Reklama

Rosja: prawosławne Boże Narodzenie

2017-01-08 17:25

RV / Moskwa / KAI

Atrur Stelmasiak
Ikona Bożego Narodzenia

W soborze katedralnym Chrystusa Zbawiciela w Moskwie patriarcha Cyryl odprawił w nocy z 6 na 7 stycznia liturgię prawosławnego Bożego Narodzenia. W bezpośredniej transmisji telewizyjnej życzył Rosjanom bliższego kontaktu z Bogiem objawionym w betlejemskiej stajence.

Zwierzchnik rosyjskiego prawosławia wezwał wszystkich, aby przeszli z wirtualnej przestrzeni w świat realny i przynieśli wymierne szczęście swoim bliskim, otwierając skarbnicę swego serca ludziom najbardziej potrzebującym. Nawiązał również do sprawy aborcji, która nie przynosi człowiekowi szczęścia i wcale nie pozwala zrobić kariery ani osiągnąć wyższego poziomu rozwoju. Cyryl I podkreślił, że człowiek, aby zrobić karierę, w pierwszym rzędzie powinien nauczyć się kierować samym sobą i nabyć umiejętność samoograniczania.

Patriarcha moskiewski odniósł się również do sporu między wiernymi a niektórymi twórcami. Stwierdził, że sztuka teatralna, film, dzieło literatury czy sztuki, które wynoszą człowieka na wyższy poziom, dają mu siłę, by kochać, ofiarować siebie, szanować się nawzajem, mogą być zaliczone do prawdziwej kultury.

Reklama

Ze względu na blisko trzydziestostopniowy mróz przy najbardziej odwiedzanych cerkwiach moskiewskich dyżurowały autobusy, w których wierni mogli się ogrzać i napić gorącej herbaty.

Tagi:
Boże Narodzenie prawosławie

Patriarchat Moskiewski zaskoczony słowami patriarchy Bartłomieja o Ukrainie

2018-06-18 18:37

pb (KAI/Interfax/RISU) / Moskwa

Przedstawiciel Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego wyraził zaskoczenie słowami patriarchy Konstantynopola Bartłomieja, który stwierdził, że miliony ludzi na Ukrainie znajdują się „poza kanonicznym Kościołem” i dlatego zachodzi potrzeba zewnętrznej interwencji w tej sprawie. - A co z Ukraińskim Kościołem Prawosławnym, który ma ponad 12 tys. parafii, ponad 200 klasztorów i miliony wiernych we wszystkich częściach Ukrainy? - zapytał w rozmowie z agencją Interfax metropolita Hilarion, kierujący Wydziałem Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.

pl.wikipedia.org

Przypomniał on, że patriarcha Bartłomiej publicznie witał w 2016 r. metropolitę kijowskiego i całej Ukrainy Onufrego na spotkaniu głów Kościołów prawosławnych jako „jedynego kanonicznego hierarchę Kościoła prawosławnego na Ukrainie, oczywiście wraz z innymi arcybiskupami mu podległymi”.

- To ukraińscy schizmatycy są poza komunią z Kościołem, a nie naród ukraiński - stwierdził metropolita. Dodał, że schizma ta jest politycznym projektem przeprowadzanym od lat 90. XX w. i że zawsze było i wciąż jest możliwe odwrócenie tej sytuacji.

Podczas Boskiej Liturgii odprawionej w Stambule w święto św. Bartłomieja ekumeniczny patriarcha Konstantynopola oświadczył, że jego „obowiązkiem jest przywrócić narody Ukrainy i Macedonii do prawdy i kanoniczności Kościoła”. Podkreślił on, że „istnienie schizmy nie jest argumentem za pozostawieniem, z czystym sumieniem, całego narodu poza ramami prawdy i kanoniczności Kościoła”, lecz raczej jest „zachętą do znalezienia zbawczych i jednoczących rozwiązań”.

- Kiedy Kościół Matka szuka ścieżek zbawienia dla naszych braci z Ukrainy i Skopje [Macedonii - KAI], wypełnia swój apostolski obowiązek. Naszym obowiązkiem i naszą odpowiedzialnością jest przywrócenie tych narodów do prawdy i kanoniczności Kościoła - wskazał hierarcha.

Do Świętego Synodu Patriarchatu Konstantynopola wpłynęły prośby o przyznanie autokefalii ze strony dwóch spośród trzech Kościołów prawosławnych na Ukrainie (UKP Patriarchatu Kijowskiego i Autokefalicznego UKP) oraz ze strony Macedońskiego Kościoła Prawosławnego, nazywanego zagranicą „Kościołem Skopje”. Nie są one uznawane przez inne Kościoły prawosławne, mają więc charakter niekanoniczny.

Obie prośby poparły władze państwowe obu krajów. Sprzeciwiają się im natomiast odpowiednio: Patriarchat Moskiewski (któremu podlega trzeci, kanoniczny UKP, z metropolitą Onufrym na czele) i Patriarchat Serbski, którego częścią był Kościół macedoński do czasu jednostronnego ogłoszenia swej niezależności w 1967 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Franciszek: każda rodzina powinna być sanktuarium życia

2018-06-24 12:34

st (KAI) / Watykan

Ludzkie życie jest i pozostaje tajemnicą, a rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia – powiedział Ojciec Święty w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Papież nawiązał do fragmentu Ewangelii (Łk 1,57-66.80), czytanego w dzisiejszą uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela.

Grzegorz Gałązka

Mówiąc o nieoczekiwanym już poczęciu św. Jana Chrzciciela Franciszek podkreślił, że napełniło ono radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie, przekraczało bowiem ludzką logikę i możliwości. „Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię” – zauważył papież.

Zaznaczył, że całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest "radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności". Papież zachęcił do rachunku sumienia: jaka jest moja wiara, czy jest radosna, otwarta na zaskoczenia i czy w duszy pojawiła się wdzięczność.

„Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia” – zakończył swoje rozważanie papież.


Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dzisiaj liturgia zachęca nas do obchodzenia uroczystości Narodzenia św. Jana Chrzciciela. Jego narodziny to wydarzenie, które rzuca światło na życie jego rodziców, Elżbiety i Zachariasza, ogarniając radością i zdumieniem jego krewnych i osoby bliskie. Ci podeszli wiekiem rodzice wymarzyli a także przygotowywali ten dzień, ale już się go nie spodziewali: czuli się wykluczeni, upokorzeni, rozczarowani: nie mieli dzieci. W obliczu zapowiedzi narodzin syna (por. Łk 1, 13), Zachariasz pozostał niedowiarkiem, bo prawa naturalne na to nie pozwalały: byli starzy, w podeszłym wieku. Zatem Pan sprawił, że był niemy przez cały okres ciąży (por. w. 20). To znak. Ale Bóg nie jest uzależniony od naszej logiki i naszych ograniczonych ludzkich możliwości. Musimy nauczyć się ufać i zamilczeć w obliczu tajemnicy Boga oraz kontemplować w pokorze i milczeniu Jego dzieło, które objawia się w historii i które często przekracza naszą wyobraźnię.

A teraz, gdy wydarzenie ma miejsce, gdy Elżbieta i Zachariasz doświadczają, że „dla Boga nie ma nic niemożliwego” (Łk 1, 37), ich radość jest wielka. Dzisiejszy fragment Ewangelii (Łk 1,57-66.80) ogłasza narodziny, a następnie koncentruje się na momencie nadania dziecku imienia. Elżbieta wybiera imię obce tradycji rodzinnej i mówi: „ma otrzymać imię Jan” (w. 60), co oznacza „Bóg okazał łaskę”. I rzeczywiście Jan, darmo dany i już nieoczekiwany dar, będzie świadkiem i zwiastunem Bożej łaski dla ubogich, którzy wyczekują z pokorną wiarą Jego zbawienia. Zachariasz niespodziewanie potwierdza wybór tego imienia, pisząc je na tabliczce – był bowiem niemy - i „natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga” (w. 64). Całe wydarzenie narodzin Jana Chrzciciela otoczone jest radosnym poczuciem zadziwienia, zaskoczenia i wdzięczności: ludzie ogarnięci są świętą bojaźnią Bożą i „w całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło” (w. 65). Bracia i siostry, wierny lud zdaje sobie sprawę, że stało się coś wielkiego, chociaż pokornego i ukrytego, i zastanawia się: „Kimże będzie to dziecię?” (w. 66).

Wierny lud Boży jest zdolny do przeżywania wiary z radością, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Ale spójrzmy na tych ludzi, którzy dobrze mówili o tej cudownej rzeczy, o tym cudzie narodzin Jana, i czynili to z radością, byli szczęśliwi, z poczuciem zdumienia, zaskoczenia i wdzięczności. Patrząc na to, zadajmy sobie pytanie: jaka jest moja wiara? Czy jest to wiara radosna, czy też wiara zawsze taka sama, wiara płaska? Czy mam poczucie zadziwienia, gdy widzę dzieła Pana, kiedy słyszę o ewangelizacji lub życiu jakiegoś świętego, lub kiedy widzę tak wielu ludzi dobrych: czy odczuwam w swoim wnętrzu łaskę, albo też nic w moim sercu się nie porusza? Czy potrafię odczuć pociechę Ducha Świętego, czy też jestem na to zamknięty? Niech każdy z nas postawi sobie pytanie w rachunku sumienia: „Jaka jest moja wiara? Czy jest radosna? Czy jest otwarta na niespodzianki Boga, bo Bóg jest Bogiem niespodzianek? Czy zakosztowałem w duszy poczucia zadziwienia jakie sprawia obecność Boga, tego poczucia wdzięczności?”. Pomyślmy o tych słowach, które są duszą wiary: radości, poczucia zadziwienia, poczucia niespodzianki i wdzięczności.

Niech Najświętsza Maryja Panna pomaga nam zrozumieć, że w każdej osobie ludzkiej znajduje się ślad Boga, który jest źródłem życia. Niech Ona, Matka Boga i nasza Matka, uświadamia nam coraz bardziej, że rodząc dziecko rodzice działają jako współpracownicy Boga. Jest to misja prawdziwie podniosła, która czyni każdą rodzinę sanktuarium życia, a każde narodziny dziecka niech rozbudzają radość, zadziwienie i wdzięczność.



"Wczoraj w Asunción w Paragwaju została ogłoszona błogosławioną Maria Felicja od Jezusa Eucharystycznego, imię świeckie Maria Felicia Guggiari Echeverría, zakonnica zakonu karmelitanek bosych. Żyła w pierwszej połowie XX wieku, entuzjastycznie przyłączyła się do Akcji Katolickiej i opiekował się starszymi, chorymi i więźniami. To bogate doświadczenie apostolstwa, wspierane przez codzienną Eucharystię, doprowadziło ją do poświęcenia się Panu. Zmarła w wieku 34 lat, z pogodzona ze swoją chorobą. Świadectwo tej młodej błogosławionej jest zaproszeniem dla wszystkich młodych ludzi, zwłaszcza Paragwajczyków, do życia z hojnością, łagodnością i radością. Nazywano ją `Chiquitunga`, tzn. „Maleńka”" - powiedział Franciszek i poprosił aby osobę nowej błogosławionej uczcić brawami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: Franciszek odwiedził ośrodek dla niepełnosprawnych

2018-06-24 21:38

st (KAI) / Rzym

Dziś po południu Ojciec Święty odwiedził ośrodek fundacji „Durante e Dopo di Noi” w Rzymie służący pomocą osobom z ciężkimi upośledzeniami.

Grzegorz Gałązka

Jak podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej Papież Franciszek zapoznał się z projektem życia i autonomii dla osób z poważnymi upośledzeniami. Jego wizyta trwała około dwóch godzin, a w spotkaniu z Franciszkiem uczestniczyło około 200 osób. Następnie Ojciec Święty powrócił do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem