Reklama

Nowy Testament

Bp Dec w Objawienie Pańskie

2017-01-07 08:34

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W dniu Objawienia Pańskiego wypędzajmy z siebie pychę, uczymy się pokory i wiary, by nasz naród, który przyjął Jezusa za Króla i Pana nie zachwycał się melodiami ateistów, libertynów i kłamczuchów. Pamiętajmy Jezus Chrystus ma tak wiele nam do zaofiarowania – mówił bp Ignacy Dec w katedrze świdnickiej podczas Eucharystii w uroczystość Objawienia Pańskiego.

W 17 miejscowościach diecezji świdnickiej miał miejsce Orszak Trzech Króli. Była to rekordowa liczba, gdyż w 2 miejscowościach po raz pierwszy zorganizowano to wydarzenie. W stolicy diecezji w katedrze świdnickiej bp Ignacy Dec przewodniczył uroczystej Mszy św. przed rozpoczęciem Orszaku.

W homilii hierarcha tłumaczył, jakie prawdy wynikają z postawy trzech Mędrców, którzy oddali pokłon Jezusowi Chrystusowi. „Z postawy Mędrców wynikają trzy prawdy, trzy wskazania dla nas, którymi są: Boga należy poszukiwać; znalezionemu Bogu trzeba się pokłonić i złożyć dar; po spotkaniu z Bogiem trzeba stać się innym człowiekiem” – mówił bp Dec.

Zobacz zdjęcia: Orszaki w diecezji świdnickiej 2017

Zdaniem biskupa świdnickiego szukanie Boga wymaga od człowieka wysiłku, a także chęci by szukać Go całe życie. „Nie wystarczy Pierwsza Komunia święta. Nie wystarczy ślub kościelny. Nie wystarczy zwyczajowe chodzenie do Kościoła. Niektórzy przychodzą do świątyni i Boga nie spotykają. Wychodzą tacy sami, jacy weszli. Co trzeba zrobić, by naprawdę Boga spotkać? Patrzmy na Mędrców i odpowiedzmy. Znalezionemu Bogu należy oddać hołd i złożyć jakieś widzialne, symboliczne dary, które są znakiem darów duchowych, przede wszystkim wewnętrznego oddania się Bogu” – tłumaczył hierarcha.

Reklama

Wskazując na fakt, że znalezionemu Bogu trzeba oddać pokłon i złoży jakieś dary, bp Dec zauważył, że wiedza, że władza uklękła przed miłością, dobrem i prawdą. „Jeśli wiedza nie klęka przed miłością i dobrem, wówczas może szkodzić drugiemu. To przecież mądrzy ludzie wymyślili obozy koncentracyjne, gdzie z ludzkiego tłuszczu robiono mydło. Powiedzmy więcej. Jeśli władza nie klęka przed miłością, dobrem i prawdą, wówczas może bardzo szkodzić. Wówczas władza nie liczy się z nikim. Wtedy domaga się, by inni przed nią klękali. Kilkadziesiąt milionów zabiła rewolucja bolszewicka w Rosji. Około stu pięćdziesięciu milionów pochłonęła rewolucja w Chinach. Historia nas poucza, że ludzie wiedzy i władzy, którzy nie oddają hołdu Bogu, każą sobie oddawać hołd” – podkreślał ordynariusz świdnicki.

Ostatnią prawdą wynikającą z postawy Trzech Mędrców, którą podkreślał kaznodzieja to fakt, że po spotkaniu z Bogiem, winniśmy stać się innymi, lepszymi ludźmi. „Nasz naród, który przyjął Jezusa za Króla i Pana powinien stać się inny. Nie powinien się zachwycać melodiami ateistów, libertynów, kłamczuchów. Niestety, tych, którzy dziś w parlamencie zakłócają porządek społeczny i wszyscy inni, którzy gdziekolwiek kłamią i oszukują, tych nie było z pewnością 19 listopada w krakowskich Łagiewnikach. Uważali, że to nie takie ważne. A to jednak bardzo ważne, gdyż to bezbronne Dziecię w Betlejem, które potem, jako dorosły człowiek, zawisł na krzyżu - kieruje światem i ma tak wiele do zaofiarowania człowiekowi” – podkreślał celebrans.

Podczas trwającego przemarszu, oprócz śpiewu kolęd, uczestnicy mogli zobaczyć ciekawe inscenizacje, które nawiązywały do wydarzeń Biblijnych. Orszaki kończyły się hołdem złożony Bożemu Dziecięciu, wspólnym kolędowaniem oraz błogosławieństwem kapłanów.

W diecezji świdnickiej podobne Orszaki Trzech Króli po raz kolejny odbyły się m.in. w Świdnicy, Wałbrzychu, Świebodzicach, Dzierżoniowie, Ząbkowicach Śląskich, Bardzie, Kudowie-Zdroju, Dobromierzu, Nowej Rudzie, Bielawie, Głuszycy, Złotym Stoku, Lądku-Zdroju, Strzegomiu, Sokołowsku, Niemczy, Piławie Górnej.

Tagi:
orszak Orszak Trzech Króli

Wyruszyć w drogę

2018-01-11 07:13

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 2/2018, str. IV

W uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami 644 polskich miejscowości przeszły Orszaki Trzech Króli. W diecezji toruńskiej orszaki odbyły się w kilkunastu miejscowościach. Najliczniejszy, z udziałem bp. Wiesława Śmigla, odbył się w Toruniu. Uczestniczyło w nim kilka tysięcy osób

Iga Czepkowska

Mędrcy ze Wschodu, których tradycja nazwała królami i nadała im imiona: Kacper, Melchior i Baltazar odnaleźli Boga, podążając za gwiazdą. Opuścili wygodne pałace i ruszyli w drogę. Obchody święta Trzech Króli są okazją do postawienia sobie pytania o swoją drogę do Chrystusa.

Bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. sprawowanej w toruńskiej katedrze podkreślił, że każdy ma swoją drogę do Boga. Zaznaczył, że trzeba odnaleźć swoją gwiazdę i iść za nią.

Ksiądz Biskup przypomniał, że są różne drogi do Jezusa i jest ich tyle, ilu jest ludzi, bo każdy ma swoją. Na przykładzie pasterzy i Mędrców ze Wschodu wskazał, że jedne z nich są krótkie, łatwiejsze do przejścia, a inne wymagają większego wysiłku. Najkrótszą drogę do przebycia mieli pasterze, nie tylko dlatego, że byli blisko pod względem geograficznym, ale dlatego, że byli prostymi ludźmi. – W ich sercu było głębokie pragnienie prawdy, zbawienia, Mesjasza, dlatego zostawiają swoje stada i idą do Jezusa. Są przykładem tego, że aby spotkać Jezusa trzeba zaryzykować, trzeba zostawić to, do czego jesteśmy przywiązani. Oni nie są daleko, ale muszą pokonać wstyd, zaufać, zaryzykować. Ich droga nie jest wcale taka prosta – mówił bp Wiesław. Inną drogę przebywają Mędrcy, którzy muszą pokonać nie tylko odległość, lecz także muszą włożyć w tę drogę sporo wysiłku intelektualnego. – Jaka jest nasza droga do wiary? Dla jednych jest to droga, która wydaje się być bardzo prosta, bo otrzymujemy wiarę w naszym rodzinnym domu, wszystko otrzymujemy w darze – podkreślił Ksiądz Biskup. Można jednak tę wiarę zagubić i stracić z oczu Jezusa i Kościół. Są także ludzie, których droga jest skomplikowana, bo nie otrzymali wiary w rodzinnym domu. – Oni w swoim życiu, jeśli chcą odkryć żywego Jezusa Chrystusa, a nie tylko zobaczyć go w tradycji i obrzędach muszą znaleźć swoją gwiazdę, swoje znaki, które doprowadzą ich do Pana Jezusa. To nie jest łatwe, ale jest możliwe – dodał.

Na zakończenie bp Wiesław zachęcił wszystkich do modlitwy o to, by każdy człowiek „potrafił odnaleźć swoją gwiazdę, odczytał znaki, które daje mu Pan, i w ten sposób odnalazł Jezusa, który jest Prawdą i Drogą, i Życiem”.

Na zakończenie liturgii pobłogosławił kredę i kadzidło, które wierni zabrali ze sobą, by oznaczyć swoje mieszkania.

Relacje z kolejnych miejscowości w następnym numerze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Uczestnicy Rejsu Niepodległości rozpoczęli szkolenia

2018-04-23 19:22

mm / Warszawa (KAI)

Pierwsza grupa 80 uczestników Rejsu Niepodległości zakończyła tygodniowe szkolenie, a 23 kwietnia trening rozpoczęła kolejna. Już 20 maja na pokładzie Daru Młodzieży wyruszą oni w rejs dookoła świata, którego kulminacyjnym punktem będą Światowe Dni Młodzieży w Panamie, zaplanowane na styczeń 2019 r.

Akademia Morska

Uczestnicy wyprawy to laureaci konkursu Rejs Niepodległości organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W jego ramach młodzi ludzie przygotowywali kampanie w mediach społecznościowych, promujące ich „małe ojczyzny”. Do finału zakwalifikowało się 400 osób i wszyscy będą mieli szansę przemierzyć jeden z etapów rejsu na Darze Młodzieży.

Ważnym celem rejsu jest edukacja historyczna, kształtowanie hartu ducha i postaw patriotycznych u młodych ludzi, a także promocja Polski na arenie międzynarodowej. Po drodze statek będzie cumował m.in. w Kopenhadze, Bordeaux, Lizbonie, Dakarze, Kapsztadzie, Szanghaju, Singapurze, Osace, San Francisco i Londynie.

Podczas postoju w poszczególnych portach będą organizowane koncerty, spotkania i konferencje promujące Polskę i polską kulturę. Na Darze Młodzieży będą się też spotykać dyplomaci i biznesmeni. Statek powróci do portu w Gdyni 28 marca 2019 r.

Organizatorami Rejsu jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czas na polityków

2018-04-24 09:14

Kaja Godek

Marszałek Kuchciński zaapelował do pro-liferów, aby pokazali swoje poparcie dla projektu #ZatrzymajAborcję. Wskazał przy tym na aktywność feministek na ulicach polskich miast i ruch ten postawił za wzór działania.

Artur Stelmasiak
Jeśli ktoś może we wrześniu, październiku i listopadzie zbierać podpisy, to niech się do nas zgłosi. Formularz i wszelkie informacje znajdują się na stronie: www.zatrzymajaborcje.pl – zachęca Kaja Godek, pełnomocnik komitetu obywatelskiego #ZatrzymajAbor

Czytam te słowa i własnym oczom nie wierzę. Czy naprawdę nie widać, jak wielu ludziom zależy na zakazie aborcji eugenicznej?

Sama inicjatywa #ZatrzymajAborcję spotkała się z rekordowym poparciem. W bardzo ograniczonym czasie – niecałych trzech miesięcy od rejestracji inicjatywy do złożenia ustawy z podpisami w Sejmie – pod zakazem aborcji eugenicznej podpisało się 850 tysięcy obywateli. To absolutny rekord pośród projektów antyaborcyjnych. Co więcej, jeśli zsumować liczbę podpisów ze wszystkich inicjatyw obywatelskich od 2011 roku (a wszystkie zawierały zakaz zabijania niepełnosprawnych dzieci), to było ich przeszło 3 miliony.

Czy jest jakakolwiek sprawa, która połączyła tylu Polaków, zupełnie ponad podziałami? Czy 8,5-krotne przekroczenie wymaganego prawem minimum 100 tysięcy podpisów to naprawdę nic i dalej powinniśmy udowadniać, że jest nas wystarczająco wielu?

W tym samym czasie feministki chcąc przeszkodzić w uchwaleniu ustawy pro-life rozpoczęły zresztą własną zbiórkę podpisów, która okazała się spektakularną klęską. Przy projekcie Barbary Nowackiej zaangażowane były trzy duże partie z zapleczem w postaci struktur terenowych oraz środkami finansowymi. Wszystko skończyło się kolportowanym w mediach kłamstwem o ponad 400 tysiącach podpisów, co jednak szybko zweryfikowała Kancelaria Sejmu. Urzędnicy przeliczyli karty i wydali dokument, z którego jasno wynikało, że za aborcją podpisało się maksymalnie 200 tysięcy osób, a być może nawet mniej.

Naprawdę trudno o bardziej klarowny sygnał, że w Polsce zwolennicy ochrony życia mają miażdżącą przewagę nad jej przeciwnikami.

Właściwie inicjatywa obywatelska jest narzędziem, które składa się z dwóch etapów – zbiórki podpisów prowadzonej przez ludzi w terenie, a potem prac legislacyjnych, będących zasadniczo w gestii polityków. Obrońcy życia mogliby więc złożyć podpisy, a potem już tylko patrzeć, co z ich projektem zrobią parlamentarzyści. Byłoby to zachowanie ze wszech miar uzasadnione.

W przypadku #ZatrzymajAborcję aktywność ludzi dobrej woli nie ograniczyła się do zbiórki podpisów. Gdy tylko projekt trafił do Sejmu, rozpoczęły się kolejne akcje wspierające – dziesiątki tysięcy osób za pośrednictwem internetowej aplikacji wysyłało do Sejmu rysunki od niepełnosprawnych dzieci, przekazywało petycje, dzwoniło i dzwoni do polityków, aby uchwalili dobre prawo. Wielu odwiedziło biura poselskie, a sam fakt, że na spotkaniach z wyborcami padają pytania o aborcję, jest dowodem na niezwykłą aktywność ludzi w tej sprawie. W jakim świecie żyją politycy, skoro nie dostrzegają, że co roku przez Polskę przechodzą marsze dla życia i w całym kraju idzie w nich nawet 300 tysięcy osób. Dodajmy do tego kilkadziesiąt pikiet antyaborcyjnych miesięcznie, bo proliferzy regularnie wychodzą na ulice bronić nienarodzonych dzieci. Ci wszyscy ludzie patrzą na Sejm i szukają tam swoich rzeczników. To elektorat, który zadaje dziś większości parlamentarnej proste pytanie: czy nas zechcecie? Bo my nie zostawimy nienarodzonych dzieci, nawet jeśli wy się od nich odwrócicie.

Dziś już bardzo niewiele dzieli nas od znalezienia się w lepszej Polsce – takiej, w której poczęte dziecko jest bezpieczne niezależnie od stanu zdrowia, w której nie selekcjonuje się ludzi na lepszych i gorszych, gdzie prawa człowieka nie są uzależnione od spełnienia wyśrubowanych warunków. Trzeba tylko kilku dobrych głosowań w parlamencie – wyjęcia projektu #ZatrzymajAborcję z Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, zarekomendowania go przez komisję Sejmowi, dobrego głosowania w Sejmie, szybkich prac w Senacie i przyjęcie lepszego prawa. Nigdy dość przypominania, że wszelkie niezbędne opinie do projektu zostały już wydane, a czekanie na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest bezcelowe – politycy PiS-u wiedzą, że zabijanie dzieci jest niezgodne z ustawą zasadniczą, a mając w parlamencie większość mogą i powinni natychmiast znieść przepis naruszający zapisy konstytucji.

O aborcji eugenicznej w ostatnich latach powiedziano już wszystko. Projekt leży w Sejmie i czeka na uchwalenie. Drzwi są szeroko otwarte.

Politycy, zróbcie to! Już, teraz, natychmiast! To jest Wasz czas i Wasz ruch. Do dzieła!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem