską nam partię ze zrozumieniem ograniczeń, które ona napotyka. To postawa czasami trudna, ale jak widać na przykładzie partii .Nowoczesna i Ryszarda Petru – oszczędzająca czasami jeszcze bardziej gorzkich doświadczeń.

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „Sieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: abp Wilson postanowił ustąpić ze stanowiska

2018-05-23 10:24

st (KAI) / Adelajda

Arcybiskup Adelajdy w Australii, Philip Wilson uznany wczoraj przez Sąd w Newcastle, w Nowej Południowej Walii winnym ukrywania przestępstw pedofilii ogłosił, że w najbliższy piątek ustąpi ze stanowiska.

Episkopat.pl

Abp Wilson nie wskazał, czy odwoła się od wyroku. 67-letni hierarcha został uznany winnym zatajenia nadużyć, jakich dopuścił się ks. James Fletcher w stanie Nowej Południowej Walii w latach siedemdziesiątych. Ks. Fletcher zmarł w więzieniu w 2006 r., rok po tym, jak uznano go za winnego ośmiu przypadków molestowania ministrantów i skazano na 10 lat pozbawienia wolności.

Sąd w Newcastle orzekł we wtorek 22 maja, że chłopcy powiedzieli ks. Wilsonowi o molestowaniu i że nie zgłosił tego, ponieważ chciał chronić reputację Kościoła. Oczekuje się, że wyrok w sprawie abp Wilson zostanie wydany w czerwcu b.r. Grozi jemu kara do dwóch lat więzienia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Ekumeniczna Noc Kościołów w Austrii

2018-05-23 14:07

Joanna Łukaszuk-Ritter (Wiedeń)

Joanna Łukaszuk-Ritter
Katedra św. Szczepana w Wiedniu

W przyszły piątek, 25 maja, wspólnoty 16 wyznań chrześcijańskich w Austrii zapraszają na ogólnokrajową imprezę, otwierając drzwi swoich kościołów, klasztorów, parafii oraz instytucji kościelnych, aby podzielić się ich bogactwem kulturowym i duchowym oraz poznać ich różnorodnść religijną i zaangażowanie dla społeczności lokalnej. »Długa Noc Kościołów« oferuje bogaty i zróżnicowany program – 2500 imprez w 620 kościołach na terenie całej Austrii zachęcają do przeżywania »Nocy Kościołów« wszystkimi zmysłami.

To szczególna okazja do wspólnych spotkań, rozmów, refleksji, zastanowienia się nad własną wiarą i religią jako uniersalnego zjawiska, otwarcia się na problemy i potrzeby drugiego człowieka, okazja do odkrycia czegoś nowego, poznawania sztuki, kultury i religii poprzez aktywne uczestnictwo w dyskusjach, koncertach czy wspólnych posiłkach.

Na konferencji prasowej w zeszłym tygodniu, wikariusz biskupi Wiednia, Dariusz Schutzki, nazwał »Długą Noc Kościołów« „barometrem wrażliwości społeczeństwa”. Tematy podejmowane przez organizatorów są odzwierciedleniem rzeczywistości, tego, co „obecnie ludzi dotyka, porusza i zajmuje”. W Austrii, podobnie jak w Polsce i wielu krajach europejskich, rok 2018 jest czasem obchodów wyżnych wydarzeń historycznych, przywołujących rok 1918 czy 1938. Po zakończeniu I Wojny Światowej i upadku monarchii w 1918 r. w Austrii została proklamowana Pierwsza Republika. W 1938 r. Republika Austrii została wcielona do III Rzeszy jako prowincja Ostmark („Anschlussu”) i straciła swoją niezależność państwową. 100-lecie Republiki Austrii i 80 lat od „Anschlussu” będą tematem wielu wykładów i dyskusji, m.in. na spotkaniu kard. Christopha Schönborna z biskupem Kościoła Ewangelickiego Michaelem Bünkerem w rozmowie ze znanym historykiem Oliverem Rathkolbem. Dyskutowane będą kwestie stanowiska Kościoła w Pierwszej Republice i jego związek z nacjonalistycznymi Niemcami, rola Kościoła w nacjonalizmie jak i doświadczenia okresu powojennego.

Joanna Łukaszuk-Ritter
Kościół św. Karola Boromeusza w Wiedniu

Wikariusz Schutzki w swojej wypowiedzi podkreślił ekumeniczną misję tego projektu, który pokazuje jak „niezwykle ważną rolę odgrywa religia, w szczególności religia chrześcijańska, w społecznościach Wiednia, Austrii i całej Europy. Nie możemy jej usunąć z naszej społeczności. Również to jest istotnym celem i zadaniem »Długiej Nocy Kościołów«.”

W tym miejscu nasuwają się słowa Papieża Franciszeka, który zachęca nas, abyśmy „postawili Chrystusa ponownie w centrum naszych relacji” oraz kard. Christopha Schönborna, który zapraszając w ubiegłym roku do uczestnictwa w »Nocy Kościołów« powiedział, że „w ruchu ekumenicznym chcemy kroczyć razem w naszych sercach ku Chrystusowi. Chrześcijanie są jak szprychy koła, które obracają się wokół Jezusa jako osi, im bliżej tego centrum jesteśmy, tym bardziej zbliżamy się do siebie. (...) Chrześcijańskie przesłanie jest przesłaniem pokoju i pojednania. Dlatego jako chrześcijanie musimy zawsze zadawać sobie pytanie, jakie jest nasze zadanie i przekonująco pozostawać wiernym wartościom chrześcijańskim. »Długa Noc Kościołów« daje temu wyjątkową okazję.”

W Wiedniu otwarcie »Długiej Nocy Kościołów« poprzedzi o godz. 16.30 marsz milczenia ku pamięci prześladowanych chrześcijan, który zorganizowało stowarzyszenie CSI (Christian Solidarity International). Uczestnicy marszu przejdą przez centrum Wiednia od Placu św. Szczepana do kościoła Augustynów, gdzie odbędzie się wspólna modlitwa ekumeniczna za prawie 100 milionów prześladowanych chrześcijan na całym świecie.

O godz. 17.30 bicie dzwonów w 165 wiedeńskich kościołach, na czele z tym najsłynniejszym i największym w Austrii dzwonem – „Pummerin” z katedry św. Szczepana, który odzywa tylko przy szczególnych okazjach – oznajmi oficjalne rozpoczęcie XIV już edycji »Długiej Nocy Kościołów«. W wielu kościołach o godz. 18.00 odbedą się Msze św., nabożeństwa, nieszpory, wspólne medytacje, dające możliwość przeżycia modlitwy w innym języku, obrządku czy tradycji chrześcijańskiej. Tak więc w kościele Minorytów, włoskim kościele narodowym w Wiedniu, można będzie uczestniczyć w „Mszy trydenckiej”, czyli Mszy św. odprawianej w tradycyjnym, nadzwyczajnym rycie rzymskim. Dwujęzyczne nieszpory odbędą się w kościele św. Sawy, który od 2014 r. jest siedzibą Biskupa Kościoła Serbsko-Prawosławnego, a w Apostolskim Kościele Ormiańskim, będącym od 1980 r. siedzibą diecezji środkowoeuropejskiej, odprawiona zostanie uroczysta liturgia w języku ormiańskim.

Joanna Łukaszuk-Ritter
Kaplica św. Stanisława Kostki w Wiedniu

Bardzo trudno jest wybrać z tak szerokiej gamy programowej kilka najciekawszych propozycji, gdyż wszystkie są bardzo interesujące i godne polecenia. Zasugerować można tu jedynie kilka miejsc i wydarzeń.

Dla tych, którzy lubią podziwiać widoki z góry, organizatorzy przygotowali wiele propozycji. Rozpoczynając od symbolu Wiednia – Katedry św. Szczepana, gdzie można wspiąć się na wieżę południową zwaną potocznie „Steffl”, pokonując 343 stopnie, aby z góry zachwycić się widokiem na całe miasto. Warto udać się dalej do barokowego kościoła św. Karola Boromeusza, w którym czeka na zwiedzających kilka „niebiańskich” niespodzianek. Orgnizatorzy udostępnili jednorazowo wejście na balkon, który znajduje się nad głównym portalem kościoła. Stąd będzie można wspiąć się stromymi osiemnastowiecznymi schodami na dzwonnicę i dotknąć największego dzwonu tej świątyni, dzwonu „Karola”. Następna atrakcja znajduje się we wnętrzu kościoła. Jest to winda widokowa, którą można wjechać na platformę, znajdującą się na wysokości 35 m i stąd podziwiać z bliska freski dzieła Michaela Rottmayera ze sceną Apoteozy św. Karola Boromeusza oraz towarzyszącymi grupami symbolizującymi cnoty: Wiarę, Nadzieję i Miłość. Platforma dochodzi do dużego okna, z którego rozpościera się piękna panorama Wiednia. Również z 52-metrowej południowej wieży kościoła Breitenfeld pw. św. Franciszka z Asyżu roztacza się imponujący widok na panoramę miasta. Tu po pokonaniu wielu stopni i drabin prowadzących na dach budowli będzie możliwość zwiedzenia strychu oraz sklepienia.

Zainteresowani nekropoliami i podziemiami kościołów muszą koniecznie udać się do katakumb w katedrze św. Szczepana, gdzie znajdują się m.in. groby biskupów wiedeńskich, znanych osobistości Austrii oraz urny z wnętrznościami członków dynastii Habsburgów. Serca Habsburgów znajdują się w krypcie przy kaplicy Loretańskiej w kościele Augustynów, natomiast ich ciała spoczywają w krypcie cesarskiej (Kaisergruft) w kościele Ojców Kapucynów. Mało znane podziemia w kościele Franciszkanów przechowują doskonale zachowane oryginalne trumny cynowe z 1620 r. oraz proste drewniane trumny z kolorowymi malowidłami. Nad wejściem do krypty dający do myślenia napis: „Byliśmy czym wy jesteście, czym my jesteśmy wy będziecie”.

W roku jubileuszowym 450 rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki warto zobaczyć miejsca z nim związane. Stanisław Kostka przebywał w Wiedniu przez trzy lata. Przybył tu w wieku czternastu lat, aby wraz ze swoim bratem Pawłem podjąć naukę w kolegium jezuickim. Początkowo mieszkali w konwikcie zakonu. Po zamknięciu internatu przez cesarza Maksymiliana II wynajęli mieszkanie w pobliskiej kamienicy przy Kurrentgasse 2. Na pierwszym piętrze znajdował się pokój Stanisława. Piętnaście lat po jego śmierci, w 1583 r., izbę przebudowano na kaplicę. W miejscu, gdzie stało łóżko i gdzie Stanisław miał objawienia umieszczono ołtarz. W połowie XVIII wieku kaplicę ozdobiono bogatymi ornamentami. Nad ołtarzem znajduje się obraz dzieła jezuity Franza Stachera, przedstawiający Matkę Bożą z Dzieciątkiem, św. Barbarę i anioła podającego Stanisławowi komunię świętą. Piątkowy wieczór jest wyjątkową okazją do zobaczenia kaplicy, gdyż jest ona dostępna do zwiedzania jedynie podczas oktawy święta Stanisława Kostki między 13 a 20 listopada. Opuszczając kaplicę warto przejść się wiedeńskimi ścieszkami polskiego świętego – ulicą Schulhof do placu Am Hof, na którym znajdował się konwikt i kościół jezuitów (dzisiejszy kościół Am Hof, pw. Dziewięciu Chórów Anielskich), do którego uczęszczał codziennie św. Stanisław Kostka.

Analizując poszczególne punkty programu, nie można zapomnieć o muzyce, która rozbrzmiewać będzie prawie w każdym zakątku miasta i towarzyszyć zwiedzającym przez całą noc – tak jak to przystało na stolicę muzyki za jaką Wiedeń jest uważany. Repertuar rozciąga się od bizantyjskich hymnów i śpiewu gregoriańskiego począwszy, przez klasykę, gospel, jazz, folk aż po utwory muzyki współczesnej. Wszystko to w profesjonalnym wykonaniu orkiestr, chórów, zespołów i solistów, którzy na co dzień występują zarówno w kościołach jak i salach koncertowych Wiednia. Koncertów będzie można wysłuchać m.in. w katedrze św. Szczepana, w kościołach Jezuitów, Dominikanów, św. Michała, Minorytów, św. Piotra, św. Ruprechta, Marii am Gestade i katedrze grecko-prawosławnej.

W sumie prawie 1000 godzin programu, w tym 3650 koncertów, 250 wizyt czy spacerów z przewodnikiem, liczne wystawy, dyskusje i wykłady czekają na zwiedzających. Wiele parafii przygotowało degustację potraw i trunków z najróżniejszych regionów świata. Organizatorzy na czele z wikariuszem Schutzkim zachęcają wszystkich bez względu na religię, kulturę czy język do odwiedzania otwartych kościołów i odkrycia dla siebie znajdujacych się w nich ukrytych skarbów, nie tylko sztuki sakralnej. Dariusz Schutzki w imieniu całego zespołu organizacyjnego złożył też podziękowanie tysiącom wolontariuszy z całej Austrii za ich ogromne zaangażowanie i kreatywność w tworzeniu i realizacji programu.

Warto dadać, że w międzyczasie »Długa Noc Kościołów« przekroczyła już granice Austrii. W tym roku 25 maja impreza to odbędzie się także w krajach sąsiadujących z Austrią: w Czechach, na Słowacji, w Południowym Tyrolu i w kilku kantonach Szwajcarii oraz w odległej Estonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem