Reklama

Ministerstwo wypowiada wojnę smogowi

2017-01-17 19:34

MS

Artur Stelmasiak

Do walki ze smogiem potrzebna jest współpraca m.in. samorządów, bo dotychczas złożonych wniosków jest mniej niż pieniędzy do rozdysponowania. Poprawa jakości powietrza będzie możliwa dzięki kompleksowym rozwiązaniom i naprawianiu błędnych decyzji poprzednich rządów.

Ministerstwo Środowiska stawia na kompleksowe rozwiązania dotyczące poprawy jakości powietrza. Już teraz dzięki współpracy resortów koordynowanych przez MŚ powstają rozporządzenia wprowadzające normy jakości na paliwa stałe i kotły. Cel to wyeliminowanie niskiej emisji.

Jak się okazuje, Wojewódzkie Fundusze, podlegające marszałkom województw, nie dość skutecznie pracowały w ostatnich latach na rzecz poprawy jakości powietrza. Zapomina o tym opozycja, która rządząc 8 lat, zrobiła niewiele, żeby problem smogu rozwiązać. Nie było praktycznie żadnej reakcji na zatrważające wyniki kontroli NIK w 2014 r.

Jakość powietrza w Polsce to nie problem ostatnich dni czy nawet miesięcy. Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie z kontroli za lata 2008-2013 podsumowała, że mamy najgorszą jakość powietrza spośród wszystkich krajów UE. Już wtedy NIK alarmowała, że główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza pyłem PM10 jest tzw. niska emisja, pochodząca z domowych pieców i lokalnych kotłowni węglowych, w których spalanie odbywa się w nieefektywny sposób.

Reklama

Ministerstwo Środowiska na rzecz poprawy jakości powietrza działa od dłuższego czasu. - Przy Ministerstwie Środowiska działa Komitet Sterujący ds. Krajowego Programu Ochrony Powietrza, w skład którego wchodzą m.in. przedstawiciele resortu energii, rozwoju, zdrowia, infrastruktury, a także zaproszeni jeszcze w poprzednim roku samorządowcy. Chcemy, żeby poprzez dobre rozwiązania legislacyjne i odpowiednie wsparcie finansowe proponowane przez NFOŚiGW w sposób odczuwalny poprawić jakość powietrza w Polsce - powiedział rzecznik resortu środowiska Paweł Mucha.

Praca Komitetu Sterującego przekłada się na konkretne rozwiązania, postulowane przez MŚ. - Są w przygotowaniu dwa rozporządzenia mające wprowadzić normy jakości na kotły i paliwa stałe. Resort środowiska bardzo mocno o to zabiegał. Cieszę się, że Ministerstwo Energii i Rozwoju pozytywnie odpowiedziało na nasze propozycje na rzecz poprawy jakości powietrza w Polsce - powiedział prof. Jan Szyszko.

Walka ze smogiem to także zadanie leżące w gestii wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW). Ograniczanie niskiej emisji to również zadanie marszałków poszczególnych województw – w ramach realizacji Regionalnych Programów Operacyjnych (RPO), czyli dokumentów planistycznych określających działania podejmowane przez organy samorządu województwa na rzecz rozwoju regionu.

Rzecznik Ministerstwa Środowiska Paweł Mucha odniósł się także do możliwości Wojewódzkich Funduszy, które - jego zdaniem - nie były skutecznym narzędziem w rękach marszałków w walce ze smogiem. - Dlaczego marszałkowie, czy zarządy województw, którzy mają poważne instrumenty finansowe z Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej np. w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych działań poprawiających jakość powietrza w wielu przypadkach w sposób nieefektywny gospodarowali tymi pieniędzmi - powiedział Paweł Mucha.

Rzecznik resortu odniósł się także do propozycji PO i PSL ws. walki smog. - Dobrze, że niektórzy, zwłaszcza politycy partii, które rządziły przez 8 lat, obudzili się ze snu zimowego i problem smogu zauważyli. Szkoda, że nie dostrzegali go wcześniej, kiedy rządzili państwem - powiedział.

W eliminowaniu smogu bardzo istotną kwestią jest również to, że minionych kilkunastu latach prywatni (najczęściej zagraniczni) inwestorzy przejęli w Polsce główne sieci ciepłownicze oraz inne strategiczne obiekty i instalacje do wytwarzania i dystrybucji energii cieplnej. Podmioty te nie rozwijają sieci odbiorców, lecz ograniczają się do maksymalizacji zysków, bez istotnego zaangażowania w inwestycje proekologiczne. Stało się tak na przykład w Warszawie, Łodzi, Zielonej Górze, Wrocławiu, Poznaniu. - Znakomita większość dużych przedsiębiorstw ciepłowniczych i sieci ciepłowniczych w dużych miastach została oddana w ręce kapitału zagranicznego - podkreśla rzecznik Ministerstwa Środowiska.

Efekt jest taki, że władze samorządowe straciły kontrolę i możliwość poszerzania sieci odbiorców ciepła systemowego, czyli z dużych ciepłowni miejskich. Wiele indywidualnych gospodarstw domowych nadal musi więc używać do ogrzewania przestarzałych pieców, które bardzo mocno zanieczyszczają powietrze.

Dzisiaj Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej realizuje konkretne działania mające poprawić jakość powietrza w Polsce. - Pieniędzy na walkę ze smogiem jest więcej niż złożonych do tej pory wniosków - powiedział prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda. Prezes podkreślił, że tylko w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko do dyspozycji w skali kraju jest ok. 5 mld zł. - Dzięki temu możemy finansować wszystkie inwestycje, które służą likwidacji emisji zanieczyszczeń do atmosfery, w tym również likwidacji tzw. smogu. NFOŚiGW ma również dostępne kolejne 5 mld zł, które będą przeznaczone na dotacje i pożyczki dla beneficjentów – powiedział Kujda.

Można składać wnioski i dostać dofinansowanie na modernizację i rozbudowę systemów ciepłowniczych, w tym również węzłów. - Najbardziej efektywną walką ze smogiem nie jest wymiana pojedynczych pieców, ale rozbudowa sieci ciepłowniczych i pełna likwidacja pieców – dodał Kujda.

Tagi:
smog

Biskupi metropolii wrocławskiej ws. smogu

2017-12-05 12:15

Ks. Daniel Marcinkiewicz

„Jako mieszkańcy województwa dolnośląskiego nie możemy udawać, że problem smogu nas nie dotyczy, tym bardziej, że niektóre z naszych miast znajdują się w niechlubnej czołówce najbardziej zanieczyszczonych miejscowości w Polsce” – napisali w liście do wiernych Dolnego Śląska biskupi metropolii wrocławskiej, który będzie czytany w niedzielę 10 grudnia we wszystkich kościołach archidiecezji wrocławskiej, diecezji legnickiej i diecezji świdnickiej.

wb77/fotolia.com
Problem smogu bierze się w pierwszej kolejności z tzw. niskiej emisji

Abp Józef Kupny metropolita wrocławski, oraz bp Ignacy Dec, biskup świdnicki, i bp Zbigniew Kiernikowski, biskup legnicki, opublikowali 5 grudnia br. list do wiernych Dolnego Śląska w sprawie troski o jakość powietrza. Duchowni podkreślają w słowie, że zwiększona emisja pyłów i szkodliwych gazów zagraża zdrowiu i życiu ludzi. „Szczególnie narażonymi grupami są dzieci oraz seniorzy, a także osoby z chorobami układu krążenia i układu oddechowego” – piszą na wstępie biskupi.

Jak dalej czytamy w liście, główną przyczyną zanieczyszczeń jest emisja niebezpiecznych substancji chemicznych z indywidualnego ogrzewania budynków.

Autorzy słowa podkreślają ponadto, że „rodzi się zatem konieczność podjęcia wspólnych działań, których celem jest poprawa jakości powietrza, jakim oddychamy. Wzywa nas do tego nie tylko papież Franciszek w encyklice «Laudato Si’», ale przede wszystkim zdrowy rozsądek i Dekalog, zawierając m.in. przykazanie «Nie zabijaj»” – piszą duchowni.

Jednocześnie biskupi doceniają pozytywne działania polityków, samorządowców i różnego rodzaju organizacji, zmierzające do eliminowania przyczyn zanieczyszczenia powietrza. „Walka ze smogiem nie podlega jedynie na zaostrzaniu kar za naruszanie ustaw i rozporządzeń. Trzeba sięgnąć do serca człowieka, bo każda nasza decyzja i każdy czyn, pociągają za sobą konkretne konsekwencje, a ponieważ jako rodzina ludzka zamieszkujemy wspólny dom, czy tego chcemy, czy nie – konsekwencje naszych wyborów bardzo szybko do nas wracają” – wskazują.

Podkreślają również, że od każdego zależy czy powietrze, którym mieszkający w miastach oddychają będzie służyło zdrowiu i życiu czy będzie przyczyną chorób wcześniejszej umieralności. „Papież Franciszek w «Laudato Si’» zachęca do prostych czynności, jak: korzystanie z komunikacji zbiorowej czy cieplejsze ubranie się zamiast odkręcania kaloryferów, gdyż wielkie cele osiąga się małymi krokami” – piszą biskupi.

Na zakończenie odezwy biskupi zachęcają wszystkich wiernych do działania na rzecz wspólnego dobra, jakim jest zdrowe i czyste powietrze. „Niech tym działaniom błogosławi Bóg, który stworzył świat i powierzył nam troskę o «wspólny dom»” – dodają biskupi.

Poniżej pełna treść listu biskupów

SŁOWO BISKUPÓW METROPOLII WROCŁAWSKIEJ W SPRAWIE TROSKI O JAKOŚĆ POWIETRZA

Drodzy Siostry i Bracia,
Mieszkańcy Dolnego Śląska

W ciągu ostatnich lat w Polsce nastąpił zauważalny wzrost zainteresowania problemem zanieczyszczenia powietrza, potocznie często nazywanym „smogiem”. Badania naukowe potwierdzają, że zwiększona emisja pyłów i szkodliwych gazów zagraża zdrowiu i życiu ludzi. Szczególnie narażonymi grupami są dzieci oraz seniorzy, a także osoby z chorobami układu krążenia i układu oddechowego. Ekspozycja na zanieczyszczone powietrze wiąże się ze zwiększoną umieralnością. Dane statystyczne zaś potwierdzają, że główną przyczyną tych zanieczyszczeń jest emisja niebezpiecznych substancji chemicznych z indywidualnego ogrzewania budynków.

Jako mieszkańcy województwa dolnośląskiego nie możemy udawać, że problem ten nas nie dotyczy, tym bardziej, że niektóre z naszych miast znajdują się w niechlubnej czołówce najbardziej zanieczyszczonych miejscowości

w Polsce. Rodzi się zatem konieczność podjęcia wspólnych działań, których celem jest poprawa jakości powietrza, jakim oddychamy. Wzywa nas do tego nie tylko papież Franciszek w encyklice „Laudato Si”, ale przede wszystkim zdrowy rozsądek i Dekalog, zawierający m.in. przykazanie: „Nie zabijaj”.

Oceniając pozytywnie wszelkie działania polityków, samorządowców i różnego rodzaju organizacji, zamierzające do eliminowania przyczyn zanieczyszczenia powietrza, musimy uświadomić sobie, że smog w naszych miastach nie bierze się ze złych przepisów czy braku odpowiedniej technologii. Walka z nim nie polega jedynie na zaostrzaniu kar za naruszanie ustaw i rozporządzeń. Trzeba sięgnąć do serca człowieka, bo każda nasza decyzja i każdy czyn, pociągają za sobą konkretne konsekwencje, a ponieważ jako rodzina ludzka zamieszkujemy wspólny dom, czy tego chcemy, czy nie – konsekwencje naszych wyborów bardzo szybko do nas wracają.

Zanim zostaną wdrożone nowe przepisy czy nowoczesne technologie, powietrze powinno zostać oczyszczone z ludzkiej lekkomyślności, która pozwala na spalanie w piecach: śmieci, odpadów czy plastikowych przedmiotów. Od każdego z nas zależy czy powietrze, którym oddychamy w naszych miastach będzie służyło zdrowiu i życiu czy będzie przyczyną chorób i wcześniejszej umieralności. Dlatego papież Franciszek we wspomnianej encyklice zachęca do prostych czynności, jak: korzystanie z komunikacji zbiorowej czy cieplejsze ubranie się zamiast odkręcania kaloryferów. Możemy jedynie wyobrazić sobie, co by było, gdyby wszyscy katolicy w naszym kraju od dziś postanowili kierować się w swoich wyborach papieskimi wskazaniami. Możemy być pewni, że zmiana byłaby ogromna. Wielkie cele bowiem osiąga się małymi krokami.

Podejmijmy wszyscy działania na rzecz wspólnego dobra, jakim jest zdrowe i czyste powietrze, a tym działaniom niech błogosławi Bóg, który stworzył świat i powierzył nam troskę o „wspólny dom”.

+ Józef Kupny
Arcybiskup Metropolita Wrocławski

+ Ignacy Dec
Biskup Świdnicki

+ Zbigniew Kiernikowski
Biskup Legnicki

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poczta Polska emituje znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży

2018-02-23 13:39

abd, Poczta Polska / Warszawa (KAI)

Znaczek z wizerunkiem Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży wprowadza Poczta Polska z okazji przypadającej w tym roku 75. rocznicy objawień maryjnych na warszawskich Siekierkach. Znaczek o nominale 2,60 zł będzie dostępny od soboty 24 lutego.


Znaczek pocztowy przedstawiający wizerunek Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży zaprojektował Bożydar Grozdew, umieszczając na nim obraz Maryi czczonej pod tym wezwaniem, namalowany przez Marię Wollenberg-Kluzę. Artystka jest autorką dwóch wizerunków, na których przedstawiła pierwsze ukazanie się Maryi na Siekierkach oraz wspólne objawienie się Jezusa i Maryi. Obraz Matki Bożej został przez nią namalowany wg wizji z objawień Władysławy Papis zd. Fronczak z dn. 8 września 1943 r. Wizjonerka w następujący sposób opisała to wydarzenie:

"Zobaczyłam Matkę Najświętszą, ale jakże inaczej wyglądała. Miała około 40 lat. Na białą suknię miała narzucony królewski płaszcz koloru chabrowego obramowany złotym szlakiem, spięty złotą klamrą. Na ręku trzymała Dzieciątko w białej sukieneczce. Włosy miała kasztanowego koloru. Na głowie kopulastą koronę. Dzieciątko też miało koronę. Od całej postaci biła powaga i majestat. To była królowa. Patrzyła na nas z miłością, uśmiechała się".

Objawienia Najświętszej Marii Panny i Jezusa Chrystusa, których świadkiem była jako dziecko Władysława Fronczak od 3 maja 1943 r. do 15 września 1949 r. zapoczątkowały kult Matki Bożej na warszawskich Siekierkach. Od początku tych wydarzeń, mieszkańcy Warszawy gromadzili się w miejscu objawień na wspólną modlitwę.

W 1980 r. kard. Stefan Wyszyński powierzył opiekę nad miejscem objawień wraz z kaplicą zakonowi pijarów, których charyzmatem jest troska o wychowanie dzieci i młodzieży, zwłaszcza ubogich, w duchu mądrości i pobożności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Rachunek sumienia ze wspólnotowości

2018-02-23 19:12

Antoni Szymański

Mija drugi tydzień Wielkiego Postu w którym rozpoczęliśmy refleksję nad własną skłonnością do grzechu. Zło osłabia nie tylko nas samych ale każdą wspólnotę, którą tworzymy.

domagoj8888 / fotolia.com

Otwieram Ewangelię św. Marka i czytam: Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?» Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników». (Mk 2, 16-17)

Zarzuty religijnych przywódców Izraela podszyte były niczym niezmąconym samozadowoleniem. Przekonani byli, że przestrzeganie odpowiednich przepisów, zachowań i rytuałów, a także skupienie się na osobistej doskonałości, zapewnia im sprawiedliwość w oczach Boga. Tymczasem obok „elity” żyła masa zwyczajnych ludzi, którzy lgnęli do Jezusa, czuli się bezpiecznie i coraz śmielej otwierali na wzajemne zaufanie i więzi.

Aby nie popaść w faryzeizm dano nam właśnie okres Wielkiego Postu. To doskonała okazja do zburzenia samozadowolenia – zarówno w wymiarze osobistym jak i wspólnotowym. Stając w prawdzie zdajemy sobie sprawę, że różnorakie społeczności, które tworzymy dalekie są od doskonałości.

Najdokładniej widzimy to w relacjach rodzinnych. Język, którym się do siebie zwracamy, zdolność do przebaczania, ilość i jakość wspólnie spędzanego czasu – mimo podejmowanych wysiłków często nie odpowiada oczekiwaniom. Nadal nie spada wskaźnik rozwodów i trwają cierpienia dzieci, które wychowują się bez obojga rodziców. Podobnie jest ze społecznościami zawodowymi (w korporacjach, urzędach, fabrykach) – wiemy to i czujemy, że nie jesteśmy nawzajem stuprocentowo lojalni, szczerzy i nie zawsze potrafimy działać zespołowo. Wciąż mamy kłopot z relacjami pracownik – pracodawca, z efektywnym zarządzaniem ludźmi, szacunkiem dla cudzego i własnego czasu.

Jakie są nasze rodziny i zakłady pracy, takie społeczności lokalne. Czy w wystarczającym stopniu odczuwamy odpowiedzialność za przestrzeń naszej ulicy, dzielnicy, miejscowości, czy regionu? Czy często zdarza się nam przedkładanie prywaty nad dobro wspólne oraz podkopywanie dobrego imienia osób i środowisk. Podobnie dzieje się przy budowaniu wspólnot edukacyjnych. Oświatę nierzadko uznajemy za domenę urzędników i dość łatwo dyspensujemy się od odwiedzania szkoły, w której uczą się nasze dzieci i wnuki. Dezerterujemy mimo, że młode pokolenie potrzebuje wspólnego wysiłku rodziców, nauczycieli, administracji i innych dorosłych, aby nauczyć się żyć w świecie wiedzy i wartości.

A jak angażujemy się w funkcjonowanie społeczeństwa obywatelskiego? Możliwość wolnego zrzeszania się obywateli i działania w kierunku osiągania zróżnicowanych pozytywnych celów, to sukces przemian społecznych w naszym kraju. Czy potrafimy go docenić i wykorzystać biorąc udział w działaniach różnorakich stowarzyszeń, fundacji, grup nieformalnych czy wolontariatów? Codzienne doświadczenie i badania wskazują, że aktywność obywatelska pozostaje u nas nadal na słabym poziomie. Spoglądamy wreszcie na nasz stosunek do polityki uprawianej w parlamencie i upowszechnianej w mediach – jaki obraz się wyłania? Czy stać nas na wysiłek samodzielnego myślenia i rozróżniania ziarna od plew? Czy potrafimy zachować dobry język, czy nie pozwalamy się podzielić przez poglądy i ideologie?

Te i podobne rozważania – jeśli prowadzimy je uczciwie, z pewnością nakierują nas prędzej czy później na przekonanie, że nie posiadamy wystarczających przesłanek do poczucia wyższości i mówienia o sobie „idealny obywatel”. I to będzie ważny sukces Wielkiego Postu! Być może dopadnie nas przy tym troska i pewnego rodzaju zasmucenie. To też dobry objaw pod warunkiem, że nie prowadzi do pesymizmu. Jeśli zdajemy sprawę jak bardzo jesteśmy niesolidni, niezorganizowani, nieopanowani, leniwi, nietolerancyjni, nieobiektywni, itd. – to znaczy, że do nas właśnie przychodzi Lekarz. Będąc w sytuacji podobnej do celników i grzeszników, uzbrojeni w pokorę, możemy zacząć czynić kroki, by zmieniać siebie i otaczający świat. Takiej właśnie refleksji – przeżycia Wielkiego Postu z pokorną nadzieją na przemianę, życzę w tym czasie nam wszystkim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem